Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Star Trek: PBF PL › PBF - kapitan O'Connor
Cała drużyna ruszyła na Wieżę. Ty jechałeś w drugiej turbowindzie.Wieża wyglądała tak jak pamiętałeś to z opisów. Tutaj nie było widać takiej przewagi ilościowej Klingonów, jak w innych sekcjach. Ale wiadomo było, że Kardazjanie są bardziej uzdolnieni w logistyce i nauce niż ich sojusznicy.Nowoprzybyli ustawili się w kolejce. Każdemu był wszepiany w dłoń mikrochip, dzięki któremu mozna było dostawać się do zamkniętych dla cywili pokładów i sekcji w zależności od poziomu uprawnień.
"Przydałoby się zdobyć taki mikrochip, wiele by ułatwił" przebiegło mi przez myśl gdy tak stałem w kolejce. Oczywiście problemem było odnalezienie odpowiedniej osoby, a następnie skłonienie jej aby go oddała. Trzeba byłoby albo odrąbać całą rękę albo jakoś w inny sposób go wyjąć. Patrzyłem na tą procedurę z uwagą czekając na moją kolej.
Gdy nadeszła twoja kolej to ładna kardazjanka sprawdziła czy nazywasz się Delak i przyłożyła urządzenie do wskazującego palca. Pykniecie i chwilka bólu i juz miałeś chip.- Urządzenie jest sprzężone z odciskiem palca/ - poinformowała. - Dlatego też wiemy kto i kiedy porusza się po zastrzeżonych strefach. Następny!
Kiwnąłem głową "oczywiście, więc wystarczy urąbać komuś palec". Sprawdziłem na paddzie co powinienem teraz zrobić i udałem się tam.
W trakcie jazdy turbowindą dosiadło się dwóch Klingonów. Wybrali jedna z ładowni. Gdy chciałeś wyjść wcześniej jeden z nich powstrzymał cię.- Pan pojedzie z nami. Ktoś wazny chce pana poznać. - nie widać było w poczynaniach wrogości, tylko stanowczość.
Uśmiechnąłem się po przyjacielsku do dwójki Klingonów i powiedziałem udając nieudane zdziwienie -Mnie? Ohh to bardzo miłe - po czym popatrzyłem na obu Klingonów i dodałem -Cóż skoro, ktoś pofatygował się aby wysłać, aż takie zaproszenie to nie mógłbym odmówić? - cofnąłem się z powrotem do turbowindy i czekałem spokojnie na rozwój wydarzeń. Chyba plan aby wydawać się kimś ważniejszym wypalił ... albo komuś spodobał się pokaz. W każdym razie miałem się tego niedługo przekonać ... wiedziałem przynajmniej, że uważają mnie za swojego inaczej dawno bym już siedział ...
Poprowadzili cię labiryntem korytarzy, które są znane tylko dla inzynierów. Cóż, kogo normalnego obchodzi coś takiego jak oczyszczanie odpadów czy kontrola oświetlnenia?Weszliście do pokoju. czekał tam juz siwowłosy Klingon wraz z kilkoma młodszymi oficerami.- Generale Ka'Trek. To ten Kardazjanin co wczoraj dał pokaz walki w siłowni. - rzekł twój ochronairz.- podejdź no bliżej, chłopcze.
Podszedłem spokojnie bliżej, w pewnym momencie kłaniając się -O! Generale to zaszczyt poznać kogoś tak słynnego jak pan - wyprostowałem się na całą wysokość podchodząc jeszcze parę kroków bliżej i przyglądając się zebranym twarzom -To miło, że zechcieliście państwo mnie tutaj zaprosić, ale nie chciałbym spóźnić się do pracy ... to mój pierwszy dzień - po tych słowach uśmiechnąłem się lekko dając do zrozumienia, że jest to żart ...
- To ja tu decyduje o godzinach rozpoczęcia pracy. zagrzmiał generał, ale po chwili zarechotał. - Masz niepowtarzalną szansę, chłopcze. Zrobiłeś na mnie dobre wrażenie swoją inteligencją i odwagą. Jesli dobrze ci pójdzie to zostaniesz Opiekunem, a ci mają przywileje jak Prefekci na planetach. Najlepsze jedzenie, najlepsza zabawa i najdroższe dziewczynki. Konto też wzbogaci się o setki sztabek latinum. Pracuj dobrze, a awans cię nie ominie.
No proszę, 'Opiekun', jako jeden z nich miałbym szansę dostania się do Hani Sobieski ... to się nazywa szczęście ... oczywiście będzie to pewnie oznaczało poświęcenie paru innych kapitanów rebelii, ale cóż czy w tej misji od początku o to nie chodziło?-Byłbym zachwycony ... - powiedziałem -Zrobię wszystko co potrzeba ... -
- To dobrze, że się rozumiemy. Teraz wracaj do pracy, a potem sprawdź swe stacyjne konto. Będzie na nim zaliczka na odreagowanie.
-Ohh dziękuję - powiedziałem i ukłoniłem się. Chwilę później odwróciłem się na pięcie, żeby powrócić do swoich zajęć ...
Klingon odprowadził cię do turbowindy, ale nie pojechał z tobą.Gdy wybrałeś jedną z sekcji niedostepnych dla cywili komputer przed włączeniem windy zażądał identyfikacji odciskiem palca z chipem.
Przycisnąłem odpowiedni palec do czytnika. Nie ma to jak dobra ochrona ... a najśmieszniejsze z tego wszystkiego, że mam jeszcze pieniądze. Ciekawe czy mogę przelać je na konto w romulańskim albo ferengijskim banku. Takim, z którego jako ja sam będę mógł pobrać pieniądze.
