Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - kapitan O'Connor

PBF - kapitan O'Connor

Wyświetlanie 15 wpisów - od 1,621 do 1,635 (z 2,395 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • I. Thorne
    Uczestnik
    #55961

    Klub był skąpany w jasnym światle, odpowiednim dla Kardazjan, ale nieco denerwującym dla ciebie.Pomieszczenie wyglądało jak restauracja: kilka stolików i bar, za którym stał Ferengi. Przy jednej ze ścian ku górze wznosiły się spiralne schody. Obecnie lokal świecił pustkami - jedynie dwóch Kardazjan coś jadło i rozmawiało o pobliskim urlopie.

    Hemrod
    Uczestnik
    #55983

    Podszedłem do kontuaru, niby od niechcenia przechodząc obok stolika dwóch łyżek. Zająłem miejsce przy barze, z tej odległości i popatrzyłem na Ferengiego -Kanar - kiedy przyniósł mi zamówiony alkohol nalałem go sobie. Smakował źle, ale w mojej karierze piłem gorsze rzeczy, chociaż wolałbym ten spirytus, który destylowaliśmy kiedyś na silnikach patrolowca ... -Coś się tutaj dzieje ciekawego?- zapytałem barmana, będącego zazwyczaj najlepiej poinformowaną osobą na stacji.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #56042

    - Oczywiście. - odparł. - Na takiej stacji zawsze coś się dzieje. Właśnie przywiźli tu jakąś nową mieszkankę, taką małą, rudą. Widziałem ją przez chwilę. Trochę się miotała i wołała, że siostra ją odbije, ale jak dostała po ryju to się zamknęła. A poza tym? Zakład o to kto zniszczy ISS Waterloo wygrali Klingoni, który rozwali wreszcie tego Defianta i kapitana Mendozę.

    Hemrod
    Uczestnik
    #56046

    Śmierć rebeliantów, nie była niczym nowym. Za to przynajmniej wiadomo, że Sobieski była na tej stacji. Co nie zmieniało faktu, że wydostać ją stąd będzie bardzo ciężko. Platformy obronne, okręty i sama stacja, to prawie samobójcza misja. -Tak napewno ją wyciągną ... nogami w dół - zaśmiałem się krótko z tego co miało być żartem i popatrzyłem na barmana -A coś ciekawego o stosunkach jakie tutaj panują między oficerami? No wiesz, jakieś najciekawsze osobowości - zapytałem zwykłym tonem nawiązując rozmowę.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #56072

    - Najciekawszą osobą jest generał Ka'Trek. Rebelianci zamordowali mu dwóch synów, więc się z nimi nie cacka. Bezpośrednio dowodzi Opiekunami, zespołem śledczych, którzy szczycą się, że złamali każdego więźnia. Co do Kardazjan, to proszę uważać na dala Peteka. To pijak i dziwkarz, stały bywalec baru. Dawno bym go wyrzucił za męczęnie moich dzielatek, ale płaci setki leków za nowe podniety. Kto jeszcze? Gul Tibrak, szef ochrony i dowódca CSU Nitana, Keldona który ma na koncie 2 Defianty i 8 Raiderów. Teraz gul wścieka się bo przenieśli go tutaj, a tu raczej nie może liczyć na kosmiczne pojedynki.

    Hemrod
    Uczestnik
    #56080

    Kiwnąłem głową te informacje mogły okazać się przydatne. Oczywiście i tak nic narazie nie uda się zrobić, ale im więcej dowiem się teraz, tym mniej czasu stracę później. Łyknąłem znów ten ich napój "alkoholowy" i odwróciłem się przyglądając jedynym obecnym Cardassianom w barze, a od niechcenia zadałem barmanowi pytanie -A jakie stosunki panują pomiędzy dowództwem?-

    I. Thorne
    Uczestnik
    #56106

    Ferengi na początku popatrzył na ciebie dziwnie, a potem zaśmiał się.- Już wiem o co ci chodzi. Tu nie ma takich problemów jak na gnuśnych, spokojnych światach. Ciągły kontakt z rebelianckimi kanaliami scala ze sobą Klingonów i Kardazjan. Zdażają się oczywiście incydenty jak wszędzie, ale raczej są to bójki po pijaku niż poważne zamieszki. Dodatkowo nie ma tu tych pieprzonych religijnych fanatyków Bajoran. Słyszałem, że jak ostatnio zaczeli strzelać na jakieś wodnej planecie to zabili 17 żołnierzy i oficerów, ale pewnie ten ich Wysłannik Dukat sprawił, że rozeszło się to po kościach.

    Hemrod
    Uczestnik
    #56121

    To było co prawda tylko kilkanaście świń, ale kilkanaście świń mniej. Do tego wykańczali siebie nawzajem. Ukryłem swoje zadowolenie dopijając resztę Kanar. Wyglądała no to, że nie będzie można zagrać kartą niechęci łyżeczek i śmierdzieli. Będzie trzeb spróbować to zrobić inaczej, ale pewien plan w mojej głowie się już zrodził. Będzie trzeba tylko dorwać się do kontroli platform obronnych. Pewnie steruje nimi komputer stacji, można by je przejąć użyć do rozwalenia większości okrętów. Nastawić na atak na stację i zmywać się stąd jak najszybciej. Podziękowałem za napitek i postanowiłem udać się na dalszy "rekonesans".

    I. Thorne
    Uczestnik
    #56143

    - To już pan wychodzi? - zdziwił się ferengi. - Mamy szerszą ofertę niż picie. Może chce pan skorzystać z holokabiny? A może prawdziwa dziewczyna umili panu kilka chwil? Za wszystko płaci Centralne Doweództwa do wyznaczonego miesięcznego limitu...

    Hemrod
    Uczestnik
    #56146

    Napić się i zabawić za pieniądze Centralnego Dowództwa było bardzo ciekawą ofertą. Wiedziałem, że muszę z niej skorzystać, jak zapłacą trochę więcej, to będą mieli mniej pieniędzy na inne rzeczy. Uśmiechnąłem się szeroko -Chciałem jeszcze trochę pozwiedzać tą stację, ale ta oferta brzmi naprawdę kusząco ... z pewnością będę musiał ją wykorzystać ... a co dokładnie oferujecie? -

    I. Thorne
    Uczestnik
    #56149

    - Mamy szeroki wybór holoprogramów. Szczególnie polecam "Bitwę Terrańską". W końcu każdy chce zbombardować Ziemię. Co do dziewczynek... - podał ci padda z listą kilkunastu młodych kobiet. Obok roznegliżowanych zdjęć były wymiary oraz cennik za godzinę "rozmowy".

    Hemrod
    Uczestnik
    #56152

    Popatrzyłem na to wszystko uśmiechając się lekko. Ferengi liczył na zrobienie dobrego interesu, w sumie czemu mu się dziwić. Cóż zdziwi się, gdyż jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem jego biznes zostanie zamknięty. A przy okazji będzie można uwolnić "dziewczynki", przynajmniej te Terrańskie.-Narazie nie, dopiero co pojawiłem się na tej stacji i jak mówiłem, chciałem jeszcze się trochę rozejrzeć. Z pewnością jednak wrócę tutaj ... podejrzewam, że ten lokal może stać się moim ulubionym - odpowiedziałem i ruszyłem w stronę wyjścia. Chciałem przejść się po reszcie stacji i zobaczyć co się dzieje.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #56224

    Ferengi poróbował cię jeszcze zatrzymać, ale widząc, że wychodzisz zakrzyknął jeszcze:- Zapraszamy ponownie!Ponownie wmieszałeś się w tłum na Promenadzie. Wyglądała standartowo - bary, sklepiki, ambulatorium, biuro szefa ochrony i areszt oraz świątynia Kahlessa.

    Hemrod
    Uczestnik
    #56228

    Postanowiłem odnaleźć siłownię i zając się ćwiczeniami na koordynację, które polecił mi komputer. To, że znalazłem się na tej stacji nie znaczyło, że mam zaniedbać te ćwiczenia. Poza tym, tam też można zawsze kogoś spotkać.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #56245

    W siłowni siedziało paru Klingonów i męczyło urządzenia. Dwaj stali na małym ringu i walili się na przemian po ryju. Wreszcie jeden z nich jęknął i padł.Wchodząc wzróciłeś powszechną uwagę. Podszedł do ciebie prawdziwy gladiator.- Witamy w siłowni. Przedstawiciele waszej rasy rzadko tu zaglądają, więc może mały sparing na ringu? Jestem mocniejszy, więc będe bić lewą ręką...

Wyświetlanie 15 wpisów - od 1,621 do 1,635 (z 2,395 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram