Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - kapitan O'Connor

PBF - kapitan O'Connor

Wyświetlanie 15 wpisów - od 136 do 150 (z 2,395 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Hemrod
    Uczestnik
    #47134

    Wziąłem swój komunikator -Pocałuj mnie w moją Irlandzką dupę Estelle- po czym nie czekając na jej odpowiedź wyłączyłem go, rzuciłem na podłogę i rozbiłem butem.-Spróbuj się połączyć ze mną teraz, H'Kress idziemy - po tych słowach kontynuowaliśmy naszą podróż

    I. Thorne
    Uczestnik
    #47138

    - A myślałam, że skusisz się na mały pojedynek. Tylko ja i ty. - kontynuował komunikator zabitego doktora.

    Hemrod
    Uczestnik
    #47139

    Wyjąłem i ten komunikator -Cóż Estelle, nie ufam ci jak się pokaże zabijesz mnie. Pojedynki zdarzały się tylko w Westernach, jak to sobie wyobrażasz staniemy naprzeciwko siebie i kto pierwszy wyciągnie broń, daj spokój- mówiąc to położyłem ciągle włączony komunikator na ziemi i dałem H'Kress znak, żeby poszła za mną. Wkrótce zniknęliśmy za kolejnym zakrętem/

    I. Thorne
    Uczestnik
    #47140

    - Zawsze byłeś małym pieprzonym tchórzem mocnym w gębie. Najpierw zajmę się tą... - z racji odległości nie usłyszałeś już dalszych słów Estelle.Zatrzymaliście się w jakieś sekcji na pokładzie 4.- Dokąd idziemy? - zapytała H'kress. - Tavika na 5 pewnie nie ma i nigdy nie było, a myśmy się wciągneli w pułapkę jak dzieci...

    Hemrod
    Uczestnik
    #47144

    -Tak, cóż nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka- powiedziałem i uśmiechnąłem się-Jeżeli ta symulacja jest taka dobra, gdzieś powinny być Cardasiańskie promy, możemy spróbować jakiś ukraść i spróbować zniszczyć ten okręt w walce kosmicznej--Możemy mieć problem z uruchomieniem broni, lub ten prom może nie mieć żadnego uzbrojenia--Wtedy staranujemy ten okręt, jeżeli wbijemy się w odpowiednie miejsce, unicestwimy go--I siebie razem z nim--Tak to już bywa. Chociaż chciał bym odnaleźć Estelle, wypróbujmy pewną sztuczkę- wziąłem komunikator Arany i zacząłem go modyfikować aby zrobić z niego wykrywacz pozostałych komunikatorów. Trochę mi to zajęło, ale po pewnym czasie odwróciłem się do Caitanki.-Już zmodyfikowałem komunikator, tworząc maleńki sensor, w zasadzie nie było to takie trudne, trzeba było przekierować podzespół komunikacyjny do czipów sensorycznych- popatrzyłem na minę H'Kress i odchrząknąłem-Będzie wykrywał wszystkie komunikatory działające na tej samej częstotliwości, powinniśmy odnaleźć dzięki temu ludzi Tavika- po tych słowach uruchomiłem go.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #47145

    Wykrywacz miał dość mały zasięg, ale najważniejsze, że działał.Pochodziliście po okręcie, omijając kilka patroli Kardazjan. Ci ostatni ostro się wkurzyli robieniem sobie z nich jaj i zaczęli poważnie szukać napastników. I robili to metodycznie, sprawdzając sekcje i odcinając je po kolei.Nie było wyjścia, trzeba było zacząć schodzić coraz niżej. Byliście już na 8, gdy wykrywacz chyba coś znalazł. Wskazywał cel o 15 metrów w linii prostej. Ale sama się też poruszała.

    Hemrod
    Uczestnik
    #47149

    Dałem znak ręką H'Kress i zaczęliśmy iść po cichu w stronę sygnału. Nasza broń była w pogotowiu, szukałem tylko dobrego miejsca skąd mogłem dobrze ostrzelać cel.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #47153

    Cel zachowywał wciąż odległość 15 metrów. Nagle zatrzymał się. Po chwili jego sygnatura zaczęła się rozmywać.- Chyba się zorientował, że go wykrywamy. - szepnęła H'kress.

    Hemrod
    Uczestnik
    #47155

    Kiwnąłem tylko głową i dałem jej znak, żeby ruszyła za mną. Sam zacząłem się podkradać w kierunku, w którym ostatnio poszła, miałem jeszcze nadzieję, że urządzenie ponownie zaskoczy. Idąc dokonywałem małych poprawek mając nadzieję wzmocnić sygnał.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #47158

    Poszukiwany był już za rogiem. W dalszym ciągu nie ruszał się.Nagle usłyszałeś za sobą bzyknięcie i przekleństwo. H'kress władowała się w pole siłowe. Zostaliście rozdzieleni.

    Hemrod
    Uczestnik
    #47159

    Uderzyłem pięścią w pole siłowe. "Odcięli H'Kress" pomyślałem. Gestem pokazałem jej, żeby poszukała innej drogi, ta skinęła głową i odwróciła się. Ja natomiast chwilę jeszcze wpatrywałem się w pustkę. Zostałem sam. Chwyciłem mocniej karabin, dotknięcie broni zawsze mnie uspokajało. Nie pozostało mi nic innego jak sprawdzić co z moim celem. Kontynuowałem swoją "podróż"

    I. Thorne
    Uczestnik
    #47165

    Niestety sygnatura zniknęła. Nawet manipulowanie komunikatorem nie pomagało.- Zostaliśmy sami. - usłyszałeś blisko głos Estelle. - Pokaże ci kto jest lepszy.

    Hemrod
    Uczestnik
    #47172

    Wyłączyłem komunikator - wykrywacz, zacisnąłem zęby. "A więc jednak będziesz miała ten swój pojedynek Estelle" pomyślałem. Po czym okrężną drogą ruszyłem do miejsca skąd dochodził jej głos. Postanowiłem być ostrożny.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #47196

    Wyszedłeś na pusty korytarz. Powoli poruszałeś się do przodu. Nagle zauważyłeś, że coś wystaje za najbliższego załomu. To coś lezało na ziemi. Wyglądało jak przód buta.

    Hemrod
    Uczestnik
    #47198

    Uśmiechnąłem się zajadle i wyciągnąłem nóż. Wyjąłem dizruptor i nożem przeciąłem jeden z podzespołów, po czym nacisnąłem ładowanie, wyrzuciłem go jak najbliżej buta i zacząłem biec za nim ta improwizowana bomba wybuchnie. Może nie miała dużo siły, ale nogę potrafi urwać a latające odłamki zrobić sałatkę z człowieka. Cofałem się w miarę szybko, ale nie chciałem odwrócić się plecami do buta. Po chwili zdecydowałem, że nie ma na co czekać i zanurkowałem za najbliższą kryjówkę.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 136 do 150 (z 2,395 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram