Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Star Trek: PBF PL › PBF - kapitan Kres
Raporty były: naukowa, taktyczny i medyk chcieli żebyś zaakceptował ich listy załogi. Zauważyłeś również, że każdy z nich wybrał przynajmniej 10 osób ponad limit miejsc zazwyczaj przyznawanych ich sekcjom. Postęp prac był niezły, chociaż nadal pozostawało sporo pracy. Wiadomo już było o przynajmniej kilu godzinnym opóźnieniu gdyż trzeba było wymienić EPSy na większości pokładów. Przyznano im jednak spory priorytet. Wyczytałeś również, że z sąsiedniej jednostki zniknęły EPSy mające posłużyć do jej naprawy. Sprawcy dotychczas nie znaleziono, bo jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności wysiadły wszystkie zabezpieczenia. Dostałeś listy od paru znajomych, którzy słysząc o twoim "awansie" chcieli ci zaoferować towary na sprzedaż: były wśród nich alkohole, używki a także broń.
Listy zatwierdziłem ale ze standardową liczba załogantów z listy wyrzuciłem tylko tych z najsłabszymi referencjami.Czytając listy postanowiłem zakupić za nie mal całe oszczędności alkohol w końcu można go sprzedać wszędzie wydałem na to 250 sztabek zostawiając sobie 13 na nie spodziewane wydatki.
Otrzymałeś list, że zamówiony towar zostanie dostarczony na twój okręt jak najszybciej. W międzyczasie otrzymałeś ostatnie listy załogi od operacyjnego i sternika. Były dobrze przygotowane oferując po 3-4 kandydatów na jedno wolne miejsce, wraz ze skróconym opisem służby i adnotacją od każdego z oficerów.Co prawda pieniędzy nie pozostawało wiele, ale za misję zostaniesz napewno opłacony, a dodatkowo ze sprzedaży alkoholu uda ci się coś zarobić. Mógłbyś go nawet spróbować sprzedać poza oficjalnymi kanałami IHF, nie płacąc podatku, ale kara była dość surowa ...Na okręcie robiło się coraz bardziej tłoczno gdy pojawiali się kolejni załoganci, okręt powoli wyglądał lepiej i zaczynał działać jak powinien.
Listy od operacyjnego i sternika przeczytałem szczegółowo co zeszło mi do wieczora ale wybrałem najlepszych kandydatów i zatwierdziłem listy.Po czym zjadłem coś i położyłem się spać.Rano jak zwykle zjadłem śniadanie w mesie po czym udałem się do gabinetu aby sprawdzić czy są jakieś raporty.
Raporty były. Ostatni załoganci pojawili się na okręcie. Zaczęło powoli przybywać wyposażenie z IHF, dla okrętów wypełniających takie misje jak twoja. Postarano się ponieważ cała technologia była Cardassiańska. Nie powinno być problemów z kompatybilnością. Szef doków informował cię również, że dzisiaj o godzinie 18:00 oficjalnie zostaną zakończone naprawy, a o 19:00 powinieneś się przygotować na wizytę komisji z IHF.
O godzinie 19 bylem na mostku razem z cala obsada towarzyszyl nam takrze gluwny inzynier pozostalo czekac na komisje.
Przyszła informacja, że komisja znalazł się na okręcie. Obeszli go dość dokładnie sprawdzając każdy kąt, za nim doszli na mostek minęła godzina. W końcu weszło. 3 Ferengich, wyglądało na to, że szukali czegoś do czego mogliby się przyczepić. Jeden z nich stanął przed tobą-kapitan Kres, pozostało nam tylko sprawdzić oprogramowanie i mostek - gdy to mówił jeden z Ferengich zaczął grzebać w komputerach, a drugi z tricorderem obchodził cały mostek. Po kolejnych 15 minutach obaj pokiwali przecząco głowami. Ich szef wyglądał na niezadowolonego. Wyjął za pazuchy padda i podał ci pod nos. Kiedy tylko uzyskał odcisk kciuka schował go-Gotowe, okręt może wyruszać - powiedział i tak samo szybko jak się pojawił zwinął się. Tymczasem operacyjny pochylił się nad swoją konsolą-Mamy wiadomość z IHF dla pana - powiedział.
- Odbiore w swoim gabinecie - powiedzalem po czym udalem sie do gabinetu po czym usiadlem przy biurku i wywolalem na terminalu wiadomosc.
Oprócz kilku standardowych wiadomości witających cię na nowym stanowisku, była informacja, o dołączeniu twego okrętu do ochrony konwoju zbierającego się na orbicie Ferengiaru i lecącego w stronę układu 001 - planety Terran, będącej jednocześnie stolicą UFP.
Wyszedlem na mostek zadowolony z pierwszej misji usiadlem w fotelu kapitanskim i powiedzialem - Sternik zabierz nas na orbite Ferenginaru mamy dolacyc do konwoju bedzie to nasza dziewicz misja i mam nadzieje ze podolamy stawianym przed nami obowiazkom.
Wszystkie systemy zostały uruchomione a poszczególne sekcje poinformowały o gotowości. Sternik uruchomił silniki grawitacyjne i na manewrowych opuścił dok. Kiedy znaleźliście się poza nim sternik przyspieszył jednocześnie wykonując ostry zwrot. Po chwili dotarliście do zgrupowania okrętów składającego się z 20 transportowców i 6 innych okrętów eskorty. Operacyjny popatrzył na ciebie-FAS "Inter". Dowódca zgrupowania przysyła życzenia i rozkazy, mamy ruszyć za 10 minut. My razem z Falconem FAS "Klee" będziemy zamykać konwój -
- Odeslij pozdrowienia od FAS Evil i potwierdz otrzymanie rozkazuw - odpowiedzialem kiedy sternik zacza ustawiac sie na wyznaczonym miejscu.
Po 10 minutach, okręty ruszyły w wyznaczonym szyku. IHF dbała o ochronę swoich konwojów. Ta była dość duża, szczególnie, że trasa ta należała do bardzo spokojnych. Na terenie Federacji napad był bardzo mało prawdopodobny. W ostatnich czasach, można było się tylko obawiać renegatów Cardassiańskich - militarystów, którzy lubili niszczyć konwoje przeznaczone dla Federacji.
Kiedy ruszyliśmy zostawiłem mostek pierwszemu i udałem się do gabinetu gdzie wyświetliłem raport o stanie okrętu i poszczególnych podsystemów.
