Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - Chorąży Sharac

PBF - Chorąży Sharac

Wyświetlanie 15 wpisów - od 121 do 135 (z 233 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • I. Thorne
    Uczestnik
    #37431

    Ścigany Galor wykonał szybko menewr i włączył maskowanie. Jednocześnie inne pirackie jednostki zdjeły. Nagle wokół 3 federacyjnych jednostek zaroiło się od Galorów oraz myśliwców Jem'Hadar. Przed USS Borachio pojawił się ogromny dominioński krążownik. Sternik Defianta nie zdążył zareagować i uderzył w osłony krążownika, rozpadsając się na części.- Odbieramy wiadomość z krążownika: "Poddajcie się lub zostaniecie zniszczeni!".Wokół federacyjnych jednostek krąży 6 Galorów, 15 myśliwców Jem'Hadar i 1 krążownik Jem'Hadar.

    CoBrah
    Uczestnik
    #37478

    - Hmm,nie widze dla nas zbyt wielkich szans w walce- powiedzial Sharac i usmiechnal sie - Jakies sugestie?Cisza.Odpowiedzialo mu kilka smutnych usmiechow. Taa,ten czarny humor...- Jakie rozkazy z USS Diadem?- zapytal

    I. Thorne
    Uczestnik
    #37480

    - Nie ma rozkazów. Chyba jednak trzeba będzie się poddać?- Żądają opuszczenia osłon i zdeaktywowania broni. Mamy 5 sekund.

    CoBrah
    Uczestnik
    #37524

    - Nie,to nie moze sie tak skonczyc- powiedzial cicho Sharac- Twinblade,wywolaj jakis okret przeciwnika. Wylacz na razie uzbrojenie,niech mysla,ze ulegamy... i tak nie mamy szans w starciu,wiec bron nie bedzie potrzebna..Co robi drugi okret?

    I. Thorne
    Uczestnik
    #37531

    - Poddał się.Nagle zatrzęsło okrętem, w którego trafiły 2 torpedy i kilka strzałów z broni polaronowej.- Osłony 51%.Dopiero teraz jeden z Galorów odpowiedział. Na ekranie pojawił się Kardazjanin w czarnym mundurze.- Kolejna salwa was zniszczy. Poddajcie się.

    CoBrah
    Uczestnik
    #37821

    - Choray Sven Sharac z okretu USS Shrinkage - zwrocil sie do Kardasjanina - moge wiedziec,czemu zaatakowaliscie okrety federacyjne? Nie jestesmy przeciez w stanie wojny...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #37822

    - Mój pan jest w stanie wojny z Federacją. Sami ją wypowiedzieliście w przeszłości. Opuście osłony i przygotujcie się na abordaż. Opór bedzie zlikwidowany.

    CoBrah
    Uczestnik
    #37823

    Jego pan? Brzmi jakby to byla jakas prywatna wojna,pomyslal Sharac. I do tego to Federacja ja wypowiedziala w przeszlosci?Hmm,nie slyszal o czyms podobnym.. Jednakze Sven umial ocenic sytuacje. A nie wygladala ona najlepiej...raczej byli bez szans. Daleki byl od idei samobojczych,pozbawionych sensu bohaterskich atakow,wiec decyzja mogla byc tylko jedna..- Panie Twinblade,prosze opuscic oslony - powiedzial i zwrocil sie do Kardasjanina - Poddajemy sie...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #37826

    - Mądra decyzja. - odpowiedział i wyłączył się.Na mostek teleportowało się 8 Kardazjan. Ubrani byli w czarne mundury i tylko jeden z nich miał dystynkcje na ramieniach. Nigdy takich nie widziałeś. Szybko rozbroili obsadę mostka. Przejęli też wszystkie systemy. Ciebie i resztę zamknęli w gabinecie kapitańskim.- Miłej podróży. - rzekł jeden z nich. - Za 3 godziny przybędziemy na miejsce.

    CoBrah
    Uczestnik
    #37835

    Rozejrzal sie po twarzach swoich oficerow. Nic nie zaklocalo panujacej tu ciszy...- Mam nadzieje,ze rozumiecie moja decyzje - powiedzial Sharac - Jesli ktos chce cos powiedziec,prosze bardzo...Cisza. Nikt nie odpowiedzial. Jedynie kilka twarzy zwrocilo sie w strone okna. Widac bylo,ze rozumieja,lecz trudno bylo im pogodzic sie z tak latwa porazka.- Wiecie, przegralismy na razie bitwe,jednak nie cala wojne - kontynuowal Sharac - Ja nie zamierzam skladac broni i wykorzystam najmniejsza okazje,by wydostac sie na wolnosc i zawiadomic Federacje o tym,co sie dzieje. Mam nadzieje,ze moge na was liczyc?Od razu Sven dostrzegl rozblysk nadziei na twarzach tych ludzi...ludzi na ktorych na pewno mogl liczyc. Spojrzal na Inge siedzaca nieopodal. Usmiechnela sie do niego...- Ciekawe dokad nas zabieraja?- zaczal glosno myslec Twinblade- I czy to samo spotkalo zaloge Diadem? - dywagowal ktos inny.Czas plynal....

    I. Thorne
    Uczestnik
    #37851

    Lot trwał 3 godziny. Przez oknp widać było, że opuściliście warp i weszliście do jakiegoś układu. Zauważtłeś, że okręty, które do tej pory was eskortowały oddaliły się.Przycumowaliście do jakiegoś obiektu. Myślałeś, że zostaniecie zabrani do jakiegoś aresztu, ale promień teleportera objął cię i Ingę.Zmaterializowaliście się w dużym pokoju. Przed wami było biurko. Było puste, nie licząc jednego padda. Na ścianach wisiała kolekcja broni ręcznej. Zauważyłeś nawet krótki federacyjny nóż.

    CoBrah
    Uczestnik
    #37859

    - Gdzie my jestesmy? Co to ma byc? Gdzie pozostali? - pytala Inga,nie oczekujac jednoczesnie odpowiedzi..Sharac powoli podszedl do biurka i spojrzal na lezacy tam padd. Wzial go i zaczal przegladac jego zawartosc. Inga po chwili dolaczyla do niego....

    I. Thorne
    Uczestnik
    #37860

    W paddzie były dokładne dane wysokicj federacyjnych oficerów. Szybko skojarzyłeś nazwiska: Etam, Cook... To byli wszyscy zabici do tej pory oficerowie z numerami.Próbowałeś sprawdzić dane 7 i 8. Niestety były zakodowane. Gdy spróbowałeś jakoś złamać hasło z tyłu usłyszałeś niski głos:- Tak jest pan niecierpliwy swego zadania?

    CoBrah
    Uczestnik
    #37861

    Szybko sie odwrocil, szukajac zrodla tego glosu.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #37875

    Za tobą stał Ziemianin w czarnym mundurze. Wyminął was i usiadł za biurkiem.- Proszę usiąść. - pokazał wam dwa krzesła pod ścianą. - Stojąc trochę się zmęczycie. Jestem Thorn. Może już usłyszeliście o mnie. - spojrzał na ciebie. - Sven Sharac. Prawie artysta. Rodzice zginęli w trakcie wojny z Kardazjanami. Naprawdę ma pan ciekawą kartotekę. Mam dla pana zadanie. Na pewno pan je wykona bo inaczej ucierpią zwykli ludzie. A wstępując do Gwiezdnej Floty chciał pan bronić niewinnych. Nim panu powiem o co chodzi muszę wyjaśnić kilka spraw. Na stacji próbował pan połączyć tych sześciu zabitych ze sobą. Niestety nie udało się. A dlaczego? Bo akta kłamią. Zostały zmienione wiele lat temu, by bronić dobrą cześć potomka Kirka, a zarazem cześć jego samego. Cała szóstka, a raczej ósemka służyła w 2358 roku na USS Silverstone. Byli wtedy w stopniu chorążych lub kadetów ostatniego roku. Na okręcie służyła też kadetka Sobieski. Była jednym z najlepszych pilotów w AGF i dlatego na 4 roku została oddelegowana na okręt GF, aby zdobywała doświadczenie w terenie. Ja też tam byłem. Na Silverstone. Była piękna. Niczym anioł. - po twarzy pirata spłynęła łza. - Kochałem ją. Ona mnie. Byłem w niebie. Im też się podobała. Oni... Oni ją zgwałcili i zabili. A potem wsadzili do uszkodzonego promu i sfabrykowali wypadek. Kapitan Silverstone szybko odkryła prawdę, ale zatuszowała sprawę. Potwierdziła wersję morderców, apóźniej pomagała im w karierze. Zostali komandorami, kapitanami i admirałami. I śmiali się w oczy sprawiedliwości. Nie mogłem do tego dopuścić. Odszedłem z GF i wyznaczyłem sobie zadanie. Tym zadaniem była zemsta! ZEMSTA!!! Nad tymi co myślą o sobie i na ich mocodawcach. Teraz jestem królem pogranicza i mam dość sił, aby zrealizować to zadanie. Tylko zapyta pan, co ma pan z tym wspólnego? Zabije pan dla mnie siódemkę. Komandora Sebastiana Sharaca, komendanta kolonii na Italli i zarazem pańskiego wuja.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 121 do 135 (z 233 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram