Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - Chorąży Sharac

PBF - Chorąży Sharac

Wyświetlanie 15 wpisów - od 76 do 90 (z 233 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • CoBrah
    Uczestnik
    #35079

    - Spokojnie,panie Gorsh - powiedzial Sven - Prosze wszystkiego tu dopatrzyc i meldowac mi o wszelkich,budzacych pana watpliwosci, przerobkach- Tak jest,sir - odpowiedzial Gorsh- A ja tymczasem dowiem sie,dlaczego nie dostalismy kwantowek...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #35112

    Poszedłeś w stronę śluzy. Zacząłeś zastanawiać się do kogo pójść z tym problemem. Pierwszy kontakt z nowym dowódcą nie poszedł zbyt dobrze...Po drodze zaczępił cię Stiepan.- Dzień dobry kapitanie. - popatrzył na ciebie uważnie. - Czy to prawda, że w kapitańskim łozu leżał pan z pierwszą jak papużki nierozłączki?

    CoBrah
    Uczestnik
    #35159

    Plotki szybko sie rozchodza... Sven spojrzal na Stiepana- A ty nie masz nic innego do roboty poza plotkowaniem? Moze znalezc ci jakies zajecie?- Ale...ale...- zmieszal sie Stiepan- Do jutra chce widziec na moim biurku szczegolowa diagnostyke systemow operacyjnych naszego okretu! Zrozumiano?- Tak jest,sir!Sharac patrzyl za odchodzacym zalogantem. Bedzie trzeba cos zrobic z tymi plotkami. A tymczasem zajmie sie sprawa torped.Zadrzal na sama mysl o spotkaniu z dowodca stacji....

    I. Thorne
    Uczestnik
    #35161

    No cóż to byli tylko kadeci. Tacy to tylko by plotkowali i romansowali. Przecież sam taki byłeś niedawno...Komandor siedziała w swoim gabinecie. Gdy wszedłeś do środka, o dziwo, spokojnym głodem zapytała:- O co chodzi komodorze?

    CoBrah
    Uczestnik
    #35205

    "Komodorze?"- pomyslal -"A co to znaczy?". do komandor zas powiedzial:- Chorazy Sven Sharac, dowodca USS Shrinkage. czy ja moglbym zajac pani chwile? Chodzi mi o sprawe przydzialu torped na moj okret...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #35220

    - Ha ha ha... Nie wie pan co to znaczy komodor? - komandor zobaczyła twój zaskoczony wyraz twarzy. - To dowódca grupy okrętów bez stopnia admirała. Był pan komodorem przez pare chwil, niestety z opłakanym skutkiem dla podwładnych... O co chodzi z torpedami? Ma pan ich za mało?

    CoBrah
    Uczestnik
    #35225

    Nie,nie o to chodzi...czy jest jakis powod,dla ktorego zabrano nam lepsze kwantowki - wszystkie,jakie mielismy- a dano zwykle fotonowki? - zapytal po prostu Sharac

    I. Thorne
    Uczestnik
    #35226

    - Jak to zabrano? A miał pan jakieś poza ładowniami? Nie. Proszę sie uspokoić. Do jutrzejszego wylotu dostanie pan 30 sztuk, 1/3 łacznej liczby torped na statku tak jak w przepisach. A i jeszcze jedno. Jutro o 11 przybywa admirał Cook. Pan będzie pierwszym przesłuchiwanym. Potem dostanie pan zadanie. Coś jeszcze chorąży?

    CoBrah
    Uczestnik
    #35249

    - Nie,to byloby wszystko - odpowiedzial Sven - Zglosze sie jutro o godzinie 11Po czym wyszedl z kwatery pani komandor. Rozmowy z nia sa takie irytujace..."Czym by sie tu teraz zajac?"myslal"Holodek moze,jakis bar,cokolwiek co uprzyjemni ten dzien?" Rozmyslajac,spacerowal po stacji...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #35269

    Chodząc po stacji, obserwowałeś zwykły ruch. Podeszłeś do okna widokowego. Czern kosmosu była taka przygnębiająca. Nagle zauważyłeś kilka błysków światła w okolicach Galen V. Jednocześnie usłyszałeś głos komandor:- Uwaga, cały dostępny personel medyczny zgłosi sie gotowy do ambulatorium.

    CoBrah
    Uczestnik
    #35297

    "Ciekawe,co sie stalo?"pomyslal"Kolejna walka?"Ruszyl w strone ambulatorium,chcac dowiedziec sie co sie stalo...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #35317

    Żeby dojść do ambulatorium musiałeś przebyc kilkaset metrów, przechodząc obok paru śluz. Dochodząc zobaczyłeś z bliska okręty. To były te, które odlatywały gdy ty po raz pierwszy przybyłeś na stację. Rzeczywiście coś się stało, bo Sovereign miał dwie duże dziury w kadłubie, a Steamrunnera ledwo poznałeś w tych dwóch wielkich kawałkach ciągniętych przez Sabre'y.Doszedłeś do ambulatorium. Tam już przebywali pierwsi ranni. Niektórzy ciężej, inni lżej.

    CoBrah
    Uczestnik
    #35529

    Zaczal rozgladac sie za kims,kogo moglby spytac o to,co sie stalo...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #35545

    Musiełeś się trochę na chodzić i usłyszeć parę komentarzy w stylu "proszę odejść". Wreszcie znalzłeś jakiegoś porucznika z zabandażonwanym ramieniem.- Co się stało?- Szukaliśmy kryjówkek piratów gdy nagle czujniki odebrały cień zamaskowanego statku. Ponieważ żadne klingońskie, ani romulańskie okręty nie miały przebywać w tym rejonie, statek został zidentyfikowany jako piracki. Rozpoczęlismy pościg. Już mieliśmy otworzyć do niego ogień, gdy okazało się, że to pułapka. Zostaliśmy wciągnięci w zakamuflowane pole minowe. USS Equador trafił na trzy miny i jego kadłub został rozerwany. Próbujący mu pomóc USS Sydney wszedł na kolejne. Uszkodzenia były poważne, więc wycofaliśmy się. Większość załogi Equadora zginęła. Tu - pokzał sprawną ręką na ambulatorium - jest reszta.

    CoBrah
    Uczestnik
    #35658

    Podazyl wzrokiem za reka porucznika,spogladajac do ambulatorium.- Oczywiscie,zadnego zamaskowanego okretu nie dopadliscie?

Wyświetlanie 15 wpisów - od 76 do 90 (z 233 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram