Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Star Trek: PBF PL › PBF - Chorąży Daimond
- Sir muszę stanowczo zaprotestować jeśli chce pan aby ktoś z załogi przeprowadził zwiad proszę wysłać mnie, nie możemy sobie pozwolić żeby pana stracić. Sir jest pan jednym z nie wielu na tym okręcie którzy rzeczywiście ukończyli akademie, możemy sobie nie poradzić bez pana. - na jej twarzy malował się zdeterminowanie i wiele sprzecznych emocji.
Popatrzyłem na nią i uśmiechnąłem się lekko. Jej zapał, był godny podziwu, ale mimo wszytko pozostawała w błędzie ... ze względu na doświadczenie. -Dziękuje - powiedziałem -Ale de facto nigdy nie ukończyłem akademii, jestem tylko starym terrorystom. A ze wszystkich, pani argumentów wymienię jeden ... nie widać mnie na skanerach ... gdyby coś się stało ... proszę faktycznie powołać się na wiceadmirała Daimonda ... on zrozumie ... -
Widział że twoje slowa nie do końca ją przekonały - Sir może jednak wyślemy kamerę przodem zawsze lepiej przynajmniej w przybliżeniu wiedzieć gdzie się idzie?
Kiwnąłem głową zgadzając się. Bardziej dla jej spokoju niż mojego. Niech jednak dokona tego zwiadu ...
Dziewczyna nie marnowała czasu szybko uruchomiła obydwie kamery podał ci jeden ze zdalnych ekranów i kiedy kadeci otworzyli drzwi wysłała je szybko do ładowni.Wewnątrz było ciemno ale kamera szybko dostosowała spektrum widzenia i zrobiło się niemal jasno.Twoim oczom ukazała się olbrzymia ładownia jedna z największych jakie w życiu widziałeś.Ale nie to przykuło twoja uwagę w jej centrum dryfowała biała kula o średnicy kilku metrów wypełniona jak by ni to dymem ni to mgłą.Przed nią w powietrzu widziałeś wyładowania energetyczne które pojawiały się i znikały.Po za tym ładownia była pusta a druga kamera nie zarejestrowała nic innego.
Wyjąłem swój trikoder i odwracając się w stronę taktycznej powiedziałem spokojnie-Przeskanuje to, a wynik wyślemy na okręt do analizy ... proszę tutaj zostać, w razie jakiś problemów, będziemy się ewakuować - po czym ruszyłem do drzwi, dając znać kadetom, żeby otworzyli je na tyle, żebym mógł się przecisnąć
Zanim jednak doszedłeś do drzwi połączył się z tobą PO - Kapitanie odczyty energetyczne z ładowni wzrosły ponad trzykrotnie w ciągu ostatnich kilku minut po za tym zaczęliśmy wykrywać cząstki których komputer nawet nie potrafi nazwać po za numerem katalogowym oczywiście.
-Monitorujcie to cały czas i przygotujcie się do ewentualnej ewakuacji nas stąd - wezwałem jedną z kamer z powrotem i umieściłem trikoder na niej, trzeba było spróbować przeskanować ją w ten sposób
- Sir sugeruje zdjąć to urządzenie inaczej pana nie namierzymy - powiedział jeszcze PO i rozłączył się.Kiedy wszystko było gotowe kamera z trikorderem wystartowała w ciemność dane oglądaliście na drugim sprzężonym trikorderze.Niestety cokolwiek było w kuli najwyraźniej nie życzyło sobie skanowania ponieważ po kilku sekundach od rozpoczęciu skanu biała kula energii zniszczyła kamerę.Zebrana dane były skąpe kula sama w sobie była po prostu pojemnikiem zrobionym z nie znanego stopu.W środku znajdowała się jakaś materia organiczna żywa czy nie, nie dało się stwierdzić.Za to w miejscu gdzie uprzednio zobaczyliście wyładowania energetyczne znajdował się czerwony rozszerzający się punkt, niestety trikorder nie zdążył go w żaden sposób przeskanować.
-To coś nie chce być zbadane - powiedziałem na głos -Nie podoba mi się ten punkt ... podeślijcie tam jedną z kamer zobaczymy co się stanie -
Kamera sprawnie podleciała do unoszącego się w powierzchni punktu który rozrósł się już do około 25cm i był teraz dyskiem unoszącym się pionowo w powietrzu.Kiedy kamera była w odległości 40cm od dysku straciłeś kontrole i przez chwilę widziałeś tylko czerwień po czym siła sygnału diametralnie spadła a na ekranie pojawiła się jakaś roślinność emanująca olbrzymimi ilościami promieni widocznych w spektrum UV.Kiedy spróbowałeś ruszyć kamerę sygnał urwał się.
-Będę potrzebował mini-sondy, która poda więcej informacji. Chcę wiedzieć gdzie znajduje się ta dżungla ... - ustawiłem drugą kamerę, tak żeby móc wszystko obserwować i zarządzić ewentualną ewakuację w razie kłopotów ...
- Tak jest sir jedna federacyjna sonda rozpoznawcza w drodze - usłyszałeś tylko z komunikatora a po chwili koło twojej nogi pojawiło się owalne pudełko długości około 10cm i grubości 4.W środku znajdowała się miniaturowa wersja standardowej sondy pokryta czarnym matowym lakierem.
Zaprogramowałem sondę i wysłałem ją w stronę dysku, jednocześnie łącząc się ze statkiem-Raportujcie na bieżąco, zobaczymy jakie dane uda nam się zebrać -
Sonda sprawnie wmanewrowała w szparę w drzwiach i zniknęła w ciemności - Sonda zbliża się do tego czegoś sir - słyszałeś przez komunikator relacje PO - mamy pierwsze dane, duże ilości promieniowania beta i gamma ta roślinność wcale nie jest ogranicza sir przynajmniej w naszym rozumieniu tego słowa jej główny budulec to kwarc.Kapitanie to są chyba wrota do innego wszechświata kwantowego nawet prawa fizyki są tam lekko inne.Chce pan wykonać jakiś konkretny skan sir?Kiedy rozważałeś to co właśnie usłyszałeś światła na suficie nagle zgasły a twoje nogi oderwały się od ziemi, ciemność rozświetlały jedynie czerwone światła alarmu i latarki kadetów.Jak by tego było mało odezwał się komputer - Uwaga główne systemy podtrzymywania życia zostały wyłączone cała załoga jest proszona o skierowanie się do wyznaczonych stref ochronnych.
