Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - Chorąży Daimond

PBF - Chorąży Daimond

Wyświetlanie 15 wpisów - od 436 do 450 (z 499 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Hemrod
    Uczestnik
    #57192

    Ubrałem swój mundur i ruszyłem na mostek. Czekała tutaj na mnie reszta starszych oficerów. Przez 2 godziny przeprowadzono diagnostykę okrętu.W końcu rozkazałem -Warp 5 ruszamy w poszukiwaniu konwoju, do którego mamy dołączyć -

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #57214

    Okręt odbił od stacji i skierował sie ku obrzeżom układu a kiedy weszliście w warp sternik powiedziałem - Obrałem kurs na konwój połączymy się z nim za 2h i 14min.

    Hemrod
    Uczestnik
    #57246

    -Świetnie - nie pozostawało mi nic innego jak czekać aż dotrzemy do konwoju. Byłem zadowolony z tego zadania. Było spokojniejsza, pozwalało tym młodym ludziom zdobyć trochę doświadczenia w bezpieczniejszej sytuacji ... a kto wie, może wrócę gdzieś niedaleko domu? A może spotkam jakiś starych znajomych z Maquis ?

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #57308

    Na 10 min przed połączeniem się z konwojem otrzymaliście informacje gdzie macie się ustawić.Był to środek konwoju zaraz za jednym z większych transportowców.

    Hemrod
    Uczestnik
    #57325

    -Sternik wykonaj odpowiedni manewr. Tylko ostrożnie - rozkazałem przypatrując się całej procedurze ...

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #57362

    Okrę bez problemów ustawił się za transportowcem zaraz za wami leciały kolejne dwa.Kiedy ustawialiście się w szyku Andorianka dowodząca konwojem przysłała pozdrowienia.

    Hemrod
    Uczestnik
    #57375

    Odesłałem pozdrowienia z meldunkiem o przybyciu. Nie pozostawało nam nic innego jak czekać. W końcu dotrzemy do pierwszej planety na liście ...

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #57386

    Pierwsza planeta była 2 dni drogi stąd przy obecnej prędkości zapowiadała się nuda.

    Hemrod
    Uczestnik
    #57415

    Nie pozostawało nic do roboty tylko czekać ...

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #57420

    2 dni później siedząc w gabinecie i czytając raport o zakończonej naprawie jakiegoś przekaźnika zostałeś wywołany przez pierwszego - Kapitanie za 10min wejdziemy do systemu uznałem że chciał by pan wiedzieć.

    Hemrod
    Uczestnik
    #57545

    -Dobrze dziękuję - ubrałem się i ruszyłem na mostek, po drodze sprawdzając co to za układ. Na miejscu zająłem swój fotel i zacząłem obserwować ekran, wątpiłem żeby zdarzyło się coś ciekawego, ale kto wie?

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #57578

    Układ okazał się najnowszą federacyjną kolonia zamieszkałą głównie przez Bolian jej populacja liczy około 17K mieszkańców.Układ był nie wielki małe białe słońce i 3 planety pierwsza była mała rozgrzana kulka magmy 2 kolonia na planecie klasy K a 3 był gazowy gigant jeden z najmniejszych jakie zanotowano.

    Hemrod
    Uczestnik
    #57738

    -Utrzymywać pozycję i przeprowadzać skany - rozkazałem, w końcu nie miałem w tym momencie nic innego do roboty. Mogłem przynajmniej popodziwiać kolonie. Na takiej koloni sam się urodziłem, ale ona znajdowała się dalej ...

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #57754

    Transport rzeczy na powierzchnię trwał 2h potem mogliście ruszać znowu w drogę do kolejnego układu były 3 dni drogi.

    Hemrod
    Uczestnik
    #57832

    Do pokoju wpadło dwóch kadetów, jednak strzały z fazera szybko położyły ich na ziemi. Za nimi zakotłowało się na chwilę, pozostali członkowie ochrony próbowali jeszcze coś zrobić, ale rzucony granat plazmowy pozbawił ich "życia". Pokiwałem smętnie głową i wyszedłem za zasłony-Koniec- poczekałem aż "martwi" pozbierają się i podszedłem do dowodzącej nimi taktycznej. -Dlaczego nie użyła pani granatu? - -Chciałam wziąć pana żywcem, nie wiedziałam, że będzie pan miał tarczę osobistą- odpowiedziała lekko oburzona-A jaki sens miałyby ćwiczenia gdyby wszystko zostało ustalone wcześniej. Zresztą na dziś koniec, jednakże trzeba zintensyfikować ćwiczenia. Wszystkich sekcji. Wszyscy macie braki i to duże braki--Ale ... - spróbował zaprotestować jeden z kadetów, ale spiorunowałem go wzrokiem-Może i byliście dobrzy w akademii, ale wiedza to w 20% teoria a w 80% praktyka, jak mówił pewien naukowiec o nazwisku Pareto. Wam brakuje praktyki i tutaj musicie ją zdobyć.--Chwila ćwiczyliśmy w holodecku w akademii - Uśmiechnąłem się lekko -I? Ćwiczenia na akademii, są niestety często mało elastyczne. Musicie nauczyć się myśleć, na nogach. Rozejść się- po tych słowach ruszyłem do turbowindy z zamiarem pojechania do kwatery, ale taktyczna wpadła za mną-To było nie fair--Oczywiście. Życie nie jest fair - kiedy turbowinda się zatrzymała ruszyła za mną. -Dlaczego jest pan taki ...--Okrutny? To chciała pani powiedzieć?--Wymagający - powiedziała dziewczyna czerwieniąc się-Bo widziałem zbyt wiele śmierci i nie mam zamiaru mieć grupy kadetów na sumieniu - po tych słowach otworzyłem drzwi do swojej kwatery, ale dziewczyna wśliznęła się za mną-Nie odpuszcza pani?--Nie- odpowiedziała z twardością w głosie -To dobrze, ale niektórych walk nie da się wygrać --Tak jak pod Atos IV?- zapytała. Stanąłem jak wryty, takiej odpowiedzi się nie spodziewałem. Jasna cholera, co ona sobie myślała?-To było inaczej--Rzeczywiście?-Walnąłem ręką w stół -Nie będę o tym dyskutował. Jak wyjdzie pani cało z tylu bitew, z ilu ja to wtedy porozmawiamy!- dziewczyna odwróciła się na pięcie i wyszła. Kolejne 2 dni minęły na ćwiczeniach z innymi sekcjami. Nadal nie byłem zadowolony z ich poziomu, ale przynajmniej zaczynali się poprawiać. Odrzucali czysto podręcznikowe myślenie, na rzecz improwizacji. W końcu zaczęliśmy zbliżać się do kolejnego systemu.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 436 do 450 (z 499 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram