-Świetnie- rozejrzałem się po pomieszczeniu. Cóż był to okręt szkoleniowy, więc trzeba ich szkolić. Przygotować na wszelkie niespodzianki. Szybko podniosłem się z krzesła i podszedłem do Pierwszego Oficera -Przed okrętem pojawił się cardassiański Norin otwierając ogień co pan robi?- Pierwszy zdębiał było to zapewne spowodowane zaskoczeniem z pytania. Oczekiwał spokojnej służby, a tu nagle test. Próbował otworzyć usta, ale przerwałem mu-Za późno zginął pan, transportują żołnierzy na pokład !- mówiłem na tyle głośno, aby słyszały mnie wszystkie osoby obecne na mostku, chciałem zobaczyć jak zareagują na taką abstrakcję, widziałem, że chcieli coś powiedzieć -Panie Tomczak, został pan trafiony ... czy ktoś na tym mostku coś zrobi?- mogli się spodziewać symulacji na głównym ekranie, ale pytania zbiły ich z tropu, co nie oznacza, że trochę się na nich zawiodłem, liczyłem na szybszą odpowiedź