"Jak mówił ojciec, kapitan powinien budzić szacunek. Bądź widoczny ... pamiętaj, że jako dowódca zawsze jesteś na służbie" uśmiechnąłem się do tych myśli. Znałem już dużo więcej dowódców i każdy miał swoją filozofię. Podniosłem się ze swojego fotela. Jeszcze się w nim nasiedzę, pomyślałem ciesząc się z tego. -Panno Sosnowska, mostek należy do pani - powiedziałem wchodząc do turbowindy. Kiedy tylko znalazłem się u siebie w kwaterze zacząłem przeglądać wszystkie raporty o naszych tajemniczych najeźdźcach.