Forum › Rozmowy (nie)kontrolowane › Polityka › "Obys zyl w ciekawych czasach"
Oznaczony: Randek dla seksu online.
Wymazales koncowke posta widze. No nic, i tak na nia odpowiem bo zdazylem przeczytac 😀
Owsze, podatek liniowy jest najprostszy i najlepszy dla gospodarki. I akurat tak samo sadzi byly prezes NBP Leszek Balcerowicz... no tak, tylko ty jako PiSowiec pewnie adoptowales powiedzonko "Balcerowicz musi odejsc". 😀
Jak nie wierzyz, to nie moja wina, polecam poczytanie Pulsu Biznesu.
Tak swoja droga - nadrabiam zaleglosci i czytam wlasnie raporty, sprawozdania itp z BCC. Jeszcze na taki, ktoryby pozytywnie ocenial dzialania rzadu nie trafilem.
Wymazales koncowke posta widze. No nic, i tak na nia odpowiem bo zdazylem przeczytac 😀
I gdzie możemy ową odpowiedź znaleźć?
Owsze, podatek liniowy jest najprostszy i najlepszy dla gospodarki. I akurat tak samo sadzi byly prezes NBP Leszek Balcerowicz...
Błąd. L. Balcerowicz jest urzędującym prezesem NBP.
no tak, tylko ty jako PiSowiec pewnie adoptowales powiedzonko "Balcerowicz musi odejsc". 😀
Prawdopodobieństwo jego ponownego wyboru jest nikłe. Pisowcem nie jestem, natomiast pochwalę się, że bardzo dobrze znam - na gruncie towarzyskim - jednego z obecnych ministrów ;P
Jak nie wierzyz, to nie moja wina, polecam poczytanie Pulsu Biznesu.
Ja zaś literatury prawnogospodarczej.
Tak swoja droga - nadrabiam zaleglosci i czytam wlasnie raporty, sprawozdania itp z BCC. Jeszcze na taki, ktoryby pozytywnie ocenial dzialania rzadu nie trafilem.
Błąd. Spodziewanie się obiektywizmu po organizacji której szef bez powodzenia kandydował do parlamentu jest nielogiczne.
O kurka Barusz, a juz myślałem, że nigdy nie skrytykuje kogos za jego poglądy.
W jednym z poprzednich postrów Zarathos twierdził, że obniżenie podatków bogatym dobrze wpływa na gospodarkę. To twierdzenie jest nielogiczne.
To twierdzenie jest superlogiczne. Bo bogaty nie kupi sobie 8 samochodu czy domu, żonie 5 futra z soboli, a dzieciakom 12 kursu angielskiego. Bo po co mu to samo?
A co zrobi? Zainwestuje w kolejna firmę, a jesli nawet nie chce to kupi sobie akcje czy wejdzie w jakiś fundusz inwestycyjny. I to te pieniądze będą tworzyć nowe miejsca pracy, nie kupiony dodatkowy chleb przez biednego.
Nie placisz ludziom za to ze maja duzo dzieci (to jest kretynizm do potegi), tylko dajesz im mozliwosc zarobienia tyle, zeby sami chcieli miec wielodzietne rodziny.
Doświadczenia europejskie mówią, że to nie wystawczy. Spójrz choćby na przyrost naturalny w rządzonej przez socjalistów Szwecji.
Jak to często sam wypisujesz: to błąd. Czy dlatego Szwedki rodzą dzieci bo u nich jest progresywny podatek? Całkiem interesujący pomysł. Otóż wyjaśnię, że Szwedki dlatego mają dzieci bo wiedzą, że po urlopie macierzyńskim wrócą do pracy. Pracodawcy je przyjmą bo mają za to ulgi (no cóż niektóre ulgi są nawet dobre). Do tego rozwinięta sieć żłobków i przedszkoli...
Pisowcem nie jestem, natomiast pochwalę się, że bardzo dobrze znam - na gruncie towarzyskim jednego z obecnych ministrów
Cóż, znając obecny rząd to chyba jest raczej smutne i ja raczej bym się nie chwalił. Bo niedawno doszedłem do wniosku, że najlepszym ministerem w rządzie jest Andrzej Lepper.
Tak swoja droga - nadrabiam zaleglosci i czytam wlasnie raporty, sprawozdania itp z BCC. Jeszcze na taki, ktoryby pozytywnie ocenial dzialania rzadu nie trafilem.
Błąd. Spodziewanie się obiektywizmu po organizacji której szef bez powodzenia kandydował do parlamentu jest nielogiczne.
Jeżeli nie uważasz BCC za organizację obiektywna to zapewne Instytut Adama Smitha i parę innych też nie?To jakie są? Młodzież Wszechpolska???
Zresztą jako, że jesteś wielbicielem rządzącej partii to zadam ci pytanie (i nie odpowiadaj w stylu wejdź na tą i tamta stronę ❗ ). Jakie to ustawy uchwalił sejm obecnej kadencji, które będą mieć dobry wpływ na gospodarkę? Bo ja niezauważyłem ani jednej. Te godne polecenia są w "trakcie przygotowania" czyli może zobaczymy je w 2009 roku...
W jednym z poprzednich postrów Zarathos twierdził, że obniżenie podatków bogatym dobrze wpływa na gospodarkę. To twierdzenie jest nielogiczne.
To twierdzenie jest superlogiczne. Bo bogaty nie kupi sobie 8 samochodu czy domu, żonie 5 futra z soboli, a dzieciakom 12 kursu angielskiego. Bo po co mu to samo?
A co zrobi? Zainwestuje w kolejna firmę, a jesli nawet nie chce to kupi sobie akcje czy wejdzie w jakiś fundusz inwestycyjny. I to te pieniądze będą tworzyć nowe miejsca pracy, nie kupiony dodatkowy chleb przez biednego.
To właśnie kupując chleb tworzysz miejsca pracy. Dla piekarza, dostarczyciela mąki itd.. I - jak już po wielkroć pisałem - obniżając podatki biednym mamy pewność, że zaoszczędzone w ten sposób pieniądze te miejsca wykreują. A bogaci - skąd masz pewność, że zainwestują je na giełdzie w Warszawie, a nie w Budapeszcie czy Pradzę? Albo, że nie pojedzie na wczasy na Cypr. Obserwacja praktyki uczy, że miejsc pracy z tego nie będzie.
To jest abecadło myślenia o gospodarce.
Nie placisz ludziom za to ze maja duzo dzieci (to jest kretynizm do potegi), tylko dajesz im mozliwosc zarobienia tyle, zeby sami chcieli miec wielodzietne rodziny.
Doświadczenia europejskie mówią, że to nie wystawczy. Spójrz choćby na przyrost naturalny w rządzonej przez socjalistów Szwecji.
Jak to często sam wypisujesz: to błąd. Czy dlatego Szwedki rodzą dzieci bo u nich jest progresywny podatek? Całkiem interesujący pomysł. Otóż wyjaśnię, że Szwedki dlatego mają dzieci bo wiedzą, że po urlopie macierzyńskim wrócą do pracy. Pracodawcy je przyjmą bo mają za to ulgi (no cóż niektóre ulgi są nawet dobre). Do tego rozwinięta sieć żłobków i przedszkoli...
Na czym więc polega mój błąd? Przypominam, że to co zacytowałeś dotyczyło bezsensu podatku liniowego? No - bardzo jestem ciekaw na czym ten mój błąd miałby polegać.
Cóż, znając obecny rząd to chyba jest raczej smutne i ja raczej bym się nie chwalił. Bo niedawno doszedłem do wniosku, że najlepszym ministerem w rządzie jest Andrzej Lepper.
Nie znam się na rolnictwie i nie bywam w tym ministerstwie. Ale skoro Ty tak twierdzisz...
Jeżeli nie uważasz BCC za organizację obiektywna to zapewne Instytut Adama Smitha i parę innych też nie?To jakie są? Młodzież Wszechpolska???
Nie. Generalnie uważam, że nie ma dziś sensu odwoływać się do autorytetów. Dlatego - jako jedyny tu - argumentuje, odwołując się do rozumowań prawnych i ekonomicznych.
Zresztą jako, że jesteś wielbicielem rządzącej partii to zadam ci pytanie (i nie odpowiadaj w stylu wejdź na tą i tamta stronę ❗ ). Jakie to ustawy uchwalił sejm obecnej kadencji, które będą mieć dobry wpływ na gospodarkę? Bo ja niezauważyłem ani jednej. Te godne polecenia są w "trakcie przygotowania" czyli może zobaczymy je w 2009 roku...
Błąd. W Polsce mamy inflacje prawa. Uregulowań jest za dużo. Krytykowanie rządu, za to, że się do tego nie przyłączył jest nie na miejscu. Chodzi właśnie o to od czego tu wyszedłem - o sprawność we wprowadzaniu ich w życie.
obniżając podatki biednym mamy pewność, że zaoszczędzone w ten sposób pieniądze te miejsca wykreują.
Barusz zlituj się , bo jak czytam takie rzeczy to nie wiem czy śmiać się czy płakać. Poczytaj proszę Friedmana, Hayka czy pisma pastora Smitha..
A bogaci - skąd masz pewność, że zainwestują je na giełdzie w Warszawie, a nie w Budapeszcie czy Pradzę? Albo, że nie pojedzie na wczasy na Cypr. Obserwacja praktyki uczy, że miejsc pracy z tego nie będzie.
Tyle, że wczasy w Polsce i za granicą kosztują tyle samo, ale pogoda i infrastruktura np w Słowenii jest bezporównania lepsza.
Poza tym polski przesiebiorca zainwestuje w Polsce. Niższe koszty pracy niż w EZ, wykształcone kadry , których te kraje wymienione przez Ciebie z Europy Wschodniej nie mają.
Ale skoro Ty tak twierdzisz...
Nie dostrzegasz ironii w tym co napisał Thorne ? Poza tym to wcale nie taka głupia idea. Andrzej Lepper nie zdradza objawów cykrofremii, która charakteryzuje większość ministrów obecnego rządu.
Generalnie uważam, że nie ma dziś sensu odwoływać się do autorytetów.
Ciekawe stwierdzenie. Czyli zwykły zjadacz chleba ma większe pojęcie o gospodarce niż np prof SGH ?
Chodzi właśnie o to od czego tu wyszedłem - o sprawność we wprowadzaniu ich w życie.
Nie problem leży w braku postawy legalistycznej wśród społeczeństwa. Wynik socjalizmu, który tak usilnie lansuje partia rządząca nota bene lewicowo-populistyczna.
Edit:
- Co do choroby to oczywiście cyklofrenia
- Co do kadr , których inne kraje EW nie mają mam na myśli jej wystarczającą ilość.
Barusz zlituj się , bo jak czytam takie rzeczy to nie wiem czy śmiać się czy płakać. Poczytaj proszę Friedmana, Hayka czy pisma pastora Smitha..
Bez takich proszę. Innymi słowy - jna jakiej podstawie twierdzisz, że nie czytałem?
A bogaci - skąd masz pewność, że zainwestują je na giełdzie w Warszawie, a nie w Budapeszcie czy Pradzę? Albo, że nie pojedzie na wczasy na Cypr. Obserwacja praktyki uczy, że miejsc pracy z tego nie będzie.
Tyle, że wczasy w Polsce i za granicą kosztują tyle samo, ale pogoda i infrastruktura np w Słowenii jest bezporównania lepsza.
Właśnie o tym piszę od początku - obniżając podatki bogatym stwqarzasz miejsca pracy np. na Słowenii. Biednym - w Polsce.
Poza tym polski przesiebiorca zainwestuje w Polsce. Niższe koszty pracy niż w EZ, wykształcone kadry , których te kraje wymienione przez Ciebie z Europy Wschodniej nie mają.
Naprawdę mało wiesz o kraju w którym żyjesz. Niestety.
Generalnie uważam, że nie ma dziś sensu odwoływać się do autorytetów.
Ciekawe stwierdzenie. Czyli zwykły zjadacz chleba ma większe pojęcie o gospodarce niż np prof SGH ?
Nie twierdzę - wiem. że bardzo wielu absolwentów ma nieporównanie większą wiedzę niż profesorowie. Jak pisałem - bardzo mało iwesz o Polsce.
Chodzi właśnie o to od czego tu wyszedłem - o sprawność we wprowadzaniu ich w życie.
Nie problem leży w braku postawy legalistycznej wśród społeczeństwa. Wynik socjalizmu, który tak usilnie lansuje partia rządząca nota bene lewicowo-populistyczna.
O czy Ty piszesz? Większość Polaków nawet nie wie, czym się różni np. spółka komandytowa od komandytowo-akcyjnej. Podobnie jest w Niemczech czy we Francji. To naturalne.
Naprawdę mało wiesz o kraju w którym żyjesz. Niestety
Jak pisałem - bardzo mało iwesz o Polsce
Bez takich proszę. Innymi słowy - jna jakiej podstawie twierdzisz
( że nic nie wiem o Polsce ) no właśnie Barusz...
O czy Ty piszesz? Większość Polaków nawet nie wie, czym się różni np. spółka komandytowa od komandytowo-akcyjnej. Podobnie jest w Niemczech czy we Francji. To naturalne.
Pod takie zestawienie i wniosek można podciągnąć wszystko z praktycznie każdej dziedziny wiedzy.
Co do wymienionych autorów:
1. Ich nie czytałeś.
2. Czytałeś nie zrozumiałeś.
3. Czytałeś i nie przyjmujesz do wiadomości. Własne są lepsze.
Bez takich proszę. Innymi słowy - jna jakiej podstawie twierdzisz
( że nic nie wiem o Polsce ) no właśnie Barusz...
To było nader delikatne ujęcie - uwierz mi.
O czy Ty piszesz? Większość Polaków nawet nie wie, czym się różni np. spółka komandytowa od komandytowo-akcyjnej. Podobnie jest w Niemczech czy we Francji. To naturalne.
Pod takie zestawienie i wniosek można podciągnąć wszystko z praktycznie każdej dziedziny wiedzy.
Można jaśniej?
Co do wymienionych autorów:
1. Ich nie czytałeś.
2. Czytałeś nie zrozumiałeś.
3. Czytałeś i nie przyjmujesz do wiadomości. Własne są lepsze.
Czytałem, a kiedyś nawet wierzyłem. Potem zetknołem się z rzeczywistością.
Weźmy klasyczny, omawiany zawsze gdy idzie o giełdę przykład. Czy zapis na rachunku z centralnym depozycie ma mieć znaczenie dekralatywne czy konstytutywne. Wszyscy chyba się zgodzą, że jest to typowy przypadek: liberalizm vs jego brak. I po zastanowieniu 90% opowie się za weresją nielibelarną. Bo można wprowadzić zasadę DvP, ograniczyć Herrstatt Risk prawie do zera, ograniczyć rolę funduszu gwarancyjnego itd.. A kto mi poda argumenty na rzecz rozwiązania liberalnego?
Swiat jest bardziej skąplikowany niż się Wam wydaje, zapewniam.
Nie twierdzę - wiem. że bardzo wielu absolwentów ma nieporównanie większą wiedzę niż profesorowie.
Nie wiem czy wiesz ale z tych naukowców co pozostali w Polsce 10 - 20% to współcześni Judymi a reszta to średniacy co najwyżej. Ale weź mi nie mów , że mimo wszystko student 1 czy 2 - go roku ma taką wiedzę jak np wykładowca nauk ścisłych z Politechnik czy Uniwerków...
Pisałeś zupełnie co innego. I powiedz, gdzie w moim poście znalazłeś cokolwiek o studentach? I dobrze by było, gdybyś spróbował odpowiedzieć na pytanie z postu powyżej.
Skoro tak uważasz to znajdz mi kogoś po studiach z astronomii niech pojedzie to Wolszczana do Torunia i mu udowodni jaki to on jest genialny. A prof nie.
Takze sklada wyrazy wspolczucia z powodu znajomosci ministra.
Właśnie o tym piszę od początku - obniżając podatki bogatym stwqarzasz miejsca pracy np. na Słowenii. Biednym - w Polsce.
eeeh... Barusz. nie wiem czy to naprawde tak trudno zrozumiec. Zeby oplacalo sie inwestowac polakom w Polsce,. trzeba im do tego stworzyc warunki. W obecnej chwili takich warunkow nie ma. I nie bedzie, poki myslacy jak ty beda siedziec w naszym rzadzie. Zeby bogacz nr 1 mogl pojechac (i chcial) na wczasy do jakiegos polskiego kurortu, i zostawic wielkie pieniadze w Polsce kapiac sie w szampanie etc bogacz nr 2 majacy ow kurort musi miec warunki (czyli duzo zarabiac, malo oddawac) do tego, zeby bogaczowi nr 1 stworzyc kurort na poziomie ktory bogacza interesuje, za ceny ktore go zainteresuja. Vide - musi wiecej zarabiac zeby rozbudowywac sie i mniej rzadac od klientow, zeby byc konkurencyjnym. Obnizenie sciaganych od niego podatkow to podstawa - bo to podatki i pseudopodatki podwyzszaja koszta dzialalnosci gospodarczej przez ktore bogaczowi nr 2 brakuje pieniedzy na zadowolenie bogacza nr 1.
W wyniku tego bogacz nr 1 tak czy tak oleje Polske (i slusznie) i pojedzie odpoczywac za granice, a bogacz nr 2 bedzie rzadal niebianskich cen, zeby mu sie oplacalo (i tez slusznie - jak go panstwo okrada, to jakos musi sobie radzic - skubiac klientow do ostatnigo piorka) a rozbudowe swojej firmu odlozy na pozniej (czyli do momentu w ktorym bedzie mial kase, zeby sie zwinac i otworzyc (albo zainwestowac) biznes za granica bo to bedzie bardziej oplacalne. Karanie bogatych za to, ze duzo zarabiaja a nagradzanie malo zarabiajacych za to, ze malo zarabiaja sprawia, ze z Polski wyciekaja pieniadze. Niezrozumialy i skomplikowany system podatkowy sprawia, ze dzieki macherom wszelakiej masci od prawa podatkowego bogacz majacy oddac 40% odda 10% bo reszte da sie popodciagac pod jakies ulgi, a biedak zaplaci 20% bo nie stac go na typka ktory mu pomoze poukrywac wydatki za bariera ulg.
Poszperalem troche po amerykanskich danych, propozycjach podatku liniowego etc. Ciekawe rzeczy wypisuja 🙂
Najpierw ciekawostka z Europy - Co najmniej dwa kraje (bedace pi razy oko na poziomie Polski) - Grecja i Chorwacja zastanawiaja sie nad podatkiem liniowym. Podobnie Francja. Niemiecka CDU proponowala wprowadzenie podatku liniowego od 2007.
W Holandi, w 2005 doradcy ekonomiczni ichniego parlamentu stwierdzili, ze podatk liniowy wynoszacy 40% bedzie najlepszym rozwiazaniem dla tgo kraju.
A w przeszlosci - wiecie ze podatki progresywne sa dzielem I wojny swiatowej? W 19 wieku wiekszosc panstw europejskich miala podatki liniowe.
Wracajac do USA - co prawda US jako calosc maja podatki progresywne, ale coraz wiecej ludzi optuje za liniowym. 5 stanow ma wprowadzone podatki liniowe.
The Economist uwaza, ze podatek liniowy bylby najsprawiedliwszym rozwiazaniem. Jednoczesnie wskazuje ze najwieksza wada podatkow progresywnych jest ich podatnosc na manipulacje i unikanie placenia (legalnie badz nie).
W 1995 zaproponowano zmiany w systemie podatkowym US. Stare prawo liczylo sobie 9 milionow(!) slow. Nowe miescilo sie na paru kartkach. Ci, ktorzy popierali to wyjscie jasno wskazywali: podatek liniowy sprawi, ze poza samozatrudaniajacymi sie oraz przedsiebiorcami nikt nie bedzie mial kontaktu z fiskusem, a co a tym idzie bedzie mozna zaoszczedzic grube pieniadze na wydatkach na ta czesc biurokracji publicznej. Bez ulg, ale ze zminimalizowanymi ulgami nie bedzie mozliwosci unikniecia placenia przez chowanie sie za kruczkami prawnymi.
Dzieki liniowemu podatkowi i prostemu prawu podatkoweu unika sie takze podwojnego opodatkowania (wewnetrznego, Barusz. Nie mowie o kontaktach miedzynarodowych). Co wiecej dochody panstwa z podatkow najprawdopodobniej znacznie (okolo 1/4) wzrosna.
Oh i pewnie, podatek liniowy ma swoich przeciwnikow wyliczajacych wady takiego rozwiazania. Ale ich wyliczanie nie nalezy tu do mnie.
Urodził się i w rezultacie zrobiono zeń oszołoma??? I tak twierdzą jego zwolennicy???
ladnie, ale nie trzeba specjalnie wiedziec o co chodzi, zeby zauwazyc ze idiote wykreowaly go politycznie poprawne media, no ale on byl znacznie wiekszym zagrozeniem dla ukladu niz jakiestam Kaczory
Jakiekolwiek uzasadnienie?
po pierwsze to nie spotkalem sie z jakimkolwiek usprawiedliwieniem niezgodnosci podatku dochodowego z zasada rownosci wobec prawa
drugie to że podatek dochodowy zabiera zasoby tym ktorzy dobrze nimi zarzadzaja co jest nieetyczne oraz hamuje wzrost gospodarczy
trzecie, kwestia praktyczna, podatek dochodowy jest drogi jesli chodzi o koszty poboru, nie wspominajac juz, ze "stworzyl wiecej przestepcow niz jakikolwiek pojedynczy akt w historii"
Błąd. (...)
Błąd. (...)
Błąd. (...) Naprawdę warto czasem mieć choć blade pojęcie o tym o czym się pisze.
mam pojecie o czym pisze i nie byla tym Polska ani zaden inny konkretny kraj, tamten tekst byl czysto teoretyczny i skupial sie na aspekcie etycznym opodatkowania
Błąd. Nikt nie postuluje by państwo "mówiło jak żyć". Chodzi o to, by mogło uatrakcyjniać pewne potrzebne acz nieopłacalne formy działalności.
nonsens, jak cos jest potrzebne to jest i oplacalne
A raczyłeś mnie o tym poinformować ponieważ... ?
poniewaz chcialem zauwazyc, ze taki argument moglby miec cokolwiek do rzeczy w UK, gdzie przykladowo istnieje najstarszy sklep zarzadzany przez jedna rodzine, czy cos, ale nie w Polsce w ktorej niedawno wszyscy startowali od zera poza czerwonymi
Każdy zakup, każda np. gazeta kupiona w Polsce, dobrze wpływa na gospodarkę - daje miejsca pracy redaktorom, drukarzom, kioskarzom itd.
A bogaci - skąd masz pewność, że zainwestują je na giełdzie w Warszawie, a nie w Budapeszcie czy Pradzę? Albo, że nie pojedzie na wczasy na Cypr. Obserwacja praktyki uczy, że miejsc pracy z tego nie będzie.
Blad. Jezeli jakis towar produkowany w Polsce jest drozszy i gorszy niz za granica to nalezy kupic za granica i dac rodzimym producentom zbankrutowac i przerzucic sie na oplacalna dzialalnosc. Produkowanie czekos co mozna kupic od kogos innego taniej jest nieefektywnym wykorzystaniem zasobow. Tak samo z wakacjami na Cyprze itp.
A w przeszlosci - wiecie ze podatki progresywne sa dzielem I wojny swiatowej? W 19 wieku wiekszosc panstw europejskich miala podatki liniowe.
nie mowiac juz ze przez wiekszosc tego cywilizowanego stulecia w ogole podatek dochodowy nie istnial, a w USA pierwsza proba jego wprowadzenia zostala uznana za niekonstytucyjna i rzad przegral w Sadzie Najwyzszym (pozniej czerwoni zaczeli dopisywac bzdety do konstytucji)
Skoro tak uważasz to znajdz mi kogoś po studiach z astronomii niech pojedzie to Wolszczana do Torunia i mu udowodni jaki to on jest genialny. A prof nie.
Nie zarozumiałeś. Takie nauki jak fizyka czy astronomia lepiej zgłębiać w pracy naukowej. Ale ekonomię czy prawo? Nie.
eeeh... Barusz. nie wiem czy to naprawde tak trudno zrozumiec. Zeby oplacalo sie inwestowac polakom w Polsce,. trzeba im do tego stworzyc warunki. (...)
I nikt nie zaprzecza, że należy uatrakcyjniać zasad podejmowania działalności gospodarczej. Jak w ogóle mogłeś dojść do innych wniosków? Tylko, że można to zrobić na kilka sposobów. Bądź po prostu obniżając podatki, bądź robiąc to z głową. Przez system ulg i progersję. Na sposób liberalny bądź nie. Ten pierwszy prowadzi do patologii, ten drugi do rozwoju.
Poszperalem troche po amerykanskich danych, propozycjach podatku liniowego etc. Ciekawe rzeczy wypisuja 🙂 (...)
Dziś nauczyłeś się tego. Jutro czego innego. Co dzień zdobywasz wiedzę. I może kiedyś nie będziesz robił takich błędów jakie zdażały Ci się w tej dyskusji.
Urodził się i w rezultacie zrobiono zeń oszołoma??? I tak twierdzą jego zwolennicy???
ladnie, ale nie trzeba specjalnie wiedziec o co chodzi, zeby zauwazyc ze idiote wykreowaly go politycznie poprawne media, no ale on byl znacznie wiekszym zagrozeniem dla ukladu niz jakiestam Kaczory
Kogoś kto nawet w 1990 r. nie zdołał zebrać 100 000 podpisów i zarejestrować się jako kandydat na prezydenta nie trzeba już było niszczyć, zapewniam.
Jakiekolwiek uzasadnienie?
po pierwsze to nie spotkalem sie z jakimkolwiek usprawiedliwieniem niezgodnosci podatku dochodowego z zasada rownosci wobec prawa
Bo jest z nią zgodny. Każdy musi składać się na wspólne potrzeby.
drugie to że podatek dochodowy zabiera zasoby tym ktorzy dobrze nimi zarzadzaja co jest nieetyczne oraz hamuje wzrost gospodarczy
O tym jest cała ta dyskusja. Nie podawaj więc swych poglądów jako argumentów, to obłęd.
trzecie, kwestia praktyczna, podatek dochodowy jest drogi jesli chodzi o koszty poboru, nie wspominajac juz, ze "stworzyl wiecej przestepcow niz jakikolwiek pojedynczy akt w historii"
JW.
Błąd. (...)
Błąd. (...)
Błąd. (...) Naprawdę warto czasem mieć choć blade pojęcie o tym o czym się pisze.
mam pojecie o czym pisze i nie byla tym Polska ani zaden inny konkretny kraj, tamten tekst byl czysto teoretyczny i skupial sie na aspekcie etycznym opodatkowania
Był nieprawdziwy. Zdanie "Otoz dostają oni pieniądze w nagrodę od innych za produkty, które wytworzą lub za usługi ktore wyswiadcza". jest niezgodne z prawdą. Swoją zaś drogą świadczy o całkowitej nieznajomości realiów gospodarczych.
Błąd. Nikt nie postuluje by państwo "mówiło jak żyć". Chodzi o to, by mogło uatrakcyjniać pewne potrzebne acz nieopłacalne formy działalności.
nonsens, jak cos jest potrzebne to jest i oplacalne
Błąd. Klasyczny przykład to wzmiankowane już parę razy ulgi podatkowe dla pracodawców zatrudniających niepełnosprawnych. Dla nich to także terapia, przypominam.
poniewaz chcialem zauwazyc, ze taki argument moglby miec cokolwiek do rzeczy w UK, gdzie przykladowo istnieje najstarszy sklep zarzadzany przez jedna rodzine, czy cos, ale nie w Polsce w ktorej niedawno wszyscy startowali od zera poza czerwonymi
Nieprawda. W 1989 r. nierówności społeczne nie były mniejsze niż dziś.
Każdy zakup, każda np. gazeta kupiona w Polsce, dobrze wpływa na gospodarkę - daje miejsca pracy redaktorom, drukarzom, kioskarzom itd.
nie do konca rozumiem, masz na mysli kupowanie polskich rzeczy czy kupowanie ich w Polsce?
Obie te rzeczy. I pewność obu uzyskujemy obniżając podatki biedniejszym, nie bogatszym.
ladnie, ale nie trzeba specjalnie wiedziec o co chodzi, zeby zauwazyc ze idiote wykreowaly go politycznie poprawne media, no ale on byl znacznie wiekszym zagrozeniem dla ukladu niz jakiestam Kaczory
nie przesadzajmu JKM pomocy duzej nie potrzebowal. jest on oszolomem, a dla takich miejsca w polityce nie ma. do tego jest nieskutecznym politykiem co dyskwalifikuje go calkowicie.
drugie to że podatek dochodowy zabiera zasoby tym ktorzy dobrze nimi zarzadzaja co jest nieetyczne oraz hamuje wzrost gospodarczy
to jest uproszczenie. sa kraje, w ktorych podatki sa wysokie a wzrost gospodarczy duzy. do tego podatki sa tylko czescia polskiego problemu. o wiele wieksza sa olbrzymie koszty pracy i to one w o wiele wiekszym stopniu hamuja wzrost.
nonsens, jak cos jest potrzebne to jest i oplacalne
np. leczenie starych ludzi. potrzebne aczkolwiek w ogole nieoplacalne bo i tak niedlugo umra.
ale nie w Polsce w ktorej niedawno wszyscy startowali od zera poza czerwonymi
bzdura.
