Forum Rozmowy (nie)kontrolowane Polityka "Obys zyl w ciekawych czasach"

"Obys zyl w ciekawych czasach"

Wyświetlanie 15 wpisów - od 256 do 270 (z 334 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Romek 63
    Uczestnik
    #100032

    Fabryka dzieci

    http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/fabryka-dz...-wiadomosc.html

    Dołączona grafika

    Leżą na łóżkach, głaszczą się po ogromnych brzuchach i plotkują. Ciężarne kobiety z kliniki w Anand, małym miasteczku na zachodzie Indii, już wkrótce urodzą dzieci: niektóre za parę dni, inne za parę tygodni. Ale nie jesteśmy na oddziale zwykłego szpitala położniczego, a te panie nie zostaną zwykłymi matkami.

    To mieszkanki domu surogatek. Ich macice zostały "wynajęte" przez bogate, bezdzietne pary z całego świata – adopcyjni rodzice pochodzą m.in. z Wielkiej Brytanii. Przez cały rok klinika gości około 60 kobiet – mają do swej dyspozycji trzy budynki. Ciężarne mogą tutaj zadbać o siebie i o nienarodzone dzieci, aż do dnia, gdy maluchy zostaną przekazane nowym rodzinom.

    Zaraz po porodzie kobiety otrzymają "honorarium" wypłacane przez Akansha IVF Centre, właściciela domu surogatek, i wrócą do swoich domów, położonych najczęściej w najuboższych partiach Indii.

    Zostawiła męża Subhasha i dwójkę własnych pociech (lat 6 i 10) w rodzinnym miasteczku Nadiad, 20 mil stąd, żeby wykonać tę "pracę" – spędzić w klinice dziewięć miesięcy ciąży. Trudno uwierzyć, by matka z własnej woli porzuciła własne dzieci po to, by urodzić dziecko dla innej. A jednak zdaniem Indu wynagrodzenie, jakie otrzyma, uzasadnia wszystkie wyrzeczenia.

    Za wykonanie "zadania" dostanie 375 tys. rupii (5200 funtów). Kupi za to murowany domek, będzie w stanie zapłacić za szkołę dla swoich dzieci i przez parę lat będzie miała za co wyżywić rodzinę. Innymi słowy, odpłatna ciąża odmieni życie jej najbliższych i pozwoli im wyrwać się z kręgu biedy, w którym tkwią od lat.

    Kobieta otrzymuje również 2000 rupii miesięcznie (równowartość 28 funtów) na żywność i inne wydatki, a przyszli rodzice często wręczają biologicznej matce dodatkowe wynagrodzenie (w Wielkiej Brytanii zysk surogatki ma pokryć tylko koszty ciąży i urodzenia dziecka). – Te pieniądze są dla mnie jak zwycięski los na loterii – mówi nam Indu korzystając z tłumacza. – Mój mąż przynosi do domu miesięczną pensję wysokości 3000 rupii (42 funty) – starcza nam zaledwie na jedzenie. Wcześniej surogatką była moja siostra. Gdy opowiedziała mi o tym, nie wahałam się ani chwili.

    Gdy zarodek pochodzący od cudzoziemskiej pary został umieszczony w jej macicy, Indu zamieszkała w klinice – ma tam przebywać do grudnia, gdy przypada termin rozwiązania.

    Miasta amerykańskie coraz mniej "białe"

    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/miasta-ame...,wiadomosc.html

    Osiem nowych miast dołączyło do listy okręgów metropolitalnych w USA, w których mniejszości etniczno-rasowe mają już liczebną przewagę nad białymi mieszkańcami - wynika z badań przeprowadzonych w waszyngtońskim Brookings Institution.

    Już w 22 okręgach metropolitalnych USA (tzn. miastach z otaczającymi je przedmieściami) większość mieszkańców stanowią Murzyni, Latynosi, Azjaci i inne mniejszości etniczno-rasowe (Latynosi, czyli przybysze z Ameryki Łacińskiej, traktowani są w spisach powszechnych jako odrębna kategoria, chociaż mogą być rozmaitej rasy).

    Biali Amerykanie europejskiego pochodzenia są już od ponad 10 lat w mniejszości w takich miastach jak Los Angeles, Miami, Houston, San Francisco i San Jose w Kalifornii. W ostatniej dekadzie przestali być większością także m.in. w Waszyngtonie, Nowym Jorku, Memphis w Tennessee i San Diego w Kalifornii.

    W minionym dziesięcioleciu liczba Latynosów w 100 największych aglomeracjach w USA wzrosła o 41 procent, a Azjatów - o 43 procent. Wiąże się to z rosnącą imigracją z Azji i Ameryki Łacińskiej oraz wysokim przyrostem naturalnym.

    W tym samym okresie populacja Afroamerykanów wzrosła o 12 procent, a białych Amerykanów tylko o 1 procent.

    Rodzice mogą stracić dzieci, bo są za grube

    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/rodzice-mo...,wiadomosc.html

    Pracownicy socjalni szkockiego miasta Dundee chcą odebrać rodzicom czworo dzieci, ponieważ są one "za grube". Trzy dziewczynki w wieku 11 lat, 7 lat i rok, oraz 5-letni chłopiec mogą całkowicie stracić kontakt ze swoją rodziną i trafić do adopcji - podaje serwis dailymail.co.uk

    Romek 63
    Uczestnik
    #100596

    Haremy Wielkiej Brytanii

    http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/religia/ha...-wiadomosc.html

    Przywódcy religijni podają, że Zjednoczone Królestwo ogarnia renesans poligamii: coraz więcej młodych brytyjskich muzułmanów bierze sobie drugą, a nawet trzecią żonę.

    Silver Phoenix
    Uczestnik
    #100770

    Nie za bardzo to pasuje do jakiegokolwiek tematu, więc...Tutaj chyba też będzie dobrze...

    Kopernik będzie Niemcem! Polscy urzędnicy zawalili sprawę

    http://niewiarygodne.pl/kat,1017181,title,...ml?ticaid=5d2a2

    Romek 63
    Uczestnik
    #100773

    A może jednak nie ma o co tu kruszyć kopii 😀 Podobno Kopernik w swoim rodzinnym domu raczej mówił po niemiecku niż po Polsku. Gdyby żył w obecnych czasach to o człowieku w jego sytuacji pewnie powiedzielibyśmy - narodowość niemiecka, obywatelstwo polskie.Moja kuzynka ma narodowość bułgarską i obywatelstwo polskie i jakoś sporów rodzinnych o to nie było 😀

    Barusz
    Uczestnik
    #100775

    Mieszkał większą część życia w Polsce, jako poddany polskiego króla i walczył dowodząc polską armią (przeciw, tak, tak, Krzyżakom).Jeżeli fakt, że taki inteligentny, ambitny i do cna pragmatyczny naród jak Niemcy uważają, że w tej sprawie jak najbardziej jest o co kruszyć kopie cię co do tego nie przekonuje, to nic cię nie przekona.

    Eviva
    Uczestnik
    #100776

    Jeśli Kopernik była Niemcem, to jeszcze do tego kobietą...A nie od dzis Niemcy usiłują nam wydrzeć, co tylko się da. Do tego to oni pierwsi byli, są i będą.

    Dalek
    Uczestnik
    #100780

    Cały ten spór jest bez sensu. Biorąc pod uwagę, że idea narodu (we współczesnym znaczeniu) narodziła się w 18 wieku, to jedyne co możemy stwierdzić to to, że Kopernik był poddanym króla polskiego (wiernym - dowodził obronną zamków warmińskich przed krzyżakami), ale etnicznie wywodził się rodziny śląskiej rodzinny mieszczańskiej osiadłej w Polsce. Należy też pamiętać, że Śląsk był wtedy osobnym księstwem. Inna gałąź rodzinny była poddanymi zakonu krzyżackiego. W domu zapewne mówił po niemiecku (urodzil się w niemieckojęzycznym mieście), ale był równie biegły w polskim i łacinie. Próba kwalifikacji według dzisiejszych standardów jest bezsensowna. Kopernika należy uznać za "dobro wspólne" Polski i Niemiec.

    Barusz
    Uczestnik
    #100783

    Śląsk nie był księstwem, tylko krainą podzieloną na kupę małych państewek. Z pojęciem narodu to sprawa bardziej skomplikowana, bo rodziło się ono w bólach i wtedy już po części przynajmniej istniało. Tak czy owak, skoro Machiavelli był Włochem, Joanna d'Arc Francuską a Bartolomeu Dias Portugalczykiem, to Kopernik nie był dobrem wspólnym (i na pewno tak się nie czuł).

    Erixin
    Uczestnik
    #100786

    Zgadzam się z przedmówcą. Polityka historyczna naszych sąsiadów jest coraz bardziej ordynarna i agresywna. Świadczy to tylko o słabości Naszego kraju.

    Eviva
    Uczestnik
    #100787

    Zgadzam się z przedmówcą. Polityka historyczna naszych sąsiadów jest coraz bardziej ordynarna i agresywna. Świadczy to tylko o słabości Naszego kraju.

    A potem ci, którzy okazują z tego powodu niezadowolenie, słyszą, że działają wbrew idei porozumienia, że są kołtunami, zacofańcami itd. Może tak wreszcie czynniki oficjalne zaczną to widzieć w odpowiednich proporcjach i zauważą, kto tu bezczelnie usiłuje zagarnąć to, co nie jego? Zresztą nie po raz pierwszy w historii?

    Romek 63
    Uczestnik
    #100866

    Kloszarda znaleźć, umyć, wyleczyć

    Problem został rozwiązany wewnętrznie. W części psychiatrycznej szpitala jest coś w rodzaju magazynu rzeczy używanych. Rzeczy przynoszą pielęgniarki czyszczące swoje szafy. Albo nie odbiera ich rodzina po zmarłym. Jakieś koszule po mężu, spódnice po żonie. Zawsze dziedzic coś sobie dobierze. Mimo to przy wyjściu są awantury, bo dziedzicowi nie pasuje kolor nowych spodni. Personel tłumaczy cierpliwie: – Przecież pańskie były zasrane. – A chuj, że zasrane, ale moje.

    Więcej pod adresem http://www.polityka.pl/spoleczenstwo/artyk...d#ixzz1ae5fYhRy

    Eviva
    Uczestnik
    #100879

    Nie rozumiem tej ironii. Bezdomność to choroba, taka jak narkomania czy pijaństwo. Niszczy fizycznie i psychicznie. To bardzo poważny problem, którego nie zrozumie ktoś, kogo nie dotknął.

    Romek 63
    Uczestnik
    #100881

    Myślę że problem polega na tym, że takim ludziom prawo zostawia się wybór sposobu życia bo prawo tak nakazuje. Traktuje się ich jak ludzi którzy mają siłę ku temu by wybrać czy chcą być bezdomnymi alkoholikami czy nie. Tymczasem oni nie mają siły zerwać z nałogiem tak więc pozostawiając im wybór skazuje się ich na śmierć prawdopodobnie przez zamarznięcie gdzieś w śmietniku. I tu jest pytanie co powinno się postawić wyżej - prawo do "wolnego" wyboru i życie w stylu poniżej godności człowieka, czy przymus leczenia i resocjalizację. Demokracje zawsze wybierają wolność pozostawiając niektórym prawo do takiego życia upodlającego daną osobę, a jednocześnie życia na koszt społeczeństwa i jego kosztem.

    Barusz
    Uczestnik
    #100882

    W jaki sposób bezdomny żyje "na koszt społeczeństwa"? Bo społeczeństwo finansuje mu te resztki ze śmietnika, które on je?

    Romek 63
    Uczestnik
    #100883

    Wielu co kilka tygodni trafia do szpitala na poważne zabiegi. Lekarze aby ich leczyć muszą praktycznie złamać niektóre przepisy prawa. ( Durne prawo jest w tym przypadku ! ) Oczywiście ubezpieczenia zdrowotnego nie ma. Społeczeństwo musi za leczenie płacić. Poza tym zanieczyszczają klatki schodowe moczem i kałem a w tramwajach i autobusach śmierdzą tak że chce się wymiotować. To wszystko to nie jest kosztem społeczeństwa ? Nie wspominając o tym że policja lub straż miejska co pewien czas musi ich wozić do szpitala lub izby wytrzeźwień. Oczywiście ośrodki pomocy dają im pieniądze lub bony żywnościowe które głownie przeznaczają na alkohol. Gdy trafiają do schronisk to zatrudnia się specjalistów od resocjalizacji za co społeczeństwo płaci ale dłużej niż kilka tygodni tam nie wytrzymują i opuszczają schroniska by dalej pić.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 256 do 270 (z 334 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram