Forum › Rozmowy (nie)kontrolowane › Nauka › Nowinki z zakresu medycyny
1. Informacja nie jest nowinką.2. Nie trzeba mi ufać, wystarczy doczytać pod artykułem.3. To kolejny raz, kiedy "wystarczyłoby doczytać"4. Romek sobie może pisać pod moim adresem co zechce, nie zmieni to faktu, że znów wrzucił coś na chybcika, byle jak.Jeśli zwracanie uwag na podstawową dbałość o przekaz to dręczenie - to nie, nie przestanę dręczyć Romka, ani żadnej inne osoby, która uważa, że skoro ma klawiaturę i dostęp do internetu, to może pisać w publicznym miejscu, w określonym co do treści dziale, co popadnie.
Romek chyba jasno i wyraźnie napisał, że nie uważa tego ze dręczenie, więc wracanie do tematu jest raczej bezprzedmiotowe. A doczytać nie wystarczyłoby, bo komenty na gazeta.pl pojawiły się przecież już po tym, jak news został tu wrzucony.
Romek chyba jasno i wyraźnie napisał, że nie uważa tego ze dręczenie, więc wracanie do tematu jest raczej bezprzedmiotowe. A doczytać nie wystarczyłoby, bo komenty na gazeta.pl pojawiły się przecież już po tym, jak news został tu wrzucony.
Może nie dręczenie, ale męczące nukanie. Jeśli informacja jest błędna, można sprostowac, ale wałkowanie w kółko tego samego nie jest po mojemu własciwe, szczególnie, że Romek nie wymysla tych informacji, on je tylko linkuje, więc nie wiem, skąd ta pretensja. Topic jest właściwy dla takich wiadomości.
Sorry, że się wtryniam, ale chciałem wrócić do tematu :PBardzo ciekaw jestem, jak będzie wyglądała medycyna i możliwości ludzi za 30-40 lat. sądzę, że w pełni funkcjonalne protezy (jak np. ręka Luke'a Skywalkera w V części Star Wars), w pełni funkcjonalne, a może nawet ulepszone sztuczne gałki oczne (Jak u LaForge'a w All Good Things czy późniejszych filmach) czy też różnego rodzaju implanty zwiększające nasze możliwości fizyczne będą na porządku dziennym. Amerykańskie wojsko już dziś dysponuje np. Egzoszkieletem, który umożliwia zwykłemu człowiekowi podniesienie 500kg ciężaru. Można przewidywać, że w przyszłości część z nas będzie w połowie robotami 😛 Bardzo ciekawa wizja, choć także trochę przerażająca. Kilkaset lat i Borg stanie się rzeczywistością ;]
Ja bym tam nie chciał żadnym cyborgiem zostać.Nie mam nic przeciwko nowoczesnej technologi tak długo jak pozostaje na zewnątrz mojego ciała.
Mnie w zasadzie zastanawia w jaki sposób spojrzymy na teraźniejszą medycynę za jakieś 50 lat. Czy jak McCoy będziemy krzyczeć, że to barbarzyństwo?
Bardzo ciekaw jestem, jak będzie wyglądała medycyna i możliwości ludzi za 30-40 lat.
Jak przejrzysz ten temat "Nowinki z zakresu medycyny" oraz temat "Biotechnologie i ich zastosowanie" a także "Nowinki techniczne i naukowe" to na wiele pytań znajdziesz odpowiedzi :yes:
Kilkaset lat i Borg stanie się rzeczywistością ;]
Jestem zdecydowanie przekonany, że przy obecnym tempie postępu w elektronice, biotechnologii i medycynie wystarczy na pewno 100 lat, a prawdopodobnie nawet mniej niż 50 😀
O ile nie miałbym nic przeciwko protezom takim jakie miał Skywalker, to mieszanie człowieka z robotem i ulepszanie go to już spora przesada.
O ile nie miałbym nic przeciwko protezom takim jakie miał Skywalker, to mieszanie człowieka z robotem i ulepszanie go to już spora przesada.
Jeśli jednak to się przyjmie, to juz za kilkadziesiąt lat Twe opory będą uznawane za przejaw śmiesznego wstecznictwa. Kiedyś gros ludzkości uważało, że "poprawianie Pana Boga" czyli prostowanie garbów na przykład, to też spora przesada.
To nie poprawianie Boga prostowanie garbów- On raczej by chciał żebyśmu chodzili wyprostowani, cali i zdrowi, młodzi i pachniący. Może będą uchodzić za śmieszne może nie. Pewne jest to, że człowiek, który będzie częściowo robotem, a może nawet w więkrzości, praktycznie przestaje być człowiekiem.
To nie poprawianie Boga prostowanie garbów- On raczej by chciał żebyśmu chodzili wyprostowani, cali i zdrowi, młodzi i pachniący.
Ale kiedyś uważano, że mieszanie się w to to właśnie poprawianie Boga, rozumiesz?
Może będą uchodzić za śmieszne może nie. Pewne jest to, że człowiek, który będzie częściowo robotem, a może nawet w więkrzości, praktycznie przestaje być człowiekiem.
Nieprawda. Póki będzie miał ludzki mózg, zostanie człowiekiem. My to głównie nasze mózgi - reszta jest tylko narzędziem.
To nie poprawianie Boga prostowanie garbów- On raczej by chciał żebyśmu chodzili wyprostowani, cali i zdrowi, młodzi i pachniący.
Ani by chciał, ani by nie chciał. By chciał, to by nas nie tworzył czasem z garbami, nie pozwalałby chorować ani zaśmiedziać się. By nie chciał, to by nam nie pozwalał z tym walczyć ;> To tak nie działa. Bóg stworzył nas z mózgami i kazał* nam z ich korzystać, ustalać jak się leczyć i jak daleko możemy się w leczeniu i ustalaniu jak się leczyć posuwać, by nie przekroczyć granic, za którymi to już jest coś złego.
*W chrześcijańskiej wersji nie do końca kazał, bo rodzaj ludzki sam to sobie wybrał w momencie gdy Adam i Ewa zdjeli owoc podsunięty przez Węża.
Pewne jest to, że człowiek, który będzie częściowo robotem, a może nawet w więkrzości, praktycznie przestaje być człowiekiem.
Ano właśnie najważniejszy jest mózg, a reszta mało ważna 😆 Gdyby było inaczej to przecież trudno by było ustalić granicę między człowiekiem a robotem. Przecież sztuczna mechanizacja ciała zaczyna się od protezy dłoni lub stopy, a później można już obecnie dodać jakieś kilkanaście części zamiennych i to licząc wszystkie sztuczne kości łącznie. Czy nazwałbyś obecnie człowieka który ma powymieniane wszystkie dzisiaj możliwe do wymiany części ciała - półandroidem ? Za 50-100 lat medycyna będzie w stanie uratować po wypadku człowieka któremu uległo zniszczeniu całe ciało oprócz głowy. Tak w ogóle to myślę że sztuczne narządy będą stosowane tylko na czas niezbyt długi. Gdy pacjent ze sztucznymi narządami będzie dochodził do zdrowia, to w tym czasie będzie rosło jego drugie ciało lub organy hodowane z komórek macierzystych do przeszczepu 🙄
Ale kiedyś uważano, że mieszanie się w to to właśnie poprawianie Boga, rozumiesz?
TAK ❗ No cóż inne myślenie było.
Nieprawda. Póki będzie miał ludzki mózg, zostanie człowiekiem. My to głównie nasze mózgi - reszta jest tylko narzędziem.
Przekonałaś mnie. I ty Barusz też.
to w tym czasie będzie rosło jego drugie ciało lub organy hodowane z komórek macierzystych do przeszczepu
Drugie ciało raczej nie, bo w jaki sposób by tam móżg wkleili ❓ Może nawet klona by zrobili ❓
Przeszczepy narządów z całą pewnością tak.
Pierwsza na świecie całkowita transplantacja twarzy
http://www.pap.pl/palio/html.run?_Instance...kSum=-723890326
