Forum Trek.pl Newsy Star Trek Nowa seria Star Trek za niewiele ponad rok

Nowa seria Star Trek za niewiele ponad rok

Oznaczony: ,

Wyświetlanie 15 wpisów - od 61 do 75 (z 107 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Melnikor
    Uczestnik
    #122969

    I tu pojawia się problem braku fizycznej wersji traktatu która pokazała by co on faktycznie zawiera i co uznaje się za mechanizm maskujący. Phase Cloak w uznaniu Pressmana nie łamał traktatu bo nie maskował optycznie okrętu tak jak to robią urządzenia Klingonów czy Romulan, tylko przesuwał go w fazie czyli defacto element "maskowania" był tu efektem ubocznym przeniesienia okrętu na inną płaszczyzną np. w celach badawczych czy też do walki z Dividianami.

    snowman
    Uczestnik
    #122970
    Ani Ty, ani Ja nie znamy dosłownej treści Traktatu z Algeron. I cóż z tego? Doskonale znał ją za to z pewnością każdy kapitan Gwiezdnej Floty. Skoro zatem Picard - zdrowy na ciele i umyśle - wielokrotnie i dobitnie stwierdza, że istnienie phasing cloaking device ewidentnie łamie postanowienia traktatu to z całą pewnością ma rację. End of story. 🙂 Tego kota nie da się odwrócić ogonem. 😉 Nie potrafiłby dokonać tego nawet najcyniczniejszy z dyplomatów Zjednoczonej Federacji Planet. 😛

     

    Podobnie zresztą uważała załoga Pegasusa, która zbuntowała się przeciw swemu kapitanowi. Potwierdza to stosowny cytat z Memory Alpha:

    In 2358, as captain of the USS Pegasus, Pressman was placed in charge of testing an experimental phasing cloaking device, which had been developed by a secret group at Starfleet Security in direct violation of the Treaty of Algeron, which banned the use of cloaking technology aboard Federation starships. In response to this illegal activity, the crew of the Pegasus mutinied against Pressman and attempted to gain control of the ship.

     

    Najzabwniejszym zaś w całej tej dyskusji zdaje mi się fakt, że to ja występuję w roli obrońcy faktu, o istnieniu którego łaskaw był przypomnieć I. Thorne:

    I Traktat z Algeron zakazuje uzywania przez Federacje uradzen maskujacych (podpisano w 2311 roku).

    a który później sam tak uroczo usiłował zakwestionować:

    Pegasus byl tlumaczony, ze maskowanie fazowe nie bylo opisane w traktacie. To jak rotacyjne bazy NATO w Polsce.

     

    Melnikor
    Uczestnik
    #122972

    To z tego że bez dokładniej treści nie możemy określić czyja jej interpretacja jest słuszniejsza. Bo nie wiemy co podług porozumienia jest zaliczane do ogólnikowego określenia "maskujace". Czy choćby tłumienie emisji okrętu tak aby na wszystkich skanach poza optycznym uchodził za asteroidę bądź stosowanie holoprojektorów żeby upodobnić wizualnie okręt to czegoś innego, czy to już cloaking device czy jeszcze nie?

    No tak bo słowo Picarda świętym jest. Przypomnę tylko że:

    Po pierwsze Picard sam posiadał i stosował na swoim okręcie urządzenia które posiadały jako efekt uboczny maskowanie fazowe, Data i torpedy transfazowe z odcinka z Dividianami, czyli też łamał według założenia traktat.

    Po drugie Picard kilkukrotnie sam złamał choćby Pierwszą Dyrektywę interpretując ją pod siebie. Skąd więc pewność że tym razem jego interpretacja jest słuszna? A może raczej była to tylko pokazówka dla Romulan żeby wyjść cało z sytuacji kiedy mam uszkodzony okręt przed lufami wrogiej jednostki.

    Po trzecie nie ma żadnej informacji jak dla Pressman'a zakończyło się to aresztowanie i jaki zapadł wyrok, o ile w ogóle zapadł jakiś, co by pokazało jaka jest oficjalna interpretacja ze strony Federacji. Aresztowania może dokonać każdy, nawet Wesley mógłby wejść na mostek i ogłosić że aresztuje Picarda, nie znaczy to automatycznie że takie zatrzymanie jest słuszne i zasdadne. O tym decyduje później sąd, a nam brakuje danych w tej materii.

    Zresztą Pressman nie złamał żadnego traktatu, on miał tylko zdrowe chińskie podejście do praw autorskich (bo do tego można sprowadzić traktat który zezwala jedynie autorom technologii na jej stosowanie) więc wszystko było ok tylko Picard się zapowietrzył

    snowman
    Uczestnik
    #122974

    No tak bo słowo Picarda świętym jest... Zresztą Pressman nie złamał żadnego traktatu, on miał tylko zdrowe chińskie podejście do praw autorskich (bo do tego można sprowadzić traktat który zezwala jedynie autorom technologii na jej stosowanie) więc wszystko było ok tylko Picard się zapowietrzył

    Nie pierwszy już raz nadinterpretujesz moje słowa. Pod żadnym pozorem nie potępiam działań Pressmana. Nie bronię również postępowania Picarda. Wskazuję po prostu słabości Twojej argumentacji. Osobiście podzielam stanowisko Pressmana, wedle którego Federacja popełniła poważny błąd rezygnując z możliwości rozwijania technologii maskującej. Nie oburzają mnie również jego wysiłki mające na celu stworzenie własnego urządzenia maskującego. Postępowanie Pressmana, choć bez cienia wątpliwości cyniczne, to w mojej opinii było przede wszystkim pragmatyczne. Rozwiązanie zaś wybrane przez Picarda było odrobinę "pochopne", choć z całą pewnością nie bezzasadne.

     

    No to jeszcze raz...

     

    Picard:

    - Admiral, I'm hereby charging you with violation of the Treaty of Algeron. As Captain of the Enterprise, I'm placing you under arrest. Mister Worf? 

     

    Worf:

    - Admiral, if you will come with me. 

     

    Riker:

    - Captain, I'll have to be placed under arrest as well. 

     

    Pressman:

    - I have a lot of friends at Starfleet Command, Captain. 

     

    Picard:

    - You're going to need them.

     

    Ze słów Rikera jasno wynika, że podziela on stanowisko Picarda. Ba, nawet Pressman zdawał sobie sprawę, że jego własne działania łamały postanowienia traktatu podpisanego przez organizację, której służył. W ten sposób nie mówi ktoś kto uważa się za niewinnego. Wystarczy tylko odrobina dobrej woli, by to dostrzec...

     

    Po trzecie nie ma żadnej informacji jak dla Pressman'a zakończyło się to aresztowanie i jaki zapadł wyrok, o ile w ogóle zapadł jakiś, co by pokazało jaka jest oficjalna interpretacja ze strony Federacji.

    Picard:

    - I've spoken to Fleet Admiral Shanthi. There will be a full inquiry once we reach Starbase two four seven, and that will probably lead to a general court martial of Admiral Pressman and several others at Starfleet Intelligence. Your involvement in this affair is going to be thoroughly investigated, Will. There'll be some hard questions for you to answer. 

     

    Riker:

    - I understand. 

     

    Picard:

    - You made a mistake twelve years ago, but your service since then has earned you a great deal of respect, but this incident may cost you some of that respect. 

     

    Riker:

    - I can't help but feel I should have come forward a long time ago. 

     

    Picard:

    - When the moment came to make a decision, you made the right one. You chose to tell the truth and face the consequences...

     

    Coś tam jednak wiemy, nieprawdaż? 😉 Poza tym, gdyby sąd uznał Pressmana za niewinnego, to winnym zdrady musiałby automatycznie okazać się Picard. Nie przypominam sobie, by po tym incydencie spotkała go jakaś kara, choćby symboliczna. Zatem "wina" Pressmana musiała być bezsporna.

     

    I jeszcze jedno... Oglądałeś kiedyś western "Butch Cassidy And The Sundance Kid"? Jak sądzisz? Czy tytułowi bohaterowie przeżyli końcową scenę filmu? Pewne rzeczy są na tyle oczywiste, że nie trzeba ich wskazywać palcem...

    Melnikor
    Uczestnik
    #122975

    Will probably lead - to wciąż tylko domysł Picarda. Mało to razy choćby w realnym świecie były sytuacje gdzie dla publiki głośno wołano że dogłębnie przebada się daną sprawę a ewentualni winni poniosą srogie konsekwencje, po czym dochodzenie ustala że działania mimo pozoru niestosowności były jak najbardziej legalne. 

     

    Zwolnienie Pressman'a nie czyni automatycznie z Picarda winnego. Jeśli zatrzymasz kogoś stosując aresztowanie obywatelskie bo podejrzewasz go że właśnie popełnił czyn prawnie zakazany, a po przyjeździe odpowiednich służb okazuje się że nie miałeś racji nie czyni cię automatycznie przestępcą. Taka osoba może cię co najwyżej pozwać z powództwa cywilnego za straty moralne.

    snowman
    Uczestnik
    #122976

    Will probably lead - to wciąż tylko domysł Picarda. Mało to razy choćby w realnym świecie były sytuacje gdzie dla publiki głośno wołano że dogłębnie przebada się daną sprawę a ewentualni winni poniosą srogie konsekwencje, po czym dochodzenie ustala że działania mimo pozoru niestosowności były jak najbardziej legalne. 

    Picard wypowiedział te słowa po rozmowie z Fleet Admiral Shanthi... Należy zatem założyć, że było to bardzo solidne probably. 😉

     

    Zwolnienie Pressman'a nie czyni automatycznie z Picarda winnego. Jeśli zatrzymasz kogoś stosując aresztowanie obywatelskie bo podejrzewasz go że właśnie popełnił czyn prawnie zakazany, a po przyjeździe odpowiednich służb okazuje się że nie miałeś racji nie czyni cię automatycznie przestępcą. Taka osoba może cię co najwyżej pozwać z powództwa cywilnego za straty moralne.

    Twój przykład nijak pasuje do sytuacji, o której dyskutujemy. Gdyby postępowanie Pressmana uznano za legalne, to w sposób oczywisty Picard dopuściłby się wyjawienia tajemnicy wojskowej ogromnej wagi. Zatem tym razem to on musiałby stanąć przed sądem. I nie uratowałoby go tłumaczenie, że zrobił to w dobrej wierze...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #122977

    Melnikor odpowiedzial za mnie. Prawnicy by twierdzili, ze maskowanie fazowe nie bylo zapisane w traktacie, ale kazdy zna prawde.

    snowman
    Uczestnik
    #122978
    I ja tak uważam. Picard wystarczająco dobitnie dał świadectwo prawdzie. Każdy zaś kto prawdy szuka u prawników powinien czym prędzej porzucić tę skłonność, dla własnego dobra. 😉

     

    Tak bardzo rozbawiłeś mnie swoim komentarzem, że w nagrodę napisałem dla Ciebie pewną fraszkę. Wierzę, że Ci się spodoba. 🙂

     

    Prawnik broniąc krętacza tłumaczył w afekcie

    Znam się wszakoż na prawie, nie na prawdzie przecie.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #122980

    Co to jest 10 prawnikow na dnie morza?

    Dobry poczatek.

     

    Nalezy pamietac, ze Romulanie sa paranoiczni i nieufni. A takie osoby uwazaja, ze inni tez sa tacy. Mowiac prawde Romulanom Picard niezle ich skonfundowal. Zreszta to byly czasy, gdy po latach Romulanie wrocili do gry w znanej galaktyce i Federacja dosc mocno sie obawiala ich potegi militarnej, czytaj nie miala pojecia jaka maja sile.

    snowman
    Uczestnik
    #122983

    Czy dobrze Cię zrozumiałem? Najlepsza ze strategii wobec nieznanego, potencjalnie groźnego przeciwnika polega na wyjawieniu największych swoich atutów? :huh: Ech... "specyficzny" ten Twój pomysł... 😉

    I. Thorne
    Uczestnik
    #84798

    Nieznany? Czyli przed TNG Romulan nie bylo?

     

    Przypomne odcinek o Wolkanie, ktory okazal sie romulanskim szpiegiem. Romulanie to Wolkanie (nie mam pojecia czy da sie ich odroznic, ale wg mnie 2000 lat to za malo by uznac ich za obce rasy). I teraz sie zastanowmy, jak bardzo Federacja jest zinfiltrowana? Przeciez jest tam spora wolnosc osobista, wiec nie mozna sobie obywateli inwigilowac "bo sie chce". Za to u Romulan mozna.

     

    Nawet gdyby Federacja w jakis sposob wykpila sie ze zlamania Traktatu Algeronskiego, to mialaby potencjalnego wroga (nieznana sila), ktory szykowalby sie do wojny. Do tego przypomne, ze Federacja wciaz byla w stanie wojny z Kardazjanami. Moze i Unia nie byla zbyt groznym wrogiem, ale nawet slabszy wrog moze zadac powazne straty na rozciagnietej linii frontu. Bo w koncu w kosmosie dosc trudno trzyma sie front co dowiodly ataki Dominium na Betazed, Benzar i Ziemie.

    snowman
    Uczestnik
    #87091

    Znany z nazwy, lecz nieznany z możliwości. Cały Twój powyższy komentarz potwierdza jedynie, że wyjątkowo niemądrym pomysłem byłoby w podobnej sytuacji intencjonalne odkrywanie własnych kart. As simple as that.

    Takie tam przekomarzanki z ostatniej chwili...

    swgs1994
    Uczestnik
    #87092

    Jezu, załóżcie sobie osobny temat bo na tym się śmietnik robi.

    snowman
    Uczestnik
    #105468

    Fuller ujawnia kolejne informacje...

     

    1. Wiodąca postać serialu będzie kobietą, lecz nie kapitanem...

    2. Pojawi się wielu nowych obcych.

    3. Akcja serialu stanowić będzie pomost między ST: Enterprise a ST The Original Series i rozgrywać się będzie ok. 10 lat przed rozpoczęciem przygód oryginalnego Enterprise dowodzonego przez Kirka.

    4. Pojawią się "roboty"...

    5. W serialu prawdopodobnie pojawi się matka Spocka.

    6. Scena otwierająca pierwszy odcinek nie będzie rozgrywać się ani na Ziemi, ani innej planecie.

    7. Serial zaprezentuje ok. siedmiu wiodących postaci.

    8. Akcja serialu toczyć się będzie wokół "incydentu, wydarzenia z historii Treka, historii Gwiezdnej Floty, o którym dotąd jedynie wspominano...". Nie będzie jednak dotyczyć ani Wojny Romulańskiej, ani Sekcji 31.

    Romek 63
    Uczestnik
    #114524

    Skoro akcja serialu ma się toczyć między ST: Enterprise a ST The Original Series, to już mi się to zaczyna podobać bo brakowało mi właśnie jakiegoś łącznika pomiędzy tymi okresami wydarzeń. Tylko mieć nadzieję, że poziom realizacji będzie równie dobry jak w powyższych  🙂 

Wyświetlanie 15 wpisów - od 61 do 75 (z 107 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram