Forum › Rozmowy (nie)kontrolowane › Nauka › Na Marsa i dalej - obecne plany
Większe statki to projektowano na przełomie lat 50-60-tych 😀 Kiedy znowu doczekamy się takich projektów ❓
Właśnie znalazłem na ten temat ciekawy artykuł :
Pierwsze studium NASA dotyczące eksploracji Marsa z wykorzystaniem technologii nuklearnych (1961 rok)
W listopadzie 1957 roku zespół niespełna 20 inżynierów z Lewis Research Center (LeRC), laboratorium National Advisory Committee on Aeronautics w Cleveland, Ohio rozpoczął badania ukierunkowane na nuklearny, chemiczny i elektryczny (jonowy) napęd rakietowy powstający na potrzeby lotów międzyplanetarnych i innych zastosowań.
Przed dotarciem do Czerwonej Planety, silnik nuklearny spowolniłby pojazd do prędkości umożliwiającej jego wejście na orbitę. W czasie gdy załoga oczekiwałaby na otwarcie się okna powrotnego na Ziemię, pojazd Mars Landing Vehicle (MLV) z dwuosobową załogą opadłby na powierzchni planety wykorzystując napęd chemiczny. Po okresie eksploracji rejonu lądowania, załoga wystartowałaby, zbliżyła się do pojazdu orbitalnego i następnie zacumowała. Potem uruchomiono by silnik nuklearny aby rozpędzić pojazd do prędkości umożliwiającej wejście na trajektorię powrotną na Ziemię. Przed osiągnięciem celu od pojazdu oddzieliłby się lądownik Earth Landing Vehicle (ELV), by wytracić swoją prędkość w atmosferze naszej planety i bezpiecznie przenieść całą załogę na powierzchnię. W międzyczasie opuszczony pojazd marsjański i jego silnik nuklearny przeleciałyby w pobliżu Ziemi i weszłyby na orbitę wokółsłoneczną.

Wizja artystyczna pojazdu transferowego wyposażonego w napęd nuklearny oraz dysk osłony wykorzystywany do hamowania atmosferycznego

Schemat silnika rakietowego typu Nerva

Eksperymentalny reaktor nuklearny Kiwi-A, testujący założenia nuklearnego napędu rakietowego
Nowe Napędy -Zatrzymanie w czasie
W szóstym odcinku „Fantastyki w laboratorium dowiemy się, jak w niedalekiej przyszłości będziemy mogli zwiedzać wszechświat, niczym załoga słynnego statku kosmicznego Enterprise. Aby dowiedzieć się więcej na ten temat, dr Kaku udaje się do Narodowego Laboratorium Brookhaven, gdzie w specjalnym akceleratorze rozpędza się cząsteczki niemal do prędkości światła.
Fantastyka w Laboratorium -Nowe Napędy- Zatrzymanie w czasie 1/3
Fantastyka w Laboratorium -Nowe Napędy- Zatrzymanie w czasie 2/3
Fantastyka w Laboratorium -Nowe Napędy- Zatrzymanie w czasie 3/3
To jest chyba najlepszy pomysł Kaku na napęd statku kosmicznego 🙄 W tym odcinku programu jest mowa o ujemnej energii. Ja wcześniej czytałem o energii punktu zerowego. Nie wiem czy to jest to samo ale być może. Czy ktoś jest tu może bardziej zorientowany w tej tematyce fizyki atomowej i zna odpowiedź ?
Mars w 1995 roku! (1980-1981) .http://www.kosmonauta.net/index.php/Techno...-1995-roku.html
Program wahadłowca kosmicznego NASA został określony pod koniec lat sześćdziesiątych jako pojazd transportowy wielokrotnego użytku, który miałby obniżyć koszta związane z logistyką dostarczania ładunków oraz rotacji załóg na planowaną stację kosmiczną, umieszczoną na orbicie Ziemi. W 1969 roku projekt zaczął być postrzegany jako element Planu Programu Zintegrowanego (Integrated Program Plan – IPP), który obejmował także zmodernizowane rakiety Saturn V; kosmiczne holowniki (space tugs) wielokrotnego użytku; napędzane silnikami jądrowymi promy księżycowe; stacje kosmiczne na orbicie Ziemi i Księżyca; baza na księżycowej powierzchni oraz załogowe wyprawy na Marsa – a wszystko w połowie lat osiemdziesiątych. Jednakże, ta wizja przyszłości Ameryki w Kosmosie wzbudziła znikome zainteresowanie w Białym Domu pod rządami Nixona oraz w Kongresie. W 1973 roku ze śmiałych planów pozostał tylko program promu kosmicznego.
Robert Parkinson, inżynier w brytyjskim PERME (Propellants, Explosives, and Rocket Motor Establishment) był jedną z pierwszych osób, które podjęły na nowo temat załogowej misji na Marsa, tym razem opartej o prom kosmiczny i powiązany z nim sprzęt. Zainspirowany wizjami Artura C. Clarke’a i Wernhera von Brauna, Parkinson dołączył do Brytyjskiego Towarzystwa Międzyplanetarnego (British Interplanetary Society) w 1956 roku. W serii opracowań powstałych w latach 1980-1981 opisał koncepcję misji marsjańskiej, wykorzystującej wahadłowiec i pojazd będący jego rozwinięciem, a także elementy modułu Spacelab i pojazdów-holowników orbitalnych OTV (Orbital Transfer Vehicle). Parkinson nazwał swoją propozycję „Mars w roku 1995!”.
Niestety jak zwykle zabrakło na te plany pieniędzy 🙁

Wizja artystyczna pojazdów OA oraz LA na orbicie Ziemi z uruchomionymi
modułami napędowymi HBS

Oba pojazdy OA oraz LA połączone w jeden statek kosmiczny dzięki
czteropunktowemu modułowi cumowniczemu
Perspektywy rosyjskiego programu kosmicznego w kontekście deorbitacji ISS około 2020 roku
http://www.kosmonauta.net/index.php/Przysz...-10-orland.html
Autorowi trzeba przyznać rację; Risjanie są lepiej zorganizowani i konsekwentni w tej dziedzinie niż Amerykanie.
Chyba tak. Amerykanie tylko nadrabiają ilością wydanych dolarów 😆
Rosja ma technologię i tylko potrzebuje pieniędzy wiec może nawet wejdzie z kimś do spółki w tych projektach 🙄
A najbardziej podoba mi się ten ich pomysł :
Jak miałby wyglądać Orbitalniy Pilotiruemyi Eksperimentalniy Kompleks na chwilę obecną? W przeciwieństwie do jakiegokolwiek innego obiektu czy to Mira, projektu Mira 2 czy ISS, sercem nowej stacji będzie czterotonowy rdzeń o kształcie kuli zaopatrzony w 6 portów dokujących NODE. Będzie to jedyny stały element stacji. Wszystkie inne moduły będzie można dodawać i usuwać wraz z upłynięciem czasu ich przydatności. Moduł NODE ma zostać wkrótce umieszczony na ISS i wraz z kilkoma innymi oddzielić się od niej, gdy zapadnie decyzja o deorbitacji.

Może obmyślą plan budowy stacji orbitalnej ze sztuczną grwitacją ❓ Ten jedyny stały moduł to dobre rozwiązanie.
Myślę że najciekawszą wiadomością jest udany test silników nowej generacji napędzanych plazmą http://www.kosmonauta.net/index.php/Techno...200-rekord.html. W połączeniu z rosyjskim doświadczeniem długotrwałego przebywania w kosmosie to istna supernowa ;D .
Może uda się dożyć lądowania na Marsie.
Oczywiście że ten test silnika plazmowego bardzo zbliża nas do możliwości lotu na Marsa i dalej, ale już pisałem wcześniej o tym wydarzeniu w temacie Napędy - tutaj :yes:
Jestem ciekaw jak rozwiążą problem energii do tego silnika. Problem polega na tym, że ekolodzy nie chcą pozwolić na umieszczanie energii nuklearnej w przestrzeni kosmicznej ( oczywista mowa o wystrzeliwaniu reaktorów w rakietach z Ziemi ).
To jest rzeczywiście pewien problem ale jest kilka możliwości by go rozwiązać. Można najpierw wysłać sam reaktor na orbitę, a później małą rakietą samo paliwo i na orbicie załadować reaktor. Można też transportować paliwo jądrowe rakietami z terytorium Rosji bo tam protesty ekologów specjalnie nie grożą. Poza tym już są projekty nowego typu bardzo małych i o wiele bezpieczniejszych reaktorów niż obecne. Zamieszczałem informację o nich w temacie Energia jeśli się nie mylę. A w przyszłości można pozyskiwać paliwo jądrowe z Księżyca, albo wybudują w końcu tę windę na orbitę ziemską i wtedy transport będzie o wiele bezpieczniejszy.
Romek, a masz w zanadrzu coś o tym ruskim projekcie stacji?Chyba bardziej uwierzę w Chińską ekspansję na księżyc i eksploatację złóż niż w działalność amerykanów na tym tle. Co do pomysłu z wstrzeliwaniem reaktora z Rosji... mam wątpliwości ruscy raz okradli NASA na parę milionów baksów. Do tego Amerykanie obawiali by się kradzieży technologi. Pozostaje tylko możliwość z odpaleniem reaktora po dostarczeniu paliwa osobno.
Oprócz tego artykułu ze strony Kosmonauta.net http://www.kosmonauta.net/index.php/Przysz...-10-orland.html
To tylko tyle co znalazłem w wyszukiwarce grafiki google:
http://images.google.pl/images?hl=pl&s...q=&gs_rfai=
i tutaj: http://translate.google.pl/translate?hl=pl...Dpl%26prmd%3Div
Pewnie można by jeszcze coś znaleźć w wyszukiwarce ale to i tak są tylko wstępne rosyjskie projekty więc specjalnych konkretów na razie nie będzie.
Co do tych lotów załogowych to problem jest z tym że obecnie Amerykanie nie mają z kim się ścigać 🙁 Rosjanie nie mają pieniędzy a Chińczycy ciągle jeszcze nie mają odpowiedniego doświadczenia i technologii by podjąć wyścig na pełną skalę. Może jak wyślą wkrótce swoją stację kosmiczną to coś się ruszy. A państwa Unii Europejskiej jakoś nie mają ochoty i odwagi wydawać pieniędzy na załogowe loty kosmiczne bo przecież tu musi być duży socjal a na to trzeba dużo euro 😐 Tylko Francuzi chcieliby lotów załogowych ale sami nie chcą na to łożyć i czekają na pozostałych. Anglicy zaś cierpliwie czekają aż powstanie prom Skylon ale to jeszcze może długo potrwać. Co prawda jest pewna nadzieja na poprawę stanu rzeczy bo Komisja Europejska ostatnio wpisała eksplorację kosmosu do priorytetów ale to państwa członkowskie w sumie muszą dać pieniądze.
O ile reaktor jądrowy na LEO stanowi pewne ryzyko dla naszej planety to taki reaktor miliony km od nas to znikome zagrożenie. Nie wiem już dlaczego Ci ekolodzy (to łagodne określenie, ale słyszałem ciekawsze), są temu przeciwni żeby takie reaktory były w kosmosie zwłaszcza, że 150 mln km od nas jest taki jeden wielki, który pewnego dnia unicestwi calą naszą Błękitną Chałupkę i nie będzie się pytał czy to ekologiczne czy nie. Nawet teraz się nie pyta i wysyła w nas pełno promieniowania. Więc w czym problem ❓ Na czym to Rosjanie oszukali Amerykanóiw ❓ Nie oriętuję się więc pytam.
Co do tego oszustwa to zapytaj kolegi bo ja też nie jestem pewny o który incydent mu chodzi. Ale to prawda że Rosjanie od dawna kradli technologię z USA. A co do tego protestu ekologów, to nie chodzi o to że reaktor na wysokiej orbicie czy dalej stanowi jakieś zagrożenie, ale o to że oni obawiają się awarii i wybuchu rakiety z materiałem promieniotwórczym podczas samego startu i skażenia opadem jak w Czarnobylu. Tylko że nie biorą pod uwagę, że w tej rakiecie ilość materiałów promieniotwórczych będzie o wiele mniejsza, a tych już wtórnie napromieniowanych od długotrwałej eksploatacji jak w elektrowni, prawie żadna. Poza tym jeśli będzie transportowane samo paliwo to w pojemniku odpornym na wybuch. Co innego już napełniony reaktor ale to i tak byłby skutek (wielokrotnie słabszy) nieporównywalny w żadnym razie z tym w Czarnobylu.
