Forum › Fantastyka › Fantasy i horror › Legend of the Seeker, nowy serial dla fanów Fantasy
Co do książki to dobrze mi się ją czyta, chociaż czasami mnie denerwują bezsensowne wstawki przypominające co było wcześniej. Z drugiej strony każdemu może się podobać co innego...Co do obdzierania ze skóry to poczekamy na Mord-Sith. To one przecież miały najbardziej sadystyczne a przy okazji i masochistyczne pomysły w zadawaniu tortur. Nota bene ciekawi mnie kto trafi w ich ręce. Sama mam nadzieję, że jednak w tym momencie nie odejdą za bardzo od książki i dostanie sie w końcu Richardowi.
Swoją droga jest chyba pierwszy odcinek w którym pada termin "Poszukiwacz prawdy". Wcześniej było jedynie Poszukiwacz i "Prawdziwy poszukiwacz". Więc jednak idą w stronę książki:)
Nie lubię takich motywów, że kmiot dostaje miecz i nagle dostaje moc i jeszcze zostaje królem na dodatek. To jest tak do bólu nierealne. Już jestem za stary żeby to łykać.
To jest tak do bólu nierealne.
Hm. Szukasz realności w fantasy? Dobre...
Odpowiem Ci słowami kumpla, którego kiedyś ktoś próbował zewangelizować:
- Jak możesz grać w Q2? Przecież te skoki, rakiety... To kompletnie nierealne!
Kumpel odpalił fajkę, dmuchnął w sufit i z zamyśloną miną wycedził:
- Stary... Jeśli szukasz realizmu, weź kałacha i szoruj na poligon.
A ja dorzucę od siebie klasyczne w tym gatunku i tym samym niepodlegające krytyce:
Na potęgę Posępnego Czerepu...
Najnowszy odcinek kojarzy mi się z jednym odcinkiem Conana (serialu TV) który też rozbijał się o to czy ważniejszy jest miecz, czy właściciel. Nawet magiczny miecz. Tam jednak koniec był inny. Ogólnie odcinek dobry, nawet mocno. Serial się wyraźnie rozwija i robi ciekawszy.
No i trochę wraca do tego co w książce. Mam tu na myśli Szkatuły Ordena. A na następny odcinek czekam z dużą niecierpliwością, bo według wykazu ma on tytuł Denna. Dla znających książkę nic więcej nie trzeba dodawać.
Cóż...jeśli będą wierni oryginałowi to czekałoby nas 2-3 odcinki poświęcone tylko i wyłącznie na to jak Richarda łapią a potem bez przerwy torturują i gwałcą nomen-omen. Ogólnie gratka dla miłośników S&M
A ja dorzucę od siebie klasyczne w tym gatunku i tym samym niepodlegające krytyce:
Na potęgę Posępnego Czerepu...
"Mam MOC!"
Ach, Boże, to był mój ulubiony serial animowany... i ulubiona ekranizacja fabularna z Dolphem Lundgrenem w roli głównej. A ten Seeker, o którym piszecie, to gdzie idzie, bo u siebie nijak go znaleźć nie mogę?
Większość osób ma zapewne od wujka torrenta i cioci mininowej :)Co do He-mena to może Cie zaciekawi, że w 2002 zrobili nowa wersje. Z moim odczuciu fajniejszą:) 4 pierwsze odcinki można znaleźć na Youtube
Nie chodzi o to żeby fanatsyka była realistyczna w sferze magii czy technologii tylko w sferze relacji międzyludzkich, społecznych, języka używanego itd. Po tym poznaje się czy mamy do czynienia z czymś wartym uwagi (np. wiedźmin).Film a bajka animowana to dwie różne rzeczy. Bajka z zasady jest nierealna po to używa się animacji żeby pokazać coś czego nie można pokazać w filmie. Po za tym he man to baja dla 10 latków ludzie jak was kręcą takie baje to ok 😮
Nie chodzi o to żeby fanatsyka była realistyczna w sferze magii czy technologii tylko w sferze relacji międzyludzkich, społecznych, języka używanego itd.
Jak to się ma do Twojego wcześniejszego zarzutu iż
Nie lubię takich motywów, że kmiot dostaje miecz i nagle dostaje moc i jeszcze zostaje królem na dodatek.
?
Miecz i moc należą do relacji międzyludzkich? Może społecznych? A może używanego języka?
Po za tym he man to baja dla 10 latków...
Wiesz, że o ST bądź BSG spora grupa ludzi mówi w identyczny sposób? 😉
Większość osób ma zapewne od wujka torrenta i cioci mininowej 🙂
Co do He-mena to może Cie zaciekawi, że w 2002 zrobili nowa wersje. Z moim odczuciu fajniejszą:) 4 pierwsze odcinki można znaleźć na Youtube
Wiem. Oglądałam. He-Man to jeden z moich ulubionych superbohaterów i stał się dla mnie inspiracja do napisania powieści "Pieśń o Silvandzie". Ma on coś w sobie, nie można zaprzeczyć.
(...)
Po za tym he man to baja dla 10 latków ludzie jak was kręcą takie baje to ok 😮
"Najlepszy dowód, że nie wyrosłeś jeszcze z dziecka, skoro wstydzisz się bajek." (Jerzy Broszkiewicz)
To, co napisałeś, to wogóle nie jest zarzut . Tak, to bajka, i to w odróżnieniu od wielu innych bajka mądra i piękna, o wspaniałej, estetycznej grafice. Lubię ją do dzisiaj i nie myślę się tego wypierać.
A ten Seeker, o którym piszecie, to gdzie idzie, bo u siebie nijak go znaleźć nie mogę?
Na wielu amerykańskich kanałach, bo ABC go od razu sprzedało czy jakoś tak 🙂 Teraz jest przerwa w nadawaniu do stycznia.
Ogólnie gratka dla miłośników S&M
A zastanawiałam się czy nie zacząć oglądać... Ale po tym - nie, mam dziecko zerkające zza ramienia 😮
Po tym poznaje się czy mamy do czynienia z czymś wartym uwagi (np. wiedźmin).
Wiedźmin? Nie dość, że saga z każdym tomem grzęzła bardziej w błocie i braku pomysłu, to jeszcze do serialu obcięli najmiodniejsze fragmenty opowiadań. Warte uwagi jako polski serial fantasy, nie jako dobry serial fantasy.
Film a bajka animowana to dwie różne rzeczy. Bajka z zasady jest nierealna po to używa się animacji żeby pokazać coś czego nie można pokazać w filmie.
Chyba 20 lat temu 😀 Mamy postęp taki kinematografii, że to rozgraniczenie upadło.
Po za tym he man to baja dla 10 latków ludzie jak was kręcą takie baje to ok 😮
Pamiętam moje 6te urodziny... Jak czekałam, żeby wszyscy (czyt. dziadki, ci nudniejsi) się już wynieśli, bo zaraz He-Man będzie 🙄
Dorosłość to m.in. umiejętność spojrzenia na bajkę poprzez pryzmat wspomnień, a nie jedynie w kategorii przekazu 🙂
To samo z ekranizacjami komiksów - bawią mnie ludzie, którzy oczekują po nich dzieł epokowych 😀
