Forum › Trek.pl › Newsy › Nauka i Technologia › Kosmici istnieją? Rewelacje Mitchella
Edgar Mitchell, szósty człowiek na księżycu, członek misji Apollo 14, doktor aeronautyki i astronautyki twierdzi, że ludzkość nie jest sama we wszechświecie, a ponadto - obcy odwiedzają naszą planetę!
[more]Według Mitchella, rządy państw na Ziemi ukrywają prawdę przed ludźmi. Swoją opinię opiera on na znajomościach wśród wysoko postawionych wojskowych w armii Stanów Zjednoczonych.
"Kosmici kontaktowali się z ludźmi wiele razy, ale rządy ukrywają prawdę od sześćdziesięciu lat" powiedział Mitchell dla gazety "Daily Mail". Miał także stwierdzić, że wiedział o tym, iż wszystkie wizyty obcych są natychmiast tuszowane. "Obracałem się w kręgach wojskowych i wywiadowczych, które wiedzą, że pod powierzchnią tego, co jest znane opinii publicznej, spoczywa prawda: tak, byliśmy odwiedzani" - mówi. "Ostatnio wystarczy zresztą czytać gazety, by zauważyć, że to się zdarza dosyć często" - dodaje.
Astronauta potwierdza zarazem, że wygląd kosmity można opisać w kilku słowach, jako mniej więcej taki, jak sobie wyobrażamy - a zatem mały, szary ludzik z dużymi oczami. Według Mitchella przybysze są dużo bardziej zaawansowani technologicznie od nas i mają pokojowe zamiary, gdyż już dawno byśmy wyginęli, gdyby było inaczej.
Oczywiście NASA krytycznie odniosła się do rewelacji Mitchella, co zresztą nie może dziwić.
Informacja zaczerpnięta z portalu Dziennik.pl.[/more]
Gdyby powiedział, że mają spiczaste uszy, to bym mu uwierzyła, ale tak...
Ze szkieletu niesposób poznać kształt uszu. Skąd wiadomo, czy niektóre stareńkie szkielety NIE należały do elfów?
A neandertalczycy to byly pewnie orki tylko wszystkie wymarly po tym jak jakis pigmej wrzucil pierscien do wulkanu.
Dodatkowo jeszcze zacznijmy uważać że Szekspir był klingonem (bo zemsta najlepiej smakuje podana na zimno) ;>.Ki czort wie czy w kosmosie są szare ludziki. Jest też drugie wyjście facet zdziadział.
Zdziadział czy nie ale coś w tym na pewno jest, czyli to że nie jesteśmy sami we wszechświecie.
Ze szkieletu niesposób poznać kształt uszu. Skąd wiadomo, czy niektóre stareńkie szkielety NIE należały do elfów?
Czy elfy to tylko ludzie z długimi uszami? 😀
W ENT "Carbon Creek" Trip, nie mogąc się nadziwić opowieści T'Pol, powołuje właśnie przykład grabarza i tego, że nie zauważył uszów Vulcana, więc coś jest na rzeczy...
Bla bla bla, jasne. I cały świat ukrywa to przed sobą, pytanie tylko: po co??? Szare ludziki, brednie jak mało co. Życie we wszechświecie, poza Ziemią, pewnie istnieje, ale nikt tu do nas nie przylatuje. Chyba że jakieś urojenia dziadziusia żyjącego zimną wojną i teoriami spiskowymi oblatują świat.
Wbrew pozorom to ma sens - w starożytnym Egipcie kapłani mieli dostęp do bogów, przewidywali zaćmienia i to dawało im władzę nad ludem. Teraz chociażby informacja o kontakcie z obcymi też daje władzę (technologie, itp), która jest tym cenniejsza im mniej osób wie.
Ale za dużo z tym wszystkim zachodu. Starożytni potrafili przewidzieć zaćmienia nie dzięki kosmitom, a dzięki nauce. Za dużo w tym wszystkim Treka i SG1.
Ależ nie twierdzę, że starożytni mieli kontakty z obcymi, po prostu wykorzystywali elitarną wiedzę we właściwy sobie sposób. W ten sposób dzisiejsze państwo może posiąść nagle jakąś rewolucyjną wiedzę i odpowiednio ją wykorzystać.Nie chodzi tu nawet o ukrywanie faktów, wystarczyłoby samo nieprzyznanie się do kontaktów z obcymi. Przyznasz chyba, że informacja o przybyszach spoza Ziemi mogłaby doprowadzić do dość rewolucyjnych zmian na świecie.
Oczywiście, że tak. Ale czy nie właśnie o to chodzi? Można tak gigantycznie wielką sprawę ukrywać przez jakiś czas, ale w końcu coś, o tak rozległym oddziaływaniu wymyka się spod kontroli. A przez 60 lat nikt nigdy w historii nie przedstawił żadnego dowodu na to, że obcy nas odwiedzają. Każda taka nowinka zostaje zmiażdżona przez świat naukowy i zdrowy rozsądek ludzi którzy to oceniają.
