Kościół

Wyświetlanie 15 wpisów - od 241 do 255 (z 1,660 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Zarathos
    Uczestnik
    #60709

    Ponieważ mówisz o oddaniu całości pieniędzy, pobranych na podatki, musisz wziąć też pod uwagę, że nie ma w budżecie pieniędzy na policję, na straż pożarną, nawet dla urzędników.

    Pisałem o oddaniu całości podatków abieranych bezpośrednio. PIT + ubezpieczenia ZUSowiskie. A te podatki wcale tak dużo do budżetu nie wnoszą, ponieważ PIT jest w sporej części zwracany w formie odpisów od podatków, poza tym w sporej części jest bierany "od samego siebie" (emeryci i renciści dostają renty "od państwa", które potem zabiera im część tej renty z powrotem - więc nie zyskuje na tym nic, tylko ogranicza swoje wydatki). Poza tym warto zauważyć, że do zebrania podatku PIT potrzebny jest wielki urzędniczy aparat zwany Urzędem Skarbowym. Za który też trzeba zapłacić (budynki, oprogramowanie, mienie ruchome, pensje pracowników (z których też ściągany jest PIT więc znowu państwo nic nie zyskuje, a tylko ogranicza wydatki) i tak dalej.

    Na Policję czy wojsko starczyłoby spokojnie z podatków VAT, akcyz i całej reszty potrójnego i poczwórnego opodatkowania, jakie funduje nam państwo.

    Poza tym w swoim wyliczeniu nie zauważasz, że brak przymusowego ubezpieczenia nie oznacza konieczności płacenia bezpośrednio za leczenie. Istnieje coś takiego jak ubezpieczenie prywatne. Które przy wolnym rynku usług szybko by staniała w stosunku do obecnej wysokości. A gwarantowało wyższy poziom usług (bo szłyby za nim realne pieniądze, a nie "punkty" z NFZ). Możesz powiedzieć, że część ludzi by ich nie opłacała i gdyby zachorowali, nie mieliby problemy z opłaceniem lekarza. Owszem. Ale to ich strata. I konsekwencja ich wyboru. A nie przymusu narzuconego przez państwo w którym mieli pecha (albo szczęście - kwestia pkt. widzenia) się urodzić.

    Ale cóż - ty jesteś socjalistą, sądząc z wypowiedzi, ja liberałem, więc się pewnie w tej dziedzinie nie zgodzimy.

    A w kwestii walki o kraj i naród, to pozwolę sobie zacytować swoją odpowiedź (na innym forum) na pytanie - "Czy staneliście by do walki w razie potrzeby???":

    Rozumiem, że chodzi Ci o DWS, a nie obecne czasy? Bo dziś jak wybuchnie wojna światowa to można robić za cień na ścianie albo za nocną lampkę, co najwyżej.

    A co do DWS - lubię historię i technikę, ale walczyć? W życiu. Szanse przeżycia wojny jako żołnierz są co prawda spore, ale wolę mieć 100% pewności. Ulokowałbym się w Szwajcarii czy Szwecji i kasował kasę od żydów za przewiezienie ich w jakieś bezpieczne miejsce. Po wojnie byłbym śmierdząco bogaty i na dodatek byłby bohaterem. Żyć, nie umierać.

    Brzmi, jakbymbył śmierdzącym, żądnym mamony tchórzem chcącym wzbogacać się na nieszczęściu innych. Cóż, przynajmniej nie mam zamiaru udawać, że chcę mieć sporą szansę na spalenie się żywcem w bombowcu, rozstrzaskanie się o ziemię czy powrót z wojny jako kaleka (na dodatek ze sporą szansą na oszpecenie).

    Jestem już chyba za stary na to, żeby wierzyć we własną nieśmiertelność i chce po prostu przeżyć życie spokojnie i w miarę możliwości w luksusie. Jakbyś mi zadał to samo pytanie z 10 lat temu, te pewnie odpowiedziałbym tak samo jak Ty - że chciałbym zostać pilotem, ewentualnie członkiem załogi bombowca.

    Silver Phoenix
    Uczestnik
    #60710

    Poza tym w swoim wyliczeniu nie zauważasz, że brak przymusowego ubezpieczenia nie oznacza konieczności płacenia bezpośrednio za leczenie. Istnieje coś takiego jak ubezpieczenie prywatne.

    Ależ oczywiście, że zauważam. Przecież wyraźnie napisałem, iż

    Nie wypłaciliby się (mam na myśli sposób zapłaty bezpośredniej, nie za pośrednictwem ubezpieczenia).

    Wiadomo, że gdyby to wszystko opierało się o system ubezpieczenia prywatnego, sprawa wyglądałaby odrobinę lepiej. Odrobinę 🙂

    Które przy wolnym rynku usług szybko by staniała w stosunku do obecnej wysokości.

    Po cennikach dentystów jakoś tej obniżki nie widać 🙂 A konkurują ze sobą już długo.

    ...ty jesteś socjalistą, sądząc z wypowiedzi

    Raczej zdaję sobie po prostu sprawę z tego, że reforma systemu ubezpieczeń społecznych będzie długa i bolesna. Pamiętaj o tym, że jest coraz więcej emerytów. W tej chwili ich emerytury są finansowane z naszych składek. Jeśli się tę zależność przerwie, budżet znajdzie się nagle z ręką w nielichym kiblu. A jak załatać dziurę budżetową? Ano podnieść podatki. I obawiam się, że nawet gdyby zniknęły składki zdrowotne, państwo wydoiłoby nas w inny sposób - do odpowiedniej kwoty.

    Myślisz, że nie irytuje mnie, gdy pijany w sztok obszczymurek uderza głową w chodnik i trafia do szpitala na tomografię, a tydzień później z powodu wyczerpanego limitu ktoś, kto tego naprawdę potrzebuje, musi czekać?

    Tak, to jest chore. I to trzeba zmienić. Ale z głową, nie na "hura".

    Co do Twojego cytatu z innego forum...

    Gdyby wszyscy myśleli podobnie do Ciebie, nie byłbyś ani bogaty, ani bohaterem. Byłbyś martwy. Po prostu Niemcy do spółki z Włochami i Japończykami pozajmowaliby po kolei państwa. Jak myślisz, co stałoby się z osobą, która wpadłaby w ręce gestapo z zarzutem pomagania Żydom?

    Zarathos
    Uczestnik
    #60719

    Gdyby wszyscy myśleli podobnie do mnie, to nie byłoby wojen, bo nikt niebyłby chętny, żeby umierać i zabijać, bo mu jakiś frajer imieniem Józef, Dżordż czy inne Adolf kazał.

    zdarom
    Uczestnik
    #60720

    Ale są na świecie tacy imbecyle jak ten Adolf, Dżordż itp. którzy zajmują wysokie stanowiska i mają pod sobą podobnie myślących i tak to sie kręci. Zawsze znajdzie się ktoś kto lubi duże rozróby.

    Lo'Rel
    Uczestnik
    #60727

    A dlaczego? Bo agresja leży w naturze człowieka i jest głęboko zakorzeniona w naszych instynktach. Szczęśliwie im więcej tych mechanizmów rozumiemy tym lepiej potrafimy je powstrzymywać. Dziś wizja trzeciej wojny światowej jest bardzo odległa, choć wielu np. filmowców chciało by inaczej. Na szczęście taka wojna mało komu się już nie opłaca.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #60733

    A dlaczego? Bo agresja leży w naturze człowieka i jest głęboko zakorzeniona w naszych instynktach.

    Nie jest zakorzeniona w większym stopniu niż chęć do jedzenia jajecznicy. Niektórzy nie widzieli jej przez całe życie i nie mają jakiejś specjalnej ochoty żeby ją jeść - bo nie mają pojęcia o jej istnieniu. Ja rozumiem, że każdy może mieć swoje zdanie - ale w takich przypadkach możesz zaznaczyć że 'wierzysz że agresja jest głęboko zakorzeniona' - bo z nauką to ma bardzo mało wspólnego.

    Anonimowy
    Gość
    #60737

    A masz na to jakikolwiek dowód? Bo kapłanom we wszystkich niemal epokach żyło się raczej dobrze. Dla nich bogowie byli bardzo wygodnym wymysłem, pozwalającym im dostatnie żyć.

    Dla niektórych na pewno, ale byli też którzy prawdziwie wierzyli i starali się wypełniać przykazania wiary, ale nie wolno uogólniać, bo właśnie takie uogólnienia prowadzą do nienawiści i dyskryminacji.

    A słyszałeś kiedyś ludowe przysłowie: kto ma księdza w rodzie tego bida nieubodzie?

    Ja ich nie potępiam, wiem co mówi o tym kościół katolicki, ale nie zgadzam się z nim w tej kwestii, nie uważam tego za grzech, ale nie akceptuję. Czy mógłbyś podać jaki procent dzieci homoseksualistów jest orientacji heteroseksualnej ? Czy zostały przeprowadzone takie badania? To mnie interesuje, czy to nie jest zapisane w takim razie w genach? Jak to się dzieje, że jedna osobo jest hetero a inna homo seksualna to nie jest przecież świadomy wybór.

    Tym, że Kompleks Edypa prowadzi do prokreacji i bardzo dużych szans na przekazanie niekorzystnych cech genetycznych dziecku. Często płód jest uszkodzony. Poza tym, Homoseksualizm jest naturalny u części populacji i jest zjawiskiem powszechnym, podczas gdy u sporej części osób cierpiących na kompleks Edypa obserwuje się inne zmiany psychiczne, w tym depresję, schizofrenię czy zaburzenia okazywania emocji. Psychologia ewolucyjna wyjaśnia to trochę inaczej jeszcze. Według Triversa do kompleksu tego prowadzi konflikt dostęp do środków, których pragną dzieci. U dojrzewających mężczyzn jest to po prostu dostęp do kobiet. Identycznie wygląda sprawa w przypadku kompleksu Elektry.

    A czytałeś kiedyś o Habsburgach? Aby nie dopuścić do 'zanieczyszczenia' genów i aby korona nie przeszła w 'nieodpowiednie' ręce żenili się między sobą. Co z tego wynikło? Hemofilia i podobne sprawy. Dobrym przykładem będą tu dwie żony Zygmunta Augusta. Obie z hemofilią i obie bezpłodne w wyniku rozmnażania wsobnego. Niektórzy z nich też byli homoseksualni i żenili się z przymusu kościelnego. Kompleks Edypa lub Elektry jest bardzo normalny w dzieciństwie. Zauważcie, że wszystki dzieci to mają jednak wyrasta się z tego w okresie dojrzewania kiedy zaczynają się rodzić fascynacje osobami płci przeciwnej lub tej samej nie będącymi czlonkami najbliższej rodziny. To wywołuje później konflikt pomiędzy ojcami a synami a często też pomiędzy córkami i matkami. Kompleks Edypa i Elektry z kolei rodzi pomiędzy rodzicami i dziećmi sytuacje konfliktowe. Lub też odwrotnie. Są one wywołane przez nadopiekuńczość rodziców. Akurat nie ma to nic wspólnego z nieprawidłowością genów czy też różnymi formami odmienności seksualnych. Akurat niktóre mogą być spowodowane genetycznie lub na skutek czynników wpływających na dziecko w okresie płodowym. Akurat wiele badań wskazuje na tego typu przyczynę transseksualizmu. Osoba taka ma odmiennie zbudowany mózg od osoby homoseksualnej. Akurat identycznie jak osoba o tej drugiej płci. Takich osób jest też niewielki odsetek, jeszcze mniejszy niż homoseksualistów. ich także kościół nie traktuje jak ludzi tylko jak zboczeńców. Jednak homoseksualizm w większej mierze nie jest uwarunkowany przez warunki pierwotne ale przez warunki wtórne czyli środowisko oraz sposób wychowania. Niezmiernie żadko ma podłoże hormonalne z okresu płodowego. Z drugiej strony czasem człowiekowi łatwiej jest się przyznać do bycia homo niż do tego, że się nie czuje dobrze jako facet/kobieta i chce się być tym drugim. Czasem homoseksualizm jest formą zaprzeczenia z próbą realizacji własnych potrzeb na gruncie seksualnym.

    Ale dość tego wywodu.

    Nic, powiadasz... Szczepienia, jakie są obowiązkowe (i darmowe...) dla każdego noworodka, podstawowa opieka zdrowotna, płyn Lugola po Czarnobylu, podstawówka, szkoła średnia - to wszystko zapewniło Ci państwo (jest tego więcej, ale te kilka przykładów powinno starczyć). Tobie akurat - za darmo, bo wtedy nie pracowałeś, więc nie finansowały tego Twoje podatki. Jeśli jesteś na studiach dziennych na uczelni państwowej, to za te zajęcia też nie płacisz.

    Nie mów więc, że od państwa nie dostałeś niczego, bo to się "trochę" mija z prawdą.

    Poza tym podatek, o którym wspomniałeś, opłaca również wizyty tychże rodziców. Mówiąc szczerze, gdyby podliczyć pieniądze, jakie są na ten cel od nas zabierane i zestawić je z realnymi cenami leków oraz zabiegów medycznych, niewiele osób byłoby na to stać.

    No więc... Nie. Po pierwsze zabierane jest czterdzieści parę procent, nie połowa. Po drugie - znowu przywołam przykład kiepsko zarabiających rodziców (co w Polsce nie jest takim znowu ewenementem).

    Akurat wszystkie podatki i ubezpieczenia jakie płacimy faktycznie wynoszą 99% naszych dochodów. W każdej 1 zł. ceny płaconej za cokolwiek jest 98 gr podatków, opłat i ubezpieczeń. (policzone przez urząd skarbowy) Jeśli chodzi o wynagrodzenie zapominacie wręcz nie tylko o podatkach i ubezpieczeniach jakie płaci bezpośrednio pracownik, ale i o tym, co płaci pracodawca od tego wynagrodzenia. Jest to drugie tyle. Same ubezpieczenia wynoszą ok.27% do tego ok35% podatek, bo tyle faktycznie wychodzi więc razem jest to ponad 60%. Można więc przyjąć, że gdybym mógł sam to wykorzystać to wyszłoby mi taniej za służbę zdrowia i szkołę. Między innymi dlatego, że płaciłbym za siebie a nie za innych. Z drugiej strony moi rodzice też na służbę zdrowia zapłacili więcej niż wykorzystali w całym swoim życiu więc my do tego interesu dopłacamy po dziś dzień. Z drugiej strony ceny przedstawiane przez placówki słuzby zdrowia nijak się mają do faktycznych kosztów. Czy ktoś wie ile faktycznie kosztuje CT? Może jedna Eviva. Dokładnie 45 złotych. A ile się bieże od jednego badania? 150. Więc gdzie tu sens. Faktycznie morfologia kosztuje 1zł., a bierze się 10. Zrobienie zastrzyku faktycznie kosztuje 50 gr., a bierze się 5 zl. Więc nie wyjeżdżać mi tu z cenami za usługi medyczne. Tym bardziej, że jeden dentysta za leczenie kanalowe weźmie 80zł a drugi za 300 nie zrobi wszystkiego, a jeszcze sp...y.

    Ale jesteś i bardzo trudno będzie ci się pozbyć obywatelstwa, więc prawdopodobnie polakiem będziesz do śmierci. A co do patriotyzmu to nikt cię do tego nie zmusza ale jeśli masz jakiekolwiek sumienie czy coś to nie powinieneś mówić ze nie będziesz bronił ojczyzny, bo to ty jesteś dla niej nie ona dla ciebie.

    Akurat ktoś tu powinien poczytać historię utworzenia instytucji państwa oraz jej definicję. Akurat państwo powstało dla obywatela, aby bronic słabszych przed silniejszymi, biedniejszych przed bogatszymi, ale obecnie przestało spełniać swoją rolę i stało się bytem samym w sobie odwracając role. Państwo miało pełnić w stosunku do obywatela rolę służebną, ale na zasadzie wzajemności. Miało to się odbywać na zasadzie umowy tak samo jak w handlu. Więc też mi nie wyjeżdżać proszę z służalczością wobec państwa, bo to nie jest prawda.

    Silver Phoenix
    Uczestnik
    #60738

    Dokładnie 45 złotych. A ile się bieże od jednego badania? 150. Więc gdzie tu sens. Faktycznie morfologia kosztuje 1zł., a bierze się 10. Zrobienie zastrzyku faktycznie kosztuje 50 gr., a bierze się 5 zl. Więc nie wyjeżdżać mi tu z cenami za usługi medyczne.

    To idź do jakiejkolwiek placówki i niech Ci zrobią morfologię za 1 zł. Powodzenia. Zastrzyk też możesz sobie zrobić sam, czyż nie? Przedmiot nie jest warty tyle, ile jest warty, ale ile zgodzimy się zań zapłacić. Zresztą jak Cię boli cena morfologii, mam dla Ciebie radę: zostań honorowym dawcą krwi, wyniki dostaniesz za darmo.

    Zaś co do orientacji w cenach usług medycznych... Też nie masz racji, ponieważ jest na forum jeszcze co najmniej jedna osoba, mająca dobre zorientowanie w tej kwestii (będzie chciała, to sama się ujawni).

    Anonimowy
    Gość
    #60745

    Niestety nie ma możliwości negocjowania cen usług medycznych przez osoby prywatne. Z jednej strony dlatego, że nikt, kto jest chory nie oszczędza na zdrowiu, najwyżej kupuje tańsze zamienniki z recept, po drugie, ponieważ przeciętny człowiek nie ma pojęcia ile faktycznie kosztuje konsultacja lekarska czy inne badanie. Akurat mam ogląd co do faktycznego kosztu. Jak wchodziła reforma byłem jedną z osób, w jednym z nielicznych polskich szpitali bez długu, które liczyły koszty poszczególnych badań wraz ze wszystkimi materiałami, energią i pensjami. W podanych wyżej cenach uwzględniłem fakt, że ceny materiałów, energii i wynagrodzeń poszły 100% w górę. Chociaż aż tyle się nie zmieniło. Zastrzyk potrafię zrobić sam, nawet sobie potrafię co nie jest sztuką prostą.Koniec Off Topica

    Zuza
    Uczestnik
    #60746

    Czy ktoś wie ile faktycznie kosztuje CT? Może jedna Eviva. Dokładnie 45 złotych. A ile się bieże od jednego badania? 150.

    A wiesz ile kosztuje wycięcie wyrostka robaczkowego? Ja wiem i wiem też, że to więcej niż moja pensja brutto.

    U nas za CT biorą 60 zł. Morfologia 4 zł. Można taniej komorami liczyć, ale sprzęt muzea skonfiskowały 😛

    Co do reszty...

    Przyjezdza facet do warsztatu i mowi, ze cos mu nie dziala w silniku. Mechanik podchodzi, patrzy, slucha, bierze młotek, uderza z boku silnika. Wszystko dziala:

    - Nalezy sie 100zł.

    - Coo?? 100zł? Za co? Pan uderzyl tylko młotkiem!!

    - Za uderzenie młotka 5zł. Za to, ze wiedziałem gdzie uderzyc - 95zł.

    Jakoś na ceny u mechaników jednak rzadko kto narzeka... W przypadku procedur medycznych dodaj jeszcze kwotę za wzięcie odpowiedzialności za ewentualne powikłania zabiegu.

    Silver - R'Cer ma rację co do tego, że usługi medyczne prywatne kosztują więcej niż wynoszą koszty samej cprocedury. Może Twoje źródło ma inne informacje, ale upewniłabym się.

    Ktoś umie podać branżę, która wytwarza/udziela usług jedynie po kosztach samego produktu/usługi, nie doliczając czegoś na pokrycie kosztu zakupu sprzętu, wynajmu pomieszczeń czy opłacenia pensji pracowników?

    LOL tylko jedno mi przychodzi na myśl - opłatki wigilijne, cena "co łaska" (we wszystkich parafiach, w których miałam okazję mieszkać przestrzegana). 😆

    Edit:

    Mimo tego, co dopisałeś, jakoś ciężko mi uwierzyć w tą złotówkę; sama też pracowałam już w kilku szpitalach i zawsze jest to więcej - mówię o cenie wyznaczanej przez własne labotarorium szpitalne.

    Szpitali bez długów nie znam, zawszw był SOR, chirurgia, ortopedia czy neurologia - dzięki NFZ generatory kosztów.

    Zastrzyk potrafię zrobić sam, nawet sobie potrafię co nie jest sztuką prostą.

    Zapewne potrafisz poradzić sobie też z obrzękiem czy z pękniętą żyłą, ale dasz radę gdy wystąpi uczulenie czy inna reakcja niepożądana na lek?

    Zarathos
    Uczestnik
    #60760

    To, że biorą 5 dych za zabieg który po kosztach powinienem zapłacić złotówkę akurat mnie nie dziwi. Tak jest wszędzie. Nie dziwi mnie to i nie oburza (w sumie - to normalne). Natomiast nie oburza, ale wk..ia mnie co innego. Że nie mam wyboru tego, gdzie i komu chce zapłacić za leczenie. Albo inaczej - mam wybór, ale nawet, jeżeli zdecyduję się pójść do lekarza prywatnie, to i tak muszę zapłacić ubezpieczenie ZUS. Nawet, jeżeli opłacam prywatne ubezpieczenie, to i tak muszę płacić do ZUS. Co bym nie robił, to póki pracuję, muszę państwu płacić haracz za to, że pracuję i że być może kiedyś państwo łaskawie mnie będzie leczyć (jak dożyję do chwili, gdy mnie lekarz przyjmie).Od dawna nie korzystam z usług państwowej służby zdrowia. Jeżeli czuję potrzebę udania się do lekarza (a raczej nie czuję), to wybieram lecznice prywatne. Nawet robiąc badania przed podjęciem nowej pracy wolałem zapłacić 200 złotych i mieć badania zrobione szybko i w miłej atmosferze, niż wystawać w kolejkach do ZOZa, a w okienku widzieć paskudną minę babsztyla z rejestracji.

    zdarom
    Uczestnik
    #60763

    Ludu luduOdszedłeś od jedynej słusznej ścieżki czyli: Kościół, Początki, krucjaty, palenie na stosie, współczesność

    Lo'Rel
    Uczestnik
    #60765

    Ale tu już było wszystko: kościół, biologia, ewolucja, psychologia, historia wojen to i czemu medycyny miało by nie być ;>

    Eviva
    Uczestnik
    #60785

    Wiara nie może podlegać krytyce.

    A niby dlaczego? Zakazano tego w prawie? Mamy w Polsce może drugi Iran? Z rozumowego punktu widzenia istnienia przedmiotu wiary - Boga, nie da się udowodnić, a teorie, które nie mają poparcia w dowodach podlegają krytyce.

    Może podlegać krytyce osoba wierzącego bądź to, w co wierzy, nie zaś sama wiara jako stan umysłu, a raczej psychiki. O to mi chodziło. I wyłącznie o to.

    Co do SŁUŻBY ZDROWIA

    Koszt badania to koszt samego badania plus amortyzacja i zarobek dla tego, który je wykonuje.Tak to wyglada z punktu widzenia ekonomii.

    Z tym, że polska ekonomia pod tym względem jest kulawa na obie nogi - co miesiąc zrzynaja człowiekowi z pensji absurdalnie wysoka składkę, szpitale nie maja kasy nawet na papierowe ręczniki, a pacjent leczy się prywatnie. Perpetuum mobile.

    Ale jak ma się służba zdrowia do Kościoła? Ano pewnie tak, że najlepiej się solidnie pomodlic, nim człowiek odwazy się udac do państwowego szpitala.

    Anonimowy
    Gość
    #60786

    Pod warunkiem powiązania z kościołem. Co zaraz zrobię.W krajach 3-świata leczeniem zajmują się misje chrześcijańskie. Akurat to, powinni robić, ale nie tylko zakonnike, które to najczęściej prowadzą szpitale czy hospicja, ale przede wszystkim księża, bo to oni powołani są do służby. Oni powinni ulżyć cierpiącym a nie zakonnice. Więc znów wychodzi na nietolerancję kościoła. A gdzie jest powiedziane, że kobieta jest gorsza od mężczyzny? To sobie kiedyś wymyslili starożytni Grecy i Rzymianie. Akurat dawni Arabowie czyli Presowie, Egipcjanie czy Hetyci szanowali kobiety. Tak samo Żydzi. Żydem się jest jeśli się ma matkę żydówkę. Ojcem może być nawet Chińczyk. Tylko państwa powstałe w wyniku przejęcia kultury chrześcijańskiej i pokrewnego jej islamu traktuje kobiety jak ludzi nie tylko drugiej ale nawet 3-kategorii. Tak jest do dzisiaj. Dlaczego kościół katolicki zabrania kapłaństwa kobietom? Nie ma to żadnego umocowania w Biblii. Protestanci już pozwolili. Zostało się tylko prawosławie i katolicyzm. Z drugiej strony tylko patrzeć jak zmieni się to w prawosławiu, ponieważ od zarania dziejów nie istnieje tam celibat i był on jedną z przyczyn schizmy i rozdziału rzymsko i greko- katolików. Z tych drugich powstało prawosławie. Nie zmienia to jednak faktu, że kobieta znów musi wykonywać pracę za faceta, którego to dodatkowo jest obowiązek.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 241 do 255 (z 1,660 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram