Forum › Rozmowy (nie)kontrolowane › Polityka › Koreańska rzeczywistość - średniowiecze w dobie internetu
Oj, jakie odkrycie! Na miarę Kolumba.
To nie ja postawiłem znak równości między słowem "hitlerowiec" a "rasa"... Jest różnica między wyznawaniem jakiegoś poglądu, a byciem jego ucieleśnieniem. Hitlerowiec nie oznaczał automatycznie "Aryjczyk". Wątpliwości? Odsyłam do definicji Aryjczyków, a następnie do fotek hitlerowskiej wierchuszki. Ilu z nich spełniało wyznaczniki? A przeszkadzało im to w byciu hitlerowcami? Chyba nie.
Więc nie mnie się ten podziw należy. Ale dziękuję za poparcie, doceniam, kiedyś się odwdzięczę 🙂
A jaką rase hitlerowcy podobno reprezentowali, no?
Patrząc na samego Hitlera, a potem zestawiając to z definicją rasy aryjskiej, wcale nie jestem pewien odpowiedzi 😛
Przyczepiliście się do mnie, zamiast skupić się na tym, o co mi chodziło, gdy zakładałam ten temat.
Myśmy się przyczepili? Przecież to Ty "wiesz co piszesz"...
My tylko poprawiamy nieścisłości.
Poza tym nie chodzi mi o egzekucje zdrajców czy coś w tym guście.
Zdrajca zdrajcą, ale patrząc na zdjęcia, to Canaris był bardziej Aryjczykiem niż Hitler 😉 Więc "taryfa ulgowa dla swoich" trochę tak jakby nie na miejscu... Mienisz się osobą oczytaną - nigdy nie trafiłaś na wspomnienia Niemców, torturowanych przez gestapo? To, jak skończył Rommel i dlaczego - też Ci umknęło? O odpowiedzialności zbiorowej rodzin spiskowców zamachu przeprowadzonego w Gierłoży - zapomniałaś?
Ale ok. Wróćmy do tematu.
Podobne rzeczy opisuje Sołżenicyn w swoim "Archipelagu Gułag". Robi to również Anne Applebaum w "Gułagu".
Systemy totalitarne rządzą się własnymi prawami.
Hitlerowskie Niemcy, komunistyczne Chiny, ZSRR, Korea Północna... Zmieniają się daty i nazwy. Tylko to.
A co my możemy, realnie patrząc? No co? Możemy się oburzać, możemy słać listy, petycje... I co z tego? Koreańczycy podetrą sobie nimi zadki w latrynie. Nawet nie zadadzą sobie trudu, by je przeczytać.
Zbojkotować ich produkty?
Niby które?
My jako my nie mamy żadnego realnego środka nacisku. Żadnego. Totalitaryzm rozumie jedynie siłę... A tej nam brakuje.
Możemy współczuć ofiarom tych systemów - tyle tylko, że im to akurat nie pomoże wcale.
Możemy się oburzać, możemy dyskutować... I co, to niby powstrzyma strażnika od zabicia kolejnego niemowlęcia?
5,56x45 mm NATO - to są argumenty powstrzymujące.
Widzę że nie tylko ja mam ochotę złożyć, powiedzmy w przenośni, zespół, wyposażenie, wszelakie pojazdy tudzież inne zabawki i zaprowadzić trochę normalności. Jednakże z drugiej strony jakie mamy prawa by osądzać kogoś według własnego widzimisię. Twór taki jak Północna Korea musi sam upaść, można trochę mu dopomóc lecz skoro ludzie we własnym kraju nie zrobili nic by temu zapobiec, jakie prawa my mamy by im obierać wszystko w czym do tej pory żyli. Kraj nabywający "normalność" musi wiedzieć co z tym zrobić, jeśli obywatel przez lata żył inaczej, wystawiony na nagłą zmianę wróci do poprzedniego życia, tak było jest i będzie i odnosi się to do całego społeczeństwa.
Nie powinniśmy myśleć iż Korea upadnie. Przynajmniej nie tak jak gdyby było to tak oczywiste. Jest jeszcze masa sytuacji "losowych", które albo przyczynią się do końca, albo rozkwitu. Nie możemy też Niemców, Sowietów i Chińczyków wrzucać do jednego garnka. Co do "pomocy" pomagamy MY - jeśli tak bardzo chcemy być łączeni z Ameryką i wszystkim co Amerykańskie, co z tego wychodzi wszyscy widzą, Koreańczycy testują rakiety mogące wynieść na orbitę satelity, promy czy ludzi. Mają reaktor/y nuklearny/ne. Pod względem nauki, szczególnie energetyki to Polska ciągle siedzi w średniowieczu.
Haliżak o synie Kim Dzong Ila: Zwróćmy uwagę na tego młodzieńca. Jest nadzieja
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/halizak-o-...,wiadomosc.html
- Zwróćmy uwagę na tego młodzieńca. Został on wykształcony za granicą - mówił o następcy zmarłego King Dzong Ila, Kim Dzong Unie, prof. Edward Haliżak z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Koreańska telewizja państwowa podała, że Kim Dzong Il nie żyje. Ubrany na czarno, szlochający spiker poinformował, że przyczyną jego śmierci było "fizyczne i psychiczne wyczerpanie organizmu". Przywódca Korei Północnej miał umrzeć w sobotę o 8:30 wieczorem czasu lokalnego podczas podróży pociągiem. Miał 69 lub 70 lat. Wielkim Następcą zmarłego przywódcy został ogłoszony jego syn Kim Dzong Ila. Stanął on również na czele komitetu żałobnego.
Jednocześnie Haliżak przekonywał w TVN 24, że można wiązać pewne nadzieje z synem zmarłego dyktatora, który najpewniej zostanie jego następcą.
- Zwróćmy uwagę na tego młodzieńca. Został wykształcony za granicą - mówił o Kim Dzong Unie. - Syn dyktatora z kraju rządzonego bezwzględnie jedzie po naukę do Szwajcarii, kraju zachodniego. Można mniemać, że zapoznał się z zachodnimi instytucjami i naszym sposobem myślenia. Jest nadzieja, że pewne idee zakiełkowały w umyśle tego młodzieńca, że będzie się starał nawiązać do naszych idei - stwierdził profesor.

USA: pierwsze reakcje po śmierci Kim Dzong Ila
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/usa-pierws...,wiadomosc.html
Biały Dom zajął z początku wyczekującą postawę na wiadomość o śmierci dyktatora Korei Północnej Kim Dzong Ila. Wydano w tej sprawie krótkie oświadczenie podkreślające kwestię bezpieczeństwa sąsiadów kraju, rządzonego przez stalinowski reżim.
"Uważnie monitorujemy doniesienia o tym, że Kim Dzong Il nie żyje. Prezydent został o tym zawiadomiony. Jesteśmy w bliskim kontakcie z naszymi sojusznikami: Koreą Południową i Japonią. Pozostajemy oddani sprawie stabilizacji na Półwyspie Koreańskim oraz wolności i bezpieczeństwa naszych sojuszników" - stwierdza oświadczenie przekazane przez rzecznika Białego Domu, Jaya Carneya.
Śmierć Kim Dzong Ila jest od późnego wieczoru (czasu lokalnego) w niedzielę głównym tematem mediów w USA. Informacyjne sieci telewizyjne CNN i Fox News przerwały swoje normalne programy, aby nadać o tym wiadomość.
Komentując wydarzenie, analitycy zwracają uwagę, że przewodniczącym komitetu pogrzebowego "Drogiego Przywódcy" - jak nazywano w Korei Północnej Kim Dzong Ila - został jego syn Kim Dzong Un, co potwierdza wcześniejsze przypuszczenia, że to on będzie nowym władcą kraju.
Ogłoszono "wielkiego następcę" Kim Dzong Ila
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/ogloszono-...,wiadomosc.html
Jako "wielkiego następcę" zmarłego przywódcy Korei Północnej Kim Dzong Ila określiła jego syna Kim Dzong Una państwowa północnokoreańska agencja KCNA. Światowe agencje komentują te słowa jako wskazówkę, że to on będzie nowym liderem kraju.
Ciekaw jestem bardzo na ile ten nowy przywódca będzie otwarty na zmiany i czy czy to rzeczywiście on dojdzie do władzy ? No i czy przynajmniej zaczną się tam jakieś większe zmiany w gospodarce podobnie jak w Chinach, bo na zmianę ustroju to chyba na razie nie można jeszcze liczyć. 😮
Tak więc mamy teraz pytanie - czy koreańska rzeczywistość ulegnie wkrótce jakiejś znaczącej zmianie ❓
Haliżak o synie Kim Dzong Ila: Zwróćmy uwagę na tego młodzieńca. Jest nadzieja
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/halizak-o-...,wiadomosc.html
Ciekaw jestem bardzo na ile ten nowy przywódca będzie otwarty na zmiany i czy czy to rzeczywiście on dojdzie do władzy ? No i czy przynajmniej zaczną się tam jakieś większe zmiany w gospodarce podobnie jak w Chinach, bo na zmianę ustroju to chyba na razie nie można jeszcze liczyć. 😮
Tak więc mamy teraz pytanie - czy koreańska rzeczywistość ulegnie wkrótce jakiejś znaczącej zmianie ❓
W najlepszym wypadku nastąpi powtórka z tego co robią w Chinach,ale najpewniej nic się nie zmieni bo każda zmana grozi władzy "dynasti Kim" a ta będzie się jej trzymać za wszelką cenę i utrzyma ją jeśli będzie miała poparcie Chin i armii. Bez zgody Chn nic się tam nie zmieni.
Jak dla mnie to wielka niewiadoma - sukcesja nie jest automatyczna, mudi zdobyć poparcie armii. Mamy całą gamę wariantów od jego wykończenia, poprzez mariontekowe rządy w imieniu jakiejś grupy aż po pełną kontrolę Korei Płn.Co do zagranicznej edukacji nowego Kima - czy taka edukacja zostawiła jakikolwiek ślad w szerokim wachlarzu afrykańskich dyktatorów? Nie.Wariant chiński? Może, ale z pewnością w dużo bardziej hardkorowej wersji, nie wiem czy przyniesie jakieś korzyści komukolwiek poza władzą.EDIT:Zastanawia mnie też na ile ta histeria na ulicach jest udawana, tzn. czy jakaś częśc społeczeństwa faktycznie uważała umiłowanego przywódcę za jedynąosobę, która stoi pomiędzy nimi a krwiożerczymi amerykanami, którzy zaraz wpadną gwałcić i mordować.
EDIT:
Zastanawia mnie też na ile ta histeria na ulicach jest udawana, tzn. czy jakaś częśc społeczeństwa faktycznie uważała umiłowanego przywódcę za jedynąosobę, która stoi pomiędzy nimi a krwiożerczymi amerykanami, którzy zaraz wpadną gwałcić i mordować.
Nie lekceważ mocy propagandy.
Masz tu na forum wolnych ludzi, którzy dobrowolnie wierzą, że jak będziemy mniej pracować i płacić wyższe podatki, to będziemy bogatsi.
A ty się dziwisz, że biedni zindoktrynowani ludzie w komunistycznych krajach wierzą w bzdury.
Przecież IQ tego Kim Dzong Una to chyba max 50 wynosi, matoł nad matoły.Będzie pociągany za sznurki jak nic.
To ciekawy temat. By go zgłębić proponuje kilka tytułow: "Korea: kraj cichej śmierci" czy nasza "Defilada". Ogladałem tez jeden dokument duńskiego rezysera, tytułu nie pmietam chyba "Idioci w Korei" i ten poruszył mnie najbardziej. Reżyser wybrał się do korei pn z dwoma uposledzonymi nastolatkami, wzbudzili oni wielkie zainteresowanie bo w Korei pn nie ma uposledzonych...dlaczego? Domyslcie się.
Emigrant z Korei Północnej wyznaje: tam ludzie zjadają siebie nawzajem"
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/emigrant-z...,wiadomosc.html
Kiedy ten obłęd się w końcu zakończy...?
Przecież IQ tego Kim Dzong Una to chyba max 50 wynosi, matoł nad matoły.
Będzie pociągany za sznurki jak nic.
A skąd taki pomysł?
Rządzi krajem, na razie go nikt nie obalił. Gdyby był głupi już dawno by było po nim.
wzbudzili oni wielkie zainteresowanie bo w Korei pn nie ma uposledzonych...dlaczego? Domyslcie się.
This is Spar... Korea! 😀
Na Koree Północną mozna by zrzucic bomby.. Lepiej zdechnac niz tam życ.
wzbudzili oni wielkie zainteresowanie bo w Korei pn nie ma uposledzonych...dlaczego? Domyslcie się.
This is Spar... Korea! 😀
Na Koree Północną mozna by zrzucic bomby.. Lepiej zdechnac niz tam życ.
a jednak skamielizna teorii spiskowych bardziej jest pożyteczna w prawicowej stronie życia,a jakoby prawica nie posiada replilanów ,oni akuratnie do pól z polichlorkami sodu,potasu oraz różnego rżącego nasz organizm by nie szli,poza tym owym,korporacja w obecnym stadium naszej epoki to najwyższa władza ze skupiskiem jednych i tych bezpardonowych "obsadzonych poprawnie"politycznie person,domagających się ukrycia swych książeczek legitymacyjnych od żydowskich przodków genealogicznych poprzez zasterowanie i zrażenie się tym mld ludzi,wciskając do produktów wszelakiego sposoby bycia do używania napewno jakieś sprytne tutaj diody reagujące na to co robimy,a potem to rejestrować do reaklmy,używając przydiodowej miniobiektywce,przy czym,NWOwiacze,zgredy poglądu Saskiego,starają się nas uciszy drobnym angażem majątkowym za to że puszczą jego godność wielmożną przeciętnego K. do śmietniska,w któym są żywe trupy mln osób które dały się wkręcić w gang przestępców tych przestępców,to jak moi poprzednicy mówcy określili za konspirację,cape di tutto IT&marketingowe rzecz prawdę ujmując,to że świat koryguje się fatalnie na NWO,oznacza że niektórzy tworzą powstania dla zostania ogólnym drugim Kościuszką przy medialnym huherku po drugiej stronie obiektywu,a więc NWOiści mogliby i być stwórcami Ruchu Oburzonych,ta otóż fajonska grupa zmasowanych osób chcę tak samo co istnieje lerum polerum u nas w RP,komunizm wyszedł,wejdzie,ale oknem,i to wszystko za wsparciem marketingowczyków, i władz wprost ogangterstowanych,co byli również SSmanami lub bądż co bądż również zbrodniarzami kamuflowanymi,także "postęp" oraz człowiek nigdy nie będą w jednym wietrze płynęły o ile go się nie od komercjalizuje i nie zlustruję i trochę da wartości chrześcijańskich....
Smartfon w reżimie Kima. Z dostępem do intranetu?
http://www.polskieradio.pl/23/3/Artykul/90...em-do-intranetu
Ciekaw jestem czy nie doprowadzi to z czasem do społecznej rewolucji 🙄
Wierzysz, że:a ) te smatfony na prawdę istnieją?b ) jeśli nawet istnieją to są dostępne dla przeciętnego Koreańczyka?c ) jeśli nawet są dostępne to ten internet nie jest ograniczony do kilku koreańskich stron?Zresztą, wystarczy przeczytać ten artykuł, żeby otrzymać prawdopodobne odpowiedzi na te pytania.
