Forum Fantastyka Star Trek Klingońska flota - liczebność, siła, załogi

Klingońska flota - liczebność, siła, załogi

Wyświetlanie 15 wpisów - od 31 do 45 (z 55 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Coen
    Uczestnik
    #30817

    Z tego co wiem ST V nie jest uważany za kanon tak samo jak TaS. Nie przypominam sobie aby Con leciał z Warp 14 kiedykolwiek, podaj więc odcinek w którym pada to stwierdzenie. Zaś jego maksymalna prędkość jaka faktycznie pada to Warp 7 z ST I jeśli dobrze pamiętam ów film.

    Zarathos
    Uczestnik
    #30818

    ST V nie byl uwazany za kanon przez GR'a, Paramount nie podtrzymal tego. ST V jest kanoniczne. TAS (nawet ten jeden odcinek o Spocku) juz nie.Warp 14.1 - TOS "That Which Survives" (3.17 - numer produkcji)Maks standardowa predkosc Conna to warp 8 (ten sam odcinek), Scotty wyciagnal z silnikow 8,4.

    Zeal
    Uczestnik
    #30819

    I prawie sie rozlecial.

    "Almost is not good enough."

    Znasz to powiedzenie? Owo "prawie" nie przeszkodziło mu w lądowaniu, starcie i powrocie - powrocie z tą samą prędkością...

    Ja akurat myslalem tutaj o ST V i wyprawie do centrum galaktyki.

    Pomijając resztę filmów. OK, to Twój artykuł, Ty dobierasz źródła... Ale...

    Jestem z zawodu mechanikiem. Uczono mnie, że kiedy się coś twierdzi, to dobrze jest sprawdzić wszystko w co najmniej dwóch źródłach.

      I wg Memory Alpha to nie jest warp 9 tylko warp 8 dla Conna i warp 8 (przelotowa) dla Conna-refita. Maks dla refita nie podaja.

    http://memory-alpha.org/en/wiki/Constitution_class

    Zwracam uwagę na tabelkę po prawej stronie.

    Co do refitu...

    "Until 2260, the Constitution class was furnished with a lithium-controlled Matter-antimatter reaction assembly, while a dilithium-controlled MARA was installed that year. The vessel's standard cruising speed was Warp 6 (216c), while its maximum cruising speed was Warp 8 (512c)"

    Jakiej maksymalnej chwilowej się spodziewasz, warp 11?

    Poza tym chyba Conn kiedys polecial z warp 14

    http://memory-alpha.org/en/wiki/Constituti...t_Configuration

    Maximum warp speed was reached by the USS Enterprise at Warp 14.1 (2803c) due to sabotage to the vessel's warp drive system. (TOS: "That Which Survives")

    "due to sabotage"

    BoP poleciał 9.8, ponieważ Kirk chciał tyle osiągnąć. I to powtórzył. Sabotaż na Entku to inna sprawa. Chcesz powiedzieć, ze to była prędkość zamierzona? I co więcej - powtórzono ten wynik?

    W takim układzie oświadczam, że Enterprise-D może w ciągu kilku sekund znaleźć się w dowolnym punkcie Galaktyki.

    Przecież był dowód... Q wysłał go do Delty ("Q Who")...

    To nic, że działo się to za pomocą "mocy nadprzyrodzonych".

    Entek to przetrwał. Więc - stosując Twój sposób myślenia - był zdolny do osiągnięcia takich prędkości...

    A co na to kanon?

    Traveller również przeniósł Entka-D ładny kawał drogi... Idąc Twoim tokiem myślenia to oznacza, że okręty Federacji poruszają się z prędkościami dowolnymi...

    Zarathos
    Uczestnik
    #30821

    ehem, ja mam w tej tabelce warp 8 😀

    Owszem BoP powtorzyl ten wynik. Tyle ze najpierw musieli ymyslic technologie rekrystalizacji dwulitu, inaczej daleko by nie polatal.

    E-nil osiagnal te 14.1 warpa w wyniku sabotazu. Ale to nie znaczy ze niemogl by tego jeszczce raz osiagnac. Po prostu to niebezpieczne (tez prawie sie rozlecial :D)

    A co do warp 11 - a czemu nie? Stara skala nie miala bariery warp 10, wiec to mozliwe 😉

    Co do 2 zrodel - jedyne porownanie BoPa i Conna refita pod wzgledem predkosci to ST:V Oba okrety lecialy tak szybko jak mogly (Conn bo sie Sybokowi spieszylo a BoP bo chcial Conna dogonic).

    A, i do... tylko dorownywania - mowimy o ciezkim krazowniku majacym z zalozenia byc naj we wszystkim i lekkim okrecie zwiadowczym. To 'tylko dorownywal' to chyba nie tak zle.

    Zeal
    Uczestnik
    #30822

    ehem, ja mam w tej tabelce warp 8

    Ano fakt, cos mi na oczy padło 😛

    Owszem BoP powtorzyl ten wynik. Tyle ze najpierw musieli ymyslic technologie rekrystalizacji dwulitu, inaczej daleko by nie polatal.

    Nie jest powiedziane, co było bezpośrednią przyczyną ich rozsypywania się. Scotty powiedział jedynie, że to zmęczenie materiału.

    Zmęczenie materiału ma miejsce wtedy, kiedy jakaś rzecz zostanie poddana pewnej liczbie cykli zmian obciążenia.

    Jeśli coś ulega zniszczeniu po jednorazowym użyciu, to to nie jest zmęczenie materiału.

    Jak dla mnie zaczęły się rozsypywać ze starości - co znaczy tylko, że BoP był długo w służbie.

    A mimo to osiągnął warp 9.8....

    A co do warp 11 - a czemu nie? Stara skala nie miala bariery warp 10, wiec to mozliwe

    Nie, to nie jest możliwe.

    Galaxy:

    Maksymalna: warp 9,2

    awaryjna: warp 9,6

    0,4 warpa różnicy. Chciałbyś, aby awaryjna dla okrętu duużo staszego, bazującego na starych rozwiązaniach była większa o co najmniej 1 warp???

    Pokaż mi okręt, który ma takie zapasy energii.

    Poza tym - hmm... A poleciał ponownie z taką prędkością?

    Ale to nie znaczy ze niemogl by tego jeszczce raz osiagnac.

    Tego nie wiesz. Wiadomo tylko, ze poleciał tak raz i nigdy więcej. Reszta to Twoje domysły.

    E-nil osiagnal te 14.1 warpa w wyniku sabotazu. Ale to nie znaczy ze niemogl by tego jeszczce raz osiagnac. Po prostu to niebezpieczne (tez prawie sie rozlecial biggrin.gif)

    Galaxy z Delty i przy pomocy Travellera też wracał w tempie niemal natychmiastowym... I przy wypadzie do Delty rozlecenie mu się nie groziło... Rozumiem, iż to oznacza, że dane dotyczące prędkości Galaxy, określające maksymalną chwilową jako warp 9.6 są błędne.... Bo przecież osiągnął owe prędkości po raz kolejny! Więc był do nich zdolny....

    A, i do... tylko dorownywania - mowimy o ciezkim krazowniku majacym z zalozenia byc naj we wszystkim i lekkim okrecie zwiadowczym. To 'tylko dorownywal' to chyba nie tak zle.

    Zwłaszcza, że następne klasy były już w drodze... Excelsiora wdrażano wówczas do seryjnej produkcji, zdaje się...

    Jeszcze coś...

    lekkim okrecie zwiadowczym

    Okręt zwiadowczy ma to do siebie, że powinien lecieć przed głównymi siłami i w razie napotkania na siły wroga - być w stanie im uciec. Czyli powinien dysponować większą prędkością.

    Jeśli dla Ciebie to, że pochodzące z tego samego czasu okręty - jeden ciężki, dobrze uzbrojony, zaś drugi - lżejszy, przeznaczony do zwiadu - czyli 'zobacz i wiej' mają taką samą prędkość jest oczywiste, to... No cóż. Jak sam powtarzałeś - to Twoja wizja ST.

    Swoją drogą...

    mowimy o ciezkim krazowniku majacym z zalozenia byc naj we wszystkim

    ...Zwiadzie też? Nie mów...

    r_ADM
    Uczestnik
    #30823

    Zarathos, moze odpowiesz na argumenty, a nie wdajesz sie w jalowe spory o technikalia...

    Prosze, zabierz glos w sprawie ukladu z khitomer, do ktorego wymysliles sobie paragrafy, tzenkethi, o ktorych niewiele wiadomo, ale ty wywnioskowales, ze sa oni silniejsi od klingonow itd...

    Każdy z nas ma ulubioną rasę i uważa ja za najlepszą w Star Treku. Każdy z was będzie bronił swojego wyboru (jak widać na załączonym obrazku) zębami.

    Tak, ale ja nie wymyslam bzdur, zeby zdeprecjnowac rase, ktorej nie lubie i na odwrot.

    PS. Z tego co pamietam to Stalin wypowiedzial wojne Japonii jakos w 1945 po czym zajal Kuryle, o ktore kloca sie do dnia dzisiejszego.

    Zarathos
    Uczestnik
    #30840

    Khitmer - nie wymyslilem. Co prawda moge sie mylic (bo korzystalem ze skryptu, nie z filmu), ale Kirk i ten admiral protestowali przeciwko traktatowi wlasnie ze wzgledu na usuniecie czesci baz gwiezdnych i oslabienie floty. Federacja w tamtych czasach byla inteligentniejsza, wiec to raczej nie bylo jednostronne.Co do romulan - to akurat moj blad. Przyznaje sie bez bicia. Co prawda nie wiem po co bylby tam potrzebny romulanin, ze nie wspomne o planecie lezacej miedzy tymi 3 panstwami, ale ok, nic nie bylo o romkach.Co do Tzenkethi - o nich, jak sam powiedziales, nic nie wiadomo. Tylko tyle, ze byli traktowani jako zagrozenie dla Federacji na tyle powzne, ze Dominium zdecydowalo sie wywolac wojne miedzy tymi panstwami. I to zanim pomyslalo o wojnie miedzy Federacja a Klingonami. Gdyby Tzenkethi byli jakims drugo albo 3 ligowym panstewkiem, Dominium nie zawracaloby sobie glowy, bo nie byliby w stanie zagrozic Federacji. Wniosek - Tzenkethi sa albo liczebnie (co malo prawdopodobne) albo technologicznie w stanie zagrozic Federacji. A tym samym i Klingonom. Co wiecej - dla mnie (zby nie bylo niedomowien) Federacja, przynajmniej ta z czasow Dominium i TOS (bo ta z TNG to ciolki jezeli chodzi o wojne) byla potego wystarczajaca zeby odstraszyc Romulan i Klingonow na raz. Sojusz KR nigdy nie zaatakowal Federacji - a oba imperia nie zywily jakichs nadzwyczajnych uczuc do Fedkow. Jezeli Tzenkheti byli w stanie zagrozic Federacji przygotowywujacej sie do walki z Dominium i opierajacej sie Borg to musieli byc na poziomie co najmniej Klingonow lub Romulan. A najprawdopodobniej wyzszym. I wystarczy ze mieliby nowoczesna flote (nowoczesniejsza [duzo] niz Federacja), nie potrzebowaliby wielkiej liczebnosci.

    Gosiek
    Uczestnik
    #30843

    Tylko tyle, ze byli traktowani jako zagrozenie dla Federacji na tyle powzne, ze Dominium zdecydowalo sie wywolac wojne miedzy tymi panstwami. I to zanim pomyslalo o wojnie miedzy Federacja a Klingonami. Gdyby Tzenkethi byli jakims drugo albo 3 ligowym panstewkiem, Dominium nie zawracaloby sobie glowy, bo nie byliby w stanie zagrozic Federacji.

    To tylko przypuszczenia. Wiemy jedynie, że chciano wywołać konflikt między Tzenkhhti a Federacją, co wcale nie znaczy, że Tzenkethi dorównywali Fedkom (a co za tym idzie Klingonom) technologicznie czy militarnie. Być może pomysł Dominium opierał się na próbie odwrócenia uwagi Federacji od tego, co dzieje się w innych częściach kwadrantu. Taki konflikt, nawet ze słabszą rasą mógł zaangażować część federacyjnych sił i uwagi wystarczającą do ułatwienia Dominium ich planów. Wg mnie to zdecydowanie za mało, żeby stawiać znak równości między potęgą militarną czy zaawansowaniem technologicznym Tzenkethi a Imperium Klingońskiego.

    r_ADM
    Uczestnik
    #30845

    bla bla bla...przypuszczenia...A co do filmu, to tam mowi sie o ograniczeniu sil, ale nie znaczy to, ze traktat w takiej czy innej formie zostal podpisany. od negocjacji do podpisania traktatu droga jest dluga.Jak zwykle dopowiadasz sobie fakty, tak aby uwiarygadnialy twoje wnioski.

    Zarathos
    Uczestnik
    #30850

    Owszem przypuszczenia. Nie przecze. Tyle ze 90% informacji o wszystkim co dzieje sie w Treku to przypuszczenia fanow (moze poza Federacja - ale w koncu to o niej jest serial). Ciekawe czy jakbym napisal ten artykul 'poprawnie politycznie' to byloby tyle glosow oburzenia. Tam tez bylyby tylko i wylacznie przypuszczenia.

    Coen
    Uczestnik
    #30851

    Hmm...tak mnie jedno teraz zastanawia: Klingoni są Twoim zdaniem Zar słabeuszami w zasadzie nie liczącymi się na arenie politycznej, przynajmniej nie wśród 'wielkich' obu kwadrantów. A jednak to zawarcie pokoju z Imperium było powodem "odstawienia floty do lamusa" i przejście tylko i wyłącznie do funkcji badawczych i eksploracyjnych. Mimo że nie było żadnego pokoju z Romulanami i cała zgrają innych kosmicznych 'narodów'W sumie nieźle jak na kraj, który się za bardzo nie liczy...

    Corvus
    Uczestnik
    #30853

    Masz racje Coen. Imperium Klingonsklie nie wydaje się słabe, a to z tego powodu że jedzie na opinii. Imperium realną siłą polityczną i militarną był do chwili eksplozji Praxisa (ksieżyc Kronosa, patrz: The Undiscovered Country), Z filmu można wywnioskować że nastąpiło załamanie gospodarcze imperium i zatrucie atmosfery. Z późniejszych filmów i seriali widać że Kronos mimo wszystko jest dalej zamieszkały, nie będę zgadywał jak klingonom się to udało ale wątpcie żeby się to stało za pomocą pstryknięcia palcami i wątpię żeby to było tanie (klingoni raczej maja inną ekonomię).Dalej kryzys pociągnął za sobą zakończenie "zimnej wojny" z Federacją. Tu wyciągam wniosek że imperium nie było wstanie utrzymywać potężnej floty zdolnej do wojny z federacją, a musiało się zająć problemami gospodarczymi.Z tego samego faktu skorzystała federacja i "odstawiła flotę do lamusa" (przynajmniej jej bojową cześć).Dlatego ja dziele imperium klingońskie na dwa państwa historyczne. To przed Praxis i to po eksplozji. To przed rzeczywiście było potęgą równą obu pozostałym. Jednak to imperium po załamaniu gospodarczym jest tylko ubogim krewnym poprzednika. Za przykład dam wojnę domową (Gowron vs. siostry Duras). W tym konflikcie Federacja i Imperium Romulańskie bardziej było zainteresowane uniemożliwieniem drugiej stronie zwiększenia wpływów w imperium (gdyby nie interwencja federacji klingonie byliby teraz lennikami Romulan). Sami klingoni zeszli na dalszy plan.Idealnym porównaniem (choć nie dokładnym) do tej sytuacji jest Związek Radziecki i Federacja Rosyjska. Chociaż Federacja Rosyjska jest następczynią i spadkobierczynią Związku Radzieckiego to nie posiada tej samej potęgi i poważania na świecie. Nawet jej gospodarka jest w o wiele gorszym stanie niż za czasów ZSRR. Przyczyna tego tu także było załamanie gospodarcze. Dlatego, jak dla mnie, Imperium Klingońskie jest o krok za Federacja i Rihannsu.

    Zeal
    Uczestnik
    #30854

    Idealnym porównaniem (choć nie dokładnym) do tej sytuacji jest Związek Radziecki i Federacja Rosyjska. Chociaż Federacja Rosyjska jest następczynią i spadkobierczynią Związku Radzieckiego to nie posiada tej samej potęgi i poważania na świecie. Nawet jej gospodarka jest w o wiele gorszym stanie niż za czasów ZSRR. Przyczyna tego tu także było załamanie gospodarcze.

    Tyle tylko, że między rozpadem ZSRR a dniem dzisiejszym minęło "trochę" mniej czasu niż między eksplozją na Praxis a czasami TNG...

    Czasu było dość, by się podnieść. Lepszym porównaniem byłoby wg mnie porównanie do zniszczonych po wojnie państw - czyli tego, jak wyglądały w roku 1946-tym a tym, jak wyglądają teraz.

    Dlatego, jak dla mnie, Imperium Klingońskie jest o krok za Federacja i Rihannsu.

    Dla mnie - nie.

    Coen
    Uczestnik
    #30855

    Hmm... a tak, wojna domowa. Ok wykorzystajmy towazyszące jej fragmęty filmu.

    Data: sojusz między klingonami a romulanami oznaczałby olbrzymią zmiane równowagi sił w kwadrancie.

    Olbrzymia zmiana równowagi....całkiem nieźle jak na niewiele znaczace państwo jakim jest Twoim i Zaraz zdaniem Imperium Klingonskie.

    Następnie sama wojna: czy są do niej jakiekolwiek odwołania ekonomiczne w serialu? Nie, a przynajmniej ja sobie nie przypominam. A więc albo w tej wojnie imperium nie poniosło praktycznie żadnych strat albo było na tyle silne że straty spłyneło po nim jak po kaczce. Dla porównania utrata 39 okrętów osłabiła Federacje na prawie rok.

    Bardzo mnie rozbawiło również Twoje stwierdzenie iż eksplozja Praxis oznaczała było nie było upadek Imperium. Czyli mam rozumieć, że jakby teraz wybuchła elektrownia atomowa w Salem pod nowym jorkiem to całe USA by się rozpadło, popadło w całkowita zapasc itd?

    Aha, jeszcze jedno: Cały plan pokojowy z Federacja zakładał jej pomoc w Ewakuacji Qo'noS, nie oczyszczeniu atmosfery. Federacja widać również nie posiadała odpowiedniej technologii aby to zrobić, a jak wiemy z TNG pierwszy traktat pokojowy rozpadł sie dosć szybko. Wniosek: Klingoni sami opracowali technologie bardziej zaawnsowana niz Federacyjna. Też całkiem nieźle jak na zapadłe gospodarczo państewko.

    Ciekawi mnie tez jak tłumaczyc TNG 3x15 i 7x25. Czyżby tam Praxis nie wybuchł?

    Corvus
    Uczestnik
    #30857

    Zeal: Gdybym odnosił się do dat to miałbyś racje. Tyle że przy podawaniu przykładu nie chodziło o daty tylko o pokazanie wydarzenia i jego skutków i następstw. Lub jak to woli akcji i reakcji. Krótko mówiąc, nastąpiło wydarzenie które załamało aktualną gospodarkę, a to pociągnęło za sobą konkretne następstwa oddziałujące na przeszłość. U klingonów mamy skale kilku planet, a nie jednego państwa na jednej planecie. Coen: Ja nie mówiłem o sojuszu. Może i tak byłoby na początku dla zachowania pozorów, ale po jakimś klingonie staliby się poddanymi Romulan. Nie, nie było w serialu żadnych odniesień ekonomicznych, dlatego napisałem że to mój wniosek. Głownie z obserwacji aktualnych wydarzeń na świecie i jako takiej znajomości historii powszechnej. Ja nigdy nie napisałem że eksplozja Praxis oznaczała upadek imperium. Ja napisałem że eksplozja oznacza załamanie gospodarcze państwa, a to jak wiadomo nie jest równoznaczne z upadkiem lub zniszczeniem państwa. Sklerozy jeszcze nie dostałem więc nie przypominam sobie żebym wspominał traktat pokojowy. Wspomniałem o zatruciu atmosfery Kronosa i wysunąłem wniosek cytuję: „Z późniejszych filmów i seriali widać że Kronos mimo wszystko jest dalej zamieszkały, nie będę zgadywał jak klingonom się to udało ale wątpcie żeby się to stało za pomocą pstryknięcia palcami i wątpię żeby to było tanie.”Bardzo możliwe że klingoni opracowali taką technologię, której nie posiada federacja. Dopuszczam taka możliwość, a to z tego powodu że federacja nie opracowała (albo nie używa) reaktorów na osobliwość kwantową. Które podobno są o niebo lepsze od reaktorów M/AM.Ale jak to się potrzeba matką wynalazków.Te odcinki tłumaczę podobnie jak pewien zwolennik klingonów gdy jakiś odcinek nie pokazuję ich w dobrym świetle: goście od scenariuszy walnęli buraka. (przepraszam za tą osobistą wycieczkę).

Wyświetlanie 15 wpisów - od 31 do 45 (z 55 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram