Forum › Rozmowy (nie)kontrolowane › Polityka › Kara śmierci
Słyszałeś o czymś takim jak ściemnianie?? Każdemu zdarzy się w pracy przyciąć h... i to za pieniądze, to co dopiero więźniowie pracujący na swoje utrzymanie. Praca w więzieniu musiałaby być dobrowolna to nie są czasy faraona żeby ktoś nad kimś stał 8 godzin z batem.
Wydaje mi się, żę część więźniów przyjęłaby z radością możliwość pracy. To jest jakaś odmiana od spędzania czasu bez sensu bezczynnie.
Większość tak, ale raczej ci, co siedzą za kradzieże i rozboje, a my tu rozmawiamy o zwyrodnialcach, których najlepiej byłoby powiesić - tylko humanitarność nie pozwala. Nie wydaje mi się, żeby dobrowolnie pracowali - i z czym? Dałbyś im do ręki jakiekolwiek narzędzie wiedząc, ze może ono stanowić broń?
Hmm, każdy ma trochę racji więc gdzieś leży złoty środek na to wszystko. Po prostu każdy przypadek należy traktować indywidualnie i na każdego należy znaleźć odpowiedni sposób, by pojął, że odsiaduje wyrok, a nie długi weekend przed telewizorem.
General, masz mylne pojęcie o czasach faraonów. Tam nikt nikogo do pracy nie zmuszał batem. Wszyscy dostawali wynagrodzenie za pracę, a ponieważ nie znali pieniędzy to wynagrodzeniem było ubranie, kosmetyki czy jedzenie.Co do zwyrodnialców to się zgadzam, że organizacje humanitarne widzą nie to co powinny. Nie widzą poszkodowanych tylko zbrodniarzy. A to jest duży problem. O dziwo nie ma im kto otworzyć oczu. Gdyby nie zważac na wszelkie protesty to byłoby to też bezprawne, ale podtrzymuję swoje zdanie co do kary jeśli ma nie być kary śmierci. Kamieniołomy z kulą u nogi i spanie na gołej ziemii pod gołym niebem i wokól strażnicy z karabinami. Jak kto się uchyla od roboty strzał pod nogi. Następny po jajach albo nogach, żeby bolało ale nie zabiło. Jakby miał taki jaja stracić to by nie ryzykował sprzeciwu. Próba ucieczki - kula w łeb. No i taka praca do końca życia. A nie będzie ono wtedy zbyt długie. Tym bardziej, że do jedzenia dostaliby tylko suchy chleb i wodę. Ale i tak jak dla mnie najsprawiedliwsze jest oko za oko.
Kamieniołomy z kulą u nogi i spanie na gołej ziemii pod gołym niebem i wokól strażnicy z karabinami.
Może i by się im należało, ale wiesz, że taka wizja jest nierealna.
Wykonując kare śmierci na kimś nie jesteś lepszy od gościa ,który kogoś zabił.
Wykonując kare śmierci na kimś nie jesteś lepszy od gościa ,który kogoś zabił.
Ponieważ?
Miło byłoby zobaczyć jakieś argumenty, popierające Twoją wypowiedź.
Wykonując kare śmierci na kimś nie jesteś lepszy od gościa ,który kogoś zabił.
To nie zawody, nie chodzi o to, by być od kogoś lepszym, ale o to, by ktoś, kto popełnia zbrodnię, poniósł jej rzeczywiste konsekwencje. Rzeczywiste, nie tak śmieszne, że tylko politowanie ogarnia.
Po prostu tak uważam. Załóżmy ,że ktoś zabija bliską Ci osobę to co jego śmierć pomoże poczuć ci się lepiej coś ci to da?? Lepsze samopoczucie?? Usatysfakcjonuje cie to??
Mówię o karze bo widze ,że nie którzy najchętniej pozabijali by takich typów ale co by im to dało??
Co by dało? Uchroniło by przed nim społeczeństwo na przyszłość, co nie znaczy, że nie pojawiliby się "nasladowcy".To jaka kara byłaby twoim zdaniem odpowiednia dla takiego zwyrodnialca co morduje dla przyjemności albo by się nie wykryło, ze na przykład zgwałcił dzieci, które później zabił?
R'Cer a zabił byś tego przestępce? Chodzi mi własnymi rękoma nie tak ,że go posadzą na krześle ale ty sam?? Jak już to tak powinno być ,że osoba która domaga się śmierci niech to zrobi sama.
Mnie osobiście, gdyby emocje poniosły... ale to hipotetycznie i z małym prawdopodobieństwem. Takiego gnoja, który morduje dla przyjemności i dla którego rzeczywiście nie już żadnej opcji. Zamknął bym w małej celi, bez żadnych przywilejów - posiłek, czynności fizjologiczne i to wszystko. I tak do końca życia. Bezkompromisowo, wiem, ale czasem nie da się inaczej.
R'Cer a zabił byś tego przestępce? Chodzi mi własnymi rękoma nie tak ,że go posadzą na krześle ale ty sam?? Jak już to tak powinno być ,że osoba która domaga się śmierci niech to zrobi sama.
A może przeczytałbyś tak wątek od początku? Kilka stron wcześniej jest odpowiedź na Twoje pytanie.
Po prostu tak uważam. Załóżmy ,że ktoś zabija bliską Ci osobę to co jego śmierć pomoże poczuć ci się lepiej coś ci to da?? Lepsze samopoczucie?? Usatysfakcjonuje cie to??
O tym też była mowa wcześniej.
Mówię o karze bo widze ,że nie którzy najchętniej pozabijali by takich typów ale co by im to dało??
I o tym też ...
W związku z tym mam prośbę.
Na przyszłość bądź tak dobry i przeczytaj najpierw całość tematu, w którym chcesz się wypowiadać. Często bywa tak, że kwestię, którą chcesz poruszyć, dawno już omówiono. Wałkowanie w kółko tego samego męczy... A nagród za nabijanie postów na tym akurat forum nie ma.
Nie ulegajcie propagandzie TVN i wpływowi filmów takich jak piła. Takich psychopatów naprawdę nie ma wiele nie sądzę żeby byli takim strasznym ciężarem dla państwa. Chociaż sam nie wiem jakby mi taki zabili Matkę czy dziewczynę może byłbym za karą śmierci. Tak dla czystej satysfakcji chciałbym ich śmierci najlepiej z moich własnych rąk. Inna sprawa że byłaby to zemsta. Ale zemsta na prawdę dobrze smakuje wbrew obiegowej opini.
