Forum › Rozmowy (nie)kontrolowane › Polityka › Kara śmierci
Przecież sam napisałeś, że warto poświęcić część dla dobra ogółu. Co za różnica z czego to wyniknie.
Zasadnicza...
Sam też uznałeś, że KK jest zbędny skoro zabójca według Twojej definicji wymyka się spod prawa
Nie wymyka - stawia sam siebie poza jego nawiasem zapominając, że prawo się o niego samo upomni. KK jest potrzebny choćby po to, by pokazać innym które zawarte weń przepisy zostały złamane - a co za tym idzie, których złamanie może doprowadzić obywatela na szafot.
A więc jednak podlega pod jakieś przepisy...
Zasadnicza...
Jaka? Bo dla mnie zabicie niewinnego w imię tego czy tamtego, to jedno i to samo. I co to ma nauczyć społeczeństwo? Na każdego człowieka znajdzie się paragraf? To też już było.
Jaka?
Czym innym jest przypadkowa - aczkolwiek wkalkulowana - śmierć niewinnej osoby, a czym innym pozbawienie jej życia z pełną świadomością.
I co to ma nauczyć społeczeństwo? Na każdego człowieka znajdzie się paragraf? To też już było.
Nie - nikt winny nie pozostanie bez kary, a jej wysokość będzie adekwatna do popełnionego czynu. W niektórych przypadkach - nieodwołalna.
Czym innym jest przypadkowa - aczkolwiek wkalkulowana - śmierć niewinnej osoby, a czym innym pozbawienie jej życia z pełną świadomością.
Nie, to jest dokładnie to samo.
Nie - nikt winny nie pozostanie bez kary
Ale nie jej wysokość jest najważniejsza tylko skuteczność egzekwowania.
Nie, to jest dokładnie to samo.
To dlaczego w przypadku przypadkowej śmierci mówi się o nieszczęśliwym wypadku, a w przypadku celowego pozbawienia życia mówi się o morderstwie?
Ale nie jej wysokość jest najważniejsza tylko skuteczność egzekwowania.
Wysokość też gra bardzo ważną rolę. Weźmy na tapetę kierowców (znowu ;)) - gdyby za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym o 50 km/h mieliby płacić mandat o wysokości 1 PLN (słownie: jeden), to myślisz, że przestraszyłaby ich policja? Nawet przy założeniu stuprocentowej skuteczności w łapaniu?
" gdyby za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym o 50 km/h mieliby płacić mandat o wysokości 1 PLN (słownie: jeden), to myślisz, że przestraszyłaby ich policja?"Zapominasz o punkcikach:PZ tym że w przypadku kierowców wyczerpanie puli odbiera PRZYWILEJ jakim jest prawo do prowadzenia pojazdów.
Zapominasz o punkcikach:P
Z tym że w przypadku kierowców wyczerpanie puli odbiera PRZYWILEJ jakim jest prawo do prowadzenia pojazdów.
Nie zapominam, spora część z tych piratów ma prawko tam gdzie słońce nie dochodzi i nawet jak je stracą - jeżdżą dalej :/
Tacy desperados rozumieją jedynie kary finansowe - i to solidne.
"Nie zapominam, spora część z tych piratów ma prawko tam gdzie słońce nie dochodzi i nawet jak je stracą - jeżdżą dalej krzywy.gifTacy desperados rozumieją jedynie kary finansowe - i to solidne."Tylko co to ma do kary śmierci? Jej nieskuteczność w prewencji potwierdziły badania i wyniki są bezdyskusyjne, więc argument o wysokości kary tu nie działa. Poza tym to dziwne stopniowanie:upomnienie->grzywna-> ograniczenie wolności-> pozbawienie wolności-> kara śmierci?Zauważ, że wszystkie pozostałe są odwracalne przynajmniej w pewnym stopniu. Kara śmierci jest kategorią oddzielną, dlatego takie analogie są niecelne.
Jej nieskuteczność w prewencji potwierdziły badania i wyniki są bezdyskusyjne, więc argument o wysokości kary tu nie działa.
Czyżby?
http://www.rp.pl/artykul/9141,70455_Naukow...traszajaco.html
Jak widać - zależy, kto je przeprowadzał.
http://new-arch.rp.pl/artykul/735372_Listy...o%E2%80%9D.html
http://www.karasmierci.info.pl/ksjap.htm
http://www.abcnet.com.pl/node/1664
Kara śmierci jest kategorią oddzielną...
...i zarezerwowaną dla specjalnego rodzaju przestępstw, racz zauważyć.
Ok to skoro już mówimy o ilościach i ubieramy kwestie w ładne slogany to proszę bardzo: Ilu niewinnych jesteście skłonni poświęcić w imię swojego lepszego samopoczucia i powtarzania jacy to jesteśmy moralni i cywilizowani?Aha był jeszcze poruszony temat Inkwizycji wiec mały OT - radze poczytać o niej coś więcej niż taki szmatławiec jak FiM. Święta i Szczególnie Hiszpańska Inkwizycja była po stronie przeciwników kary śmierci, znacznie częściej stosowało resocjalizacje a trafiwszy przed ich sąd miało się znacznie większe szanse zachowania życia niż przed sądem cywilnym. Swoją drogą to sąd cywilny, nie kościelny skazywał na stosy...
@ Phoenix:Znam te badania. Były komentowane w jednym z raportów FRA, który niegdyś tłumaczyliśmy z Lubą. Badanie nie obejmuje wpływu na zasadniczą brutalizację przestępców, tj. dużo ryzykuję, więc w określonej sytuacji nie mam nic do stracenia. To jak z powszechnym dostępem do broni (w samoobronie oczywiście:P ). Niby jest bezpieczniej, a ilość postrzeleń rośnie. Poza tym w SZA już doszło do dewaluacji ciężaru przestępstw karanych śmiercią czyli tego, czego Europa boi się najbardziej mając na uwadze własną historię.@Coen:"Aha był jeszcze poruszony temat Inkwizycji wiec mały OT - radze poczytać o niej coś więcej niż taki szmatławiec jak FiM."Nie czytuję FiM i nie mam pojęcia o Inkwizycji w Hiszpanii, raczej w Rzeszy i Niderlandach w okresie Lutra i Zwingliego, potem Kalwina.
Dlatego chodzi mi o karanie śmiercią tylko tych 4 przestępstw, które wcześniej wymieniłem.
W przeszłości jednak, jak zauważa autor, często popełniano błąd karania złodziejstwa, tak jak zabójstwa - karą śmierci. Co w praktyce powodowało wzrost ilości zabójstw. Bowiem przestępca dokonujący kradzieży, już za którą groziła mu kara śmierci nie wahał się zabić osoby przezeń okradanej. W krajach, gdzie inaczej karano zabójstwa i kradzieże, ludzie nie mordowali tak często.
Poza tym sam powiedziałeś, że wyniki badań są bezdyskusyjne.
Wysoki odsetek morderstw, który zawsze był udziałem czterech stanów: Teksasu, Oklahomy, Louisiany i Arkansas gdzie obecnie wykonywana jest ponad połowa wszystkich wyroków śmierci w USA, spadł w ostatnim czasie jak nigdzie w Stanach Zjednoczonych. W stanach, gdzie zawsze pozostawał on niski, a wyroków śmierci tam się nie wykonuje „odsetek ten nie spadł prawie zupełnie”.
Są bezdyskusyjne. Podane przez Ciebie dotyczą wpływu na morderstwa, FRA badała ogół wpływu na przestępczość. Ilość morderstw z premedytacją w sytuacjach jakie opisujesz jest nikła w porównaniu z liczbą ofiar zdarzeń komunikacyjnych z winy kierującego, więc problem dotyczy raczej pryncypiów - poczucia bezpieczeństwa, nie faktycznego bezpieczeństwa. Twoje przyzwolenie na karanie w przypadku 4 przestępstw nie daje GWARANCJI, że nie rozszerzy się na inne wg kryterium emocjonalnego, a i w Twoje kryteria są dyskusyjne. Znaczny procent dzieci było wykorzystywanych seksualnie przez najbliższych i to przez lata, pogrożenie toporkiem lub strzykawką nie wystarczy, bo problemem jest niechęć do ujawniania sprawcy przez rodzinę. Czemu taka wieloletnia często trauma nie została przez Ciebie ujęta, a gwałt (w domyśle jednorazowe zdarzenie) tak? Podobnie z gwałtami dorosłych kobiet. Ciebie konkretnie nikt nie będzie pytał o to jaki katalog jest dla Ciebie akceptowalny. Poza tym podejście do wyników 2 sztuki za jedną lub nawet 50 sztuk za jedną jest nie do zaakceptowania.Edycja: usunąłem błąd idem per idem.
Hiszpańska inkwizycja się trochę różniła od kościelnej - była w sumie narzędziem politycznym i to dość krwawym. Faktem jest, że wyroki wydawały zazwyczaj sądy cywilne, ale na podstawie dowodów (z donosów i "badań" kościelnych). Działo się zresztą tak dlatego, żeby wyroki miały za sobą autorytet władzy. I przy okazji nie obciążały Inkwizycji. A co do badań nad skutecznością kary śmierci... historia już zweryfikowała skuteczność tego narzędzia. Mimo kar śmierci (i to okrutnych) dawne czasy nie były rajem na Ziemi. Łamanie kołem, pal, topienie, wieszanie etc. nikogo nie odstraszały od popełniania przestępstw.
Twoje przyzwolenie na karanie w przypadku 4 przestępstw nie daje GWARANCJI, że nie rozszerzy się na inne wg kryterium emocjonalnego...
Nie masz jednak pewności, iż rozszerzenie nastąpi.
Czemu taka wieloletnia często trauma nie została przez Ciebie ujęta, a gwałt (w domyśle jednorazowe zdarzenie) tak?
Masz tendencję do przekręcania cudzych postów?
http://www.trek.pl/forum/index.php?s=&...ost&p=83096
Konkretnie - punkt czwarty. "Gwałt na dziecku". Mam rozumieć, iż wg Ciebie wykorzystanie małoletniej córki przez ojca pod to nie podchodzi? Ciekawe...
Podobnie z gwałtami dorosłych kobiet.
A - tutaj sprawa jest bardziej skomplikowana. Idealnie byłoby, gdyby gwałciciel opłacił psychoterapię ofiary, a w przypadku jej zajścia w ciążę wziął na siebie ciężar finansowy związany z wychowaniem dziecka (bądź zabiegiem aborcji, to już zależałoby od kobiety). I nie mówimy o środkach z funduszu alimentacyjnego (czyli de facto obciążenia państwa wydatkami), a o zagonieniu więźnia do solidnej, ciężkiej pracy.
Do tego dożywotnio środki chemiczne hamujące popęd płciowy bądź fizyczna kastracja. Zapłaciłby solidnie za swoje przestępstwo...
Ciebie konkretnie nikt nie będzie pytał o to jaki katalog jest dla Ciebie akceptowalny.
Sam poprosiłeś mnie konkretnie, żebym podał swoje "typy" i pod tym kątem otrzymałeś odpowiedź.
Poza tym podejście do wyników 2 sztuki za jedną lub nawet 50 sztuk za jedną jest nie do zaakceptowania.
Zaś poddawanie więźniów pseudoresocjalizacji, która nie przynosi efektów jest już OK. Cóż, każdy ma prawo do swojego zdania.
historia już zweryfikowała skuteczność tego narzędzia. Mimo kar śmierci (i to okrutnych) dawne czasy nie były rajem na Ziemi. Łamanie kołem, pal, topienie, wieszanie etc. nikogo nie odstraszały od popełniania przestępstw.
Tego nie wiesz na pewno. Nie wiesz, ile hipotetycznych przestępstw nie zaszło właśnie dzięki czemuś takiemu. Nie wspominając już o tym, że wisielcowi trudno byłoby popełniać następne zbrodnie... A o resocjalizacji nikt nawet wtedy nie myślał.
