A przepraszam... Gdzie Ty widzisz analogię? Bo ja podałem link wiodący do wiadomości na temat zbrodniarza, który dopuścił się czynu ponownie, Ty zaś - do info na temat zatrzymanych osób, którym mogą - ale nie muszą - zostać postawione zarzuty i które mogą - ale nie muszą - zostać uznane za winne. Pewnie zostaną, ale nie bawmy się w pana Z. i nie wyrokujmy przed sądem. Jak na razie są jedynie podejrzanymi.
Poza tym kto powiedział, że 100% księży jest bez winy? Bo nie ja...
Jeszcze coś...
Pisząc
Analogiczny argument dla zwolenników kościoła katolickiego
dajesz do zrozumienia, że osądzonego mordercę, któremu udowodniono morderstwa należy traktować na równi z księdzem posądzanym o rozpowszechnianie nielegalnych zdjęć.
No cóż, skoro tak twierdzisz...