Forum › Rozmowy (nie)kontrolowane › Polityka › Kara śmierci
Przy karze smierci rodzi sie paradoks - system prawny ma za zadanie chronic ludzki zycie, jako wartosc nadrzedna, kara smierci nie jest chroniem zycia - czysta hipokryzja.
Chronić życie każdego - nawet tego, kto jawnie i brutalnie przeciw temu systemowi występuje? Czy raczej chronić życie tych, którzy owemu systemowi zaufali i oczekują, że w razie konieczności system zareaguje na zagrożenie?
Nie ma paradoksu. Ten, kto występuje przeciw systemowi, stawia się dobrowolnie poza jego nawiasem - więc jednocześnie sam odrzuca jego opiekę.
Jesli ktos ma chronic to sam nie moze zabijac.Kara smierci odbiera takze prawo do poprawy.
Jesli ktos ma chronic to sam nie moze zabijac.
Napis na amerykańskich radiowozach: "to protect and to serve".
Rozumiem, iż wg Ciebie ani policjanci ani żołnierze nie chronią społeczeństwa.
Kara smierci odbiera takze prawo do poprawy.
Nie chodzi o poprawę - ale o eliminację zagrożenia.
Napis na amerykańskich radiowozach: "to protect and to serve".
Rozumiem, iż wg Ciebie ani policjanci ani żołnierze nie chronią społeczeństwa.
Roznica jest miedzy obrona konieczna, a zabiciem kogos kto moze byc odizolowany i juz jako tako nie zagraza spoleczenstwu
Nie chodzi o poprawę - ale o eliminację zagrożenia.
Wlasnie chodzi o resocjalizacje.
BTW jelsi ktos popelni lzejsze przestepstwo po co go wiezic jesli nie ma to na celu resocjalizacji, po paru latach wyjdzie i dalej bedzie popelnial tgen sam blad.
Roznica jest miedzy obrona konieczna, a zabiciem kogos kto moze byc odizolowany i juz jako tako nie zagraza spoleczenstwu
Problem w tym, że kara śmierci jest formą obrony koniecznej. Obrony społeczeństwa przed wrogo nastawioną jednostką.
Owszem, w momencie odizolowania jednostka ta nie jest groźna. Niemniej jednak nie ma jak na razie sposobu, by skutecznie zabezpieczyć się przed jej uwolnieniem.
Wlasnie chodzi o resocjalizacje.
Kilka postów wyżej pisałeś o dożywociu. Jaki sens ma resocjalizacja kogoś, kto i tak nigdy nie zostanie wypuszczony?
BTW jelsi ktos popelni lzejsze przestepstwo po co go wiezic jesli nie ma to na celu resocjalizacji, po paru latach wyjdzie i dalej bedzie popelnial tgen sam blad.
Spytaj twórców systemu więziennego, może Ci odpowiedzą. Jak na razie spora część skazańców po opuszczeniu więzień wraca do dawnego procederu.
Poza tym - błąd można popełnić w dyktandzie bądź równaniu matematycznym. O błędzie można mówić, gdy ktoś robi coś źle nieświadomie. Łamanie prawa nie jest błędem - jest popełnianym z premedytacją czynem przeciw normom prawnym i społecznym. Przestępcy doskonale wiedzą, co czynią, ile mogą za to dostać i jak się tłumaczyć, żeby zminimalizować karę. To nie błąd, to jak najbardziej celowe działanie.
Problem w tym, że kara śmierci jest formą obrony koniecznej. Obrony społeczeństwa przed wrogo nastawioną jednostką.
Owszem, w momencie odizolowania jednostka ta nie jest groźna. Niemniej jednak nie ma jak na razie sposobu, by skutecznie zabezpieczyć się przed jej uwolnieniem.
Obrona konieczna to minimum do zapewnienia bezpieczenstwa w tym przypadku - izolacja, kara smierci jest tutaj niepotrzebnym maksimum
Kilka postów wyżej pisałeś o dożywociu. Jaki sens ma resocjalizacja kogoś, kto i tak nigdy nie zostanie wypuszczony?
Bo to by nie uciekl, z reszta czasami przestepca moze ubiegac sie o zlagodzenie kary.
Przestępcy doskonale wiedzą, co czynią, ile mogą za to dostać i jak się tłumaczyć, żeby zminimalizować karę. To nie błąd, to jak najbardziej celowe działanie.
Kilka postow wyzej pisales ze kara smierci ma zmniejszyc odsetek przestepstw. Jednak w/g badan ONZ z 2001 roku, kara smierci nie odstrasza potencjalnych przestepcow, osoby ktore maja zamiar popelnic ciezkie zbrodnie nie mysla o niej, poniewaz zakladaja ze sie wybronia.
Chronić życie każdego - nawet tego, kto jawnie i brutalnie przeciw temu systemowi występuje?
Tak, nawet takie życie system prawny powinien chronić. Bo system prawny powinien być ponad tym, ponad zemstą i ponad zasadą oko za oko. System prawny powinien karać i pokazywać inne możliwości. Wiem Silver że to czysta teoria, ale tak powinno być.
Problem w tym, że kara śmierci jest formą obrony koniecznej.
Masz strasznie zapalczywe podejście do tej sprawy. Zdajesz sobie sprawę, że mało kto ma tak restrykcyjne poglądy jak Ty? Ale szanuję twoje zdanie do którego masz absolutne prawo.
Bo to by nie uciekl, z reszta czasami przestepca moze ubiegac sie o zlagodzenie kary.
Z przepustek nie wracają ludzie z dużo krótszymi wyrokami, bo wolność jest dla nich sprawą nie do odrzucenia. Jak sądzisz, co zrobi ktoś, mający w perspektywie dużo dłuższą odsiadkę?
Poza tym wracamy do punktu wyjścia: jaki jest sens stosowania kary, jeśli istnieje realny sposób na jej skrócenie? W tym momencie działa kalkulacja: "ok, ja go zabiję, dostanę dożywocie, za dobre sprawowanie wyjdę wcześniej i będę żył na emeryturze, a tamtego wtroją robaczki".
Kilka postow wyzej pisales ze kara smierci ma zmniejszyc odsetek przestepstw.
Bo ma.
ednak w/g badan ONZ z 2001 roku, kara smierci nie odstrasza potencjalnych przestepcow, osoby ktore maja zamiar popelnic ciezkie zbrodnie nie mysla o niej, poniewaz zakladaja ze sie wybronia.
ONZ popiera obronę praw człowieka, trudno aby wynik badań był inny.
Poza tym idę o zakład, że nie wzięli pod uwagę morderstw, jakie mogli potencjalnie popełnić skazani na śmierć (średnią na pewno da się wyciągnąć - sprawdzić, ilu z wypuszczonych morderców zabiło ponownie w stosunku do całkowitej ich liczby).
Wiem Silver że to czysta teoria, ale tak powinno być.
Ludzkość nie jest na to gotowa, niestety. Kiedy ustaną morderstwa, gwałty - bardzo chętnie się z Tobą zgodzę. Do tego czasu jednak...
Masz strasznie zapalczywe podejście do tej sprawy.
Nie. Gdybym stawiał wszędzie po pięćdziesiąt wykrzykników oraz pytajników - to tak 🙂
Zdajesz sobie sprawę, że mało kto ma tak restrykcyjne poglądy jak Ty?
Owszem, już to słyszałem. Nie będę jednak głosił poglądów niezgodnych z własnym sumieniem.
Irytuje mnie znieczulica, odwracanie głowy na widok niektórych rzeczy. Społeczeństwo samo nie ma najmniejszej ochoty, by o siebie zadbać. I to jest dopiero smutne.
Ale szanuję twoje zdanie do którego masz absolutne prawo.
I tak kara śmierci zapewne nie wróci, więc tyle mojego, co się w necie ponapinam i pomarudzę 😐
Jak sądzisz, co zrobi ktoś, mający w perspektywie dużo dłuższą odsiadkę?
Sadze ze przestepcy ktorzy sa skazywani na dozywocie nie dostana tak szybko przepustki.
Bo ma.
(To o wplywie) Ja sadze ze nie ma.
ONZ popiera obronę praw człowieka, trudno aby wynik badań był inny.
Co nie zmienia faktu ze jesli ONZ chce byc wiarygodna to nie moze wplywac na wyniki. Predzej gdyby badanie nie przynioslo dla nich sprzyjajacego wyniku nie opublikowaliby go.
Nie będę jednak głosił poglądów niezgodnych z własnym sumieniem.
Ja rowniez, dlatego nikle szanse sa aby przekonac mnie do kary smierci.
Irytuje mnie znieczulica, odwracanie głowy na widok niektórych rzeczy. Społeczeństwo samo nie ma najmniejszej ochoty, by o siebie zadbać. I to jest dopiero smutne.
To dlaczego chcesz zabijac tych ludzi? Czy nie lepiej byloby im pomoc dla samej satysfakcji ze zrobilo sie cos dobrego?
Co nie zmienia faktu ze jesli ONZ chce byc wiarygodna...
Jakby to ująć... A jest? 😉 Bo jak na razie ONZ to bezwładna biurokratyczna machina. Dużo gadają, niewiele robią.
Ja rowniez, dlatego nikle szanse sa aby przekonac mnie do kary smierci.
Toteż nie zamierzam. Prezentuję po prostu swoje poglądy. Nikogo do ich naśladowania nie zmuszam.
Czy nie lepiej byloby im pomoc dla samej satysfakcji ze zrobilo sie cos dobrego?
Wolę pomóc tym, którzy naprawdę na to zasługują: ofiarom i ich rodzinom. Tak obecnym jak i potencjalnym.
Morderca pokazał już, co myśli o naszym systemie wartości.
Bo jak na razie ONZ to bezwładna biurokratyczna machina. Dużo gadają, niewiele robią.
Zero zbędnego komentarza, to prawda. Organizacja o wzniosłych ideałach, ale póki tylko to. A tu potrzeba realnego działania.
Wolę pomóc tym, którzy naprawdę na to zasługują: ofiarom i ich rodzinom.
Tu się też zgadzam, celowo pomijam tą kwestię, bo wydaje się oczywista, że im taka pomoc się należy. Co do kary śmierci, to nie sprowadzam zostawienia mordercy przy życiu tylko do kwestii pomocy mu. Przede wszystkim ma ponieść surową karę na miarę dzisiejszych możliwości. Na przyszłość mam nadzieję, że uda się wprowadzić skuteczną resocjalizację.
Ludzkość nie jest na to gotowa, niestety. Kiedy ustaną morderstwa, gwałty - bardzo chętnie się z Tobą zgodzę. Do tego czasu jednak...
Do tego czasu ludzkość wyginie jak dinozaury.
Do tego czasu ludzkość wyginie jak dinozaury.
Co nas nie zabije to nas wzmocni. Jesli sami sie nie wykonczymy to wizja rodem ze Star Treka o zjednoczonej Ziemi ma szanse.
To jest bardzo duże "JEŚLI"...
