Forum › Rozmowy (nie)kontrolowane › Polityka › Kara śmierci
Niektórzy dwa razy by się zastanowili zanim zabiliby dla 20 groszy lub telefonu komórkowego. Oczywiście zawsze znajdzie się grono, którego by to nie odstraszyło, ale własnie oni by na taką karę zasługiwali.
Myślisz ze ci co zabijają to zastanawiają się co za to ich spotka, wątpię. Ci którzy by się zastanowili to prawdopodobnie znikomy odsetek a reszta bardziej będzie się bronić w czasie aresztowania i tyle. Takie moje zdanie.
Ja tez nie sadze zeby wprowadzenie kary smierci wplynelo na zmniejszenie sie przestepczosci.Osobiscie jestem jej przeciwnikiem poniewaz uwazam ze wprowadzenie kary smierci w tym momencie sprowadziloby ustawodawce do poziomu mordercy. I choc przestepca za ciezkie przewinienia powinien zostac pozbzawiony wiekszosci praw, nie mozna mu odberac prawa do zycia i w miare godnej egzystencji.
Xalein - przypomnij sobie, co działo się w Nowym Orleanie po Katrinie. Wystarczyło, że część tylko osób poczuła rozluźnienie więzów prawa.
Jednak świadomość kary - oraz tego, że będzie egzekwowana - trzyma sporo ludzi w ryzach. Kiedy zabrakło tej świadomości... Cóż.
A wszystkim przeciwnikom kary śmierci dedykuję ten oto artykuł:
http://wiadomosci.onet.pl/1520201,2678,1,w...y,kioskart.html
Im też chcielibyście zapewnić "w miarę godną egzystencję"?
Im też chcielibyście zapewnić "w miarę godną egzystencję"?
Kazdy czlowiek popelnia bledy, za takie bledy jak sa opisane w tym artykule powinni poniesc surowa kare, ale nie kare smierci, bo zaden czlowiek nie ma prawa odbierac zycia drugiemu, a tym bardziej w imie prawa. Sadze ze powinni dostac kare dozywocia.
Zamiast kary smierci mozna wprowadzic inne formy kary a nie tylko dozywocie - mam na mysli tu przymusowa prace, co odbieraloby tu argument utrzymywania przez panstwo przestepcow.
Xalein, ale o tym była mowa już wcześniej. Jeśli nie zechcą pracować, to niby jak ich zmusić? Piszesz o godnej egzystencji, a ja mówię - żadnej godnej egzystencji dla zwyrodnialców. Niezbędne do przeżycia minimum i nic ponadto, tylko pod tym warunkiem rezygnacja z kary śmierci nie przyniosłaby żałosnych skutków. Bo jak na razie przyniosła - przestępcy stają się coraz bardziej brutalni i bezwzględni, maja bowiem świadomość, że cokolwiek zrobią, to ich za to nie powieszą.
A co jesli ktos zostanie skazany na kare smierci, zostanie ona wykonana, a pozniej sie okaze ze byl niewinny?Ile razy tak sie zdarzalo ze niewinna osoba zostala skazana i po latach dowiedziono jej niewinnosci.PS Wyrazam tutaj tylko swoja opinie, nie chce nikogo przekonac do zmiany pogladow.
Bo jak na razie przyniosła - przestępcy stają się coraz bardziej brutalni i bezwzględni, maja bowiem świadomość, że cokolwiek zrobią, to ich za to nie powieszą.
A jak była kara śmierci to przestępców i morderców nie było? 50, 100, 300, 500 lat temu. Zawsze byli i można założyć, że będą i nie zmieni tego wprowadzenie kary śmierci, ale zmiana społeczeństwa i mentalna przemiana.
A co jesli ktos zostanie skazany na kare smierci, zostanie ona wykonana, a pozniej sie okaze ze byl niewinny?
Jak już wspominałem o tym kilka stron wcześniej - dzisiejsze zdobycze techniki (badania DNA, mikroślady, ślady zapachowe) sprawiają, że ryzyko pomyłki z każdym rokiem maleje.
Poza tym istnieją środki chemiczne, zmuszające do mówienia prawdy. Wystarczy je zastosować (niewinnie oskarżony na pewno nie miałby nic przeciw - ba, możliwe, że sam by się ich podania domagał).
Zawsze byli i można założyć, że będą...
Prawda, ale:
- byłoby ich zapewne dużo mniej;
- nie byłoby ryzyka, że któryś z nich po odsiedzeniu kary powtórzy zbrodnię.
Jak już wspominałem o tym kilka stron wcześniej - dzisiejsze zdobycze techniki (badania DNA, mikroślady, ślady zapachowe) sprawiają, że ryzyko pomyłki z każdym rokiem maleje.
Maleje ale ciagle asymptotycznie, jak na razie nie osiagnelo zera i nie wierze ze kiedykolwiek osiagnie.
Prawda, ale:
- byłoby ich zapewne dużo mniej;
- nie byłoby ryzyka, że któryś z nich po odsiedzeniu kary powtórzy zbrodnię.
Jesli ktos popelni ciezka zbronie dostaje wyrok dozywocia, wiec ciezko tu o powtorzeniu.
Jesli ktos popelni ciezka zbronie dostaje wyrok dozywocia, wiec ciezko tu o powtorzeniu.
1. Amnestia.
2. Warunkowe skrócenie kary.
3. Przepustki.
4. Ucieczka.
Jesli ktos popelni ciezka zbronie dostaje wyrok dozywocia, wiec ciezko tu o powtorzeniu.
1. Amnestia.
2. Warunkowe skrócenie kary.
3. Przepustki.
4. Ucieczka.
Mozna zaostrzyc kodeks karny bez wprowadzania kary smierci, poprawic zabezpieczenia.
Nie ma takich zabezpieczeń, których zdesperowany człowiek nie byłby w stanie złamać... Nie ma takich przepisów, których dobrze opłacony prawnik nie byłby w stanie ominąć.Jak na razie najbliższe temu były gułagi. Tam rzeczywiście szanse na ucieczkę nie były zbyt duże (choć zdarzały się).Tyle tylko, że na ich wprowadzenie na szeroką skalę nie zgodzą się obrońcy praw człowieka.
Tyle tylko, że na ich wprowadzenie na szeroką skalę nie zgodzą się obrońcy praw człowieka.
Jak i na kare smierci.
Nie ma tez sedziego ktory na 100% bedzie nieomylny.
Nie ma tez sedziego ktory na 100% bedzie nieomylny.
Dlatego przydałaby się ława przysięgłych. Jeden człowiek na pewno nie powinien orzekać w takiej sprawie - nawet, jeśli dowody są jednoznaczne.
Nie ma tez sedziego ktory na 100% bedzie nieomylny.
Dlatego przydałaby się ława przysięgłych. Jeden człowiek na pewno nie powinien orzekać w takiej sprawie - nawet, jeśli dowody są jednoznaczne.
Jednak nikt nie da 100% pewnosci ze oni tez sie nie pomyla.
Przy karze smierci rodzi sie paradoks - system prawny ma za zadanie chronic ludzki zycie, jako wartosc nadrzedna, kara smierci nie jest chroniem zycia - czysta hipokryzja.
