Energia

Wyświetlanie 15 wpisów - od 61 do 75 (z 448 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Romek 63
    Uczestnik
    #75973

    Wspólne przedsięwzięcie Indii i UE dot energetyki słonecznej

    http://biznes.onet.pl/wspolne-przedsiewzie...92,1,news-detal

    Fajnie że są takie wspólne przedsięwzięcia 🙄 A tak poza tym, to to porozumienie daje dużo do myślenia. Teraz już nawet dla Indii pojedyncze państwo europejskie nie jest wystarczającym partnerem - liczy się tylko cała Unia. Tym bardziej co znaczy takie jedno państwo europejskie dla USA, Chin, a nawet Rosji czy Japonii ? Niedługo i dla Brazylii będzie za małe. To ujawnia znaczenie i potrzebę tworzenia kontynentalnych unii 🙄

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Unie_kontynentalne

    Match
    Uczestnik
    #77225

    Dzisiaj ostatni dzień na zakup żarówek 100 W, bo ktoś wymyślił, że świetlówki są bardziej ekologiczne :grozba:Setki to może nie problem, ale za rok znikną >75 W, za dwa >60 a po 2012 znikną wszystkie.Także skoro świt trzeba iść do sklepu i zrobić zapas na resztę życia,

    Lo'Rel
    Uczestnik
    #77226

    Bez przesady, ceny świetlówek i tak mocno spadły. Żarówki bardziej za to nadają się do ogrzewania i nabijania liczników niż do oświetlania. Postęp, mi drodzy, postęp 🙂

    Barusz
    Uczestnik
    #77227

    Odgórne ograniczenie kupującym swobody wyboru towaru którego chcą używać w sytuacji, gdy żadne racjonalne względy za nim nie przemawiają to nie postęp tylko jego przeciwieństwo - regres. Co z tego, że świetlówki są tańsze, skoro nie chcę ich używać. Gdyby zakazano wydawania książek przyrodniczych a w zamian postarano się, by historyczne były tańsze, to to też byłoby ok.?

    Aquenral
    Uczestnik
    #77235

    Bleh, akurat mam w pokoju żarówkę diodową, tak aby się powoli przyzwyczajać do nowych standardów. Ciemne to cholerstwo, światło zimne jak w szpitalu, aż ciarki przechodzą. A te tak zwane żarówki energooszczędne są jeszcze gorsze.

    Zarathos
    Uczestnik
    #77237

    Bo jak się kupuje LEDy to trzeba czytać parametry na opakowaniu. Szukać takich, które mają moc strumienia świetlnego w granicach 1000 lumenów - to mniej więcej odpowiednik tradycyjnej 75 W żarówy. A potem wybulić jakieś 170 PLN za taką żaróweczkę. Tanie LEDy, mimo informacji o "odpowiedniku 60 W żarówki" to niestety w porywach odpowiednik 25 W, a najczęściej 15-tki.Ja setek nie używam, ale 60 watowe żarówki mam wszędzie, gdzie pracuję - przy kompie, przy pracowni modelarskiej etc. Światło diodowe i przy pracach wymagających wysiłku od oczu "energooszczędne" żarówki się nie sprawdzają.

    Match
    Uczestnik
    #77238

    Największym paradoksem jest to, że pod nacisikiem "ekologów" UE zakazała sprzedaży i używania termometrów rtęciowych, bo jak sam nazwa wskazuje zawierają rtęć.Teraz na rynku będą dostępne prawie wyłącznie (bo jeszcza na szczęście są LEDy) świetłówki, które wszystkie zawierają co? ...rtęć.Przypominam też, że za wyrzucenie takiej świetlówki do kosza grozi grzywna 5000 zł, więc z każdą trzeba iść do punktu skupu, który jest... gdzieś.Ale to raczej do tematu ekologia, albo głupie regulacje prawne.

    Romek 63
    Uczestnik
    #77239

    Ja setek nie używam, ale 60 watowe żarówki mam wszędzie, gdzie pracuję - przy kompie, przy pracowni modelarskiej etc. Światło diodowe i przy pracach wymagających wysiłku od oczu "energooszczędne" żarówki się nie sprawdzają.

    Zdania są podzielone, więc może najlepszy byłby jakiś kompromis 🙄 Wycofano z produkcji żarówki 100 W i powyżej 100 z powodów ekologicznych i na tym można by poprzestać. Kwestię pozostania w sprzedaży tych słabszych powinien rozwiązać już sam rynek 😀

    Match
    Uczestnik
    #77240

    Z powodów ekologicznych? Jakie to powody? Setki mam w garażu i piwnicy, powiedzmy że będą się łącznie palić 10 minut dziennie - to gdzie tu oszczędność?Poza tym z jakich względów świetlówki są ekologiczne? Energooszczędne owszem, ale nie ekologiczne - rtęć, szkło, plastik, elektronika i co za tym idzie potrzeba utylizacji.Nie mówiąc już o nienaturalnej, męczącej oczy "barwie" światła i tym, że na schodach ich sobie nie zamontuję jako o względach pozaekologicznych.Także na całym tym zamieszaniu skorzystają tylko firmy świetlówki produkujące.

    Zarathos
    Uczestnik
    #77242

    Moje zdanie się nie dzieli. Próbowałem pracować dłużej przy kompie przy świetlówce i to był horror. Przy czym piszę - pracować, a nie grać czy dymać po necie. To samo zresztą dotyczy jakiejkolwiek pracy wymagającej skupienia i wysiłku dla oczu (detale), czyli np. modelarstwo. Do czytania też są średnie. W sumie jak dla mnie nadają się tylko do oświetlania dużych pomieszczeń przez dłuższy okres czasu. Pokoje mają jako główne oświetlenie świetlówki, ale już lampki do czytania mają 60 Wattowe klasyczne żarówy.

    Jamjumetley
    Uczestnik
    #77247

    Najwyraźniej musiał zadziałać jakiś lobbing, gdyż minusów świetlówek jest więcej niż plusów. Zimne, męczące oczy światło; energooszczędne ale tylko pod warunkiem, że zapalamy na dłużej; rtęć; utylizacja (w niektórych stanach w USA, trzeba pojedyncze żarówki pakować do woreczków plastikowych, albo słoików i odnosić do sklepu); podobno emitują sporo ultrafioletu - jakbyśmy siedzieli w solarium. Pomijam kwestie estetyczne - nie do każdego antycznego żyrandola pasują 🙂 Biurokraci trochę przesadzili. BTW - zwykłe żarówki i tak będą produkowane, tylko że będzie się je eksportować poza UE, więc efekt ekologiczny będzie niewielki.

    Barusz
    Uczestnik
    #77250

    A do UE będzie się sprowadzać te "made in China" i "czarnorynkowo" sprzedawać na bazarkach ;/

    Match
    Uczestnik
    #77252

    Najwyraźniej musiał zadziałać jakiś lobbing

    Chyba tak. Można to zaobserwować przy każdej kwestii dotyczącej emisji CO2.

    Aquenral
    Uczestnik
    #77262

    Toleruję - poza standardowymi - jedynie halogeny, bo reszta alternatyw woła o pomstę do nieba. I z pewnością nie będę płacić 170 zł żarówkę o.O

    The D
    Uczestnik
    #77282

    IMHO niektóre z minusów są zbyt rozdmuchane, albo wyrosłe na podstawie starszych technologicznie modeli. Przy odrobinie wysiłku można znaleźć świetlówki dające ciepłe i nie męczące oczu światło. Promieniowanie ultrafioletowe rzeczywiście powstaje w świetlówce, ale jest pochłaniane przez luminofor i przetwarzane na światło widzialne. Rtęci w świetlówkach też nie jest zbyt dużo - ilości liczone w miligramach, w porównaniu do kilku gramów w zwykłym termometrze rtęciowym.Inna sprawa, że np. w takiej piwnicy w bloku, gdzie mogą się kręcić osoby ze skłonnościami do wandalizmu bądź prywatyzacji własności spółdzielczej wkręcanie drogich świetlówek nie jest dobrym pomysłem.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 61 do 75 (z 448 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram