Energia

Wyświetlanie 15 wpisów - od 31 do 45 (z 448 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Anonimowy
    Gość
    #63709

    Chodzi mi o możliwości technologiczne a te istnieją. Rozbija się to wyłącznie o koszty. Całkiem mozliwe, że takich jak ten facet jest już więcej. Gdybym miał sam budować dom to tylko taki. Może kiedyś to zrealizuję.

    Lo'Rel
    Uczestnik
    #63710

    Ale jest nadzieja, że za jednym pódą inni.

    Kasa, kasa, kasa... Jeżeli koszty będą porównywalne z kosztami budowy normalnego domu, to wtedy może się to przyjmie, póki co to odległa fantazja (cały czas mówię o wykorzystaniu tego w masowym budownictwie). Oczywiście mało jaki rząd zgodzi się na przyjęcie odpowiednich zmian w prawie budowlanym --> katastrofa rynku energetycznego.

    General2
    Uczestnik
    #65113

    Dokładnie zawsze chodzi o kasę. Przecież wszyscy jesteśmy za ochroną środowiska tylko, że kogo na to stać...

    zdarom
    Uczestnik
    #65139

    Przecież wszyscy jesteśmy za ochroną środowiska tylko, że kogo na to stać...

    Na zwykłą ochronę środowiska stać każdego z nas. Chodzi mi przede wszystkim o śmiecenie.

    Lo'Rel
    Uczestnik
    #65146

    Na segregację śmieci stać każdego, trzeba jedynie nieco wysiłku, żeby powrzucać takie śmieci do odpowiednich kontenerów. O ochronę środowiska na skalę przemysłową powinien zatroskać się rząd. Ale dopóki rządzi pieniądz... Prosty przykład: USA które nie zgodziły się na redukcję emisji gazów przemysłowych, bo to doprowadziło by do zrujnowania przemysłu.

    Romek 63
    Uczestnik
    #72469

    Droga daleka, ale człowiek już zaczyna się uczyć wykorzystywać czystą energię. Choć i tak twierdzę, że najwydajniejsze są elektrownie jądrowe. Jeszcze długo nie zobaczymy masowo na ulicach samochodów np. na wodór z prostej przyczyny, głosząc na prawo i lewo, że ropa jest na wykończeniu, można zbić gigantyczną kasę i o to tutaj chodzi. Ale cóż, człowiek to taka istota która musi gromadzić dobra materialne. Wyższy status, to większe powodzenie, większa szansa na przekazanie genów i znowu natura górą.

    Wygląda na to że być może już niedługo znikną problemy ze składowaniem odpadów z elektrowni atomowych. To otworzyłoby drogę do szerszego wykorzystania energii jądrowej - także w kosmosie wink.gif

    http://kopalniawiedzy.pl/fuzja-rozpad-atom...dpady-6694.html

    Mod: Posty wydzielone z tematu o Teorii ewolucji

    I całe szczęście, że natura ma instrumenty do odnowienia swoich zasobów. Gdyby nie to, to już dawno byśmy się udusili albo ugotowali. Szkoda tylko, że nie pozbędzie się ludzkiej "szarańczy", która nie jest tej planecie do niczego potrzebna. Dobrze, że we wszelkich wizjach przyszłości ludzie wymrą. Nie wiem czy naturalnie czy sięzami wykończą, ale przybywająca ciągle liczba ludzi powoduje, że w pewnym momencie ta planeta nas nie wykarmi, już ledwie zipie. A co będzie jak skończy się węgiel i ropa? Moim zdaniem, albo wreszcie zaczniemy korzystać z czystej energii: słońca, wody i wiatru albo wrócimy do jaskiń. Bardzo dobrze to pokazane było w "Planecie małp". Sami się wykończyliśmy a zdobycze naszej cywilizacji pokrył kurz i piasek historii. To nas czeka.

    Ja nie jestem w tej materii pesymistą. Owszem technologie wykorzystujące energię odnawialną są bardzo przydatne i potrzebne a nawet lepsze w niektórych zastosowaniach niż te nieodnawialne. Jednak po pierwsze nie uważam że w najbliższej przyszłości będą w stanie zapewnić pełne zapotrzebowanie ludzkości na energię a pewnie i nigdy nie zapewnią w 100 %.

    Co prawda możliwe jest to teoretycznie ale mam duże obawy że było by to bardziej ryzykowne rozwiązanie niż obecne zagrożenie zanieczyszczeniem powietrza czy efektem cieplarnianym jeśli taki rzeczywiście istnieje. Można by sobie wyobrazić pokrycie większości terenów pustynnych panelami elektrowni słonecznych, wybrzeży oceanów wiatrakami i elektrowniami zasilanymi energią pływów morskich, albo wybudowanie elektrowni słonecznej na orbicie i przesyłanie energii na ziemię i to rzeczywiście te rozwiązania zapewniłby odpowiednią ilość energii w normalnych warunkach. Ale jak wiemy co pewien czas nawiedzają ziemię gigantyczne erupcje wulkanów albo uderzenia planetoid. Po takim katakliźmie po pierwsze elektrownie słoneczne, wiatrowe i wodne uległyby pod wpływem fali uderzeniowej zniszczeniu, a po drugie utrzymujące się przez wiele lat silne zapylenie atmosfery uniemożliwiłoby korzystanie z energii słońca. W tej sytuacji bez elektrowni jądrowych lub syntezy jądrowej bylibyśmy skazani jeśli nie na całkowite wyginiecie to na cofnięcie się do epoki sprzed rozwoju rolnictwa. A tak przy okazji zamieszczam link do ciekawego artykułu dotyczącego produkcji wodoru na szerszą skalę.

    WODÓR Z METANU - nowa obiecująca technologia:

    http://wiadomosci.onet.pl...etanu,item.html

    🙂

    Romek 63
    Uczestnik
    #74095

    Sprawa wyglądałaby zupełnie inaczej, gdybysmy umieli wykorzystac całą energie słońca, która do nas dociera. Niestety umiemy wyłapac jakąś żałośnie małą jej część, a to nie starczy. Ja jednak wierze w "Next Generation". Może oni coś wynajda, co pomoże wykorzystać ten potencjał?

    Ano właśnie odnośnie tego wykorzystania energii słońca 🙄 Oczywiście pokrycie terenu np. Sahary panelami i lustrami słonecznymi to też niezły pomysł ale są i inne. Oto pierwszy konkretny komercyjny projekt:

    http://www.kosmonauta.net/index.php?option...r&Itemid=78

    Może jak prywatny biznes zacznie działać w kosmosie to w końcu i rządowe programy kosmiczne przyśpieszą 🙄

    Romek 63
    Uczestnik
    #74413

    Dwadzieścia niemieckich koncernów chce budować na pustyniach Afryki elektrownie słoneczne

    http://wiadomosci.onet.pl/1991214,12,powst...ojekt,item.html

    No proszę i już mamy następny wielki energetyczny projekt 🙄

    Może będą i jakieś pozytywne skutki tego światowego kryzysu ;D

    Eviva
    Uczestnik
    #74414

    Wiadomo, że "łapanie słońca" nie pokryje swiatowego zapotrzebowania, ale przynajmniej część prioblemów możnaby załatwić. Gdyby każdy blok miał dach pokryty ogniwami słonecznymi i powolutku ładował w ten sposób akumulatory, to uwięzioną energię możnaby jakoś spozytkować, obniżając koszty, np, do oświetlania klatek schodowych i zsypów.

    Romek 63
    Uczestnik
    #74415

    Właśnie. Do uzupełnienia energii z elektrowni jądrowych - słoneczne dobrze się nadają :yes:Poza tym to chyba by było dobre źródło energii dla Afryki Saharyjskiej, no i na eksporcie energii el. też Afryka mogłaby zarobić, albo chociaż dzierżawiąc grunty pod panele słoneczne.

    Zarathos
    Uczestnik
    #74416

    Przy obecnej wydajności ogniw słonecznych idea ich masowego wykorzystania to raczej kwestia gry nie tyle o rynek, ile o dopłaty związane z produkcją "ekologicznej" energii, podobnie zresztą jak budowa wiatraków. Tak na prawdę, to obecnie jest tylko jedno źródło ekologicznej energii - atom. Z czasem, jak projekt UE wypali, to może doczekamy się komercyjnych elektrowni fuzyjnych. Ogniwa fotoelektryczne w chwili obecnej mają sens w zastosowaniach na mała i bardzo małą skalę - do ogrzewania wody w domach jednorodzinnych, zasialania niewielkich urzadzeń jak parkomaty etc. Może uda się je rozwinąć tak, że wydajność wzrośnie do poziomu w którym wydajność ogniw pozwoli na ich ekonomiczną eksploatacje na wielką skalę, ale raczej wątpię.

    Silver Phoenix
    Uczestnik
    #74417

    Pamiętam, jak jeszcze jakieś dziesięć lat temu wydajność fotoogniw wynosiła ok. 5%. Teraz jest to jakieś 20%, a wg info z 2008 istnieją prototypy o wydajności 50%. Całkiem nieźle zważywszy, że jest to sprawność porównywalna ze sprawnością wolnoobrotowych okrętowych diesli (silnik samochodowy ma sprawność niższą).Jak na źródło wspomagające brzmi nie najgorzej 🙂

    The D
    Uczestnik
    #74418

    Widziałem kiedyś projekt elektrowni słonecznej, ale nie bazującej na fotoogniwach. Była to wielka szklarnia w kształcie +/- wulkanu z wąskim kominem. Powietrze zasysane bokami było nagrzewane w środku przez promienie słoneczne i tworzyło w kominie silny ciąg napędzający turbiny.

    Romek 63
    Uczestnik
    #74420

    Była to wielka szklarnia w kształcie +/- wulkanu z wąskim kominem.

    Taka elektrownia słoneczna jest już budowana w Australii.

    Match
    Uczestnik
    #74423

    To wieża słoneczna, ciekawy projekt, choć w zasadzie to wielka niewiadoma - nie wiadomo nawet jak postepują prace konstrukcyjne. Z tego co pamiętam jedna taka wieża o wysokości 1 kilometra (tak, kilometra) i kolektorami ("szklarniami") zajmującymi kilkaset hektarów (a w teorii koło o promieniu ponad 3 km) miałaby produkować ok 200 MW energii, a więc niestety bardzo mało. Co do opłacalności, to nie dowiemy się do czasu, aż jej nie zbudują ( do tej pory zbudowano tylko jedną - w Hiszpanii, ale jedynie do celów badawczych - wytwarzała tylko 50 kW).Ze względu na wielkość, wykorzystanie tego typu elektrowni poza obszarami o dużej ilości wolnej przestrzeni jest niemożliwe.A i duże nasłonecznienie się przydaje.Więc w Europie nie wypali.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 31 do 45 (z 448 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram