Forum › Rozmowy (nie)kontrolowane › Nauka › Energia
Czysta energia z węgla
http://www.geekweek.pl/aktualnosci/15573/c...energia-z-wegla
Zespół studentów z Uniwersytetu Stanowego Ohio dokonał właśnie przełomu, który może okazać się zbawieniem dla naszej planety. Udało im się stworzyć metodę chemicznej konwersji węgla na ciepło redukując produkcję CO2 o 99%.
Technologia ta nazwana coal-direct chemical looping opracowana została przez profesora chemii i inżynierii biomolekularnej z Uniwersytetu Ohio State Liang-Shih Fana. Studentom udało się ostatnio stworzyć miniaturową, działającą wersję elektrowni opartej o tę technologię.[...]
Na pierwszy rzut oka wiadomość zbyt piękna żeby mogła być prawdziwa - ciekawe jak się sprawa przedstawia z kosztami i wydajnością. No ale może...
Więcej konkretów, bo artykuł z geekweeka jak zwykle pisał jakiś stażysta 😛
http://cbe.osu.edu/news/2013/01/doe-suppor...echnology
A problem z przeskalowaniem instalacji zapewne będzie, kwestia kosztów to drugie ale, tak jak w przypadku dzisiejszych CCSów, któe jeśli wejdą to zafundują nam wzrost energii o kilkadziesiąt procent.
No i metoda ta ma jeden poważny minus. Co zrobić z wychwyconym CO2? Składowanie pod ziemią nie jest najlepszym pomysłem, a do produkcji coca-coli tak dużo nie schodzi.
I podstawowe ALE - cały czas nie ma dowodów na wpływ produkowanego przez człowieka CO2 na ocieplenie klimatu.
Nastolatek zaprojektował kompaktowy reaktor atomowy
http://nt.interia.pl/technauka/news-nastol...mowy,nId,938604
Osiemnastoletni Taylor Wilson zaprojektował kompaktowy reaktor jądrowy, który może wykorzystać starą broń atomową do produkcji energii.
Brzmi wprost niesamowicie ale co o tym myśleć ? 😯
Działający reaktor fuzyjny już za 4 lata
http://www.geekweek.pl/aktualnosci/15581/d...y-juz-za-4-lata
Skunk Works - pod taką nazwą znane jest laboratorium Zaawansowanych Programów Rozwojowych koncernu Lockheed Martin, które dało światu m. in. samolot SR-71 Blackbird będący chyba szczytowym osiągnięciem technologii lotniczej. Teraz inżynierowie wchodzący w jego skład twierdzą, że w ciągu 4 lat uda im się stworzyć tani, bezpieczny i efektywny reaktor fuzyjny, który rozwiąże wszystkie nasze problemy energetyczne w ciągu kilkunastu najbliższych lat.
Od dawna wiadomo co trzeba zrobić - fuzja nie jest żadną tajemnicą. Reaktor fuzyjny działa poprzez kontrolowaną syntezę termojądrową lekkich jąder, dzięki czemu powstają ogromne ilości energii, a jedynymi pozostałościami po reakcji są wolny neutron i jądro helu. Problemem jest jednak stworzenie wydajnego i taniego rozwiązania, gdyż obecnie potrzeba do tego gigantycznych laserów czy toroidalnych pułapek magnetycznych.
Według ostatnich danych reaktor tego typu powinniśmy dostać najwcześniej za 40 lat jednak nie zgadza się z tym Charles Chase ze Skunk Works, który wystąpił ostatnio podczas konferencji Google Solve For X. Zdradził on, że jego zespół pracuje nad reaktorem wielkości przyczepy kempingowej, który wykorzystując tani i powszechnie dostępny wodór mógłby generować wystarczającą ilość energii aby zasilić małe miasto, a jedynym ubocznym produktem byłby hel.
W reaktorze szykowanym przez Skunk Works uwięziony w polu magnetycznym deuter (izotop wodoru) w formie gazowej ma być podgrzewany z pomocą fal radiowych tworząc bardzo stabilną lecz niezwykle gorącą plazmę, z której pobierana ma być energia.
Chase obecuje, że w zakładach Lockheed już do 2017 roku ma powstać działająca jednostka o mocy 100 MW, a w ciągu pięciu następnych lat cała linia produkcyjna tworząca reaktory komercyjne o takiej samej mocy. Według niego, z pomocą tego rozwiązania będziemy w stanie rozwiązać wszystkie nasze problemy energetyczne do roku 2045.
Mój Boże, chyba już ósmy w tej dekadzie, który ma działać już za chwilę. 😛
"Bez energetyki jądrowej Japonia żyć nie może"
http://biznes.onet.pl/wideo/bez-energetyki...e,122539,w.html
No to czekam na podobną informację z Niemiec 😀
Tyle że to nie jest informacja z (rządu) Japonii, a opinia prof. Strupczewskiego. Inna sprawa, że zapewne trafna. Na dzień dzisiejszy oficjalna polityka Japonii jest taka, że... nic nie wiadomo - wprawdzie uchwalili odejście od EJ ale bez jakiejkolwiek perspektywy czasowej, ale jednocześnie zdecydowali, że zakończą budowę rozpoczętych bloków i oddadzą je do użytku, a bloki wyłączone mogą zostać włączone "w razie potrzeby". Jedyną pewną ofiarą poza zniszczoną elektrtownią Fukushima-Daitchi jest eksperymentalny Monju na neutrony prędkie.EJ to sprawa polityki, a nie ekonomii. Niemcy obecnie mają wybór - budują silną podstawę (nowe bloki - 30 GW) na węgiel i gaz (to taka informacja dla fanów zielonej rewolucji), Japonia jako pozbawiona plaiw kopalnych alternatywy nie ma, moim zdaniem w ciągu kilkunastu miesięcy zaczną modernizację reaktorów do nowych standardów bezpieczeństwa i później stopniowo je włączą.
Rewolucyjny reaktor atomowy od studentów MIT
http://www.geekweek.pl/aktualnosci/15827/r...d-studentow-mit
Podstawy działania reaktorów torowych na ciekłych fluorkach (LFTR) znane są od lat 50 XX. wieku lecz do dziś nie udało się skutecznie wykorzystać ich do generowania energii na skalę przemysłową. Teraz założony przez studentów MIT startup Transatomic Power ma tego dokonać z pomocą nowego reaktora nazwanego Waste Annihilating Molten Salt Reactor (WAMSR), a dostarczana z jego pomocą energia atomowa ma być tania (jako paliwo wykorzystywane są odpady z klasycznych reaktorów), a także całkowicie bezpieczna.
No ciekaw jestem czy to rzeczywiście rzetelna wiadomość czy znowu nadzieje na wyrost ?
Jak zwykle na geekweeku zalety przesłoniły wady, a te są dość poważne. MSR to najmniej zaawansowany rozwojowo reaktor IV generacji co przy wielu problemach z opanowaniem cyku torowego i trudnościach materiałowych w wysokotemperaturowej konwersji energii powoduje, że nie są to może nadzieje na wyrost ale śpiew przyszłości, na pewno nie to 10 lecie i raczej nie ta połowa wieku.I na Boga, jeśli ktoś pisze artykuł popularnoanukowy to powinien wiedzieć o czym pisze, a tutaj nawet cyklu uranowego nie potrafili opisać bez błędu
Ciekawe wyliczenia są w tym artykule 😮
Atom uratował 1.8 miliona istnień ludzkich
http://www.geekweek.pl/aktualnosci/15970/a...stnien-ludzkich
[...] Porównując te dane z ilością wytwarzanej w ten sposób energii byli oni w stanie w prosty sposób obliczyć, że gdyby nie istniały elektrownie atomowe, a energia uzyskiwana z ich pomocą byłaby pozyskiwana z paliw kopalnych - w latach 1971-2009 zginęłoby 1.8 miliona osób na świecie. W tym samym czasie atom doprowadził do śmierci 5 tysięcy osób.
Oznacza to, że jeśli do roku 2050 wszystkie elektrownie atomowe zostaną zastąpione gazowymi, umrze o 420 tysięcy więcej osób, natomiast jeśli zastąpią je elektrownie węglowe - doprowadzi to do śmierci 7 milionów ludzi.
Dlaczego? Są statystyki umieralności od źródeł energii. Może sformułowanie jest nieco nieszczęśliwe, zresztą w samym raporcie piszą o dużej ilości niepewności w badaniach. Jednak mimo wszystko można z pewnością powiedzieć, że bloki jądrowe jako czyste źródło energii zmniejszają umieralność choćby z powodu braku emisji zanieczyszczeń.Uprzedzając pytanie - tak, w statystykach tych uwzględniane są katastrofy jądrowe.
A tu druga ciekawa informacja. Tym razem o energii z wiatraków
Prąd z niemieckich wiatraków zagraża Polsce
http://biznes.onet.pl/prad-z-niemieckich-w...77,1,news-detal

Chodziło mi nie tyle o brak zanieczyszczeń, tylko o obliczenia w rodzaju "umarłoby tyle a tyle" (plus minus). Może by umarło, może nie. Może bez atomu opracowano by skuteczne filtry (w kończy czym grozi smog przekonali się kiedyś Londyńczycy), może rozwijano by gazyfikację węgla etc. Takie obliczenia są warte tyle, co stwierdzenie, że samoloty uratowały X istnień, bo inaczej ludzie topiliby się razem ze statkami pasażerskimi. Stąd facepalm.
Takie obliczenia są warte tyle, co stwierdzenie, że samoloty uratowały X istnień, bo inaczej ludzie topiliby się razem ze statkami pasażerskimi. Stąd facepalm.
No nie bardzo tak to jest gdyż żaden to problem by porównać co który pasażer samolotu i statku ginie w wypadku. Nawet mi się zrymowało 😀
