Forum › Rozmowy (nie)kontrolowane › Nauka › Energia
Reaktory jądrowe od Billa Gatesa
http://www.geekweek.pl/osiedlowe-reaktory-...a-gatesa/16101/
Dzisiaj nad urzeczywistnieniem takiego pomysłu pracuje firma TerraPower wraz z Toshibą i za pieniądze Billa Gatesa, byłego szefa Microsoftu. Takie reaktory mają być tanie i bezpieczne. TerraPower jest częścią firmy stworzonej przez byłego głownego inżyniera Microsoftu.
Takie reaktory mają działać przez dzesięciolecia, bez konieczności usuwania odpadów czy uzupełniania paliwa. Aby zminimalizować emisję promieniowania, mają być zakopane głęboko w ziemi.

Ciekawe kiedy zobaczymy pierwszy działający egzemplarz 🙄
Sztuczny liść już działa
http://www.rmf24.pl/nauka/news-sztuczny-li...iala,nId,331804
Naukowcy z Massachusetts Institute of Technology poinformowali o zbudowaniu pierwszego "sztucznego liścia", który można wykorzystać do praktycznego gromadzenia energii słonecznej. Podczas zjazdu American Chemical Society opisali konstrukcję ogniwa słonecznego, którego działanie przypomina proces fotosyntezy, dzięki której rośliny zdobywają energię.
Podobieństwo do liścia jest umowne, płytka krzemowa o rozmiarach karty do gry nie musi być zielona. Do jej budowy wykorzystano niklowe i kobaltowe katalizatory, które przyspieszają reakcje, zachodzące na jej powierzchni.
W kontakcie z wodą, wystawiona na promieniowanie słoneczne płytka rozkłada wodę na tlen i wodór. Zdobytą w ten sposób energię można potem magazynować w ogniwach paliwowych i wykorzystywać z kolei do zasilania innych urządzeń.
Tani prąd ze sztucznych liści ?
http://gadzetomania.pl/2011/03/29/tani-pra...ztucznych-lisci

Sztuczny liść - domowa elektrownia przyszłości?
http://odkrywcy.pl/kat,111398,title,Sztucz...,wiadomosc.html
REWOLUCJA W ELEKTROENERGETYCEWszyscy wiemy jak otrzymujemy prąd w normalnych elektrowniach. W kotle wytwarzamy gorącą parę, która wpadając ma łopatki turbiny, powoduje obracanie się jej wału. Na tym samym wale znajduje się generator, który wytwarza nam energię elektryczną. Wszystko byłoby pięknie, ale to rozwiązanie ma pewne minusy. Spalając węgiel w kotle wytwarzamy spaliny, które składają się z pyłu, tlenków siarki i azotu, dwutlenku węgla itd. Rezultat? Przyczyniamy się do wzrostu efektu cieplarnianego! Unia Europejska aby temu zapobiec nakłada na takie elektrownie spore ograniczenia i kary emisyjne, aby wytwarzana energia była najbardziej ekologiczna. Grupy ekspertów podzieliły się na 2 obozy. Osoby, które chcą udoskonalid starą technologię węglową oraz na pasjonatów, którzy szukają nowej koncepcji wytwarzania energii. Może nie jestem ekspertem, ale wydaje mi się, że w pewnym sensie zaliczam się do tej drugiej grupy. Postanowiłem sam coś wymyśled i wpadłem na pewien pomysł. Aby robid coś naprawdę ekologicznie to trzeba WSPÓŁPRACOWAĆ z naturą. I tutaj właśnie narodziła się nowa koncepcja – chomiki. Jaki chomik jest każdy wie. Wiadome jest również, że chomik cechuje się umiejętnością długiego i w miarę szybkiego biegania na kołowrotkach, powodując ich obracanie się. Taki kołowrotek może stad na stojaku, ale również może byd umieszczony na bardzo małym wale. Obroty, wał – brzmi znajomo, prawda? O tym samym pomyślałem i w mojej głowie narodziła się pewna koncepcja: chomik zamiast pary, a kołowrotek zamiast turbiny. Pewnie w waszej głowie pojawiła się teraz czerwona tablica z napisem „STOP”. Zapewne myślicie, że taki chomik nie może z siebie nic dad, co mogłoby wytworzyd jakąkolwiek energię. NIC BARDZIEJ MYLNEGO! Zostały przeprowadzone pewne doświadczenia, które miały wykazad do czego chomik jest zdolny w warunkach normalnych (czyt. domowych). Umieszczone zostały 4 klatki z jednym chomikiem w każdej. W ich wnętrzach znajdowały się oczywiście kołowrotki, które zostały połączone na jednym wale z dynamem od roweru. Dynamo to zostało podpięte pod żarówki 10 W. Żeby chomiki nie czuły dyskomfortu, pozostawiono je w pomieszczeniu testowym, ale z włączoną kamerą. Po krótkim czasie chomiki wskoczyły na kołowrotki i zaczęły swoją „naturalną” pracę. Jaki był rezultat? 4 świecące się mocno żarówki! Po tym doświadczeniu można było dośd do wniosku, że: Jeśli 1 chomik może zasilid 1 żarówkę, to X chomików może zasilid X żarówek. Idąc dalej tym śladem: Skoro 1 chomik daje przez pewien okres 10 W, to 2 chomiki – 20 W, 3 – 30 W itd. Itd. Intrygujące, prawda? Zejdźmy teraz na ziemię i stawmy czoła faktom. Aby stworzyd taki układ trzeba rozwiązad kilka problemów. Zacznijmy od naszego źródła energii – chomików. Do takiej pracy potrzebny byłby odpowiedni rodzaj chomika, który z jednej strony byłby skory do pracy i oczywiście wytrzymały, a z drugiej chętny do częstego rozpłodu. Przeprowadzono gruntowną selekcję i wybrano 2 rodzaje:-Chomiki syryjskie (bardzo duża reprodukcyjność)-Chomiki roborowskiego (najlepsze osiągi na kołowrotkach) Założono, że Darwin miał rację o ewolucji i przeprowadzono krzyżówkę tych dwóch rodzajów chomików. W rezultacie powstał nowy rodzaj chomika cechującego się świetnymi osiągami i sporą chęcią do rozmnażania. Dzięki ewolucji mamy chomika robororyjskiego (łac. chomikus roborosykus)! Od maleokiego uczono takiego chomika, że jego jedynym celem jest reprodukcja i oczywiście bieganie. Tresura przebiegała bez problemów i otrzymaliśmy wspaniałego i chętnego do współpracy chomika! Ogólna koncepcja pracy chomika jest jak u zwykłego człowieka. Dziennie jeden chomik pracowałby około 4h z nominalną pracą. Po pracy takiego chomik kierowano by go do jednej klatki z samicą, gdzie następowałby początkowy proces reprodukcji. W przypadku, gdy chomik jest już starawy lub zbyt osłabiony, takiego chomika się usypia (tutaj osoby wrażliwe proszę o przejście do kolejnego akapitu). Następnie takiego chomika możemy wrzucid do kotła cieplnego jako biomasę nieleśną. Dzięki temu rozwiązaniu wykorzystujemy w pełni okres życiowy chomika, a dodatkowo możemy przyczynid się również do produkcji energii w ciepłownictwie! Niestety nie udało mi się sprawdzid jaka jest wartośd opałowa chomika, gdyż obiekt doświadczalny mi po prostu zwiał. Spójrzmy teraz na ten układ bardziej ogólnie. Aby móc wytwarzad dużą ilośd energii elektrycznej, potrzebujemy naprawdę dużej ilości tych chomików. Naprzeciw wychodzi nam natura. Ciąża jednego chomika trwa około 20 dni. Jeden chomik może wydad na świat około 6 chomików naraz. Po 3 tygodniach chomik osiąga samodzielnośd i jest gotowy do pracy. Po około 40 dniach mamy 6 nowych łapek do pracy! Patrząc bardziej przyszłościowo po 40 dniach z jednego chomika otrzymujemy źródło 60 W! Po tych 40 dniach mamy 7 chomików gotowych do rozpłodu, czyli po kolejnych 40 dniach mamy źródło 360W! Czujecie jakie to daje możliwości? NIEOGRANICZONE! Do kosztów stałych zaliczamy głównie karmę dla chomików, ale po zbadaniu rynku stwierdzam, że nie będzie z tym problemu. Produkty uboczne chomika, można je wykorzystywad jako naturalny nawóz. Jeśli chodzi o umieszczenie i regulację kołowrotków – jest to sprawa dla mechaników. Wiem, że odpowiednie zastosowanie sprzęgieł i przekładni rozwiąże problemy z przełączaniem, wyłączaniem i załączaniem kołowrotków, ale pozostawiam to osobom bardziej doświadczonym, które również poczują taką samą pasję jak ja. Jak sami widzicie pomysł ma pewne problemy do rozwiązania, ale trzeba przyznad, że jest dośd nowatorski i teoretycznie skuteczny. Podsumowując: sama idea wymaga poświęcenia jej sporej uwagi, ale wydaje mi się, że przyszłośd idzie w dobrą stronę. Nie jest to przedsięwzięcie od zaraz, ale jeśli podzielimy się na 2 grupy, z których jedna zajmie się budową układu, a druga reprodukcją chomików (oczywiście z poszanowaniem praw zwierząt) to za około 10 lat jest szansa na naprawdę rewolucję w elektroenergetyce!!!
Niezły pomysł 😀 ale ja mam jeszcze lepszy. Zatrudniłbym do tego celu nie chomiki ale wszystkich tych którzy pracują na czarno jednocześnie pobierając zasiłki z pomocy społecznej jako osoby bez pracy i jakichkolwiek dochodów. Podejrzewam że szybko by rezygnowali z tych zasiłków ;D
Po co rezygnować z zasiłku, skoro można z niego nie rezygnować?Zresztą nie daliby rady z reprodukcją 😛
Tusk: "złoża gazu łupkowego przeszły nasze najśmielsze oczekiwania"
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,8...ajsmielsze.html
- Polska staje przed wielką szansą. Złoża gazu łupkowego przekroczyły nasze najśmielsze oczekiwania - tak Donald Tusk komentował wyliczenia amerykańskiej rządowej Agencji Informacji Energetycznej (EIA), według których Polska może mieć 5,3 bln m sześc. gazu w łupkach. To dwa i pół razy więcej niż w podmorskich złożach Norwegii.
Amerykańska agencja przedstawiła raport, w którym oceniono najbardziej obiecujące złoża gazu łupkowego na świecie. Spośród 32 krajów, gdzie przeprowadzono badania, na pierwszym miejscu znalazły się Chiny, na drugim Stany Zjednoczone a na trzecim Argentyna. Polska ma największe złoża gazu łupkowego w Europie - nieznacznie wyprzedzając pod tym względem Francję.
Tusk chce mówić o konkretach
- To może oznaczać, że przyszłość tej części świata jest pod znakiem nie tylko węgla i energetyki jądrowej, ale także może znajdziemy inne rozwiązania - powiedział Tusk na wspólnej konferencji z kanclerzem Wernerem Faymanem. Premier jest z jednodniową wizytą w Austrii.

Będziemy gazowym potentatem ❓ 🙄
Będziemy przerabiać elektrownie węglowe na gazowe z mniej kopcącymi kominami ? ;P
Wiążę z tym bardzo duże nadzieje - jeżeli za wydobycie wezmą się polskie spółki to zarobimy na tym ogromne pieniądze. Najważniejsze żeby się nie sfrajerzyć oddając złoża za bezcen. Może dzięki łupkom wyjdziemy z dołka finansowego w który zapadamy się coraz głębiej.
Oczywiście fajnie, ale nie zapominajcie, że to jedynie szacunkowa ilość - dokładne dane pewnie za rok-dwa będą. Tak czy inaczej dużo.Niestety, wydobycie gazu łupkowego strasznie dewastuje środowisko i ważne będzie przyjęcie odpowiednich rozwiązań. No i korzyści społeczne - gminy na terenie, których będzie wydobywany gaz muszą cośz tego mieć, inaczej nikt nigdy się nie zgodzi na szyb za oknem.
W jaki sposób gaz łupkowy dewastuje środowisko? Czy gazu nie otrzymuje się bezpośrednio w złożu?
Nie rozumiem co rozumiesz przez "otrzymywanie gazu bezpośrednio w złożu".
Nie jestem ekspertem jeśli chodzi o techniki wydobycia, możliwe że coś ominąłem.
Tak czy inaczej gaz łupkowy wydobywa się inaczej niż ten "normalny". W ziemię wstrzykuje się jakieś chemiczne świństwa pod ciśnieniem, żeby tym gaz łupkowy wypchnąć.
Tu masz ładnie to opisane: http://weglowodory.pl/gaz-lupkowy-technologia-wydobycia/
A tutaj list Głównego Inspektora Sanitarnego: http://iddd.de/rys/gazlupkowy/FracGISdoMOS.pdf
O wydobyciu gazu łupkowego powstał nawet film dokumentalny - Gasland. Kilka dni temu w "Faktach" nawet fragmenty pokazywano. W sieci z łatwością można go znaleźć i to z polskimi napisami. Osobiście nie oglądałam, więc nie wypowiem się w jakim stopniu jest tendencyjny, czy też nie. Historia skupia się na tym, że ludzie, którzy mieszkają w pobliżu miejsc wydobycia takiego gazu skarżą się, że chorują, że woda z kranu płonie i w ogóle. Fragment z yt. http://www.youtube.com/watch?v=phCibwj396I
Chodziło mi o to wtryskiwanie chemikaliów.Co do reszty to jak przeczytam i oglądnę to sie wypowiem.
CO2 odpowiada także za alergie
http://www.polskieradio.pl/23/266/Artykul/...akze-za-alergie
http://kopalniawiedzy.pl/pylki-rosliny-rea...nzel-12881.html

Mieszkańcy europejskich miast mogą coraz bardziej cierpieć z powodu alergii. Objawy takie jak katar czy łzawienie może powodować jeden z największych wrogów publicznych naszych czasów - dwutlenek węgla.
Wcześniej sugerowano, że w miastach jest zwykle trochę cieplej niż gdzie indziej i wyższe temperatury pobudzają rośliny do produkowania większej ilości pyłków powodujących uczulenie. Ale eksperymenty nie potwierdziły tej hipotezy i - zdaniem naukowców - jedynym wyjaśnieniem jest większa ilość dwutlenku węgla.
To ten gaz pobudza rośliny do wydzielania męczących dla ludzi alergenów. Co ciekawe, zjawisko to dotyczy większości, ale nie wszystkich badanych roślin, toteż potrzebne są dalsze testy- sugerująe uropejscy eksperci. Nie zmienia to faktu, że u mieszkańców wielu miast Europy od pewnego czasu diagnozuje się coraz więcej alergii na pyłki roślin.
Jeśli to prawda to byłby to rzeczywiście ważny powód by ograniczać te emisje CO2

A oprócz tego CO2 jeszcze zatruwa studnie, roznosi choroby i porywa chrześcijańskie niemowlęta, żeby zrobić z nich macę.
Naukowcy ostrzegają przed gazem łupkowym
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/naukowcy-o...,wiadomosc.html
Nowość na rynku energetycznym, gaz łupkowy, w zakresie zmian klimatycznych może być dużo gorszy niż węgiel. Według amerykańskich naukowców wydobywanie łupków powoduje znaczne wycieki metanu, który jest silnym gazem cieplarnianym - podaje bbc.co.uk.
Według raportu badaczy z Uniwersytetu Cornell w Ithaca (USA) emisja metanu sprawia, że wpływ gazu łupkowego na środowisko jest dużo gorszy od konwencjonalnego gazu, a nawet od wpływu węgla.
Robert Howarth, jeden z twórców raportu "Zmiany klimatyczne", który zostanie niebawem opublikowany, powiedział, że raport będzie pierwszą całościową analizą wpływu gazu łupkowego na środowisko. - Użyliśmy najlepszych dostępnych danych i wynika z nich jednoznacznie, że wydobywanie łupków gazu powoduje globalne ocieplenie nawet bardziej niż węgiel - dodał w rozmowie z BBC News.
Zagrożenie dla środowiska naturalnego dotyczy dwóch aspektów: emisji dwutlenku węgla, kiedy gaz jest spalany, a także wycieku metanu podczas jego wydobywania.
Wydobywanie węgla wiąże się ze znacznie mniejszą ilością metanu uwalnianego w kopalni, ale wytwarza około dwa razy więcej dwutlenku węgla niż gaz łupkowy.
Jak się okazuje, dla środowiska, zdecydowanie bardziej niebezpieczne są wycieki metanu. Badania wskazują, że w okresie 20 lat, wpływ gazu łupkowego na ocieplenie klimatu jest dużo większy niż węgla.
Według dr Howartha rzeczywiste liczby zależą od poziomu wycieków. - Według dokładnych obliczeń wynika, że wpływ na klimat może być jeszcze gorszy - dodał.
Ciekawa sprawa :huh:
Gaz łupkowy zanieczyszcza wodę pitną
http://kopalniawiedzy.pl/kruszenie-hydraul...itna-13044.html
Obecnie stosowana metoda pozyskiwania gazu łupkowego znacząco zwiększa zanieczyszczenie wody pitnej metanem. Kruszenie hydrauliczne polega na wpompowywaniu w skały mieszaniny wody, środków chemicznych i piasku. Pozwala to na pozyskanie metanu ze skał. Jednak rosnąca popularność tej metody (szacuje się, że do roku 2035 aż 47% gazu wydobywanego w USA będzie pozyskiwane tą metodą), rodzi coraz większe obawy o jej wpływ na środowisko. Właściciele domów położonych w pobliżu miejsc wydobycia skarżą się, że woda pitna zostaje zanieczyszczona metanem lub wodą używaną podczas kruszenia.
Eurostat: niemal dwa razy więcej zielonej energii w latach 1999-2009
http://biznes.onet.pl/eurostat-niemal-dwa-...67,1,news-detal

Udział odnawialnych źródeł energii (OZE) w dostawach energii w krajach UE niemal podwoił się w latach 1999-2009 - poinformował w poniedziałek Eurostat. Jednak w 2009 r. to ropa była głównym źródłem energii w UE - z udziałem 37 proc. w ogólnej konsumpcji.
Udział energii z OZE w unijnej konsumpcji energii w 1999 r. wyniósł 5 proc., zaś w 2009 r. było to już 9 proc. To unijna średnia, wzrost różnie prezentował się w poszczególnych krajach.
Największy postęp w wykorzystaniu zielonej energii zrobiły w tym czasie: Dania (wzrost z 8,1 do 16,7 proc.), Szwecja (z 26,6 do 34,4 proc.), Niemcy (z 2,4 do 8,5 proc.), Portugalia (z 13,4 do 19 proc.), Słowacja (z 2,6 do 7,2 proc.), Austria (z 22,8 do 27,3 proc.), Łotwa (z 31,8 do 36,2 proc.) oraz Hiszpania (z 5,1 do 9,3 proc.).
Do rekordzistów nie należy Polska ze wzrostem udziału energii z OZE z 4 proc. w 1999 r. do 6,6 proc. w 2009 r. Poza UE, ale w Europie są kraje, które cofnęły się w tym względzie: głównie pretendująca do członkostwa w UE Turcja (z 15 do 9,9 proc.), Chorwacja (z 11,3 do 10,9 proc.), Szwajcaria (z 17,6 do 16,9 proc.) oraz już i tak mocno "zielona" Norwegia (z 44,4 proc. do 42,4 proc.).
W dekadzie od 1999 do 2009 roku wzrósł też udział gazu w konsumpcji energii w UE z 22 do 24 proc., energia nuklearna pozostała na zbliżonym poziomie (ok. 14 proc.). W całej UE spadło wykorzystanie paliw stałych (węgla) z 18 do 16 proc. Choć spadło wykorzystanie ropy z 39 do 37 proc., nadal zajmuje ona pierwsze miejsce w energetycznym bilansie UE.
Polska nadal przoduje w wykorzystaniu węgla, który był źródłem aż 54 proc. konsumowanej energii w 2009 r., choć to spadek w porównaniu z 1999 r. (65,1 proc.). Wzrosło natomiast w Polsce wykorzystanie w celu produkcji energii ropy i produktów ropopochodnych (z 21 do 26,3 proc.) oraz gazu (z 9,9 do 12,6 proc.).
Więcej węgla od Polski używa tylko Estonia (57,7 proc. w 2009 r.), natomiast zupełnie od ropy jest uzależniona gospodarka Malty (100 proc. energii) i Cypr (96 proc.). Najwięcej gazu do wytworzenia energii używa Holandia (43 proc. konsumpcji), zaś Francja przoduje w wykorzystaniu energii z atomu (40 proc. w 2009 r.).
Ujście rzeki jako źródło prądu
http://www.rmf24.pl/nauka/news-ujscie-rzek...radu,nId,336408
Naukowcy mają nowy pomysł na budowę elektrowni wodnych. Tym razem nie chodzi jednak o wykorzystanie siły wody, ale... różnicy jej zasolenia, dlatego takie elektrownie mogłyby powstawać u ujścia rzek, gdzie słodka woda miesza się z morską. Pisze o tym w najnowszym numerze czasopismo "Nano Letters".
Naukowcy z Uniwersytetu Stanforda, Penn State University i Uniwersytetu w Mediolanie skonstruowali baterie, które wytwarzają napięcie, gdy ich elektrody przemywane są słodką i słoną wodą.
Ostrożne szacunki sugerują, że w przyszłości w ten sposób można by zaspokoić nawet kilkanaście procent światowego zapotrzebowania na energię elektryczną.
Na tym nie koniec, odwrócenie tego procesu powinno pozwolić na odsalanie wody morskiej i produkcję wody pitnej na przykład w krajach Bliskiego Wschodu. Trwają pracę nad przystosowaniem nowej technologii do praktycznego wykorzystania, być może wkrótce do listy źródeł odnawialnej energii dodamy kolejne. Słone.

