Eh, DS9 rządzi po prostu... szukacie elementów moralizatorskich? Przesłań? Ja bym powiedział, że w TNG jest ich najmniej (wyłączając entka) - no bo po za odcinkami takimi jak First Contact, Best of both Worlds, Lower Decks to TNG nie zachwycał. Godne uwagi były jeszcze odcinki z Q, reszta to taki misz-masz idealizmu i gadania o tym, 'dlaczego to jesteśmy lepsi od innych'. Co się tyczy DS9 - wprawdzie niektórzy pierwsze sezony określają Deep Sleep 9, choć to nie do końca prawda. Kilkanaście odcinków było naprawdę świetnych... Począwszy zaś od The Way of the warrior - główny wątek jest... żeby nie apoteozować zbytnio - bardzo dobrze przemyślany. Pierwszy raz oprócz standardowych zagadek i moralnych rozterek poznajemy od wewnątrz zwyczaje innych ras (klingoni, kardasjanie, bajoranie), oglądamy epickie wręcz bitwy... Co do przesłań - ktoś już wcześniej mówił o wartościach religijnych, dodatkowo prawa wojny etc etc...Co do voya - nie będę się teraz rozpisywał, zostawię go sobie na inną okazję.W każdym bądź razie ja bym następny serial widział w takim zarysie - federacyjna lub też federacyjno-romulańsko-klingońska placówka w innej galaktyce tuż za nowoodkrytym korytarzem, z której operuje statek eksplorujący... Bazowo akcja dzieje się na statku, lecz spora część akcji ma miejsce na samej stacji, często też mamy nawiązania do starego, dobrego kwadrantu alfa Drogi Mlecznej. Może trochę podchodzi to pod Atlantis, ale pomysł raczej by się sprawdził, łączyłby bowiem najlepsze cechy ds9 i voya... ew. można dorzucić pare kolonii, którym by pomagali i mamy cechy tng 😀