Forum › Fantastyka › Battlestar Galactica › Battlestar Galactica
No coz, zgadzam sie z Neoo.Konflikt Adama-Roslin rozwiazany zostal w stylu Zemsty Sithow. Przejdziesz na ciemna strone mocy - no dobra; analogiczny dialog wystapil w BSG :PNie podobalo mi sie rowniez to, ze Adama tak szybko dal za wygrana. 24 okrety podjely decyzje na korzysc Roslin... ich sprawa. Adama mial obowiazek bronic reszty floty, a nie uganiac sie za garstka oszolomow 😛 I tu dochodzimy do jednego z najwiekszych burakow BSG. Kobol mial byc pelen Cylonow a czesc floty, ktora sie tam udala miala byc w olbrzymim niebezpieczenstwie... i coz sie stalo z tymi Cylonami. Pokazaly sie raptem 4 tostery; i to ma byc juz ??
No a jakos sobie nie wyobrazam rozciegniecia procesu godzenia sie ze soba Adamy i Roslin ;> No bo niby jak mialoby to wygladac?? Spotykaja sie w drugiej czesc Home no i co dalej?? "No dobra to razem poszukamy grobowca a o tym co dalej pogadamy pozniej..."?? Troszke to mi nie pasuje. To Adama trafia na Kobol z zamiarem polaczenia floty i to on jest inicjatorem tego spotkania jakby na to nie patrzec. A czy rozmowa w odcinku jest krotka - chyba jednak nie, jest w kazdym swiadectwem, ze tak na serio to Roslin i Adama szanuja sie i potrzebuja siebie nawzajem. Prezydentowa zdaje sie zalapala to w chwili strzelaniny na Kobolu a Adama w chwili kiedy owe 24 okrety polecialy z Roslin na Kobol... Jednym slowem rozciaganie w czasie momentu pogodzenia sie tych dwoch postaci moim zdaniem ani wspolgraloby z akcja ani mialoby wiekszy sens dla fabuly 😉
Co można powiedzieć o drugiej części Home? Z pewnością jest to odcinek dobry, ale zdecydowanie nie nazwałabym go najlepszym w sezonie, mam nawet poważne wątpliwości czy był lepszy od pierwszej części. Dlaczego? Właśnie przez ten radosny nastrój, którego jest w nim całkiem sporo i przez kilka zbyt łatwych rozwiązań, jakie w nim pokazano. Ale po kolei.
SPOILER ZONE
Jest to pierwszy od dłuższego czasu epizod jednowątkowy, akcja kręci się wokół Kobolu lub dzieje bezpośrednio na jego powierzchni, nie mamy podziału na BSG i flotę Roslin. Tych kilka scenek, w których Adama i jego sztab analizują święte zwoje i próbują zrozumieć jak i czemu postępuje Prezydent to tylko przygrywka to tego, co dzieje się później. I to przygrywka utrzymana w odpowiednim klimacie. A ta jednowątkowość ładnie pasuje do pojednania zwaśnionych stron. 😉
Jedynym wyjątkiem, jest tu krótki, ale bardzo ciekawy epizod z Baltarem, któremu Six teraz już kompletnie namieszała w głowie. Doktor nie jest teraz pewien, że ma wszczepiony cyloński chip, który sprawia, że widzi Six, zaczyna wątpić w swoja normalność, boi się postradania zmysłów do tego stopnia, że swoje podejrzenia chce zagłuszyć wizytą u lekarza. Bardzo zresztą ciekawą, może przez dziwne zachowanie Baltara podczas badań ktoś w końcu pomyśli, że z pokładowym geniuszem cos nie do końca jest tak, jak powinno być. Oby, gdyż konfrontacja doktora z resztą załogi może być ciekawa.
A wracając do głównego wątku odcinka - tu sporo rzeczy dało się przewidzieć. Wiadomo było już przed emisją, że dojdzie do połączenia floty, że musi się odbyć spotkanie Roslin z Adamą, że Apollo powinien zobaczyć ojca... W sumie najmniej niewiadomych od początku serialu. 😉 A mimo tego odcinek był wciągający i oglądało się go bardzo dobrze, gdyż ważny był też sposób pokazania tych przewidywanych rozwiązań i to, co będzie się działo w tle.
Co do sposobu, to mimo pewnych zastrzeżeń, był on wg mnie jednym z lepszych. Spotkanie Adamy z synem czy ze Starbuck nie mogło dla mnie przebiegać inaczej, co do Roslin... Tu faktycznie można było dać trochę więcej dramatyzmu, walki, sporów - w końcu choć oboje mają wobec siebie szacunek, to są też między niewyrównane porachunki, złamane obietnice, więzienne kraty... Nie wydaje mi się, żeby dało się ten wątek rozciągnąć na kolejny odcinek, ale można go było poprowadzić trochę inaczej. A tu była niemal idylla. Nawet jak na zmieniającego się i uczłowieczonego Adamę to było za piękne.
Za to wydarzenia w tle były bardzo ciekawe i dramatyczne. Intryga Zareka i jego współpracownika, aby wykorzystać Sharon przeciw Apollo, jej poprowadzenie i zakończenie - wspaniałe. I zostawiające wiele otwartych drzwi dla scenarzystów - stosunki Adama -Sharon, Sharon - Helo oraz próba życia tych dwojga obok (a może i w opozycji do) załogi BSG mogą być ciekawe i obfitować w niespodzianki. Nie podobały mi się jednak 2 drobiazgi w tym wątku. Pierwszy - skoro Sharon nie jest nowym wcieleniem zamordowanej na Galactice Boomer i długo nie wiedziała, że tamtą zabito, to tym bardziej nie powinna wiedzieć, co Adama powiedział nad ciałem w kostnicy.
Drugi - totalne zaślepienie Helo. Owszem, miłość ma swoje prawa, ale bez przesady, on zachowuje się jak trzylatek, który nie potrafił przewidzieć, jakie reakcje może wywołać pojawienie się Sharon wśród prowadzących wojnę z Cylonami ludzi. Jego zdziwienie jest dla mnie niewiarygodne, w końcu sam wystarczająco długo uciekał przed Centurionami na Caprice, żeby mieć świadomość niebezpieczeństwa ze strony tosterów. Za bardzo to naciągane i za bardzo pachnie buntem i próbą szybkiego uwolnienia Sharon z aresztu na statku.
Co jeszcze przyniósł nam ten odcinek? Zamknięto ostatecznie wątek Strzały Apolla i Grobowca Ateny, a z nimi prawdopodobnie również Kobolu. Wizyta w grobowcu była trochę bajkowa, ale bardzo piękna i w sumie miała w sobie coś z mistycyzmu, który prezentowała Roslin na swojej nowej drodze przywódcy religijnego. Odnaleziono mityczną drogę na Ziemię (co prawda w dużym przybliżeniu), spełniły się przepowiednie zapisane w Zwojach... A Roslin umocniła przez to swoją pozycję - jej słowa były prawdą, jej przekonania słuszne. To z pewnością ułatwi jej nieco życie w kolejnych odcinkach.
A te będą musiały w końcu opowiedzieć o czymś innym, teraz mamy dylemat czy flota powinna wrócić na Capricę po uciekinierów (lub chociaż kogoś po nich wysłać) czy może od razu ruszyć na poszukiwanie Ziemi? Co się dalej stanie z Sharon i jej dzieckiem? Co z Baltarem i Six, która z podanych przez nią wersji jest prawdziwa? Skoro Kobol i jego tajemnice (również tą, czemu było tam tak mało Cylonów ;>) pozostawiamy za sobą, to być może jedno z tych pytań doczeka się odpowiedzi w którymś z najbliższych odcinków?
. Pierwszy - skoro Sharon nie jest nowym wcieleniem zamordowanej na Galactice Boomer i długo nie wiedziała, że tamtą zabito, to tym bardziej nie powinna wiedzieć, co Adama powiedział nad ciałem w kostnicy.
A może to się Adamie wydawało?
Ja w kazdym razie takie wrażenie odniosłem. Wewnętrzny głos opamiętania.
Jego zdziwienie jest dla mnie niewiarygodne, w końcu sam wystarczająco długo uciekał przed Centurionami na Caprice, żeby mieć świadomość niebezpieczeństwa ze strony tosterów. Za bardzo to naciągane i za bardzo pachnie buntem i próbą szybkiego uwolnienia Sharon z aresztu na statku.
Kiedy on już w niej nie widzi tostera :]. Poza tym myślę, że aż takich gwałtownych reakcji się nie spodziewał (pamiętajmy, że nie wie co zrobił inna Sharon na BSG).
Tecza wydaje mi sie ze nie byl to glos wewnetrzny Adamy. Widac wyraznie ze slowa wypowiada szeptem Boomer II. Tak wiec rzeczywiscie pojawia sie tu maly dylemat. A moze to podpowiedz ze strony scenarzystow... Adama jest jednym z 8 Cylonow we flocie ;> a Boomer II wie o tym co sie dzialo w kostnicy dzieki "zbiorowej swiadomosci" Cylonow... Coz oto mamy maly dylemat 😉
Kiedy on już w niej nie widzi tostera :]. Poza tym myślę, że aż takich gwałtownych reakcji się nie spodziewał (pamiętajmy, że nie wie co zrobił inna Sharon na BSG).
Co do tego, że Helo nie widzi w Sharon tostera, zgoda. Ale ja się zastanawiam jak mógł aż tak zgłupieć - spędził kilka tygodni na wyludnionej Caprice, gdzie niemal wszyscy zginęli po cylońskim ataku, przez cały czas widział ogrom ich zbrodni przeciw cywilom, polowali na niego Centurioni, a ten jak ślepe kocię idzie za Sharon. Dla mnie to lekka przesada.
A co do niewiedzy, to się nie zgadzam. O tym co Boomer zrobiła na BSG, Helo dowiedział się tuż po zadokowaniu lecącego z Capricy Raptora do Astral Queen. A dokładniej w chwili, gdy wściekły Apollo próbował zastrzelić Sharon krzycząc, że jej kopia omal nie zabiła Adamy. Tyle, że Helo nie potrafi z tej wiedzy skorzystać, nie umie wyciągać wniosków - jest za bardzo zaślepiony.
I teraz są dla niego dwie drogi - albo zostanie przy swojej ukochanej i będzie próbował jej pomóc (być może nawet w ucieczce) albo stanie się coś, co otworzy mu oczy. Obie wersje mogą być ciekawe, chociaż pierwsza, która może zwrócić Helo przeciw jego własnym kompanom i postawić u boku Cylonów walczących z ludzkością wydaje się bardziej pociągająca. ;>
[SPOILERY]
Cudowny odcinek. Słuchając końcówki reportażu D'anna Biers, wzruszyłem się (nazwijcie to dziecinnymm ale tak było :P). Ja nie odczułem specjalnie jakiegoś zwolnienia w związku z rozwiązaniem głównych wątków w 2x07, odcinek ten był niejako samodzielny, ale autorom wszystko wyszło idealnie. No oczywiście pod koniec byłęm prawie przekonany, że Biers nie jest Cylonem (znałem spoilery), ale jednak wszystko było jak miało być :] Cylonom tak zależy na uratowaniu dziecka, że są nawet w stanie podbudować morale floty, tak, żeby nie ryzykować żadnej zmiany dowództwa. Ciekawa sprawa, teraz cała flota jest praktycznie nietykalna, bo gdyby Cyloni zaatakowali, BSG wystawiłoby siębie na ciosy, tak, żeby chronić cywilów. A na uszkodzenia BSG Cyloni nie mogą sobie teraz pozwolić...
Z takich spraw pobocznych. Znamy w końcu imiona Gaety, Dualli i Cat. No i nawet telewizory czy kino w świecie BSG ma poobcinane rogi 😉 A swoją drogą tylko kineskop, a nie cały TV :]
EDIT: Zapomniałbym o miłym ukłonie w stronę Classica. W trakcie reportażu Biers (koniec odcinka) leci motyw muzyczny z oryginalnego BSG. Sympatycznie było go usłyszeć 🙂
Pora na podsumowanie odcinka 2x08 Final Cut. Kolejny świetny epizod, choć zupełnie inny od tego, co mieliśmy okazję widzieć w całym sezonie. Jednowątkowa fabuła, która zakładała, że będziemy oglądać niemal "film o filmie”, czyli reporterską relację z pokładu BSG. Chwilami miałam wrażenie, że niewiele brakuje, aby kamera D'anny Biers obróciła się w drugą stronę i pokazała nam twórców serialu. 😉
SPOILER ZONE
Po wielu epizodach opisujących konflikt Adama-Roslin (tu widzimy ich jako zgodnie współpracujący duet), poszukiwanie drogi ku Ziemi i sytuację na Caprice w końcu dostajemy coś innego - samodzielny odcinek, będący zamkniętą historią. Historią życia na Galactice, którą na zlecenie Prezydent i Adamy kręci reporterka D'anna Biers. Historią, która ma być zaprezentowana reszcie floty, aby ludzie mogli zrozumieć jak żyją, walczą i radzą sobie z codziennymi problemami ochraniający ich życie piloci z BSG.
Reporterka, która właśnie pracowała nad montażem materiałów z masakry na Gideonie, podczas której ludzie wysłani przez Tigh'a otworzyli ogień do cywilów, dostaje propozycję nie do odrzucenia. Może nakręcić prawdziwy, nieocenzurowany (no, prawie ;>) materiał na pokładzie BSG, dostanie pełen dostęp do wszystkich pomieszczeń i ludzi, będzie przeprowadzać wywiady, węszyć, szukać sensacji... Temu nie można się oprzeć, więc oczywiście reportaż zaczyna powstawać. Są w nim sceny z codziennego życia załogi - odpoczynek, treningi, naprawa i konserwacja Viperów, praca dowódców w CIC... Są też wywiady z poszczególnymi członkami załogi: Duallą, Gaetą (który w końcu zyskał imię ;)), Cat. Mówili oni o tym jak radzą sobie z codziennością na BSG, jak i dlaczego się tam znaleźli, o czym marzą, co ich trapi.
Mieliśmy też próbę wywiadu z pułkownikiem Tigh'em i powrót sprawy wysłania żołnierzy na Gideona oraz masakry, do której wówczas doszło. Masakry, za którą odpowiada Tigh. Wątek pułkownika i odpowiedzialności za podjęte wcześniej decyzje przewija się przez cały odcinek - na początku mamy sceny nakręcone podczas strzelaniny na Gideonie, potem rozmowę Biers z Adamą i Roslin o tym, że winni nie zostali ukarani, następnie spotkanie reporterki z Tighem... A w tle mamy Palladino, który postanawia wziąć odwet za wysłanie go na czele oddziałów, które spacyfikowały Gideona. A teraz, aby oczyścić się z winy, jaka na nim ciąży i pozbyć koszmarów postanawia najpierw nastraszyć a w końcu zabić pułkownika.
Szczerze mówiąc, to przez sporą część odcinka nie spodziewałam się, ze to właśnie będzie on - wiele wskazywało choćby na ludzi powiązanych z Zarekiem. Zakończenie tego wątku bardzo mi się spodobało, zwłaszcza postawa Tigha, który jednak potrafi być oficerem i brać odpowiedzialność za swoje decyzje. Choć z drugiej strony... Ten strzał między oczy z pewnością uwolniłby go od nocnych koszmarów i poczucia winy. Ciekawa była też postawa Adamy wobec oskarżeń kierowanych przeciw osobie pułkownika - imo jego argumentacja była jedną możliwą i słuszną w tym wypadku. Tigh musi żyć z tym, co zrobił i już to jest dla niego wystarczającą karą, nie można poświęcać dobrego oficera "gdyż taka jest wola tłumu". Nie w sytuacji, gdy prowadzi się wojnę.
Niejako w tle wydarzeń ba Galactice pojawił się wątek cyloński - Sharon miała problemy zdrowotne, dr Cottle musiał ratować jej dziecko, Cylońskie myśliwce zaatakowały BSG, dzięki czemu mogliśmy oglądać walkę oczyma oficerów i kamery obecnej w CIC, ale zakończenie przebija wszystko. Cyloni siedzący w sali kinowej na Caprice i oglądający reportaż Biers, która okazuje się być jedną z nich... Zupełne zaskoczenie i równocześnie świetny pomysł. Dla nich to była okazja, aby dowiedzieć się czegoś więcej o ludziach a równocześnie sprawdzić, co się dzieje z dzieckiem. A przy okazji z rozmowy Cylonów wynikło, że BSG może liczyć na trochę spokoju - bezpieczeństwo dziecka jest teraz najważniejsze. A przy okazji poznaliśmy już 6 model Cylona, jeszcze tylko drugie tyle. 😉
PS. Odcinek miał też w sobie sporą dawkę humoru, co nie jest zbyt częste w BSG. Tu oczywiście przoduje Cat i jej pozdrowienia dla kolegów z frachtowca 212 ;), chociaż Apollo wyjaśniający znaczenie skrótów CAG i ASAP (szczególnie tego) też był niezły. ;>
LEKKIE STEZENIE SPOJLEROW
Podobnie jak Gosia uwazam ze odcinek nr 8 drugiego sezonu BSG byl bardzo dobry. I jak dla mnie ta jego innosc i wyjatkowosc zrobily na mnie wrazenie 😉 Wlasnie perspektywa z jakiej spogladamy na zaloge Battlestara powoduje ze odcinek oglada sie niezwykle przyjemnie i z duzym zaciekawieniem
(ze wspomne o kwaterach zalogi). Odcinek jednak wcale taki slodki nie jest - widzmy dramat jednej z pilotek, ktora siega po "wspomagacze" aby moc wytrzymac ciagla presje jaka nalozona jest na Galactice. Bardzo ciekawie prezentuje sie wspomniana juz D'anna Biers wtykajaca nos kamery w kazdy zakatek statku i w zyciorysy zalogi... Szczegolne wrazenie robi jej wywiad z Gaeta. Na mostku widzimy cichego i niewyrozniajacego sie oficera ktorego tak naprawde raczej sie nie zauwaza. A tymczasem okazuje sie ze ma on interesujace poglady i calkiem zabawny sposob bycia po "cywilnemu". Niestety znow drazni mnie w tym odcinku Baltar - przykro mi ale ta postac ani mnie intryguje ani lubie na nia patrzec. Rozumiem ze scenarzysci ciagnac watek "omamienia" wiceprezydenta przez Six pisza takie nie inne sceny no ale ani sie tego da sluchac ani zbyt wiele zrozumiec kiedy zaczyna sie dialog mistyczno-paranoiczny. Poza tym pan wice bardzo mocno zszedl z frontu zycia politycznego - bo ani Roslin ani Adama nie konsultuja z nim zadnych decyzji... I na koniec slowko o ostatniej scenie odcinka. Kapitalny pomysl :mrgreen:. Biers jako Cylonka ktora kreci dokument majacy podniesc morale na Galactice a takze zewrzec morale calej floty. Zaiste diabelski plan Cylonow ktorzy boja sie o dziecko Sharon i probuja zapewnic w jej otoczeniu stabilizacje... Trzeba przyznac ze maja niezly plan ;>
SPOILER NA SPOILERZE DO 2x09
No rozczarowałem się odcinkiem. Chyba jak do tej pory największe stężenie buraków w tym serialu :/
1. Vipery to oni chyba zreplikowali, przyleciał statek federacji i im zreplikował, na dodatek z tego co widziałem same Mk VII
2. podłączenie się Sharon do sieci, paranoja. Jak? Wepchnięcie kabla w organiczne ciało miałoby dać dostęp do sieci? Nie obchodzi mnie że jest Cylonem, jest organiczna, ciężko ich wykryć, więc nie mogą mieć w ciele żadnych portów czy czegoś takiego...
3. jak dla mnie troszkę naciągana budowa nowego myśliwca, taka samoróbka a sprawiała się cholernie dobrze. No ale mogę to jakoś przełknąć...
4. Cyloni atakujący całą flotę. W 2x08 "trzeba chronić dziecko za wszelką cenę", a tu flota myśliwców sobie spokojnie niszczy flotę. Tak by się stało jeśli Adama nie przekonałby się do Sharon. A jeśli by się nie przekonał to co, Cyloni zatrzymują się, wysyłają info "Sorki zostawiliśmy włączone żelazka, wrócimy niedługo" w tył zwrot i do domu?
5. Dualla też mi się trochę nie podobała jak przymilała się do Apollo. Wiem, że to nie jest bug, ale ma Billego, niby coś między nimi jest, a teraz skacze na inny kwiatek? A wydawała się taka porządna dziewczyna...
6. Coś szybko wszyscy przeszli od nienawiści do Helo do "lubienia" (chociaż na upartego można by to jakoś wytłumaczyć)
Żeby była jasność to był najsłabszy odcinek S02 (może i serialu), ale było też kilka świetnych momentów.
1. przeplatane sceny szef/Viper i szef/Sharon
2. akcja w strzelnicy (nie znam się na fizyce czy chemii, ale czy spadanie ciśnienia może powodować taki śmiech?)
3. Roslin u lekarza
4. Bójka w hangarze
5. coś tam jeszcze by się znalazło, ale więcej opiszę potem 🙂
2. akcja w strzelnicy (nie znam się na fizyce czy chemii, ale czy spadanie ciśnienia może powodować taki śmiech?)
tu chyba chodzi o podtlenk azotu
http://hyperreal.info/drugs/go.to/art/1337
chemikiem nie jestem i nie wiem czy o to chodziło autorom
Jedyne co mi nie pasowało w odcinku to jakośc tego ripa zwłaszcza w warstwie audio, podpięcie organicznej Sharon pod komputer - brrr ochyda ;), no i takie "trekowe" budowanie z niczego co nie pasuje do tego serialu. Zresztą dla mnie ten odcinek jak i poprzedni jest tylko wypełniaczem przed epizodami 10 i 11 ktore zapowiadają się na prawdziwą ucztę.
SPOILEROW CIAG DALSZY
Hmm, ogladalem odcinek, widzialem rzeczy, jakie Neoo nazywa burakami, ale jakos mnie one nie zniechecily. Fakt, ze polaczenie sie Sharon z komputerem jest naciagane i to jako burak mozna uznac, ale reszta? Ilosc Viperow (znamy ich liczbe na pokladzie?), budowa nowego mysliwca, zachowanie Dualli (przeciez zdarza sie, ze miedzy ludzmi 'zaiskrzy', mimo ze sa juz w zwiazku z kims innym - to jak ten watek sie rozwinie, moze byc ciekawe i wcale nie musi sie skonczyc tak, zeby mozna bylo uznac Dualle za nieporzadna ;> ) czy pogodzenie sie z Helo (co prawda dosc szybkie, podobnie jak pojednanie Adamy i Roslin, ale w koncu to nie jest wrog, to jeden z nich) - dla mnie nic z tego (no moze poza Helo) nie wplywa negatywnie na odcinek.
Rzeczywiscie wykorzystanie wirusa i atakowanie cala flota wydaje sie byc bez sensu po tym co widzielismy w poprzednim epizodzie, jednak mysle, ze tak nie jest. Nie sadze, ze to byl prawdziwy atak, podejrzewam, ze Sharon miala po raz kolejny pokazac, ze jest potrzebna flocie i Adamie i byc moze zdobyc jego zaufanie. To drugie co prawda jest malo prawdopodobne, biorac pod uwage to, ze komandor traktuje Cylonke jak rzecz, automat, nie jak osobe. Jestem ciekawy czy sa chwile, gdy robi to wbrew sobie, tzn. czy chcialby moc jej zaufac, choc ma swiadomosc, ze to niemozliwe, ze jego Sharon nigdy nie istniala. Czy moze jednak jest tak jak mowi i za to co sie z nim stalo, za to co Sharon zrobila i kim jest, tak ja nienawidzi, ze najchetniej by ja zabil. Tylko jesli tak jest, to skad ta chwila wahania, gdy przystawil jej pistolet do glowy? Mial jednak nadzieje, ze sie myli?
Do ciekawszych i przyjemniejszych momentow, ktore wymienil Neoo, dodalbym scene w hangarze - chrzest nowego mysliwca. 'Laura' byla bardzo milym i wzruszajacym akcentem, dodatkowo okraszonym jednym z moich ulubionych utworow z OSTa BSG.
Małe spoilery do 2x09
@Piotr: wiadomo ile mają Viperów (mniej więcej) w 1x04 Apollo mówi, że jest ich 40. Po drodze stracili kilka, 1x05 -1 szt; 1x10 było ich co najmniej -3, ale całkiem możliwe, że zniszczono więcej; 2x09 -1 ten którego Tyrol przeznaczył na złom. Należy do tego dodać te które musiały być w naprawie, bo nie wierzę żeby 100% ich myśliwców było sprawnych, w cuda nie wierzę. W tym odcinku zresztą widać, jak Apollo rozpaczliwie potrzebuje myśliwców (scena jak pytał się szefa o złomowanego 289). Tak więc stoją na stanowisku, że za dużo tych myśliwców tam było... nie wspominając, że są one Mk VII, których na pokładzie nie powinno być tyle. Eskadrę VII zniszczono w pilocie, a na Galactice poza może kilkoma sztukami, służyły Mk II.
Żeby była jasność, to wszystko mnie nie zniechęciło do serialu, ale wolałbym, żeby twórcy trzymali się poziomu jaki sami sobie ustanowili 🙂
MOZLIWE SPOJLERY 2x09
Ciezko mi wlasciwie jednoznacznie ocenic ten odcinek ;> Mimo wszystko jednak mial on jak dla mnie wiecej plusow niz minusow. Na poczet tych drugich zalicze wyliczony tutaj fakt "podlaczenia" sie Sharon do sieci Galactici. Chodzi o sposob a nie o samo dzialanie, bo to dobrze zdefiniowal Adama w rozmowie z Roslin po chrzcie nowego mysliwca. A i sama Sharon tez dobitnie to wyrazila mowiac ze jest dla Cylonow pomylka. No i druga niekonsekwencja czyli atak Cylonow na Battlestara mimo slow z koncowki Final Cut ze teraz tostery zostawia flote na jakis czas w spokoju. Chyba ze bylo to zagranie z premedytacja zeby jakos podbudowac pozycje Sharon w oczach zalogi na Galactice - zauwazcie ze atak przeprowadzono jedynie przy uzyciu raiderow i mysliwcow, bez statku - bazy ;>. Podobal mi sie natomiast pomysl z budowa nowego mysliwca. Neoo trzeba wziasc pod uwage ze mysliwce ktore zostaly z pewnoscia zaczely sie sypac tak wiec czy faktycznie Battlestar stracil ich kilka?? Ja mysle ze duzo z nich odeszlo ze sluzby z powodu "zuzycia materialu" (kanibalizm czesci na zbyt dlugo raczej nie wystarcza). Zreszta mowi to w pewnym momencie sam Tyrol wspominaja ze na uzupelnianie pokrycia poszedl niemal caly dostepny metal 😉 Z silnikami maja podobny problem... A nowy mysliwiec - coz kto wie czy nie bedzie to "wunderwaffe" przeciwko Cylonom. Do plusow zaliczam takze niebelkoczacego Baltara ;P Podobalo mi sie jeszcze jedno - swietnie pokazano jak wielkie jest napiecie na statku. Chwilami mialem wrazenie ze zaloga zacznie sobie skakac do gardel...
PS. Co do sytuacji na strzelnicy - zmienil sie sklad powietrza, zadzialal dwutlenek wegla wiec i Lee i Kara mogli odczuc skutki innej mieszanki 😉
