Forum › Fantastyka › Battlestar Galactica › Battlestar Galactica
Ach, to dlatego przestałem kumać pod koniec serialu o co chodzi 🙂
Przypuszczam, że i sami twórcy przestali. Tj. że - jak pisywałem 😉 - póki starczało postVOYagerowych pomysłów z szuflady Moore'a - jakoś to szło, a potem zaczęli improwizować, identycznie jak Abrams z kolegami pracujący przy LOST, i twórcy Heroes (trzy ekipy w podobnych latach, widać taki duch czasu był... i nadal - niestety - jest), i wszyscy się pogubili (ale relatywnie mało im to zaszkodziło, bo na opinii, którą sobie wyrobili początkami swoich seriali zdołali do końca jechać*).
* D&D w wypadku GoT już się taka sztuka nie udała.
Poniekąd kontynuacja zlinkowanego po nocy 😉 czyli Josh Edelglass o nBSG:
http://www.motionpicturescomics.com/2009/01/19/battlestar-galactica-returns/
http://www.motionpicturescomics.com/2009/03/23/you-know-he-doesnt-like-that-name-josh-bids-farewell-to-battlestar-galactica/
http://www.motionpicturescomics.com/2009/11/02/a-reconsideration-of-battlestar-galactica-season-45/
http://www.motionpicturescomics.com/2009/11/04/and-they-have-a-plan-2/
I pochodnych produkcjach:
http://www.motionpicturescomics.com/2013/02/21/josh-returns-to-battlestar-galactica-with-the-unrated-blu-ray-blood-chrome/
http://www.motionpicturescomics.com/2009/04/24/all-of-this-has-happened-before-josh-reviews-caprica/
Trek umarł, ale SF chyba żyje*:
https://collider.com/battlestar-galactica-movie-tv-show-shared-universe-simon-kinberg-comments/
Dłubanie w pilocie trwa, z filmem może ruszą do 2023, ale niekoniecznie.
*śpiączka to też życie...
W wypadku BSG taki nie-reboot ma duży potencjał, a że Esmail głupi nie jest... ciekawi mnie to, choć sam się sobie dziwię.
taki nie-reboot
Swoją drogą ciekawe jak planują to rozegrać koncepcyjnie... Z najgłówniejszych żyje tylko Benedict. Z pozostałych głównych 😉 jeszcze Jensen, Jefferson i Carter. (Z czego ostatni jest b. stary, a i reszta niemłoda.) Ponieważ nie wspominają o kontynuacji typu B5: TLT czy - z przeproszeniem - PIC, a coś w stylu TOS-owych filmów z przyczyn oczywistych nie wchodzi w grę, pozostaje pytanie czy dostaniemy opowieść o nowym pokoleniu (co ostatnio epicko nie wyszło w SW), czy - na co mi wygląda - odtworzenie oryginalnego serialu z współczesnym budżetem i - tu zaczynają się schody - z nowymi aktorami?
Ponowny reboot starej Galaktyki? Dajcie faceta jakiegoś na Starbunia i wywalcie świecące się kręgosłupy Cylonów.
To się nie uda.
Dajcie faceta jakiegoś na Starbunia
W imię - deklarowanej - wierności oryginałowi wypada. (Ale międzywierszowej sugestii, że Sackhoff się nie sprawdzała stanowczo muszę się przeciwstawić.)
wywalcie świecące się kręgosłupy Cylonów
Z przyczyn jw. raczej nie grożą. (Choć zgodziliśmy się dawno, że sensu ten patent nie miał, służył tylko budowaniu klimatu, i łopatologicznemu sugerowaniu widzom już na starcie, że z pewnymi postaciami jest coś nie tak.)
To się nie uda.
Pewnie nie, ale i skreślać na starcie nie ma co.
Starbuń żeńska jest słaba. No po prostu jest słaba w porównaniu z poprzednim Starbuniem, który potem dołączył do Drużyny A
nieprzekonująco i nudno.
A coś konkretniej (bo nadal są to ogólniki; opinia, nie - jej uzasadnienie)?
Wybór dobrych seriali z fatalnymi finałami; nBSG (i GoT) słusznie się oberwało, a o LOST zapomnieli???
https://www.buzzfeed.com/amphtml/marycolussi/tv-series-with-worst-final-seasons-reddit
https://naekranie.pl/aktualnosci/seriale-najgorsze-zakonczenia-finaly-rozczarowanie-widzow-1665575881
Dyskusje o tym, czy nBSG była overrated:
https://www.fanverse.org/threads/the-new-battlestar-galactica-is-overrated.425713/
https://www.reddit.com/r/unpopularopinion/comments/d1kdsz/battlestar_galactica_wasnt_good_it_was_just_all/
https://www.reddit.com/r/television/comments/cmameu/battlestar_galactica_the_2000s_series_isnt_that/
