Forum › Fantastyka › Battlestar Galactica › Battlestar Galactica
Jestem w trakcie oglądania serialu BSG i na razie nie narzekam, oczywiście zawsze są gdzieś słabe strony, ale w zarysie całej serii są małostkowe.
Ja mam takie około BSGoskie pytania.1. Jak wyglada porównanie siły Battlestara i Basestara?Bo jak pamiętam w 1x13 Adama mówi, że nie mają szans w starciu z Basestarem, ale już 10 odcinków potem wraz z Pegasusem rozwala 2 takie statki bez powaznych uszkodzen no i jeszcze Ressurection Ship i kilka małych stateczków. Potem w przyszłości nawalają się nawet z 3 statkami wrogami i długo dobrze sie mu pracuje (jak w 3x02 czy gdy młody Adama został szefem Pegasusa).2. Jesli ludzie wiedzieli, że Cyloni potrafia przejmowac kompy statków to po co budowali skomputeryzowane statki? Wszystkie nowsze statki padły. Od tego, ze Szóstka wykradła kody przez Gajusa? No dobra, ale skąd potrafili wyłączać najnowsze Vipery? Każdy miał wyłącznik?
1) Nie pamiętam tej wypowiedzi, ale... skąd on miał to wiedzieć? Przecież prawie nie znali cylońskiej technologii, tego, jak blaszaki rozwijały się przez te 40 lat.2) Nie wiedzieli. Lęk przed technologią brał się ze strachu, że sytuacja z pierwszą wojną mogłaby się powtórzyć. Który to lęk powoli szedł w zapomnienie, sądząc choćby po wypowiedziach Baltara w wywiadzie telewizyjnym z Miniserii. Wiadomo, że jest to jakieś tam nawiązanie do 11 IX - wszyscy wiedzieli, że Cyloni/agresywni wyznawcy Islamu istnieją, że stanowią zagrożenie, a jednocześnie nikt w ogóle o nich nie myślał. A że kazdy miał wyłącznik - może tak, a może był jakiś centralny komputer.
1.Z tego co wiem Bassestary były słabsze niż Battlestary. Nie były tak opancerzone jak te drugie. Ich główną siłą obronną były Raidery. Miały też broń nuklearną i konwencjonalną, ale jednak Raidery były główną siłą. Było ich w pełnym uzbrojeniu coś koło 450. Nie pamiętam ile Viperów miały Battlestary, ale miały tak śerdnio ponad setkę do tego chyba 220-30 Raptorów. Istniały w sumie trzy klasy Battlestarów: klasa Mercury (Pegasus), statki typu Valkyrie (odcinek z Buldogiem) i statki typu Galactica (najstarsze). Ktoś pisał już o tym gdzieś,a le nie wiem gdzie i kto, ale wszystko wiedział 🙂 Zobacz też na Battlestar Wiki.2. Kody służyły do dostania się do sieci, a wysłane wirusy, a raczej wirus zrobiły/zrobił resztę.Odcięcie zasilania i wyłączenie systemów to w sumie nie tak strasznie trudne. Chyba.
Jestem w trakcie oglądania serialu BSG i na razie nie narzekam, oczywiście zawsze są gdzieś słabe strony, ale w zarysie całej serii są małostkowe.
Ja także jestem w trakcie oglądania BSG i mam podobne zdanie 🙄 Serial jest jednak gorszy niż Star Trek.
Nie bardzo tam zsynchronizowano rozwój technologii z upływającym czasem. Akcja dzieje się ponad 3 tys. lat po tak rozwiniętej cywilizacji jaka jest w naszych czasach, a technologie które używają ludzie są często przestarzałe już w czasach obecnych. Np. konstrukcje telefonów i odbiorników radiowych, broni palnej i innych urządzeń są super archaiczne 😆
Czy ktoś z Was się może orientuje co z polskimi wydaniami BSG? W zeszłym roku pojawił się sezon 1 z pilotem, sezon 2, później nie wiadomo dlaczego wydano Plan i na tym się skończyło. Co z sezonem 3 i 4 oraz Razorem?
Na AXN SF codziennie jest o 19 BSG. Razor nie wiem gdzie się ulotnił.
No ok. skończyłem dziś BSG. Gdzieś mi uleciały trzy, może cztery odcinki, ale generalnie wiem już wszystko, co miało być wiadome. Pytanie jednak zasadnicze: co z Karą Trace która miała doprowadzić do upadku ludzkości? W którym momencie Baltar to uczynił? I dlaczego Ellen??? Tak mało istotna postać. Final episode jako taki nie był najgorszy, ale nie pozostało w nim już kompletnie nic z genialnego klimatu mini-serii. Boskiego planu nie ujawniono, po czterech latach tułaczki ludzkość zajęła się rolnictwem, Kara po prostu wyparowała, a Hera która miała odmienić los ludzi i Cylonów została skamieliną. Choć przełom w cybernetyce pokazany na końcu wydał mi się dosyć ironiczny. Plusem jest ciągle przewijający się motyw Boba Dylana i moment śmierci Laury Roslin, po prostu opadająca dłoń.
Kara po prostu wyparowała
Ewidentne nawiązanie do oryginalnego serialu - Istoty Światła, potocznie zwane Aniołami, albo Serafinami. Rasa bardzo przypominająca Pradawnych ze Stargate po ascendencji.
Pytanie jednak zasadnicze: co z Karą Trace która miała doprowadzić do upadku ludzkości? W którym momencie Baltar to uczynił? I dlaczego Ellen??? Tak mało istotna postać. Final episode jako taki nie był najgorszy, ale nie pozostało w nim już kompletnie nic z genialnego klimatu mini-serii. Boskiego planu nie ujawniono, po czterech latach tułaczki ludzkość zajęła się rolnictwem, Kara po prostu wyparowała, a Hera która miała odmienić los ludzi i Cylonów została skamieliną.
A ja uważam że właśnie zakończenie serialu było najgorsze.
Ta całkowicie nielogiczna decyzja ludzi i Cylonów by osiedlając się na Ziemi zniszczyć cały swój dorobek technologiczny i budować cywilizację od początku 😆 Chyba tylko po to by powielać popełnione już wcześniej błędy i mordować się od początku w bratobójczych wojnach 🙁 I co najdziwniejsze była to zgodna decyzja wszystkich trzydziestu kilku tysięcy osób. Nikt nie chciał żyć w dobrobycie i luksusie jaki zapewnia wysoki rozwój technologiczny ale wszyscy zgodnie wybrali ubogie życie i pracę na roli - po ciężkich latach podróży przy braku żywności i leków ;D
@ Lo'Rel: długo można dyskutować - i, rzecz jasna była już ta dyskusja w tym wątku - ale jedna kwestia. Kara nie miała doprowadzić ludzkosci do upadku/katastrofy/klęski/zniszczenia. Tylko "do końca". Nie do "złego końca", do "końca". "Kara Thrace will lead human race to ist end". Nie "bad end" 😉 I to się stało, ten obrót dziejów ludzkości się zakończył i zakończył się dzięki niej (bo bez niej Ziemii by nie odkryli).A że koniec był crapowy, to fakt ;]
Przyznam szczerze, że muszę sobie ten czwarty sezon ogarnąć na nowo i w spokoju, bo trochę oglądałem w necie, trochę na AXN i nie po kolei, tzn, tam oglądałem, tu nadrabiałem. Ale kwestia jest taka, że ja nie twierdzę, że finał jest udany. Przeciwnie. Praktycznie nic nie jest wyjaśnione, jakaś tandetna bitwa w formie i treści. W ogóle zniszczenie tej bazy cylonów atomówkami, niby przypadkiem jest szczytem głupoty. Odcinek jest ciekawy jako samodzielne sci-fi, ale nie jako finał serii. Dla mnie siłą BSG było właśnie nie traktowanie serialu jako sci-fi, a im dalej w las tym więcej s-f było. Rozumiem, że "The Plan" również nie rozwieje moich wątpliwości i niejasności? Po prostu poszli na mega łatwiznę.
The Plan pokazuje poboczne wydarzenia z perspektywy Cylonów i to tylko wydarzenia do , zdaje się końcówki 2 sezonu, więc nie rozwija żadnych większych niejasności. Ale mimo to będę się upierał, żebyś go zobaczył.
No zobaczyć mam zamiar, skoro jest częścią serialu. Muszę jeszcze na spokojnie przetrawić kwestie finału i w ogóle chyba obejrzę serial raz jeszcze.
Po wielu, wielu latach oglądania BSG w końcu skończyłem.Ostatni odcinek miał bardzo fajną muzyczkę, jak zresztą cały serial. Zakończenie było dość specyficzne. Wiele kwestii pozostaje otwartych. Gdzie są Centurioni? Jak potoczy się los ziemskich ( w sumie nowoziemskich) Cylonów-Cyborgów? Czy będzie powtórka z historii? A czy może cały cykl zacznie się od początku? Może się nic nie stanie.Może dlatego chcieli zostać rolnikami by wiedzieć, że za parę lat historia się znów nie powtórzy?
