Forum › Fantastyka › Battlestar Galactica › Battlestar Galactica
Jestem po pierwszym sezonie. Jako całość jest świetny, ale końcówka i początek drugiego sezonu już mniej mi się podoba. Zbyt dosłowne traktowanie religii, Roslin która uwierzyła w swoje boskie przeznaczenie, Baltar jako ojciec nowego porządku. To akurat do mnie nie przemawia. Zepsuli świetny mistycyzm jaki panował. Nienazwany, ale dodający jakiejś siły. Dosłowność religii nie jest tym czego się spodziewałem. No i jednak do końca miałem nadzieję, że Boomer przezwycięży swoją cylońską naturę. I nie do końca mi leży wątek na Caprice. Sam w sobie jest ciekawy. Ale jakoś nie wyobrażam sobie, żeby miasto przetrwało zmasowany atak nuklearny. Jakieś znikome gruzy? Miasto wygląda na opuszczone, nie na wymordowane. Zwłoki przeniesiono do krematoriów, OK. A samochody przerobiono na cylońskie myśliwce? To nie jest postapokaliptyczny krajobraz.
Nie wspominając o niebybitych szybach w oknach.SPOILERPoczątek drugiego sezonu to już pożegnanie z Carpiką.
To wydaje się logiczne o czym piszesz w spoilerze, Boomer zwiała, dalsze ciągnięcie tego nie ma sensu. Choć ona pewnie powróci... Ale o tym się przekonam. Pisałem też, że między Starbuck, a Tighem iskrzyło. Źle to ująłem, miałem na myśli, że mogłoby iskrzyć, że byłby w tym jakiś potencjał. Ale ciężki na dłuższą metę.
SPOILERYWróci to za mało powiedziane, pod koniec sezonu będzie już nosiła nazwisko Agathon.Ciekaw jestem, czy przeczytasz ;P
Raptem jedno zdanie...Ale dopiero teraz skojarzyłem, żepomyliłem się, bo sceny na Caprice jeszcze będą, i to w trzech odcinkach, 2x18-20.
Przeczytałem, o jedno słowo za dużo (odnośnie Boomer). Jedno słowo. Już nic nie czytam 😛
No i drugi sezon obejrzany. Niezły, miejscami fenomenalny. Wątek z admirał Caine powalił mnie na kolana, żołądek miałem niemal w gardle w niektórych momentach. Potem też poziom jest wysoki, ale resztę sezonu zdominowała polityka. No i chyba nigdy wcześniej nie spotkałem się z tak dobitnym ukazaniem upodlenia jakie spotkało Six na Pegasusie. Wątek Siedem z Voya (akceptacja i asymilacja z otoczeniem) to niedzielny spacerek w cieplutkim słoneczku przy sytuacji Boomer.
A co oni takiego zrobili Boomer z Carpiki? Wsadzili do ciupy - i już. W rzeczywistości pewnie by to tak nie wyglądało. Co do Six z BSP, toMEGASPOILER, ale z przeszłościbyłe kochanki często są mściwe.
No tak, wsadzili do ciupy, ale przy okazji każdy gdyby mógł zarżnął ją by jak psa. Siedem, wyrwaną z rąk największego wroga Federacji, każdy traktował od razu jak przyjaciela, pomijam kilka jakichś tam sytuacji bo były tylko symboliczne. Przecież w każdym momencie mogła rozsadzić Voyagera na strzępy. Nie chodzi o to, co zrobili Boomer, chodzi o to, jak to jest ukazane, prześladowanie, groźby, traktowanie jak przedmiot, pozbawienie jakiejkolwiek godności, bez cienia nadziei, że będzie traktowana inaczej (choć jak widać w trzecim sezonie, Adama obdarzył ją w końcu zaufaniem, jak dużym, to się okaże). Np. jak zobaczyłem Six z Pegasusa, to byłem po prostu zdruzgotany, tak samo jak zobaczyłem zdziczałą załogę drugiego Battlestara. Jest cholernie szokujący ten sezon, twórcy nie przebierają w środkach wyrazu.
Bo do problemów z Borgiem wszyscy się przyzwyczaili i przede wszystkim "czy ktoś się wścieka na burzę, która zniszczyła ci dom"? Boomer może by i była traktowana jak przedmiot, gdyby nie fakt, ze zaraz po jej dołączeniu spotykają właśnie Cain i... i już nie jest. O samej Cain pisano bardzo dużo, wielu twierdzi, że ona miała dużo racji - w końcu miała na pokładzie grupę żołdaków, których musiała rozładowywać, to naturalne.Lepiej przeczytaj spoiler - raptem pięć słów ;]Wiesz jaka aktora zagrała D'anne Biers, reporterkę-Cylonkę, a potem przywódczynię Cylonów na Capricę?
chodzi o to, jak to jest ukazane, prześladowanie, groźby, traktowanie jak przedmiot, pozbawienie jakiejkolwiek godności, bez cienia nadziei, że będzie traktowana inaczej (choć jak widać w trzecim sezonie, Adama obdarzył ją w końcu zaufaniem, jak dużym, to się okaże). Np. jak zobaczyłem Six z Pegasusa, to byłem po prostu zJest cholernie szokujący ten sezon, twórcy nie przebierają w środkach wyrazu.
Ale tu się nie czym ekscytować, tak to właśnie wygląda w prawdziwych konfliktach, niezależnie od czasu i przestrzeni.
Ale tu się nie czym ekscytować,
Niby racja, a jednak mało kiedy można zobaczyć tak dobitne sceny, zwłaszcza w sci-fi.
O samej Cain pisano bardzo dużo, wielu twierdzi, że ona miała dużo racji - w końcu miała na pokładzie grupę żołdaków, których musiała rozładowywać, to naturalne.
Może i tak, ale kobiecina zbyt restrykcyjnie podchodziła do regulaminu. Zepchnęła człowieka na boczny tor. Albo jesteś z nami, albo przeciwko nam. Kobieta z jajami, owszem, ale jednak mocno ją poniosło.
Aha, nie wiem która to aktorka, nie kojarzę jej zbytnio. Nie szukam w goglach, bo pewnie mi to wyjaśnisz? 🙂
Sceny z Six z BSG (czyli Giny) były pierwotnie ostrzejsze, ale je ocenzurowano.Jak się prowadzi krwawą wojnę to zasada albo z nami albo przeciw nam często obowiązuje. Inna rzeczy, ze taktyka walki z Cylonami była po prostu niemądra.Aktorka to Lucy Lawless, czyli Xena - Wojownicza Księżniczka z "kultowego serialu" - tylko w wersji z blond włosami nikt jej jeszcze nigdy nie poznał.
O proszę, inna sprawa, że nigdy nie bylem fanem tego "kultowego" serialu jak to ująłeś 🙂 może obejrzałem z dwa i pół odcinka Xeny. Wiesz, generalnie może i nie chodzi o to, żeby ordynarnie pokazywać gwałt itd. Ale już sam fakt jak Six wyglądała - bezbronna, zmasakrowana, związana, obdarta z cylońskiej godności, śmiertelnie przerażona. Ten widok każe zadać pytanie jak daleko można się posunąć. Z drugiej strony Roslin, która bez wahania nakazuje wywalić każdego Cylona przez śluzę, też nie jest jednoznaczne. Aczkolwiek skuteczny to sposób na pozbycie się problemu, jednak tak czy siak mamy do czynienia z zabójstwem.
