Forum › Fantastyka › Battlestar Galactica › Battlestar Galactica
przesłanie jakieś tam na pewno ale z postów powyżej wynika jakbyście szukali w BSG sensu życia (może trochę to nadinterpretowałem)
Kto ja. Mi się finał nie podobał i tego nie ukrywam i tyle.
Offtop przeniesiony do Pogaduszek.
Kto ja. Mi się finał nie podobał i tego nie ukrywam i tyle.
Offtop przeniesiony do Pogaduszek.
Mi tak i to bardzo może zbyt szybko wszystko się dzieje ale jest logicznie pomyślany w miarę. Szkoda że już zakończyli ten wspaniały serial brakuję mi tych bohaterów eh :'(
Jak być może wiesz z tymi bohaterami jeszcze tak do końca się nie żegnamy 😉 No i cały nowy serial-prequel przed nami.
Jak być może wiesz z tymi bohaterami jeszcze tak do końca się nie żegnamy 😉 No i cały nowy serial-prequel przed nami.
Wiem ale to już co innego. Poza tym to będzie ostatni chyba film nawiązujący do serialu.
Poza tym to będzie ostatni chyba film nawiązujący do serialu.
Edward James Olmos na Comic-Conie, na panelu poświęconym uniwersum nowego BSG:
"I can guarantee you this [The Plan] will not be the last movie on Battlestar Galactica."
http://ca.eonline.com/uberblog/watch_with_...battlestar.html
Nic, tylko zakrzyknąć głośno: So say we all!
Nadrabiam zaległości. Zacząłem oglądać BSG, do tej pory przewinęło mi się parę odcinków i okazało się, że były to tylko odc. pilotowe. Ale takie pytanie mi się nasuwa: jak się ma fabularnie nowy BSG do starego?
Nowy BSG jest mocno pozmieniany w stosunku do starego - nie tylko pod względem fabuły -- pochodzenie Cyclonów ( Obca rasa w BSG-C vs. maszyny stworzone przez ludzi w nowym BSG ) - wyczyszczenie uniwersum serialu z obcych ras ( Cycloni , ich twórcy , owadopodobna rasa z pilota BSG-C ) , w nowej mamy tylko ludzi i ich twory . - pozmieniane postacie - Boomer , Starbuck , Apollo , Cain ; niektóre usunięte a inne dodane .- sama wojna z Cyclonami - czas jej trwania szczególnie - w oryginale coś koło 1 000 lat , w nowej wersji może 50-60 lat .- technologia w serialu - każdy widzi jak ona w nowej wersji wygląda , w starej były osłony , broń energetyczna itp. Ogólnie stary serial sprawiał wrażenie nowocześniejszego pod względem techniki . Poza tym fabuła w stosunku do klasyki jest dużo lepiej zbudowana , co prawda miejscami jest za dużo polityki i dramatu ale ogólnie serial jako całość jest fajny .
Dzięki Reyden. Czyli nowy został jakby urealniony technicznie i odtrekowiony. Duży plus. Fabuła jest niezła, postacie świetnie zarysowane. Póki co jestem pod ogromnym wrażeniem. Nieźle dawkowany dramatyzm, świetnie budowane napięcie. To elementy których zawsze brakowało mi w ST.
Tak zwane odcinki pilotowe, czyli inaczej Miniseria, skończyłeś na momencie, gdy okazuje się, że Boomer (dziewczyna o dalekowschodnich rysach twarzy) jest Cylonką, tak? ;>A zmian jest bardzo dużo w stosunku do klasyku, pomyśl tylko, że tam w ogóle nie było odpowiednika pani prezydent (i całego wątku konfliktów polityków z wojskowymi - no bo prawie nie ma polityków) czy też wątku ludzkich Cylonów we flocie (no i Six w głowie Baltara).
Póki co jestem po trzecim odcinku pierwszego sezonu. Zamierzałem oglądać kiedy emitowali na TVP2 ale zapału mi starczyło właśnie na miniserial, a pora też nie zawsze mi odpowiadała. Właśnie wątek polityczno wojskowy jest niezły. Z resztą to o czym pisałeś Barusz jest intrygujące, Six i Baltar - czy to tylko jego wymysł, czy faktycznie ona mu towarzyszy i co w związku z tym dzieje się z jego psychiką, ale nic nie zdradzaj, nie chce psuć sobie przyjemności z oglądania 🙂 mam też wrażenie, że między Starbuck, a Tigh'em coś iskrzy, ale to tylko moje domysły. Ciekawy jest wątek Helo z drugą Boomer. Apollo póki co jest gdzieś po środku, widać wewnętrzny konflikt, ale wyraźnie wg mnie opowiada się po stronie pani Prezydent. Zobaczymy co będzie dalej 🙂
Bez spoilerów:Co do wątku na Caprice, to pierwotnie miało go nie być, Helo miał zginąć na planecie razem z resztą ludzi tam, ale aktor tak się spodobał producentom, że zaproponowali mu pozostanie w obsadzie i dopisali duży wątek. Co ciekawe to dotyczy dwóch postaci, bo tak samo Szef miał zginąć w Miniserii po wypowiedzeniu raptem kilku zdań, ale też się spodobał i został. A ciekawe to jest dlatego, że obaj panowie p***rzą się z Boomer i obaj są w obsadzie właściwie przez przypadek 😉 Podobnie Cally miała zostać zastrzelona w trzecim odcinku, ale wszyscy polubili aktorkę i została na stałe.
Natomiast sama Boomer stała się z czasem najbardziej niestabilną zmienną serialu. Wyjątkowo nieudany model, z którym zawsze były problemy, ale ten egzemplarz przebił wszystkie pozostałe. 🙂
Podobnie Cally miała zostać zastrzelona w trzecim odcinku, ale wszyscy polubili aktorkę i została na stałe.
Co mnie akurat nie ucieszyło - nie spodobała mi się ta postać, taka nieszczęśliwa dziewczynka plącząca się innym pod nogami i nie wnosząca fabularnie prawie nic. Ja bym jej zniknięcia na samym początku nie żałowała. ;>
