Forum › Fantastyka › Battlestar Galactica › Battlestar Galactica
W wywaidach Moore i Bamber mówią o 5 sezonach. A ja sobie nie moge wyobrazić końca serialu bez znalezienia Ziemi.
Spoiler 3x09
Choć kilka osób na kanale mówiło, że BSG przekształciło się w "M jak miłość", to mi się jednak odcinek podobał. owszem był trochę przydługi, recykling scen w ramach odcinka był bardzo duży, mogły denerwować częste flashbacki. Na dodatek flashbacki ułożone niechronologicznie i powtarzane, ale moim zdaniem świetnie odające stan umysłu Lee. Na szczęście podczas wspominek gra wspaniała muzyka. Dopiero niecała połowa sezonu, a ja już się nie mogę na soundtrack doczekać.
Poza tym trzeba lubić boks, żeby nie nudzić się podczas oglądania. Stary Adama i Szef to walczyli raczej w stylu Rocky'ego. Zero gardy, przyjmowanie każdego ciosu na twarz :>. Jeszcze brakowało, żeby Olmos po meczu krzyczał: No rematch! A na poważnie, pokazali, że Adama drugi raz błędu nie popełni, nie pozwoli by uczucia przesłoniły mu ocenę sytuacji. Ogólnie boks, atmosfera pojedynków, rozwalonych nosów, potu i krwii była pokazana bardzo dobrze.
Kara i Lee, chyba każdy wiedział, że do tego dojdzie. Trochę skomplikowania nie zaszkodzi. Widać, że Kara to dalej mała przestraszona dziewczynka z tatusiem alkoholikiem. Może z czasem jej się poprawi. Wyznanie Lee do świata przypominało mi raczej jakiś serial młodzieżowy (może "Beverly Hills 90210" :>), a nie "M jak Miłość". Autorzy bardzo ładnie zagrali na uczuciach, wątek czworokąta na pewno będzie się dalej rozwijał w następnych epizodach.
Podsumowując, gdyby nie dłużyzny, to byłby to jeden z lepszych odcinków tego sezonu. Coś w montażu, w wymianie spojrzeń między Lee i Karą urzekło mnie. No i ta muzyka kęująca niesamowitą atmosferę.
Dla mnie osobiście majstersztykiem były wezbizody. Scena śmierci w namiocie przypominała w swej prostocie raczej bardzo dobry teatr niż TV. Generalnie super pomysl na urozmaicenie przydługiej przerwy 🙂
Spoilery 3x10
Cóż BSG troszkę dołuje. Ostatni odcinek średni.
Autorzy próbowali wrócić do pomysłów z pierwszego sezonu. Tak jak w pierwszym sezonie brakowało wody tak teraz brakuje jedzenia. I znów Sharon (co prawda nie ta sama ) znajduje to co potrzeba. Recykling pomysłów czy powrót do korzeni ?
Sam pomysł z radioaktywnością, z lataniem na ślepo całkiem niezły. Ciekawe ile ludzi będzie brakować w następnym odcinku .
To co mi się nie podobało to sposób przedstawienia postaci, a szczególnie jednej. Ja rozumiem, że Starbuck robi za serialową wredną jędze, babo-chłopa, ale bez przesady ile można. Tym bardziej, że w tym odcinku ciężko zrozumieć o co jej chodzi. Zachowuje się totalnie irracjonalnie.
Historia Kat przedstawiona w sposób "rwany" i nieciekawy.
Za to u Cylonów się dzieje, na szczęście ten wątek wciąż trzyma poziom. Jupiter to imię boga blaszaków. Spodziewałem się raczej Jahwe albo Joszui. Dalej nie wiadomo co z dzieckiem.
W tle jak zwykle niezła muzyka.
W tym odcinku, w przeciwieństwie do kilku ostatnich, mieliśmy też sporo efektów specjalnych.
Jak tak dalej będzie szło to czuję, że nie doczekamy się wszystkich, zapowiadanych 5 sezonów BSG.
Po obejrzeniu odcinka nadal zastanawiem sie o czym on mial byc i co autorzy mieli na mysli.
Pomysl na brak zarcia fajny, ale poprowadzony bez sensu. Potencjal zmarnowany.
Co autorzy probowali zrobic z postaciami i dlaczego - nie wiem. Kat, nie zasluguje nawet na miano postaci drugoplanowej, a odcinek kreci sie wlasciwie wokol niej. Warto dodac, ze z mizernym skutkiem. Proby grania na emocjach widza poprzez usmiercenie czwartoplanowej postaci imo hybione. Starbuck nudna. Skad sie Adamie wziela nagla troska o prawie, ze anonimowego pilota nie wiem. Nic wczesniej nie wskazywalo no jego, chocby minimalne przywiazanie do tej postaci.
Nie wiem czemu, ale po obejrzeniu odcinka przypomniala mi sie taka kwestia z Poranku Kojota "zapchałeś sobie głowe jakimiś pierdołami o żabach i teraz na siłe próbujesz zainteresować tym innych". 😉
Pierwszy raz w tym sezonie (bo uwazam, ze 1x09 byl dobry), bylo slabiutko. Mam nadzieje, ze devsi na jakis czas wyczerpali limit bledow.
Spoiler 3x10
Co do tego, że Kat jest postacią 4 planową to się nie zgodzę. Sporo jej było przez cały serial, na pewno więcej niż innych pilotów. IMHO to jest postać drugoplanowa.
Co do przywiązania Adamy to Kat przez prawie rok była jego CAGiem (New Caprica), więc musieli się lepiej poznać, choć w serialu rzeczywiście tego nie pokazano. Poza tym wcale nie musiał jej znać, postanowił posiedzieć przy umierającej osobie, przy swoim podwładnym. Taki ludzki odruch.
Zgadzam się w pełni z tym co zostało powiedziane jeśli chodzi o 3x10. Odcinek bez sensu ze słabym wykonaniem.Poza tym co zostało już wspomniane jako wady. Czy naprawdę przeniesienie z okrętów ponad 40 tysięcy ludzi na Galactice to żaden problem? Brak zamieszek, problemów, buntów? Za łatwo to wszystko poszło.Kolejna sprawa - dlaczego koniecznością było przelecenie bezpośrednio przez mgławicę? Nie znam się na anomaliach występujących w kosmosie ale nie można było tego po prostu ominąć większą ilością skoków? Tzn. oczywiście, że nie można było bo co to byłby za odcinek. Jednak takie trochę nielogiczne mi się to wydało.Dodatkowo, dziwnie wypadała sprawa z promieniowaniem. Zarówno Raptory jak i piloci byli jakoś dziwnie traktowani. Tj. obok siebie łaziły osoby w kombinezonach i bez nich. No ale pewnie znowu się nie znam na czymś ;>Zachowanie postaci pozostawiało wiele do życzenia. Uśmiercanie postaci z dalszego planu było kiepskim pomysłem. Nawet wielce udramatyzowane sceny nie polepszyły efektu. Adama też dziwnie 'mientki' się zrobił nagle. Nie pasowało mi to do niego.Boję się, że kolejne odcinki będą typowym adventure of the week i jedynie wątek cylonów będzie jako tako szedł do przodu. Obym się mylił.
Spoiler 3x11
No i zaczyna się zabawa. Odcinek początkowo bez większych emocji jednak końcówka całkiem niezła. Po raz kolejny Adama pokazuje, że ma to co facet powinien mieć. Poza tym rozwijany jest wątek pomiędzy Karą i Lee i zapowiada sie to na niezły romansik. Swoją drogą zastanawiam się z kim do końca serialu prześpi się jeszcze Starbuck. Czekam na kontynuację mimo, iż ten odcinek nie wciągnoł mnie, aż tak bardzo jak to drzewiej bywalo przy BSG. Po prostu nie miałem wypiekow na twarzy po obejrzeniu. No coz zobaczymy co będzie dalej .
Spoiler 3x11
Dużo lepszy niż poprzedni odcinek. Wątki "archeologiczne" to to co lubię ;).
Co do Oka Jowisza to uważam, że będzie to efekt działania bomby nuklearnej. Ten rysunek w świątyni przypomina strefę rażenia atomówki. Ewentualnie to może być efekt zmiany słońca w supernową. W każdym razie Supernowa to będzie taki Deus ex machina, który zniszczy świątynie w dogodnym dla twórców momencie.
Jeśli chodzi o samą świątynie to miałem mocne skojarzenia z Judaizmem. Opis świątyni w świętej księdze niczym opis pierwszej Świątyni w Jerozolimie. Roslin przerwała też czytanie w momencie, który najprawdopodobniej mówi o tym, że imienia boga nie można wymawiać. Poza tym Tyrol określa świątynie jako Holy of holies (Święte Świętych)- miejsce w Świątyni Salomona (pierwsza świątynia), wiecznie zaciemnione, gdzie jak wierzono można było obcować z Bogiem i gdzie znajdowała się Arka Przymierza z 10 Przykazaniami. Tylko arcykapłan mógł tam wejść i to tylko raz do roku podczas święta Jom-Kipur.
A to wyszperał Tom:
http://www.esa.int/SPECIALS/Cassini-Huygen...ZU1NFGLE_2.html
Zdjęcia Jowisza "od spodu". Wygląda znajomo... ;P
Ps. IMHO Hera ząbkuje ;P.
Najwyrazniej poprzedni odcinek to wypadek przy pracy bo The Eye of Jupiter jest fantastyczny. Zarowno w warstwie fabularnej jak i w przedstawieniu postaci odcinek zasluguje na bardzo wysokie noty. Swietnie napisana wielowatkowa fabula odcinka nie zostawia czasu na nude. Jezeli chodzi o postacie to poza "z zalozenia dobrymi" Adama, Roslin itd. wybija sie Sam Anders - moze nie tak, dobrze zarysowany jak glowni bohaterowie serii, ale mimo wszystko ciekawa i dobrze zagrana postac.oby tak dalej.
MOZLIWE SPOJLERY 3x11
Odcinek rzeczywiscie z najwyzszej polki BSG 😉 Rzeczywiscie po niedoscignionym Kobol's Last Gleaming to drugi odcinek ladnie "napakowany" archeologia i mitologia uniwersum Galactiki. Mnie z tej calej wielowatkowosci zastanawia jak rozwinie sie sprawa Hery, o ktorej juz wiedza Helo i Atena. Moze sie okazac ze Roslin w oczach nie tylko ich ale i Adamy sporo straci a byc moze dojdzie do zatargu miedzy admiralem i pania prezydent. A byc moze to wlasnie Hera bedzie elementem ktory rozwiaze pata miedzy Cylonami i ludzmi w poblizu "planety alg". Zgodze sie z r_ADM'em ze Sam wyrosl na ciekawa postac - ja zreszta za taka go uwazalem i szkoda troche ze nie bylo go wiecej we wczesniejszych odcinkach. A nawiazujac do zdania Teczy ze ta supernowa zalatwi sprawe swiatyni - nie sadze 😉
Ja to widze tak: Atena poleci do cylonów zobaczyć córke i zrobi im tam małą dywersje porwie ją może albo coś popsuje im w statku, może też nie wrucić do BSG albo zamienią ją na inną Sharon. Na ziemi wydobędą to oko i odlecą Heavy rider'em. Adama oczywiście nie spuści im atomówek na głowy. Puźniej odpalą FTL i wszyscy żyją długo i szczęśliwie do następnego odcinka:D
Faktycznie, nie które odcinki nie trzymają się kupy ale zawsze to bardziej sensowne niż star trek. Po Farscape BSG to chyba najlepszy serial SF.
O widzę że będe pierwszy ;).Nowy odcinek troche mnie rozczarował, spodziewalem się jakiś poważnych wyjaśnien a tu znow nic a tak pozatym to już mam pewną teorie kto jest cylonem zobaczymy czy się sprawdzi.Ps. Szukam grafiki z tym czerwonym błyskiem cylonów więc jakby ktoś coś znalazł to byłbym niezmiernie wdzięczny.
MALE SPOILERY 3x12
Mi odcinek sie podobal. Troche szkoda ze pewnie nie wroci juz D'Anna, bo to byla jedna z ciekawszych cylonskich postaci. Wreszcie zobaczylismy legendarna piatke. Co prawda jedynie zarysy ich postaci, ale D'Anna rozpoznala jedna z nich. Zakladam ze to nie Baltar, bylaby wedlug mnie mniej zaskoczona. To musi byc ktos z floty. Czy to Starbuck? Choc to moglby sugerowac obraz jaki namalowala na Caprice, to mam watpliwosci.
Krusty, o jaki blysk Ci chodzi?
