Forum › Fantastyka › Battlestar Galactica › Battlestar Galactica
SPOILER ZONE
Kolejny webisode nie posunał akcji zbytnio do przodu - stał się dokładnie to, co było zapowiedziane w poprzednim, tłumaczenie Ducka dlaczego nie chce się przyłaczyć do Ruchu Oporu też raczej było do przewidzenia, więc w sumie nic specjalnego. Pewnie tak będzie do końca i dopiero w ostatnim (ostatnich 2-3?) epizodzie wydarzy się coś dramatycznego, co może stanowić zawiązanie akcji przed trzecim sezonem. Pozostaje więc czekać na następne odcinki.
Hmm, ktoś w ogóle ogląda jeszcze The Resistance? Bo mam wrażenie, że gadam sama ze sobą. ;>
SPOILERY DO WEBISODE 6
Kolejne webisody nadal toczą się dość przewidywalnie, zwłaszcza historia Ducka, chociaż w ostatnim (webisode 6) w końcu zamiast rozterek rudzielca mieliśmy okazję obejrzeć jak problemy i wątpliwości dopadają innych członków ruchu. Po cylońskim ataku na niewinnych ludzi zyskał on nowych członków i rośnie w siłę. Rodzi się pytanie, na ile ten atak był przypadkowy a na ile zaplanowany np. przez Tigha. Mógłby on w ten sposób wzmocnić niechęć do cylonów i zwerbować nowych członków ruchu... I tak się zastanawiam czy pułkownik stał za tą strzelaniną czy po prostu wykorzystał tragiczny wypadek?
A teraz coś z polskiego podwórka - geneza serialu wg Gazety Wyborczej. Mała wzmianka, ale ciekawa (drugi akapit):
Hmm, ktoś w ogóle ogląda jeszcze The Resistance? Bo mam wrażenie, że gadam sama ze sobą. ;>
Najwyrazniej tak jest, bo np. ja The Resistance nie ogladam. 😉 Czekam az beda wszystkie, wtedy obejrze na raz. ;> Bedzie okolo 30 minut do obejrzenia przed premiera sezonu trzeciego.
Czekam az beda wszystkie, wtedy obejrze na raz. ;>
Może to i jest jakiś pomysł, ale ja wolę sobie zapełnić czas oczekiwania na premierę 3 sezonu oglądając BSG w postaci webisodów The Resistance 2 razy w tygodniu niż nie oglądając nic. 😛 Zwłaszcza, że mam nadzieję na jakieś powiązania między serią internetową a regularnymi odcinkami i fajnie jest zgadywać jakie one mogą być. A powtórka wszystkich webisodów przed premierą 6 października, to swoją drogą (o ile nr 10 pojawi się w wersji do ściągnięcia przed odcinkiem 3x01 ;)).
W czwartek, 12 X br. na TVP2 będzie można ponownie obejrzeć pierwszą część miniserii. W sumie nie byłaby to wiadomość warta odnotowania, ale np. program na cyfraplus.pl podaje, że będzie to pierwszy odcinek z 15 (serial SF odc.1/15). Czyżby chciali nadać cały pierwszy sezon (dwie części pilota + 13 odcinków serii)?
Dziwne jest to, ze wedlug programu odcinek ma trwac 55 minut. Za malo na dwuczesciowy pilot, a podzielenie go na wiecej sprawi, ze ta 15 z 1/15 to bedzie za malo na caly sezon. IMO komus sie cos pomerdalo. 😉
Za mało na całość miniserii ale w sam raz (prawie ) na odcineki 1 sezonu , w końcu trwają po 42-45 minut , więc 50 minut przyporządkowanych wtedy jest ok.
Na kazdym zebraniu jest taka sytuacja, ze ktos musi zaczac...Po obejrzeniu 2 nowych odcinkow mam mieszane uczucia. Nigdy nie ukrywalem, ze zmiana formuly serialu, nawet jesli tylko na kilka odcinkow, nigdy mi sie nie podobala. Caly splot wydarzen, ktory doprowadzil do tego, ze ludzie osiedlili sie na Nowej Caprice uwazam za idiotyczny. Wzorzec zachowan postaci, budowanych przez 2 lata zostal zniweczony w ciagu kilkunastu ostatnich minut finalowego odcinka 2 sezonu. Teraz jak gdyby nigdy nic producenci probuja przywrocic bohaterow do ich wyjsciowego stanu. Nie zeby im sie to nie udalo. Nagle wszyscy zaczynaja sie zachowywac, "tak jak powinni". Baltar kolaburuje, Tigh i spolka prowadza ruch oporu, Adm. Adama probuje uratowac osadnikow itd. Tego wlasnie mozna i nalezalo by oczekiwac po tych ludziach. I tu jak zwykle lezy najsilniejszy element serialu, postacie, dialogi, interakcje, aktorstwo itd. Jednak sposob w jaki zostali oni doprowadzeni do obecnej sytuacji mi wydaje sie niemozliwy. Tak jakby w zyciorysach tych ludzi byla biala plama i nagle ni z tego ni z owego znalezli sie oni w obecnej sytuacji. Na szczegolny minus zasluguje ordynarny komentarz dotyczacy obecnej sytuacji geopolitycznej na swiecie. W DS9 wywody Kiry na temat metod walki (tj. terroryzmu) z Kardasjanami byly przedstawianiem odmiennego punktu widzenia, w BSG probuje sie usprawiedliwiac wysadzanie sie samobojcow w srodku Bogu ducha winnego tlumu. Nie wiem czy to efekt zamierzony, ale kilka scen i dialogow pasowaloby do agitek niejakiego Moore'a. Komentowanie aktualnej sytuacji polityczej bylo jednym z gwozdzi do trumny entka, mam nadzieje, ze BSG uniknie tego typu bledow i to co mozna bylo widziec w premierze s3 bylo jednorazowa wpadka.Mimo tego wszystkiego BSG to nadal swietny serial i z niecierpliwoscia czekam na kolejne odcinki, aczkolwiek wydaje mi sie, ze powrot do poprzedniej formy jest daleki.
Pierwsze co musze zauwazyc, bo nie daje mi spokoju, nie jest bardzo istotna kwestia serialu, jednak rzuca sie w oczy. Otoz... JAK DO LICHA MOZNA W CZTERY MIESIACE UPASC SIE TAK JAK LEE ADAMA?! ;> To po prosty wyglada strasznie. ;> To chyba efekt CGI, nie sadze zeby aktor zdecydowal sie az tak utyc. ;P
A teraz juz powazniej.
SPOILERY 3x01-02
Nigdy nie lubilem dlugich przeskokow miedzy odcinkami w serialach. Zawsze mnie to zniechecalo. Tu jest inaczej, ta dluzsza przerwa jest dobrym i udanym pomyslem, choc tez nie do konca mi sie podoba. Oczywiscie dala scenarzystom wieksze pole do popisu, jednak mam pewne 'ale'.
Na przyklad to ze Adama znow ufa Sharon. Nie tylko ufa, stala sie dla niego chyba najblizsza osoba w calej flocie, nawet powierza jej misje majaca wplyw na losy ludzkosci - szkoda ze nie widzimy jak do tego doszlo. Mam wrazenie, ze niektore rzeczy przeszly za duze zmiany. Chocby Lee - nie mowie teraz o jego wadze, ;P choc to tez o czyms swiadczy - jest tak jak Admiral powiedzial, jest slaby, wydaje sie zniechecony i bezradny.
Baltar oczywiscie jest jaki byl, dla ratowania swojego tylka zostal marionetka Cylonow. Wmawia sobie "nikt nie byl torturowany", ale chyba zaczyna miec dosc, zwlaszcza po nakazie egzekucji. Ciekawe czy na tyle, by sprobowac cos zmienic.
Postac Gaety budzi kontrowersje wsrod buntownikow - Tyrol ma go za kolaboranta, sam chetnie by go powiesil. Tymczasem wiemy, ze Gaeta 'wspolpracujac' z Baltarem, wspomaga dzialanie ruchu oporu. Zdziwilem sie, ze Chief o tym nie wiedzial, bedac osoba, ktora odbiera informacje od 'zrodla'.
Starbuck tez znalazla sie w nieciekawej sytuacji. "Zdobycie noza" sugerowalo, ze Cylon Leoben nie ma na Kare zadnego wplywu, jednak potem mozna miec watpliwosi. Z drugiej strony czy dziecko moglo wywolac taka zmiane w jej nastawieniu? Bo zmiana, jaka widzimy w szpitalu wydaje sie zbyt nagla - moze to podstep?
Usprawiedliwianie zamachow samobojczych mnie tez zniesmaczylo. Zwlaszcza bezsensowne porownywanie zamachowcow do pilotow, ktorzy tez czesto leca zginac. To co mowil Tigh to jakas bzdura, ktorej nie mozna wytlumaczyc tym przez co przeszedl w wiezieniu Cylonow. Tym bardziej, ze glupota jest zabijanie swoich, gdy ludzi zostala garstka. Pierwszy zamach jeszcze przejdzie, celem byli kolaboranci i prezydent, zamachowca znalismy z Webizodow, wiec wiemy co nim kierowalo, ale planowanie ataku na targowisku? Po co?
A o co tak naprawde chodzi Cylonom? Raz mowa o zyciu w pokoju, innym razem o zmniejszeniu populacji ludzi do rozmiaru, ktory latwiej kontrolowac - ten ich plan nie wydaje sie byc zbytnio dopracowany, sami miedzy soba sie spieraja. ;>
SPOILERY 3x04
Bez owijania w bawełnę - jeden z najlepszych i najbardziej widowiskowych odcinków BSG dotychczas. Świetne połączenie dramatu i dobrych scen akcji. Działo się sporo ale w ostateczności mamy to czego pragnęła bardzo duża ilość fanów BSG - powrót na okręty i dalsze szukanie Ziemi.
Wiedziałem, że prędzej czy później serial wróci do tej formy ale nie sądziłem, że już po 4 odcinkach.
Wiele się wydarzyło co daje twórcom szerokie możliwości na kreacje kolejnych odcinków. Mam wrażenie, że jednym z wątków będzie zajęcie się członkami policji Nowej Caprici przez Roslin...
Tak czy inaczej. Świetna muzyka, naprawdę dobre efekty specjalne oraz cała masa mniej lub bardziej zaskakujących scen. Tutaj może być kwestia sporna co do niektórych ale za przykład niech posłuży pojawienie się Pegasusa. Wiele osób już mówi, że było to zbyt przewidywalne lub oczywiste. Mnie osobiście scena ta jednak trzymała w dość mocnym napięciu, głównie przez trailer odcinka, który widzieliśmy w 3x03 oraz wcześniejszą rozmowę Lee i D.
We wspomnianym trailerze widzieliśmy kwestię "Two Battlestars just jumped into orbit" co wskazywałoby, że na pomoc ludziom przylecą oba statki. W samym odcinku dowiadujemy się jednak, że były to tylko drone'y a Pegasus ma chronić resztki floty. W tym miejscu gdy pomoc ze strony drugiego Battlestara nie była już taka oczywista a kamera i muzyka bardzo efektownie pokazywały "tonącą" Galacticę tworzyła się świetna atmosfera niepewności.
Nawiązałem do tego głównie w wyniku rozmowy na ircu ;>. Trochę mnie zaskoczył wątek żony Saula. Nie sądziłem, że posuną się oni do tego stopnia, a co tu dopiero sam XO.
Niemniej jednak wątek "dziecka" Kary średnio mi się podobał. Najpierw parę odcinków wcześniej a teraz jego zakończenie... Takie to wszystko sprawia wrażenie nieco naciąganego. Zobaczymy jakie "rozstanie" będzie miało efekty ale wątpię aby coś bardzo zaskakującego.
Jedyne co mnie interesuje... jak Vipery będące na orbicie wróciły na Galacticę? ;> Bo z tego co mi wiadomo to w przeciwieństwie do starej BSG Vipery FTL nie mają. Można podejrzewać, że dokowały na innych statkach floty ale nie powiem aby był to pewny plan.
Blahblahblah... podsumowując, świetny i trzymający w napięciu odcinek ;>. Jeden z najlepszych dotychczas.
Exodus to jeden z najlepszych odcinkow BSG, a i w ogole seriali sf zajal by bardzo wysokie miejsce, ale kilka rzeczy bylo nie tak ;)Ewakuacja z New Caprica. Z jednej strony mi sie to podoba, bo okupacji na dluzsza mete nie chcialbym ogladac, ale z drugiej strony to co zrobiono to taki delikatny resecik. Sytuacja wrocila prawie do tej sprzed osiedlenia sie na planecie. Oczywiscie, ze zmiany sa, ale wszystko to odbylo sie zbyt malym kosztem.Odsiecz Pegasusa. Owszem, scena trzymala w napieciu, ale w glebi duszy i tak wiedzialem, ze mlody Adama przybedzie z pomoca.I na koniec, osada ludzi na planecie, ktorej nazwy nie pomne. Widac braki budzetowe bo takich pustek na ulicach to nie widzialem od czasu jak Enterprise goscil w Nowym Jorku.
SPOILERY 3x05
Dobry Odcinek, ale bardzo przewidywalny. BSG pokazuje nam to co często jest pomijane w wielu innych serialach. Tutaj każda akcja spotyka się z reakcją, pełne continuity. W to, że kolaborantów spotka sąd i kara nie wątpił nikt. Sąd okazał się sądem potajemnym, bez prawa do obrony i z karą śmierci. Taki los zgotował zdrajcom nie kto inny jak prezydent Zarek, były przestępca, cóż za ironia losu (albo raczej twórców :)). Za sprawą kazusu Gaety doszliśmy oczywiście do nieco już zużytych w różnych serialach i filmach zasad, że jest się niewinnym dopóki się nie udowodni winny, prawo do obrony, prawa do bezstronnego sądu itd. Jednym zdaniem nihil novi sub sole ;P.
Zaskakiwać może końcowa decyzja starej-nowej prezydent Roslin - całkowita amnestia z jednoczesnym powołaniem IPN świata BSG ;). Czy Polska winna postąpić podobnie w sprawie agentów PRLowskich itp. ?
SPOILERY 3x06
Najnowszy odcinek BSG naprawdę mnie powalił. Oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Widać tworzą się nowe wątki, powracamy do starych a także odkrywamy dręczące nas od dłuższego czasu tajemnice.
Podobały mi się ujęcia kamery w scenach z Baltarem oraz dobór muzyki. Ogół tworzył naprawdę klimatyczny efekt. Także ciekawe, że Six już wcale nie stoi za swym 'ex' więc jego losy u Cylonów nie są wcale takie pewne. Szczególnie po ukryciu faktów widocznych na zdjęciach.
Saul i Kara. Zupełnie nowe osobowości. Także wygląda na to, że gadka Adamy nie wpłynęła specjalnie na żadną z postaci. Tigh się stacza a Trace opuszcza Galactice (tak to wyglądało przynajmniej, z tą torbą). IMO dobre posunięcie gdyż gdyby "ot tak hop siup" sobie wszystko przemyśleli byłoby to zbyt piękne. A tu mamy ponownie genialną BSG'ową oryginalność ;>.
Wracamy do wątku poszukiwań Ziemi. Tym razem jednak obie strony konfliktu mają to na celu. Jednak dla Cylonów zadanie nie będzie takie proste gdyż przeszkadza im tajemniczy wirus pozostawiony przez nie-wiadomo-kogo. Osobiście jestem prawie przekonany, że to sprawka ludzi z 13 kolonii - Ziemi. Tak też przypuszczałem od dłuższego czasu, że nasza planeta jest zamieszkała. Pytanie tylko czy/kiedy Galactica tam dotrze i (co mało prawdopodobne) czy zostanie przyjęta z otwartymi ramionami. Póki co jednak... wirus.
Jeszcze niedawno zastanawiałem się dlaczego widzimy ciągle tylko 7 cylonów. W tym odcinku dostajemy odpowiedź. Pozostałe 5 (chyba, pojawia się tylko jeden) to jakieś hybrydy sterujące całymi BaseStarami, których słowa są niepojęte dla zwykłych kopii. Ciekawe, nie powiem. Zobaczymy co w związku z tym będzie dalej.
Trochę jednak mnie zaskoczyło, że młody Adama tak szybko zrzucił kilogramy. Bo ile czasu mogło upłynąć od ostatniego odcinka? No chyba, że ich tam czymś faszerują specjalnym ;P.
SPOILERY 3x06 i dziwne teorie chorego umyslu
Świetny odcinek. Będzie pewno siłą napędową tego sezonu. Pięknie spleciono nowe wątki ze starymi (i to z tymi które nie występowały od dość dawna, prenewcapricowe). Czyżby powrót do nich to próba odzyskania oglądalności z 1szego sezonu? Chyba nie, wierze, że Moore ma plan ;P.
Tigh się stacza a Trace opuszcza Galactice (tak to wyglądało przynajmniej, z tą torbą). IMO dobre posunięcie gdyż gdyby "ot tak hop siup" sobie wszystko przemyśleli byłoby to zbyt piękne. A tu mamy ponownie genialną BSG'ową oryginalność .
Ojjj chyba nie. Mi raczej wyglądało na to, że Kara wraca do przykładnej służby. Ścięła włosy (fryzura ala pierwszy sezon), przestał odsuwać od siebie ludzi, przyznała przed sobą że to nie one ponoszą winę za to co się wydarzyło na New Caprice (mała Kacey). Tymczasem Tigh stacza się coraz bardziej. W każdym razie taką interpretację sugerował montaż. IMHO jest to całkiem zrozumiałe. Kara to wciąż mała dziewczynka, którą "tatuś" może doprowadzić do porządku. Z Saulem to zupełnie inna sprawa. On dokładnie wie, że robi źle, nie może żyć bez Ellen dlatego wybrał drogę ku samozniszczeniu. Chyba nie chciał być na niej sam dlatego sprzymierzył się z Karą. Cóż myślę, że skończy się to jego samobójstwem. Może jakimś atakiem kamikaze?
Pozostałe 5 (chyba, pojawia się tylko jeden) to jakieś hybrydy sterujące całymi BaseStarami, których słowa są niepojęte dla zwykłych kopii. Ciekawe, nie powiem. Zobaczymy co w związku z tym będzie dalej.
O ile dobrze zrozumiałem nic takiego nie zostało powiedziane w tym odcinku. Szóstka nie chciała o tej piątce rozmawiać, zareagowała agresją. Za to później bardzo chętnie mówiła o hybrydach. Imho hybrydy to stadium przejściowe między raiderem a "skórą".
I tu dochodzimy do mojej teorii ;P. Wspominałem już o niej tutaj.
"Skóry" to modyfikowane jakąś cylońską technologią klony 12 przywódców plemion Kobolu. Tych którzy są uważani za bogów przez kolonistów. I tak mamy:
Leoben Conoy -> Hermes, złodziej (okradał skład amunicji w pilocie), podobnie jak bóg z mitologii greckiej wydaje się być niesforny, skłony do żartów, kłamliwy. Jest także, jako posłaniec bogów, "twórcą" hermeneutyki, w BSG Leoben jest interpretatorem postępowań Boga Cylonów. W ostatnim odcinku interpretuje słowa hybryd, widzi w nich głębszy filozoficzny sens (kontakt z Bogiem). Przypomnijcie też sobie o czym mówił podczas przesłuchania w pierwszy sezonie. Kłamał także o bombach atomowych ukrytych we flocie.
Six -> Afrodyta, bogini miłości. Tutaj chyba tłumaczyć nie trzeba :>
Sharon Valerii -> Atena, bogini mądrości. Posiada rozległą wiedzę o Cylonach, którą dzieli się z kolonistami, w ostatnim odcinku dostała taki codename :].
D'Anna Biers -> Hera, bogini ogniska domowego / macierzyństwa. Pasuje mi do tej roli, je głos ma bardzo duże znaczenie, ma posłuch u innych Cylonów. Odnajduje miłość w macierzyństwie (wątek dziecka Sharon)
Simon -> Apollo, temu bogu przypisuje się wiele funkcji; najczęściej opisuje się go jako znakomitego łucznika boga piękna, artyzmu, leczenia (podobnie jak jego syn, Asklepios). O samym Simonie wiemy naprawdę mało. Gdy go widzimy po raz pierwszy udaje lekarza, przeprowadza eksperymenty medyczne.
Brother Cavil -> Dionizos, bóg winorośli, zabawy; Dionizje, święta ku jego czci kojarzą się współczesnym z orgiami i spożywaniem dużej ilości alkoholu :>. Cóż tu nie jestem pewien. Cavil lubi dobrze wypić i pochędożyć (jego spotkania z Ellen). Nietzsche uważał Dionizosa za symbol ateistyczny, trudno nie zauważyć, że braciszek Cavil nie wieży w Boga Cylonów.
Aaron Doral -> ?. Z tym gościem ma największy problem. Pasuje mi albo na Aresa (ale patrz dalej) albo na Hadesa. Podobnie jak ten bóg krainy zmarłych, Doral jest zimny, podejrzliwy, nie ufa nikomu (np. Sharon na Caprice). Pragnie też śmierci całej ludzkości (czyżby jednak Ares?).
W ten sposób byśmy skończyliśmy ze znaną nam siódemkę. A co z pozostałą piątką?
Ares(?), bóg krwawej, "bezsensownej" wojny -> Gaius Baltar. Jest przyczyną wojny (przez niego padły systemy obronne koloni). Kochanek Afrodyty (Six). Ares często opisywany jest jako tchórz, a ten przymiot jak najbardziej pasuje do Baltara.
Ktoś zaraz krzyknie, ale Baltar nie jest Cylonem - nie działała na niego tajemnicze urządzenie z ostatniego odcinka. Mi się wydaje, że jednak jest, uśpionym agentem, podobnie jak Boomer. Po pierwsze już w pilocie mamy dziwną scenę. Wybuch nuklearny, fala uderzeniowa zbliża się do domu Baltara, Six zasłani go swoim ciałem, fala dociera w dom... Ponownie Baltara widzimy dopiero przy Raptorze Boomer. Jak przeżył? Czy Six go uratowała? Co się z nią stało? Nawet jeśli zasłoniłaby go własnym ciałem na wiele by się to nie zdało. Dalej Baltar widuje Six w swoich marzeniach i odwrotnie. Kiedyś myślałem, że to skutek złego "dowloadingu", że programy Six i Blatara się "wymieszały". Teraz możemy to wytłumaczyć "projekcją" Cylonów albo po prostu zwykłymi, ludzkimi zwidami Baltara. A więc jeśli przyjmiemy, że jest Cylonem to czemu nie działa na niego to urządzenie? Teraz wchodzimy z las zupełnych domysłów i zgadywanek ;P. T'R słusznie zauważył, że to pewno ludzka sonda zabija Cylonów. Myślę, że ta wyklęta piątka Cylonów współpracuje z Ziemianami. Mając dane z Kobolu odnaleźli oni Ziemie i tam zawarli pakt z ludzmi (lub ich podbili, możliwości jest wiele ;P, choć raczej wierzę w to pierwsze). Dlatego Baltar jako Cylon z tej piątki jest na tę broń uodporniony.
Oczywiście mogą to być wytwory mojego chorego umysłu ;P.
Ps. Baltar i Six mimo, że seks uprawiali wielokrotnie i niby się kochają dzieci nie mają.
