Forum Fantastyka Battlestar Galactica Battlestar Galactica

Battlestar Galactica

Wyświetlanie 15 wpisów - od 196 do 210 (z 620 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • GWYNBLEIDD
    Uczestnik
    #38251

    Co do emisji odcinkow 1 sezonu. Jak cwierkaja wroble - czytaj inne zrodla i portale sf to TVP nie przymierza sie aktualnie do zakupu 1 sezonu ;> A teraz...

    UWAGA SPOJLERY 2x13!!!

    Odcinek mnie mimo wszystko rozczarowal. Przez jeden fakt - dali zyc Roslin i to w dosc przewidywalny w pewnym momencie sposob - krew hybrydy cylonsko-ludzkiej lekarstwem na nieuleczalna chorobe ;> Wolalbym jednak zeby Laura skoro juz zaczeto pokazywac proces jej umierania i zmierzano do tego momentu przez kilka epizodow odeszla jako postac. Tymczasem nie tylko przedluzono jej zycie ale kto wie czy nie uczyniono odporna na wszelkie choroby trawiace ludzkosc ;> Pomysl chyba troszke zbyt oklepany.

    A teraz pozytywy - znakomite retrospekcje z zycia Roslin 😉 Pierwszy raz mielismy okazje takie cos zobaczyc a do tego umieszczenie retrospekcji jako swoistego "obrachunku z zyciem" pokazane i skomponowane idealnie. Rowniez pomysl na zawartosc wspomnien dobry - niby widzimy Roslin w czasie przed atakiem Cylonow, poznajemy jej zycie, relacje z prezydentem to jednak najwazniejsze jest to co przemyka gdzies z boku wydarzen - Six i Baltar w scenach juz nam znanych z innych epizodow. To w sumie chyba pierwsze tak wyrazne powiazanie osob, miejsc i czasu w BSG. Wczesniej takiej perelki nie bylo.

    Na koniec zostawiam sobie dwa watki: pierwszy to Baltar. Nie wiem jak Wy ale ja po prostu tej postaci nie lubie, nie trawie i zaczynam miec dosc gdy widze sceny z nim ;> Zupelnie nie wiem jak faceta ugryzc - czy on jest faktycznie zeswirowanym naukowcem czy tez Six tak mu miesza w glowie. A w tym odcinku scenarzysci zrobili z niego znakomita choragiewke - Baltar zmienial skrajnie zdanie i nastawienie do pewnych rzeczy bodaj trzy razy w ciagu odcinka.

    Druga sprawa to Adama - jesli w poprzednim odcinku to Roslin okazala sie "twarda" to w tym zdecydowanie admiral 😉 Zarowno w rozmowie z Helo jak rowniez w "negocjacjach" z frakcja "procylonska".

    Po odcinku pojawia sie podstawowe pytanie - skoro Roslin zostala wyleczona to co z przepowiednia? Wszak pozostalosc ludzkosci do Ziemi mial doprowadzic umierajacy przywodca... Oj cos sie tutaj chyba na tle religijnym zacznie dziac 😉

    Cross
    Klucznik
    #38252

    Po odcinku pojawia sie podstawowe pytanie - skoro Roslin zostala wyleczona to co z przepowiednia? Wszak pozostalosc ludzkosci do Ziemi mial doprowadzic umierajacy przywodca... Oj cos sie tutaj chyba na tle religijnym zacznie dziac 😉

    [post="40368"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]

    A ja właśnie mam obawy, że mogą ten wątek odpuścić. To jest to, o czym pisałem wcześniej - lekkie pogubienie się scenarzystów w wątkach. Mam nadzieję, że się mylę i zostanie to jakoś potem powiązane wszystko...

    Sprawa Baltara - wydaje mi się, że on właśnie ma być taką irytującą postacią. Jak widać - udaje mu się to 🙂

    r_ADM
    Uczestnik
    #38257

    Skazujac Roslin na smierc producenci wpadli w pewna pulapke. Mogli albo ja ocalic (i kazdy sposob bylby zly) albo mogli ja zabic. Oba rozwiazania bylyby zle bo usmiercenie jednej z lepszych postaci serialu bylo by jeszcze gorsze niz jej ocalenie za pomoca deus ex machina.

    Co do pogubienia sie w watkach; ja nic takiego nie zauwazylem. Po to jest duzo watkow, zeby nie opowiadac ciagle o jednym.

    Jezeli chodzi o Baltara to imo jedna z lepszych postaci dlatego, ze wzbudza we mnie szczere negatywne emocje 🙂

    Gosiek
    Uczestnik
    #38308

    SPOILER ALERT

    Skazujac Roslin na smierc producenci wpadli w pewna pulapke. Mogli albo ja ocalic (i kazdy sposob bylby zly) albo mogli ja zabic.

    Wydaje mi się, że w dodatku sami się w tą pułapkę coraz bardziej pakowali przyspieszając chorobę Roslin - można było ten wątek nieco odpuścić, dać jej kilka miesięcy życia więcej i pomyśleć nad jakimś ciekawszym rozwiązaniem. Dla mnie to pokazane w Epiphanies jest słabe na tle całego serialu, a w dodatku wydaje mi się być zrobione na siłę i mało wiarygodne... Niestety w tym wątku scenarzyści wyraźnie odeszli od dobrego poziomu całej serii. Wolałabym oglądać za kilka(naście) odcinków przemyślaną i wynikającą z ciągłości całej historii śmierć Roslin niż taką naciąganą akcję jak tutaj. I mimo, że zdaję sobie sprawę, iż uratowanie pani prezydent dzięki cylońskiemu dziecku stwarza nowe możliwości dla tej postaci - w końcu będzie żyć dzięki komuś/czemuś kogo chciała zabić i w jakimś stopniu darzy nienawiścią, to zdania w sprawie cudownego ocalenia raczej nie zmienię.

    Co do pogubienia sie w watkach; ja nic takiego nie zauwazylem. Po to jest duzo watkow, zeby nie opowiadac ciagle o jednym.

    Też mi się wydaje, że akurat w tej kwestii scenarzyści nie mają problemów. To, że akcja była rwana i mieliśmy sporo gwałtownych przeskoków między różnymi miejscami i prowadzone równolegle historie kilku postaci moim zdaniem było siłą tego odcinka - zmuszało widza do uwagi, do szukania powiązań między tymi "rozrzuconymi" scenami, składania ich w jedną całość... jednym słowem do myślenia i wysiłku. I bardzo dobrze, że tak było.

    Jezeli chodzi o Baltara to imo jedna z lepszych postaci dlatego, ze wzbudza we mnie szczere negatywne emocje 🙂

    Fakt, Baltar jest świetnie napisaną i zagraną postacią - niemal od pierwszych scen z jego udziałem zaczyna się go darzyć niezbyt miłymi uczuciami, które potem jedynie się nasilają. ;> Chociaż czasem mam wrażenie, że ta postać jest nieco zbyt nerwowa, za bardzo zmienna, jego przechodzenie z jedne strony na drugą chwilami nie ma wg mnie żadnego uzasadnienia. Chociaż... Może tak miało być? Może ta postać ma po prostu działać zawsze pod wpływem różnych (nawet błahych) impulsów?

    A wracając do fabuły odcinka 2x13 - oprócz sytuacji z Roslin nie spodobał mi się jeszcze jeden wątek - prawie cała sprawa ruchu oporu popierającego Cylonów. I nie chodzi o to, że sam pomysł jest zły, ale o sposób jego wprowadzenia do serialu i pokazania w tym epizodzie. Za szybko się to rozwinęło, zbyt proste jest powiązanie Giny, która uciekła (w bliżej niewyjaśniony cudowny sposób) z Pegasusa z całą organizacją i pokazanie jej jako lidera ruchu. Wydaje mi się, że od wydarzeń z 2x12 nie minęło jeszcze tyle czasu, żeby coś takiego zdążyło się rozwinąć. Ogólnie oceniam 2x13 jako najsłabszy odcinek drugiego sezonu, chociaż miał swoje momenty - jak choćby świetne retrospekcje z czasów, gdy Roslin była jedynie ministrem edukacji na Caprice. W sumie to najciekawszym fragmentem tych wspomnień były obrazy Baltara z Six i zastanawia mnie ile z nich prezydent będzie pamiętać po powrocie do zdrowia, gdyż można z tego wysnuć ciekawą intrygę... ;>

    PS. A teraz coś z zupełnie innej beczki - w maju tego roku ma się pojawić gra karciana CCG oparta na serialu BSG - więcej informacji tutaj.

    GWYNBLEIDD
    Uczestnik
    #38314

    Fakt, Baltar jest świetnie napisaną i zagraną postacią - niemal od pierwszych scen z jego udziałem zaczyna się go darzyć niezbyt miłymi uczuciami, które potem jedynie się nasilają. ;> Chociaż czasem mam wrażenie, że ta postać jest nieco zbyt nerwowa, za bardzo zmienna, jego przechodzenie z jedne strony na drugą chwilami nie ma wg mnie żadnego uzasadnienia. Chociaż... Może tak miało być? Może ta postać ma po prostu działać zawsze pod wpływem różnych (nawet błahych) impulsów?

    [post="40453"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]

    Takze uwazam Baltara za dobrze pisana postac ale wlasnie ta jego chwiejnosc emocjonalna najbardziej mnie drazni. Skoro juz ma byc "zlym" charakterem to niech bedzie konsekwentny w wyborach. A niestety w 2x13 widzimy kwintesencje postawy Baltara - nerwowe ruchy ktore jak dla bardziej odpychaja od ogladania niz przyciagaja uwage na jego postaci. Baltar zmienia w tym epizodzie zdanie i postawe bodaj trzy razy i to zmienia ja skrajnie ;> Jak na tak krotki okres "czasu ekranowego" to moim zdaniem zbyt duzo ;> Przeciez o wiele lepiej wygladalaby sytuacja gdyby do postawy z koncowki odcinka Gaius doszedl powiedzmy w kolejnym epizodzie. Poza tym jesli maja na niego oddzialywac wszelkie mocniejsze bodzce to kto wie czy za dwa odcinki scenarzysci znowu nie odwroca jego postawy o 180 stopni ;>

    P.S. Co do kart CCG wyglada na ciekawy pomysl. Zwlaszcza ze projektanci i wydawcy odeszli od tradycyjnej formy prostokatnych kart. Karty BSG beda w formacie "kolonialnym" i chocby dzieki temu moga sie stac rarytasem kolekcjonerskim ;D

    Gosiek
    Uczestnik
    #38315

    wlasnie ta jego chwiejnosc emocjonalna najbardziej mnie drazni. Skoro juz ma byc "zlym" charakterem to niech bedzie konsekwentny w wyborach.

    Tu bym się nie zgodziła - konsekwencja to nie jest zdecydowanie cecha Baltara, on jej nigdy nie posiadał. Jedyną rzeczą na świecie o którą się troszczy i na której mu zależy jest on sam, jego życie i kariera - widać to było już w pilocie, gdy Cyloni atakowali kolonie mordując miliony ludzi, a Gaius martwił się jedynie o to, czy nie zostanie prrzypadkiem aresztowany za zdradę. On jednak musi być niekonsekwentny, choć faktycznie można by to było pokazywać i przeprowadzać z większym umiarem, bo przy ostatnich wyczynach doktorka to chorągiewki na wietrze wydają się być stabilne... 😉

    GWYNBLEIDD
    Uczestnik
    #38453

    UWAGA SPOJLERY 2x14 - BLACK MARKET

    Jak dla mnie to odcinek z najwyzszej polki 😉 Pewnie zapytacie dlaczego? A no wlasnie dlatego ze po raz pierwszy tak na serio mamy okazje zobaczyc cos poza wojskiem, battlestarami i "elita" spoleczna. Bowiem troszke cukierkowy to obraz jaki dotad widzielismy. Wojsko walczy itd, Cyloni na planie glownym a przeciez we flocie jest jeszcze kilkadziesiat tysiecy zwyklych ludzi ;>. I tego wlasnie brakowalo - socjologicznego i spolecznego, chocby czesciowego, ale wyraznego portretu tej spolecznosci. Jak do tej pory mowily o tym jedynie odcinki z poczatku gdzie pojawil sie Zarek.

    Tymczasem jak mowi Lee do Roslin w koncowce a co wczesniej pada zdaje sie z ust Phelan'a (posrednio) - prezydent zyje utopijnoscia. Wierzy ze spolecznosc floty bedzie cukierkowa grzeczna i robi wszystko "cacy". A tu guzik prawda. Wsrod tych 50 tysiecy widac problemy spoleczne, widac zwykle, normalne zachowania. I oto mamy te projekcje. Istnieje czarny rynek, istnieje "gangsterstwo" i to wszystko o czy sie nie mowi lub tez mowic i myslec sie nie chce bo tak latwiej i wygodniej. Jak to wyraza Phelan Ciężko trzymać się standardów moralnych, kiedy wszyscy taplamy się w błocie.. A dalej kazdy ma swoje potrzeby - jedni mniejsze drudzy wieksze. I jak dla mnie ten obraz jest znakomitym nie tyle uzupelnieniem obrazu ocalonych z napasci Cylonow ile odbrazowieniem dotychczasowego. Natura ludzka jest taka jaka jest. Nic nie jest w stanie jej zmienic... Jak dla mnie swietny epizod 😉

    Coen
    Uczestnik
    #38723

    BSG na przestrzeni drugiego sezonu regularnie traciło w moich oczach stając sięjednym z najnudniejszych seriali jakie przyszło mi oglądać, teraz zaś radosnie zaryło o dno...

    Mianowicie BSG 2x15 jest niczym innym jak zżynką i to w realiach 1 do 1 z jednego odcinka SAAB. W zasadzie autorzy Space powinni wziąść i oskarżyć ekipe BSG o chamski plagiat, gdyż w zasadzie nie dali oni od siebie chyba absolutnie niczego. No może poza wałkowanym od kilku odcinków "XX godzin temu". Ehhh... niechże się ten sezon skończy coby można było z czystym sumieiem nie marnować tej godziny w tygodniu

    r_ADM
    Uczestnik
    #38814

    Zrzynka owszem byla aczkolwiek nie w formacie 1:1. Podobienstwo konczy sie na fakcie polowania na asa sil wroga. Cala reszta byla inna.

    Coen
    Uczestnik
    #38853

    Oraz na tym, że cała wielka operacja, która miałą 'asa' upolować poszła w diabły. Na tym, że 'asa' upolowała jedna osoba, która bez żadnego planu poleciała i po prostu go rozwalila (no fakt, tu sie szarpneli, były całe dwie). Na tym, że ów zwycięzca leci tylko dlatego, że ma taką zajawkę. No i w końcu na tym, że przez całą resztę odcinka mamy jedna wielką obyczajówkę, tyle ze w przeciwieństwie do SAAB tu mamy to na poziomie mniej więcej L kak Lubow

    r_ADM
    Uczestnik
    #38854

    Spojlery.

    cała wielka operacja, która miałą 'asa' upolować poszła w diabły.

    a nie na tym, zebyu ochroniac statek wydobywczy ?

    Na tym, że 'asa' upolowała jedna osoba, która bez żadnego planu poleciała i po prostu go rozwalila (no fakt, tu sie szarpneli, były całe dwie)

    jedna to znaczy ktora ?

    Na tym, że ów zwycięzca leci tylko dlatego, że ma taką zajawkę.

    no prosze a ja myslalem, ze to Apollo wyslal Starbuck i ta druga porucznik na patrol.

    No i w końcu na tym, że przez całą resztę odcinka mamy jedna wielką obyczajówkę, tyle ze w przeciwieństwie do SAAB tu mamy to na poziomie mniej więcej L kak Lubow

    wolalbys, zeby sie wiecej postrzelali rozumiem ?!

    Cross
    Klucznik
    #39070

    SPOJLER 2x15

    Dla mnie osobiście ciekawy odcinek. Cała ta "obyczajówka" pogłębia postaci pilotów, obrazuje ich frustracje, ciągłe napięcie, z którymi radzą sobie jak LUDZIE (alkohol, jazdy psychiczne). Klimat ze Scarem też fajny, odrapany "kask" wielokrotnego" mordercy - podobało mi się 🙂 .

    Gosiek
    Uczestnik
    #39076

    SPOILER ZONE

    Dla mnie BSG 2x15 to kolejny świetny odcinek, nie widzę w nim żadnego sciągania z innych seriali ani tym bardziej nie jest to dno i szczerze mówiąc, to nie wiem Coen, jak na coś takiego wpadłeś. Zastanawia mnie, co w tym odcinku jest wg. Ciebie na kiepskim poziomie, bo ja takich rzeczy nie znalazłam, może jedynie lekki chaos w prowadzeniu akcji i kamery (który uważam za celowy) oraz nieco już drażniące powroty do przeszłości i nakręcenie kolejnego odcinka w manierze "XX godzin temu...", ale nie są to duże minusy.

    Natomiast do treści odcinka nie mam żadnych zastrzeżeń, to kolejny po Black market epizod, w którym mamy okazję zobaczyć jak wygląda to "mniej oficjalne życie" - tym razem wśród pilotów. Gdy go oglądałam, przypomiało mi się świetne Final cut, które prezentowało podobną tematykę, pozwalało nam zajrzeć w życie prywatne pilotów Viperów. Tym razem głownymi postaciami nie są (jak się ostatnio przyzwyczailiśmy) Adama i Roslin, oboje są na dalekim planie w tym odcinku. Cała akcja skupia się na Starbuck i Kat, z Apollem i kilkoma innymi pilotami w tle. Mamy okazję poznać nieco inną Karę, zobaczyć i zrozumieć dlaczego się zmieniła... Mamy też możliwość spojrzenia z nieco innej strony na Cylonów, na zmianę ich taktyki walki a przy okazji uzyskać kilka nowych informacji na ich temat. Dla mnie to wystarczająca mieszanka żeby złożyć dobry epizod i tak się stało. Odpoczynek od wielkiej polityki oraz Gaiusa Baltara i jego kobiet był świetnym pomysłem i dobrze zrealizowanym.

    GWYNBLEIDD
    Uczestnik
    #39078

    MOZLIWE SPOJLERY

    No ja takze skonczylem Scara i tez uwazam go za dobry epizod choc moze nie wybitny glownie przez troszke nudzace juz wstawki typu "88 godzin wczesniej". Tak jak pisze Gosia po Black Market gdzie widzielismy zycie floty za kurtyna teraz mamy to samo jesli chodzi o pilotow. Podoba mi sie pomysl z ciezkim przeciwnikiem w postaci odrodzonego kilka razy cylonskiego Raidera. Pomysl z pewnoscia niezly podobnie jak jego wykonanie bo sekwencje walki sa trzeba przyznac interesujace. Poza tym w odcinku dostajemy informacje ze flota Viperow ma szanse zostac odbudowana a to dobra wiadomosc dla floty 😉 Ladnie pokazano Kat ktora od Final cut zeszla na dalszy plan a jak sie okazuje jest chyba w chwili obecniej jedna z leszych pilotow i dobrym materialem moze nie od razu na postac pierwszego planu ale z pewnoscia na drugoplanowy mocny charakter. Draznie mnie niestety Helo ktory chwilami staje sie statysta w odcinkach pojawiajac sie epizodycznie i malo wnoszac do akcji ;> I jak widzimy dwa battlestary daja flocie wieksze pole manewru. A to moze tylko wyjsc jej na zdrowie. Co do sposobu filmowania i chaotycznosci akcji - to chyba byl tego typu odcinek pomyslany troszke tak jak "shizy" Starbuck. No i jeszcze jeden plus - nie bylo Baltara ;D Podsumowujac - zblizamy sie do konca sezonu i zapewne scenarzysci cos nam szykuja (bedzie sie dzialo w 18 odcinku - Downloaded ;)) a Scar byl dobrym lacznikiem miedzy sekwencja z Pegasusem a finalem 😉

    PS. W kwietniu w Vancuver maja sie rozpoczac zdjecia do 3 sezonu 😉

    Krusty
    Uczestnik
    #39097

    Coen odpuściłbyś sobie to bezpodstawną krytykę, którą uprawiasz ostanio. Ja rozumiem że atlantis i sg1 opuściły strasznie poziom ale to nie powód by atakowac bez argumentów bsg ;)....Co do ostanich odcinków nie mam jakiś większych zarzutów, no może jeden Moore cały czas mnie zaskkuje 😉 może to dziwne ale zawsze po odcinku oczekuje czegoś innego niż dostaję, np. Fisk którego już polubiłem a tu nagle... czy też ostatni odcinek.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 196 do 210 (z 620 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram