Forum › Fantastyka › Battlestar Galactica › Battlestar Galactica
Portal Gazety jest lepszy w dwóch miejscach: wspomina o innych (poza miniserialem) odcinkach i nie używa formy "cylony".
A tutaj znajdziecie zapowiedz emisji 😉
Zapowiedź jest niestety typowa dla TVP czyli wskazująca na kompletny brak wiedzy jej autora (a może tylko tłumacza?) na temat filmu, który opisuje. Do tego godzina emisji - w piątek wieczorem, po 22, gdy spora część (jeżeli nie więszość) tzw. grupy docelwej serialu baluje z okazji weekendu i odreagowuje tydzień spędzony w pracy lub na uczelni... To niestety nie wróży zbyt wielkiej oglądalności, a potem oczywiście znów usłyszymy, że sci-fi ma małą widownię, więc nie opłaca się go kupować. Dobrze, że TVP kupiła miniserię BSG, źle, że nie stara się jej wypromować, ale spycha w programie na miejsce, które imo nie daje temu filmowi zbyt wielkich szans na zdobycie widowni.
i juz sie zaczelo typowo polskie narzekanie :Ppo pierwsze co masz na mysli mowiac spora czesc grupy docelowej ? BSG to nie jest serial tylko i wylacznie dla ludzi mlodych, myslalem, ze to oczywiste. piatek o 22 to calkiem niezla pora. oczywiscie moglaby byc lepsza, ale nie jest zle. btw w stanach bsg jest puszczane wlasnie o 22.
i juz sie zaczelo typowo polskie narzekanie 😛
Jeżeli chodzi o jakość opisu zaprezentowaną przez TVP to niestety jest na co narzekać, chociaż w ich wykonaniu to już w sumie norma. I niestety nie tylk ich, ale to już temat na inną dyskusję.
po pierwsze co masz na mysli mowiac spora czesc grupy docelowej ?
Dla mnie grupa docelowa tego serialu to nie jest tylko młodzież tzw. szkolna czy też studenci, ale też większość trzydziestolatków. Nigdy i nigdzie nie twiedziłam, że jest to serial jedynie dla ludzi młodych. A imo piątek od 22 do 24 to nie jest najlepsza godzina, ostatecznie dobre i ciekawe pozycje z gatunku sensacji czy sci-fi można spokojnie emitować o o godz. 20 i w takim czasie widziałabym właśnie BSG - podobnie jak dzieje się to z Lost czy ew. o 21 jak Desperate Housewives.
btw w stanach bsg jest puszczane wlasnie o 22.
Ale nie kończy się koło północy. 😉 Zobaczymy co z tego wyjdzie, zwłaszcza jeżeli chodzi o tłumaczenie - te bywają różne.
Zapowiedz jak zapowiedz, mogla byc o wiele gorsza. Nie ma kwiatkow w stylu "dzielna zaloga". Opisali w krotki i prosty sposob fabule.Co do grupy docelowej, nie szufladkowalbym jej wiekiem.Narzekasz :Ptvp puszcza jeden z najlepszych seriali sf w nienajgorszym czasie antenowym. Od 22 do 24 w piatkowy wieczor to pora zdecydowanie osiagalna dla przecietnego widza.
Zgadzam sie z r_ADM'em ze pora wybrana na BSG nie jest najgorsza. A moim zdaniem chyba najlepsza jaka mozna bylo wybrac. Nie wyobrazam sobie bowiem scenariusza w ktorym film mialby duza ogladalnosc dajmy na to w sobotni wieczor czy tez juz calkowicie w niedzielny wieczor 😉 Ja mam tez dodatkowy argument - zdaze na emisje wrocic z pracy ;D
Mi się wydawało, że czas emisji jest najlepszy z możliwych. Jest w tzw. prime time, a do tego w piątek. I ciekawe po co ściągałem przez 2 miesiące tego pilota??? Dobrze, że Losta nie zacząłem.Tak odbiegając to widzę, że TVP zmienia swój profil. Zwiększa się w razmówce udział filmów i seriali SF. Może kiedyś wróci trek?
Faktem jest, że telewizja nie jest w stanie dogodzić każdemu. Jednak w tej kwestii bardziej jestem skłonny zgodzić się ze zdaniem Gosi. Piątek to mimo wszystko dzień, w którym ludzie, zarówno młodsi jak i starsi, organizują sobie wszelkie rozrywki, spotkania i imprezy aby odreagować tydzień ciężkiej pracy. Sam osobiście zaliczam się do tych ludzi, gdyż jest to po prostu jedyna okazja wyskoczenia gdzieś w tygodniu. Już bardziej neutralna wydaje mi się pora emisji chociażby takiego LOST'a w wieczór czwartkowy. Kto może sobie pozwolić to sobie obejrzy przed snem tudzież w przerwie przygotowań do następnego dnia...Osobiście uważam, że już nawet sobota byłaby bardziej trafna niż piątkowy wieczór. Ale jak już zostało powiedziane - dobrze, że w ogóle jest.Tymczasem przeglądając nową gazetę z programem ponownie śmiać mi się chciało widząc wszelkie zapowiedzi. Po pierwsze zdjęcie, które chyba pochodzi z jakiegoś innego filmu (William Adama, ale ubrany na biało i jakiś młody, jeszcze nie siwy ;P). Po drugie znana nam już kiepska zapowiedź. Po trzecie - mało jakoś rozreklamowany, i tylko dwie na trzy gwiazdki... oh well... Dam sobie uciąć paznokcia, że potem będzie marudzenie, że takich filmów się w Polsce nie ogląda... Tak czy inaczej, zachęcam wszystkich co nie widzieli jeszcze (są tacy?) do obejrzenia, oraz abyście polecili serial i znajomym... Aczkolwiek tego chyba mówić nie muszę ;>.
Według mnie z tą pora emisji to jest tak, jak dla filmu s-f jest niezła, jesli mieliby o tej porze dac serial to raczej niedobrze. Rzeczywiscie w USA nadają serial tez pozno, tyle tylko ze BSG jest czescią Sci-fi Friday razem z SG1 i Atlantis. Problem z TVP jest taki ze w jej dzialaniach prozno szukac logiki, wiec nie spodziewam sie zeby to byl poczatek powaznego podejscia do s-f. Gosiek ma racje z grupa docelową, tylko w TVP takimi rzeczami sie nikt nie przejmuje. Wolałbym zeby za s-f zabrała sie jakas stacja komercyjna, wtedy liczylby sie zysk z reklam i ktos by sie 2 razy zastanowil. Ja poki co licze na TV Torrent.
I jak tam wrażenia po pierwszej części pilota BSG w polskiej telewizji? 😉 Moje są mieszane... Cieszę się, że miałam okazję zobaczyć to w tv i jeszcze raz przypomnieć sobie dlaczego lubię ten serial, ale niestety mam kilka zastrzeżeń, zwłaszcza do strony technicznej emisji. Imo główne wady to wyraźne pogorszenie jakości obrazu w stosunku do oryginalnej (oj majstrowanie przy rozdzielczości nie jest fair), co niestety było widać. Drugi minus to równie wyraźne pogorszenie jakości dzwięku, co skończyło się niemal całkowitym wyciszeniem tła, a wraz z nim przepięknej muzyki, która stanowi nieodłączny element tego serialu i bierze duży udział w budowaniu jego klimatu. Szkoda, że nie bardzo mieliśmy możliwość to usłyszeć. Odgłosy tła jakoś już przeboleję. ;)Wiem, że lektor musi być słyszalny i dlatego wycisza się tło, ale tu nieco przesadzono... A co do samego lektora było różnie, ale dla mnie był zbyt monotonny, brzmiał trochę jak maszyna... Chociaż nie było bardzo źle, ale i nie rewelacyjnie. Za to całkiem przyzwoicie wypadło tłumaczenie. Oczywiście nie ustrzegło się ono kilku widocznych wpadek, ale nie było rażących błędów, które mogłyby widza zwalić z fotela. Ogólnie całość "lokalizacji" oceniam na jakieś 4- i gdyby nie ta muzyka, to pewnie dałabym wyższą ocenę. ;>PS. A wracając do godziny emisji to jednak imo nie była najszczęśliwsza - niemal wszyscy moi znajomi, których zachęcałam do obejrzenia BSG stwierdzili, że albo wtedy odreagowują tydzień pracy w pubach/na imprezach lub wyjazdach albo odsypiają zaległości i nie mają ochoty siedzieć do północy przed telewizorami, że wcześniej to chetnie, ale nie o tej godzinie... Ale to tak na marginesie. ;>
Jeśli chodzi o obraz to mnie irytowało jedynie mrowienie ekranu (no chyba, że mam coś nie tak z TV :>). Reszta wyglądała przyzwoicie tudzież "wystarczająco" ;>. Może dlatego, że już przywykłem do oglądania filmów z nienaturalnym obrazem.W kwestii udźwiękowienia zgodzę się całkowicie. Lektor był za głośny, tudzież tło było zbyt ciche. Chyba największy minus całego filmu.Lektor i tłumaczenie... o ile to drugie jak już wspomniała Gosia prezentuje się całkiem nieźle (szczególnie jak na polską telewizję) o tyle ten pierwszy był taki 'bez jaj'. Po prostu dali człowiekowi kartkę aby odczytał dialogi - zero emocji czy też wczucia w sytuację. Aczkolwiek z biegiem czasu szło się przyzwyczaić i przymknąć oko (a raczej ucho). Myślę, że wielu ludzi już zdążyło do takiego poziomu się przyzwyczaić.A pora emisji jak już mówiłem i jak mówiła Gosia - kiepska. Ja także zachęcałem wiele osób aby obejrzały, lecz niestety, albo zajęta albo poza domem... Co jak co, ale piątek wieczór to chyba najgorsza pora na dobre filmy. Bardziej trafna naprawdę wydawałaby mi się sobota wieczór tudzież dowolny dzień tygodnia poza piątkiem (jak np. czwartkowy LOST). Pozostaje liczyć na to, że jeśli TVP1 zdecyduje się na emisję całości serialu, to będzie to jakikolwiek inny dzień niż piątek.
Ja wypowiem się jako osoba, która widziała BSG po raz pierwszy w życiu. Jakości obrazu z oczywistych powodów nie ocenię, bo nie mam z czym porównać. Lektor był odrobinę drętwy, ale nie przeszkadzało to za bardzo w oglądaniu. Muzyki w tle praktycznie nie słyszałem - zakładam że wiele straciłem.Zaś co do fabuły: Tu można mieć jeden poważny zarzut - póki co jest strasznie przewidywalna. No i mam jeszcze kilka niejasności logiczno-technicznych, ale poczekam z nimi do drugiej części, być może się wyjaśnią.
Muzykę czasaaamiii było słychać... to znaczy że jest jej więcej, tak samo dobrej? :DUdało mi się wysiedzieć tylko dzięki wcześniejszej drzemce, ale do takiego oglądania już się zaczynam przyzwyczajać, CSI leci jeszcze póżniej :/Fakt, na razie fabuła nie jest zbyt zaskakująca... ale to tylko pierwszy odcinek - po opiniach, które słyszałam, zakładam, że się nie przeliczam 🙂
Tak sobie czytam te opinie na temat polskiej wersji BSG i dochodze do wniosku ze jednak w naszym kraju ludziskom sie nie dogodzi 😉 A ja powiem ze mi ani pora emisji ani dzwiek itd. itp. nie przeszkadzal ;>. Tym bardziej nie przeszkadzal lektor ktory imho podkladal tekst pod o ile mnie pamiec nie myli oba Terminatory i kilka innych filmow z "branzy" sci-fi. Obejrzalem na duzym ekranie pilota i musze powiedziec ze nie zaluje. Sporo detali ktorych na komputerowym ekranie nie widac dalo sie zaobserwowac w tv. Podsumowujac - jestem zadowolony ze BSG trafilo do polskiej tv. Bo jak nie byc skoro to pierwsze dobre sci-fi jakie u nas puszczono od wiekow ;>. I wole patrzec na to calosciowo jako zalete a nie szukac na sile wad i niedoskonalosci.
Co do muzyki to tylko w jednej ze scen wyraźnie współgrała z akcją - w momencie gdy Baltar wchodzi na pokład promu na Caprice - i istotnie efekt był świetny. Co do odbioru w Polsce zaś, to podobał mi się komentarz, że liczba osób odwiedzających sajfaj.net była w piątek trzykrotnie wyższa niż zazwyczaj 😉
