Forum › Fantastyka › Inne sci-fi i pozostałe gatunki › Andromeda
"Andromeda" nie podobała mi się wogóle - jednak to nie powód, by nie podobała się innym. Oglądałam wyrywkowo, bo w przeciwieństwie do wielu z Was nie wstydzę się tego, że oglądałam Herkulesa, a nawet go lubiłam, choć to wyjątkowo kretyński serial. Miał jednak swoje piękne momenty, zwłaszcza w pierwszych seriach, nim niejako wyczerpały się wątki z greckiej mitologii i scenarzyści jęli sięgać do germańskiej, skandynawskiej i diabli tam wiedzą, jakiej. Kevin Sorbo to miły aktor i gdyby "Andromeda" była odrobinę ciekawsza, darowałabym jej niedoróbki i oglądała, jak leci. Niestety, już po paru próbach zanudziłam się na śmierć.
Dla mnie AND to przykład bardzo dobrego pomysłu na serial (kontretnie na "Star Trek - Jeszcze następne pokolenie") z interesująco pomyślanymi postaciami i technologiami zarżniętego najpierw przez konflikty spadkobierców Roddenberry'ego z Paramountem, a potem przez nieudolne wykonanie.Serial, który w jakimś sensie "spotyka się" z ENTkiem, przynajmniej w jego pierwszych sezonach. Kolejny dowód, że gdy zabrakło Roddenberry'ego epigoni się pogubili.
Do pewnego momentu da się oglądać nawet z ciekawością, ale potem oglądałem tylko dla ładnych dziewczyn. Najciekawszą postacią jest "Słoneczko", a odcinkiem kiedy to wyrzucają ją w przestrzeń by ratować.
Do pewnego momentu da się oglądać nawet z ciekawością, ale potem oglądałem tylko dla ładnych dziewczyn.
W AND zaszło zjawisko odwrotne niż w ENT - ENT podonosił swój poziom z sezonu na sezon, AND z upływem czasu psuła się i "baśniowiała".
A można było z tej historii wycisnąć tak wiele...
TU moje rozważania na ten temat:
No to życzę sukcesów w pokonywaniu oporu materii, która za jasną cholerę nie chce być człowiekowi posłuszna.A co do ENT, to sądzę, że gdyby dano mu szansę, to gdzieś w ósmym sezonie mógłby być nawet-nawet. Mnie się zresztą podobał. nie mam wyrobionego smaku
A co do ENT, to sądzę, że gdyby dano mu szansę, to gdzieś w ósmym sezonie mógłby być nawet-nawet.
Dla mnie był np. lepszy od VOY. Zresztą VOY był chyba najgorszym z seriali nawiązujących do dziedzictwa Roddenberry'ego - ENT przewyższał go próbą łatania luk w trekowym kanonie, AND (i tu płynnie wracamy do tematu) pomysłowymi nowymi technologiami i gatunkami.
VOY był najbardziej niesamodzielny, prawdę mówiąc (i tu gładko wracamy do tematu) wolałbym zamiast niego zobaczyć AND nakręconą jednak w ciągłości z ST i mniej infantylną (to historii upadku-i-odrodzenia UFP mrok w stylu DS9 nawet by pasował).
Zresztą ENT też by można przerobić na przyzwoity serial za cenę kilku poprawek, ale to już inna historia.
Zresztą ENT też by można przerobić na przyzwoity serial za cenę kilku poprawek, ale to już inna historia.
Co gorsza, historia już nie do wykonania. Szkoda - zmarnowali bardzo dobry temat.
Szkoda - zmarnowali bardzo dobry temat.
Trzy bardzo dobre tematy - AND, VOY i ENT. (DS9 w dużym stopniu w sumie też.)
NIe wiem czemu uwarzasz że VOY to zmarnowany temat, mi tam sie podobał i jeśli dobrze pamiętam nie wypadł tak źle w dziale "Najlepszy odcinek lub film Star Trek". A co do Andromedy to da sie to oglądnąć, choć rzeczywiście przysina sie przy nim tak mniej więcej od 2 sezonu.
Ja właśnie jestem w trakcie drugiego sezonu serialu "ANDROMEDA" może to nie jest wybitne dzieło sztuki kina sci-fi, ale da się obejrzeć, ukazana jest tam dosyć fajnie dobrana załoga andromedy , prawie jak z serialu FARSCAPE też są tam zróżnicowane postacie, gdzie osobowość każdego z osobna załogi jest bardzo wyrażna.
Witam po długiej nieobecności na forum i odświeżam temat :)Andromeda oczywiście nie jest jakaś wybitna ale po obejrzeniu wszystkich sezonów w ciągu tygodnia stwierdzam że to dobry serial scifi. Czytając wasze wypowiedzi odnosze silne wrażenie że oceniacie ten serial przez pryzmat Kewina Sorbo który dla wszystkich był, jest i będzie już zawsze Herkulesem.
Szkoda - zmarnowali bardzo dobry temat.
Trzy bardzo dobre tematy - AND, VOY i ENT. (DS9 w dużym stopniu w sumie też.)
Może Andromeda to rzeczywiście nieco zmarnowany temat aczkolwiek moim zdaniem też nie do końca. Obejrzałem kilka odcinków i dalej jakoś nie bardzo chciało mi się kontynuować. Moim zdaniem to jest niezły serial ale dla młodzieży w wieku do lat 15 🙄 Ale na pewno nie zgodzę się z opinią że VOY, ENT, DS9 to zmarnowane tematy :yo:
Dzięki Romek, dzięki tobie czuje się o wiele młodziej 🙂
