Nie kłóćcie się, jeden woli to, drugi tamto, jeden TOS, drugi "Smak twoich ust", a trzeci "Pokemona" lub "Hannah Montana" (brr). Trudno, tak urządzony jest świat. Ja tam całą tę pseudojapońszczyzne w typie 'Dragonball", "Shaolin", "Bakugan" czy inne taki, osobiscie uważam za jedną wielką pomyłkę. Jak powiada pewien Wolkanin: "Możesz się ze mną zgodzić, albo być w błędzie."