Forum › Fantastyka › Inne sci-fi i pozostałe gatunki › 9 najlepszych seriali science-fiction
Nawet mi to przez myśl nie przeszło
W ogóle bym Ciebie o to nie posądzał. Ale choć faktycznie i moja przygoda z ST zaczęła się od TNG, to teraz seria ta zajmuje u mnie 3 miejsce. Bądź drugie na równie z Voyem. Pierwsze jest DS9 którego de facto w całości jeszcze nie widziałem, ale wystarczająco dużo by wiedzieć, że jest najlepszym Trekiem.
W ogóle bym Ciebie o to nie posądzał. Ale choć faktycznie i moja przygoda z ST zaczęła się od TNG, to teraz seria ta zajmuje u mnie 3 miejsce. Bądź drugie na równie z Voyem. Pierwsze jest DS9 którego de facto w całości jeszcze nie widziałem, ale wystarczająco dużo by wiedzieć, że jest najlepszym Trekiem.
No, co ty takie herezje wygadujesz 😉
DS9 i STV na 1 miejscu... o tempora o mores - zbliża się koniec znanej cywilizacji... 😮
Dla mnie nic, absolutnie żadna siła nie obali z piedestału Picarda (każdy, kto twierdzi inaczej proszony jest o przeczytanie wiadomości z obrazka w podpisie)
Drugie miejsce zajmuje Kirk ze Spockiem 🙂 (ach te wdzianka te gadżety XD )
a reszta serii gdzieś tam za nimi.
Ja bym tam jeszcze włożył Doktora Who... Co za serial... co za namiętność oglądania.... :>
Ja ostatnio oglądam wszystkie treki oprócz Voya, którego widziałem niedawno i najlepiej mi się ogląda TOS i DS9, a ENT i TNG jakoś słabiej mimo, że TNG jest bardzo dobre, a ENT całkiem dobry.
Ja bym tam jeszcze włożył Doktora Who... Co za serial... co za namiętność oglądania....
Ku woli ścisłości mówisz o oryginale ?
Ja ciągle nie daje rady zaskoczyć DS9 :huh:
No, co ty takie herezje wygadujesz
No niestety tak jest. Do TNG mam ogromny sentyment, ale jakoś nie mogę wrócić do niego na więcej niż kilka odcinków. Voya lubię, bo prezentuje ogólnie pojętego ducha przygody i po prostu lubię te postacie. TOSa lubię, bo to ikona Treka, Spock i Kirk jako tacy są nie do podrobienia (nie tyle sami aktorzy, bo nowe nabytki w XI świetnie dają radę), po nich ani Picard, ani inni nie są już tacy sami.
po nich ani Picard, ani inni nie są już tacy sami.
Po nich nic nie jest już takie samo 😆
Ale Picarda będę bronić jak niepodległości !!
a wracajac do tematu, o ile dobrze liczę, w tej 9 sa 2 seriale Roddenberrego - miał jednak gosć wyobraźnie Chapeaux bas !
Ale Picarda będę bronić jak niepodległości !!
Żeby nie było, Picarda jako postać lubię tak samo jak Sisco, Janeway, Kirka i nawet Archera (kolejność przypadkowa).
Ku woli ścisłości mówisz o oryginale
Oryginału już niestety nie obejrzymy. Pierwsze dwa sezony poszły do piachu. Ale jeśli chodzi o pierwszą serię 1970-1989 bodajże... w moim skromnym mniemaniu krwawa była choć krwi właściwie to tam trochu mało było. Druga to już bardziej psychologiczne podejście, ale i tak ostre. Oby dwie serie są świetne.
Po nich nic nie jest już takie samo 😆
Ale Picarda będę bronić jak niepodległości !!
Gusta bywaja różne, jak słusznie zauwazył Lemoniadowy Joe. Ja tam bedę bronić TOSa i jego załogi na warpie, z narażeniem życia, i smierci. Orkiestra, Marsz Gladiatorów!
Tak się licytowaliście przy tej krótkiej liście to ciekawe co powiecie na taką o wiele obszerniejszą.The Top 100 Science Fiction/Fantasy Shows dzięki temu jest w czym przebierać.
Celowo dałem link od końca aby można było samemu prześledzić listę do miejsca 1 a na nim..... 😛 nie będę zdradzał bo to trzeba samemu zobaczyć.
Zdradzę tylko ,że np jeden z ST zajmuje miejsce 13. 😀
Jak dla mnie lista jak to lista z wieloma "pozycjami" bym się nie zgodził i pozmieniał ich numerację a o niektórych programach to chyba pierwszy raz czytam.
W każdym razie dobrze to wcześniej ktoś tu ujął ,że jak zwykle na umiejscowienie w zestawieniu mają największy wpływ osobiste sympatie i antypatie do poszczególnych produkcji.
Ta lista woła o pomstę do nieba.
Boże widzisz i nie grzmisz
Yes! Nareszcie Thunderbirds (pozycja 63) znalazło się na takiej liście! 😀 Fajnie że pojawiają się seriale, które zazwyczaj zostają pominięte. Przykładowo - Avengers. Niemniej - pozmieniałbym trochę kolejność...
Kto dał Kleszcza tak wysoko? 😛
I Battlestar za nisko, a z kolei za dużo Star Treków na pierwszej stronie 😛
Nie wiedziałem, że Knightrider, Trzecia planeta od słońca i Alf to seriale S-F.Cowboy Bebop strasznie nisko (23). Kleszcz (the Thick) to jakaś pomyłka - to dobry serial, ale bez przesady nie ma porównania z Futuramą, która jest tylko oczko wyżej.TNG i DS9 strasznie daleko od siebie, dla mnie to dziwne.He-Man? W takim razie gdzie Generał Daiymos? :PTak czy inaczej widziałem tylko około 15 z seriali z listy - jestem bardzo nie na bieżąco.
