Tyle, że to nie tylko moje zdanie, a opinia która wiele razy już była powtarzana, przez znawców gatunku. I ja się w pełni z tym zgadzam. Obcy nie jest personą, ale Ripley nie tłucze się z własnymi myślami, lecz z bestia, a ta jako taka posiada ludzkie cechy (fizyczne), zatem jest personifikacją. To umowna walka z tym co siedzi w nas, z tym, czego boimy się w życiu. Zupełnie jak z szatanem, ten też jest personifikacją, uosobieniem zła.