Bez takich proszę. Innymi słowy - jna jakiej podstawie twierdzisz
( że nic nie wiem o Polsce ) no właśnie Barusz...
To było nader delikatne ujęcie - uwierz mi.
O czy Ty piszesz? Większość Polaków nawet nie wie, czym się różni np. spółka komandytowa od komandytowo-akcyjnej. Podobnie jest w Niemczech czy we Francji. To naturalne.
Pod takie zestawienie i wniosek można podciągnąć wszystko z praktycznie każdej dziedziny wiedzy.
Można jaśniej?
Co do wymienionych autorów:
1. Ich nie czytałeś.
2. Czytałeś nie zrozumiałeś.
3. Czytałeś i nie przyjmujesz do wiadomości. Własne są lepsze.
Czytałem, a kiedyś nawet wierzyłem. Potem zetknołem się z rzeczywistością.
Weźmy klasyczny, omawiany zawsze gdy idzie o giełdę przykład. Czy zapis na rachunku z centralnym depozycie ma mieć znaczenie dekralatywne czy konstytutywne. Wszyscy chyba się zgodzą, że jest to typowy przypadek: liberalizm vs jego brak. I po zastanowieniu 90% opowie się za weresją nielibelarną. Bo można wprowadzić zasadę DvP, ograniczyć Herrstatt Risk prawie do zera, ograniczyć rolę funduszu gwarancyjnego itd.. A kto mi poda argumenty na rzecz rozwiązania liberalnego?
Swiat jest bardziej skąplikowany niż się Wam wydaje, zapewniam.