Pamiętam, że wiele osób się cieszyło na możliwość powrotu Jericho i nici z tego wyszły. To raczej próba ściągnięcia widzów oietnicami. No ale jak mówię tym razem to nie Netflix.
Szczerze? Przez ostatnie dwa lata dzięki uprzejmości Netflix nasłuchałem się tyle o możliwości reaktywacji skasowanych seriali z Jericho na czele, że już chyba w nic nie uwierzę dopóki tego faktycznie nie zobaczę. Co prawda to nie Netflix ale ziarno zostało posiane.
Tak konkretnie ta chińska baza na księżycu to ma mieć jakiś konkretne przeznaczenie czy tak chcą sobie tam budować bo ich tam jeszcze nie było? Jakoś laboratorium wspomniane w artykule do mnie nie przemawia.
Jak dla mnie SGU było po prostu falstartem. Nie jestem ekspertem od produkcji filmów ale moim zdaniem gdyby najpierw jednak zdecydowali się zrobić filmy kończące SG-1 i SGA i zrobili je właśnie pod klimat jaki wpisali w SGU dodatkowo nawet wprowadzając bohaterów z serialu do filmu o wiele lepiej byłoby się niektórym przestawić na nową formułę.
Proponuję bombę. SGU ma takiego pecha, że nikt nie chce wyłożyć kasiorki na kontynuację albo chociaż jakieś do rzeczy zakończenie. Mimo petycji i chęci samych producentów sponsor się nie znalazł. Najbardziej dziwi mnie jednak to, że SGU miało słabą oglądalność będąc jedyną spece operą na rynku. Po jego skasowaniu fani tego typu produkcji zostali z niczym.
Może chociaż nakręcą pełnometrażowy dla zamknięcia wątków tak ja było z Firefly i Serenity?
Nie łudziłbym się specjalnie. To nie amerykanie, którzy potrafią się poświęcić dla fanów i skombinować zakończenie. BBC akurat nie ma wyrzutów sumienia. Coś im się nie sprzedaje to ucinają i do widzenia. W ciągu ostatniego roku to już 3 seria, która dostała taki cancel.
Muszę przyznać, że pierwszy odcinek naprawdę mnie zaciekawił. Może trochę za szybko w pewnym momencie akcja gnała do przodu ale rozumiem, że na potrzeby pilota musieli pokazać określony ciąg wydarzeń. Wyjątkowo nie razi mnie Jospeh w roli Merlina bo jakoś ten aktor nie zawsze mi pasował a tutaj wydaje się, że będzie dobrze. Artur nie powala na kolana nawet mnie trochę irytuje z tymi swoimi minami, po prostu nie mogę ścierpieć jak ktoś gra zmieszanego wytrzeszczając oczy jakby mu reżyser jakiś twardy przedmiot umieścił tam, gdzie słońce nie dochodzi ale przynajmniej dobrze pociągnęli jego wątek i nie wyskakuje od razu jak Filip z konopii ale miesza się w zeznaniach i postępuje naiwnie co jest akurat fajne.Co trzeba przyznać to otoczka jest całkiem niezła. Camelot wygląda ... okazale w tym swoim zaniedbaniu mam tylko nadzieję, że za szybko tego nie uprzątną.Do pełnej oceny trzeba będzie zobaczyć jeszcze kilka odcinków. Może coś z tego będzie. O ile dobrze kojarzę kiedy wejdzie w ramówkę będzie miał sporą konkurencję w postaci Game of Thrones. Co mnie razi w Camelot to właśnie ogranie na sprawdzonej formule przez co od razu wiadomo kto jest dobry kto jest zły.
Jako, że też mam sentyment do DS9 powiem tylko, że konkretna akcja faktycznie rozpoczyna się ale od 3 sezonu. Pierwsze dwa są faktycznie powolne stety, niestety ta seria ma bardzo długie wprowadzenie i rozumiem dlaczego niektórym może się nie podobać. Osobiście mi drugi raz oglądało się o dziwo lepiej niż za pierwszym.
Mi to się takie coś rzuca, że producenci tych seriali powinni się przenieść do Europy i robić np premiery w różnych krajach w tym samym czasem. Wygląda tak jakby po tej stronie oceanu bardziej doceniano tego typu produkcje.
Ale nie chodzi o pierwszy odcinek tylko o oglądalność każdego odcinka w dniu premiery. A ta leciała na łeb. W kulminacyjnym momencie miała poniżej miliona a to z perspektywy stacji już sięganie dna. Osobiście tego nie rozumiem ale kto zrozumie amerykańskiego widza.
Musisz wziąć pod uwagę, że nie robią tego dla nas tylko dla amerykańskiego widza. Dla nich najważniejsza jest oglądalność w dniu premiery, a że Ci tego nie kupili to serial poleciał. Ostatnimi czasy w Stanach w ogóle kiepsko przendą serie sci fi. Na topie są seriale kryminalne.
Dzisiaj wigilia czas nadziei więc trochę dobrych wieści. Producenci serii Stargate wypowiedzieli się oficjalnie, że nie zamierzają poddawać się z dokończeniem historii. Anulowanie serii przez syfy utrudni nakręcenie dalszego ciągu w przyszłym roku ale, że syfy daje tak naprawdę tylko część pieniędzy na produkcję jest szansa, że z pomocą innej stacji uda się zakończyć historię w trzecim sezonie bądź filmie pełnometrażowym. Co prawda na tą chwilę nie warto się za bardzo napalać ale jak producenci mają dobrą wolę zakończyć serię to jest nadzieja, że coś może z tego wyjść. W źródle jest pełen artykuł odnośnie tej sytuacji.
Źródło: gateworld.net
Ja się tylko zastanawiam czy nie będzie to sprzężenie zwrotne po Caprice. W zasadzie ta seria to odpowiedź na zachciankę fanów, którzy tego co tu zobaczymy spodziewali się po Caprice. Na tą chwilę ciężko stwierdzić co z tego wyjdzie ale czuję po kościach, że Stargate'a nie zastąpi.
