nowy Kirk dostał kilka punktów.
Jak dla mnie nawet ten nieszczęsny Brian Gross z NV (fizycznie b. kirkowaty, ale aktorsko ciepłe kluchy*), ma więcej ikry, niż on. A szkoda, chciałoby się być dumnym z rodaka 😉 .
* Przynajmniej w regularnych odcinkach, w swojej debiutanckiej vignette miał charyzmę...
Policja temporalna... jak zwykle nie popisała się,
IMHO najlepszy ekranowy portret agenta, a raczej agentki, temporalnej dostaliśmy w fanowskim Horizonie. Tam była i przewaga technologiczna, i myślenie do przodu...
ps. Wracając do fabuły bieżącego odcinka - zasadniczo na plus policzę tam - zgodne z wykładnią Fontany - wyjaśnienie wczesnoTOSowych słów o Entku, jako statku zjednoczonej Ziemi, i fajną jednak chemię między La'an a tą wersją Kirka, natomiast zakończenie, hmm, ryzykowne... Czy ona przypadkiem nie spróbowała dokonać sporej zmiany historii, przerabiając praszczura 😉 na mniej przestraszonego, więc lepszego, człowieka?