Kupiłem omnibus tetralogi.
Niestety wydawca poleciał na łatwiznę i wrzucił nie przystające do siebie tłumaczenia. W 2001 wszystkie nazwy statków są spolsczone, w 2010 już nie, w 2061 Discovery pozostał Discovery ale resztę przetłumaczyli, 3001 jeszcze nie czytałem.
Dotychczas najlepiej wypada 2010. 2001 może i jest najbardziej pionierska, ale gorsza warsztatowo, autor może jeszcze nie miał wyrobionej lekkiej ręki. W 2010 opisy otoczenia i sytuacji na świecie są zgrabnie wplecione w akcje i nie odstają tak jak w 2001.
2061 wydaje się strasznie prostolinijna, mamy ładne opisy komety i Europy, ale fabuła gna do przodu nie stawiając w zasadzie przed bohaterami wyzwań. Jeśli dzieje się coś niebezpiecznego, to w zasadzie już na tej samej stronie znajdują rozwiązanie i wracają do łowienia ryb. No i ile można wspomniać o tym że Floyda żona zostawiła.
-
Ta odpowiedź została zmodyfikowana 3 lata przez
MarcinK.