Odpowiedź forum utworzona

Wyświetlanie 9 wpisów - od 1 do 9 (z 9 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Kazeite
    Uczestnik
    #21622

    "Łopotanie" flagi na "wietrze" rząd amerykański nie musi tłumaczyć, bo nie ma czego tłumaczyć :)Zacznijmy od flagi - flaga była nylonowa, rozwieszona na teleskopowo rozsuwanej poprzeczce (żeby nie zwisała smętnie :)). Ponieważ podczas lotu była ciasno zwinięta, to po rozwinięciu była pognieciona. Ponadto astronatuom przy rozkładaniu nie udało się poprzeczki całkowicie rozsunąć, więc na fladze porobiły się fałdy. Dlatego na zdjęciach flaga wygląda, jakby trzepotała na wietrze.Ale jak się uważniej przyjrzeć, to można dostrzec, że na większości zdjęć flaga jest w identycznej pozycji, co jest oczywiście możliwe tylko przy małym ciążeniu i braku atmosfery (i wiatru).A właśnie... małe ciążenie... Powiedzmy, że masz giętki kawałek drutu z ciężarkiem na końcu. Drugi koniec wbijasz w ziemię i trącasz ciężarek. Co będzie robił drut? Będzie się bujał wte i wewte.OK, a teraz zamieńmy ciężarek na flagę i obniżmy ciążenie do 1/6 ziemskiego, a potem wypompujmy atmosferę. Albo polećmy z flagą na Księżyc :)I teraz, jak trącimy taki giętki drut (tak naprawdę to była też rurka), to oczywiście też będzie się bujał wte i wewte. A przy braku atmosfery (nie ma wiatru, który by hamował flagę) i niższym ciśnieniu flaga będzie się bujała jeszcze przez długi czas.I tyle.Co śmieszniejsze zwolennicy teorii spiskowej tłumaczą tą "łopoczącą" flagę wentylatorami, które miały chłodzić sprzęt. Jakoś nie przyszło im do głowy, że ten "wiatr" jest dziwnie selektywny - oddziaływuje na flagę, ale na grunt już nie. 🙂

    Kazeite
    Uczestnik
    #21591

    Na przykładzie Jacksona widać, dlaczego istnieją ludzie, którzy nie wierzą w lądowanie na Księżycu. (Przy czym nie sugeruję, że Jackson w to nie wierzy 🙂 Przeciwnie, pochwalam postawę polegającą na zadawaniu pytań i słuchaniu odpowiedzi.)

    Po prostu patrząc na dostępne materiały mają na ich temat pewne wymagania - na przykład, że gwiazdy powinny być widoczne, albo że odciski stóp na księżycowej ziemi powinny być mniej wyraźne.

    Takie oczekiwania płyną z potocznej wiedzy - patrzymy w niebo i co widzimy? Gwiazdy. Biegniemy boso po plaży i widzimy, że na suchym piasku odciski stóp są niewyraźne. Więc nic dziwnego, że oczekujemy tego samego na zdjęciach.

    Ale niestety, taka potoczna wiedza często sprowadza nas na manowce...

    Jak wyjaśnił VolKhen, każdy, kto próbował kiedyś fotografować gwiazdy od razu by się zorientował, że gwiazd nie widać na zdjęciach, ponieważ czas naświetlania był zbyt krótki, by na kliszy dało się zauważyć wątłe światło gwiazd.

    Tak samo z odciskami - nie ma absolutnie żadnego powodu dla którego księżycowy piasek miałby się zachowywać tak samo jak ziemski piasek.

    I jeżeli ktoś, kto spostrzeże takie "anomalie" jest z gatunku tych, którzy za grosz nie ufają rządowi, to nawet przez myśl mu nie przejdzie, że to, co uważa za anomalię wynika jedynie z jego niewiedzy - o nie, będzie się cieszył, bo znalazł kolejne "kłamstwo" rządowe. 🙄

    Kazeite
    Uczestnik
    #20218

    Bah...

    Podłogę? Kochany, to wszystko jest z drzewa 🙂

    Co najmniej dwa razy musieli też naprawiać ściany, bo raz Frakes się trochę rozpędził i nie zdążył wyhamować przed ścianą... Efekt? Dziura w ścianie w kształcie Rikera 🙂

    Za drugim razem, jak kręcili "Best of Both Worlds", to z kolei Stewart zaszalał, zaczął się rzucać po mostku (bo Enterprise był niby w tym momencie atakowany), no i w końcu trafił na ścianę, i ściana przegrała. Chwila konsternacji... i Will Wheaton rzuca hasło: "Kapitanie, przebicie kadłuba na pokładzie pierwszym!" 😀

    Ale fakt, w drugim sezonie rzeczywiście dali grubszy dywan, między innymi (i tak go musieli zmienić, bo guziec grający targa zostawił im na dywanie mały "prezencik") 🙂

    Kazeite
    Uczestnik
    #20151

    Nie wiedziałem, że Hivision taki samuraj, że całe książki tłumaczy... 😯

    Czytałem te książki (na razie są dwie, z następnymi w drodze), i stwierdzam, że są... takie sobie 🙂

    Kazeite
    Uczestnik
    #20149

    Interesujący wywód, ale mam jedno pytanie - czy są to dane, czy tylko domysły. Bo np. to, że mostek Valdore to był mostek Enterprise-E da się zauważyć gołym okiem (co miało u mnie miejsce), dlatego pytam.

    O ile mi wiadomo, są to pewne dane - zebrane głównie na podstawie wywiadów, oraz poprzez zwykłe porównanie planów z Ex Astris Scientia.

    Chciałem też uzupełnić informacje o mostkach na podstawie filmu Star Trek 2. Otóż w tamtym filmie mostek USS Enterprise i USS Reliant to jedno i to samo studio, tylko nieznacznie zmodyfikowane.

    Tak, zapomniałem o tym wspomnieć 🙂

    Zmienili obicia, za plecami Khana wstawili turbowindę a stare zasłonili konsolami... i voila - instant Reliant 🙂

    Mostek Grissoma z ST3 zresztą też grał ten sam mostek - tym razem zasłonili tylko jedną turbowindę. 🙂

    Nie wspomniałem też o mostku Voyagera... ale nie ma w zasadzie co wspominać. Ot, grał samego siebie, wybuchł na nim pożar, który został szybko zdławiony przez spryskiwacze, które kompletnie zniszczył scenografię, więc trzeba go było odbudować, potem zagrał mostek USS Bellerophon w DS9, i to w zasadzie tyle.

    Kazeite
    Uczestnik
    #20135

    Ahem 8)

    Zapraszam uprzejmie na wykład pt. "Mostków trekowych historyja krótkam, czyli dlaczego niektóre mostki są podobne do innych." 🙂

    Zaczęło się od mostka Enterprise z TMP (tak nawiasem mówiąc gdyby stary mostek nie został rozebrany razem z resztą dekoracji, to mielibyśmy TOS phase 2 w 1972, z tymi samymi aktorami, dekoracjami itd)

    Mostek ten służył dzielnie przez pierwsze trzy filmy jako mostek Enterprise, a w czwartym filmie przemalowany w połowie na biało robił za mostek Enterprise A 🙂

    Oprócz tego mostek po lekkiej przeróbce służył jako mostek bojowy Enterprise-D, i jako mostek Stargazera i innych (po zaawansowanej przeróbce :))

    Generalnie mówiąc, jak we wczesnych sezonach TNG zobaczycie okrągłe pomieszczenie z niskimi monitorami na ścianach, to są duże szanse, że to jest ten mostek 🙂

    Dalej, w piątym filmie Shatner się szarpnał na nowy mostek, co niewątpliwie należy zaliczyć na plus tego filmu, jako że ten mostek zagrał jeszcze więcej mostków 😀

    Chociażby mostek Excelsiora... Mostek bojowy Enterprise-D (znowu :)), oraz mostki Prometheusa i Equinoxa.

    Mostek Enterprise-D dużo się nie nagrał... głównie mostki innych okrętów klasy Galaxy. Potem został przerobiony na potrzeby siódmego filmu i w tymże filmie zniszczony.

    W DS9 mieliśmy dwa mostki... Mostek USS Saratoga na początku, który chyba jest naszym starym znajomym mostkiem Enterprise-A oraz mostek Defianta. Mostek Saratogi też przewija się często w DS9... Np jako mostek Prometheusa klasy Nebula z odcinka "Second Sight" bodajże (o ile się nie mylę), oraz (Romulanie na widowni proszeni są o wzięcie proszków uspakajających) jako mostek Romulańskiego Warbirda! 😀

    Mostek Defianta grał, no cóż, inne Defianty, a po zakończeniu DS9 pokazywał się w VOY i ENT jako mostki obcych statków.

    Mostek Enterprise-E zagrał dwie role - samego siebie, oraz mostek romulańskiego okrętu Valdore z Nemesis (czyli wynika z tego że Romulanie równo jeżdzą na federacyjnym sprzęcie :twisted:)

    Dziękuję za uwagę 8)

    Kazeite
    Uczestnik
    #19905

    Napisałeś w artykule że Archer miesza się do cudzych spraw, więc nawiązałem do Pierwszej Dyrektywy.

    Więc powiedz mi, czemu Archer jak się pakuje w kabały, to zazwyczaj mówi "nie możemy ingerować", "zakłócamy rozwój społeczeństwa", itp? Np w "Communicator", żeby nie szukać daleko przykładu.

    A ty jak byś zobaczył spoconego i napalonego ludzkiego samca to byś się cieszył?  🙂

    Cieszyć bym się nie cieszył, ale jako Wolkan bym tych emocji nie uzewnętrzniał. 🙂

    Rzeczywiście masz rację. Wszystko właściwie zaczęło się zmieniać w 3 sezonie. Ale trzeba zauważyć że pierwsze dwa sezony np. DS9 były nudnawe... Mniej zaburaczone ale też nudnawe, więc z tego wynika że trzeba dać każdemu serialowi czas na rozgrzewkę.

    W sumie tak... dopiero w trzecim sezonie DS9 zaczął się rozwijać, a czwarty sezon osobiście uważam za "best Trek season... ever!" 🙂

    Kazeite
    Uczestnik
    #19878

    Hmmmmmmm. Dobrze powiedziane. Interesuje mnie jednak zatem czy widzisz jakieś pozytywy w tym serialu.

    Pozytywy?

    Przede wszystkim wieloodcinkowy wątek z trzeciego sezonu - to jest coś, co mi się zawsze podobało w trekowych serialach, więc ENT nie jest wyjątkiem.

    Generalnie mówiąc... trzeci sezon. Widać, że coś drgnęło, że ludzie się starają coś zmienić, aczkolwiek nie wiedzą dokładnie jeszcze, w którym kościele biją w dzwon.

    Co do błędów w innych serialach... Owszem, żaden serial nie jest od nich wolny, ale czy to usprawiedliwia Enterprise? Moim zdaniem nie. Jeżeli błędy są w dużej ilości, jest źle. Jeżeli w małej ilości, jest lepiej. A jak jeszcze fabuła jest interesująca, to już całkiem dobrze.

    Sprawa załogi:  

    Archer- sam napisałeś ż ludzie są nowi we Wszechświecie. Nie mają żadnych właściwie doświadczeń. Na jakiej więc podstawie Archer miałby przestrzegać Pierwszej Dyrektywy która jeszcze nie istnieje?

    Nie rozumiem stwierdzenia... Czy pytasz się, dlaczego Archer przestrzega nieistniejącej Pierwszej Dyrektywy?

    T'Pol- Biuściastych panienek było już wiele w ST więc Ent. niczego nie zmienia.

    Owszem, zmienia, jeżeli panienka oprócz pomienionego biustu nic do serialu nie wnosi. Tu owszem, przyznam, że od czasu, gdy pisałem tą recenzję sytuacja uległa zmianie na lepsze.

    Gdzie jest ta "szeroka gama emocji"? Ja osobiście jej nie zauważył (lub nie zapamiętałem gdyż 1 sezon już dawno temu oglądałem).

    To głównie pierwszy sezon właśnie, poczynając od "Broken Bow", gdzie T'Pol z odrazą melduje się Archerowi w jego gabinecie. 🙂

    Klub "Tępimy Wolkan" jest uzasadniony po pierwsze,

    Tak? A co z końcówką "Broken Bow", gdzie Archer się przyznaje, że nie lubił Wolkan, ale będzie się starał przemóc? Jakoś kiepsko mu wyszło...

    Hoshi Sato- rzeczywiście w pierwszym sezonie jej rola ograniczała się do niewielu epizodów, ale w trzecim jej rola się rozwinęła.

    Ty to wiesz, ja też to wiem, ale wiesz, nie cofnę się w czasie i nie uzupełnię artykułów napisanych po pierwszym sezonie o informacje z trzeciego sezonu 🙂

    dr Phlox- owszem przypominał AHM, ale już zdaje się w drugim sezonie jego charakter się rozwinął.

    Tak jak wyżej. 🙂

    Kazeite
    Uczestnik
    #19870

    No cóż...

    Wydawało mi się, że dość jasno przedstawiłem swoje racje, jakie błędy uważam za poważne, a jakie za "drobne, wręcz niezauważalne."

    Czy jeżeli ktoś dostrzega taki drobiazg jak te nieszczęsne sposoby otwierania drzwi to znaczy, że jest do tego serialu uprzedzony?

    Moim zdaniem nie. Jeżeli ktoś dostrzega takie szczegóły, to po prostu znaczy, że jest spostrzegawczy 🙂

    Ja tak po prostu mam - nieważne, czy coś mi się podoba, będę patrzył na ekran i starał się wyłapać tego typu błędy. 😛

    Natomiast jeżeli ten ktoś przywiązuje do tego typu szczegółów nadmierną wagę, to rzeczywiście może znaczyć, że jest uprzedzony.

    Czy ja przywiązuję do tego nadmierną wagę? Nie. Jasno i wyraźnie napisałem, że uważam to za drobny szczegół, oraz dlaczego o nim wspominam.

    Z tego też powodu wszelkie komentarze typu "autor jest uprzedzony" uważam za pozbawione podstawy.

    Na zakończenie chciałbym jeszcze zapytać Thengela dlaczego to niby uważa moje argumenty za "nonsensowne", bo jeżeli na tej samej zasadzie, co czepianie się najmniej wpływowego argumentu i na jego podstawie określanie mnie jako "uprzedzonego", to ta uwaga także jest pozbawiona podstaw.

Wyświetlanie 9 wpisów - od 1 do 9 (z 9 w sumie)
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram