SG-1, SGA, BSG, Firefly, B5 obejrzane, oglądam właśnie Farscape, i myślałem nad czymś poważnym, dlatego prosiłem was o radę.Wolę Science Fiction gdzie jest dużo science, zamiast fiction, tj. dużo gadania o nauce, o uzbrojeniu/osłonach czy teoriach kosmicznych. Stargate mi się podobało z powodu właśnie postaci Carter, która w wielu wypadkach mówiła o rzeczach opartych na prawdziwej nauce. Gdzieniegdzie wyzierał technobełkot, ale to nieodłączna część Sci-Fi. Ahhh maniacy sci-fi muszą się obejść smakiem. Jeszcze nigdzie nie widziałem serialu w którym omawiano by zasilanie i cewki railguna, albo budowy toroidu w dziale plazmowym ;)W tej materii o wiele lepiej zdają się książki.