Kometa średnicy 17 km niszczy wszystko w promieniu 3 600 000 km kwadratowych. Taka bomba musi pobudzić powierzchnie Marsa do zmian.
Oprócz tego kometa dostarczyłaby wiele tysięcy mikroorganizmów, które pozwoliły by na wstępną przebudowe marsjańskiej atmosfery.
Wody jest tam w dostatku, gdyż 4 m pod powierzchnią jest w postaci lodu
przynajmniej na 3/4 powierzchni globu.
[post="3973"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]
Pytanie brzmi czy kometa tej wielkosci nie spowoduje podniesienia chmury pyłu i erupcji np super wulkanu, który z kolei spowoduje obniżenie i tak juz sztucznie podnoszonej temperatury?
Łatwiej poprostu poszukac już uformowanej planety. 🙂